Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Alicja Ostrowska 03-09-2020 07:36:21

Ceny wieprzowiny ostro lecą w dół. Eksperci: Kluczem jest sytuacja w Chinach, ASF i koronawirus

Ceny wieprzowiny

Z raportu agencji badawczo-analitycznej Hiper-Com Poland i serwisu DING.pl wynika, że w wakacje wieprzowina w sklepach potaniała o przeszło 4%. Zmiana ta dotyczy średnich cen promocyjnych porównanych z ubiegłorocznymi. Ceny wieprzowiny ze spadkami na poziomie ponad 11% odnotowano w supermarketach, a o blisko 9% – w sieciach convenience. Natomiast w hipermarketach koszty zakupu nieznacznie wzrosły, tj. o 2,5%, a w dyskontach – o 1%. Eksperci podkreślają, że to pokłosie epidemii ASF-u i zawirowań na światowych rynkach, głównie chińskim. Dodają też, że przyszłe ceny w dużej mierze będą zależały od sytuacji eksportowej, a także od stworzenia szczepionki do walki z ASF-em i od zatrzymania pandemii koronawirusa.

Ceny wieprzowiny – latem taniej

W porównaniu z poprzednimi wakacjami średnie ceny promocyjne wieprzowiny zmalały w sklepach o 4,1%. Jak podkreśla Witold Choiński, prezes zarządu Związku Polskie Mięso, jeszcze większy spadek nastąpił w skupie i w zakładach. Rolnicy otrzymywali za towar o około 10% mniej r/r, co oznacza, że wyższą marżę generowały dyskonty i supermarkety. Ekspert dodaje, że na to, co się dzieje na rynku, wpływ ma sytuacja na świecie, a przede wszystkim – w Chinach. A tam w ubiegłym roku osiągnięto rekordowe poziomy cen.

Od kwietnia 2019 roku mieliśmy bardzo silny wzrost cen skupu trzody chlewnej, co wynikało z sytuacji w Chinach. To największy na świecie producent wieprzowiny. Mówiło się, że tam produkowany jest co drugi kilogram tego mięsa. Jednak pogłowie trzody chlewnej w Państwie Środka zmniejszyło się o ponad 1/3 ze względu na rozprzestrzenianie się afrykańskiego pomoru świń. Chińczycy po prostu zwiększyli import wieprzowiny do swojego kraju, a największym ich dostawcą pozostaje UE. Ale zaczęli też dogadywać się z Amerykanami, którzy mają nadprodukcję tego mięsa

– komentuje dr Magdalena Kowalewska, analityk sektora rolno-spożywczego w Banku BNP Paribas, która uważa, że ceny wieprzowiny są silnie uzależnione od rynku chińskiego.

Ceny wieprzowiny, a rynek unijny

Z kolei według Janusza Rodziewicza, prezesa Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP, trudno porównywać tegoroczne wakacje z ubiegłorocznymi. Dziś mamy do czynienia z pandemią, a wtedy jej nie było. Na rynku krajowym zapotrzebowanie na wieprzowinę nie zmniejszyło się, ale za to mniej eksportujemy do Unii Europejskiej i krajów trzecich. Wpływ na to ma mniejszy popyt na wieprzowinę w Chinach.

Ceny wieprzowiny w Polsce są uzależnione od tego, co dzieje się na rynku unijnym, szczególnie w Niemczech. To nasz główny partner handlowy. A tam za wieprzowinę w detalu trzeba było płacić coraz więcej. Tak działo się w drugiej połowie zeszłego roku i jeszcze na początku tego

– dodaje dr Kowalewska.

Jak stwierdza Karol Kamiński, dyrektor zarządzający w Grupie AdRetail, główne przyczyny obniżek w sklepach to koronawirus i epidemia ASF. Do tego dochodzi też specyficzny okres letni, który z reguły skutkuje tym, że są niższe ceny spowodowane mniejszą podażą żywca. Widać też, że na rynkach europejskich nie dochodzi do wzrostów. Sytuacja utrzymuje się na w miarę stabilnym poziomie.ceny wieprzowiny jakie 2

Wpływ pandemii na ceny wieprzowiny

W związku z koronawirusem zawalił się eksport z Niemiec do Chin. Okazało się, że za zachodnią granicą można stosunkowo tanio kupić żywiec czy surowiec magazynowy, tj. tusze, półtusze oraz inne składniki. I przemysł to zrobił, dlatego mógł zaproponować niższą cenę i jeszcze zarobić. Mówimy tutaj więc o czynniku pewnej polityki handlowej

– mówi dr Maria Andrzej Faliński, prezes Stowarzyszenia Forum Dialogu Gospodarczego.

Pandemia koronawirusa spowodowała nadwyżkę produkcji wieprzowiny, co podkreśla Michał Majszczyk, analityk z Hiper-Com Poland. I dodaje, że gastronomia została zamknięta na kilka miesięcy, a niektóre zakłady przetwórcze zmniejszyły produkcję. Ponadto klienci ograniczyli zakup świeżych produktów na rzecz tych bardziej trwałych. Doprowadziło to do nadwyżki wieprzowiny. Ceny wieprzowiny spadły, co odczuli nie tylko duzi odbiorcy, ale też zwykli konsumenci.

Ten rok jest zdecydowanie inny. COVID-19 powoduje, że w części zakładów brakowało pracowników, zwłaszcza na liniach rozbiorowych. Firmy, głównie europejskie, zaczęły sprzedawać elementy z kością, a nie już końcowe, czyli te rozebrane. Możemy powiedzieć, że to nie był surowiec, tylko półsurowiec. I to też spowodowało, że ceny zostały obniżone

– dodaje prezes Związku Polskie Mięso.

Natomiast Karol Kamiński zaznacza, że w ostatnim czasie pogorszyła się sytuacja finansowa Polaków. A to z kolei wpływa na mniejszy popyt. Ponadto konsumpcja wieprzowiny się obniża na rzecz innych mięs, w tym głównie drobiowych, które są tańsze. Z kolei prezes Stowarzyszenia Rzeźników i Wędliniarzy RP podkreśla, że generalnie mięso potaniało, nie tylko wieprzowina. W ostatnim czasie w sklepach płaciło się mniej też za wołowinę i drób, co jest swego rodzaju trendem ogólnoeuropejskim.

Generalnie wieprzowina nie jest droga. W wakacje mamy sezon grillowy, a wiele osób nie pojechało na wczasy, tylko odpoczywa i szuka rozrywek na miejscu. W związku z tym grillowe asortymenty, głównie wieprzowe, stworzyły większą nadpodaż. Sklepy za wszelką cenę chciały sprzedać towar. Zrobiło się tego produktu dużo, a jednocześnie oferowano go taniej, bo konkurencja decydowała się na obniżki

– wskazuje dr Faliński.

Czytaj także: Ozon zmniejsza pozostałości pestycydów podczas transportu owoców.

Ceny wieprzowiny pod lupą

Z analizy również wynika, że największe spadki cen zanotowano w supermarketach – o 11,2%, a także w sieciach convenience – o 8,7%. Z kolei w dyskontach i hipermarketach nieznacznie wzrosły koszty zakupu, odpowiednio o 1% i 2,5%. Jak podkreśla dr Faliński, w supermarketach generalnie są relatywnie wysokie ceny. A ten format konkuruje z dyskontami, gdzie z kolei można kupić tańsze produkty. Obniżka jest więc formą ostrej walki o klienta.

Nie dziwi mnie większy spadek w mniejszych formatach, które nie mają przestrzeni i warunków do przechowywania nadwyżki mięsa. Musiały więc obniżyć ceny, żeby pozbyć się zalegającego towaru. Natomiast hipermarkety, mając lepsze zaplecze magazynowe, nie musiały robić tego aż tak szybko. Z kolei dyskonty oferują w dużej mierze mięso paczkowane. Rzadko są tam lady, na których towar może krócej przebywać, niż jego zamknięte odpowiedniki

– analizuje ekspert z Hiper-Com Poland.

Zdaniem Janusza Rodziewicza, w najbliższym czasie ceny wieprzowiny raczej pozostaną na obecnym poziomie. Może być inaczej, jeśli Chiny znowu zwiększą import, to wtedy trzeba będzie więcej zapłacić. Natomiast Witold Choiński podkreśla, że jesienią może być różnie. W dobie pandemii pewne kwestie znacznie trudniej też prognozować. Jednak w krótkim okresie, tzn. w najbliższych 4-8 tygodniach, nie powinno się nic zmienić na rynku. Z kolei według eksperta z Grupy AdRetail, to, ile w najbliższym czasie zapłacimy w sklepach, zależeć będzie od dwóch czynników. To stworzenie szczepionki do walki z ASF-em oraz leku, który zatrzyma pandemię koronawirusa.

Jeżeli odblokuje się eksport, to ceny wieprzowiny będą się utrzymywać, a nawet lekko wzrosną, bo wyeliminowana zostanie nadpodaż. Ale taki scenariusz ze względu na COVID-19 i spadek koniunktury na naszych głównych rynkach odbiorczych wygląda pesymistycznie. Jeżeli nie będzie eksportu, to cena wieprzowiny spadnie. Jednak to zadziała wyniszczająco i za kilka miesięcy może wejść w ten trend inflacyjny. Wtedy będzie rosła

– przewiduje dr Faliński.

Jak przekonuje dr Kowalewska, w tym momencie nie ma przesłanek do silnego wzrostu cen w sklepach w drugiej połowie roku. W tej prognozie uwzględniono czynniki znane na dziś oraz założono, że nie będzie tak mocnego lockdownu jak wiosną. Ekspert BNP Paribas nie wyklucza, że podrożeje skup żywca wieprzowego. Jednak to nie przełoży się błyskawicznie na ceny detaliczne. One tradycyjnie mogą podskoczyć przed świętami, co wynika z cyklicznego wzrostu popytu na wieprzowinę.

Analizę wykonali eksperci z agencji badawczo-analitycznej Hiper-Com Poland oraz serwisu DING.pl. Porównano ceny promocyjne z okresu 21.06-21.08.2020 roku oraz z analogicznego czasu w ub.r. W sumie sprawdzono blisko 1,4 tys. akcji promocyjnych w dyskontach, hipermarketach, supermarketach, sieciach convenience i cash&carry.

Mondaynews/fot. mondaynews/pexels

Opublikował:
Alicja Ostrowska
Author: Alicja Ostrowska
O Autorze
Bydgoszczanka, prawnik, rolnik z wyboru. "Pozostańcie wierni tradycjom waszych praojców. Oni podnosząc wzrok znad ziemi ogarniali nim horyzont, gdzie niebo łączy się z ziemią, i do nieba zanosili modlitwę o urodzaj, o ziarno dla siewcy i ziarno dla chleba" - Jan Paweł II
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 14:30:00

Kiedy spadną ceny gazu? Wicepremier Jacek Sasin odpowiada

Wicepremier Jacek Sasin stwierdził, że przy spadkach ceny gazu na giełdach, rząd będzie redukować cenę dla odbiorców gospodarczych.

Jak tylko gaz będzie tanieć na giełdzie, będziemy redukować cenę dla odbiorców gospodarczych; będziemy reagować elastycznie – zapewnił we wtorek wicepremier, minister aktywów państwowych Jacek Sasin, pytany o dalsze działania rządu w sprawie cen gazu. Wicepremier pytany we wtorek w TVP1 o to, jakie rząd ma możliwości, by jeszcze obniżyć ceny gazu, powiedział: "Robimy co w naszych mocach, by rzeczywiście te ceny gazu nie zabiły nie tylko biznesu, ale również gospodarstw domowych".

Jacek Sasin o cenach gazu

"Zrobiliśmy rzeczywiście ogromnie dużo" – stwierdził Sasin. Przypominał, że dla gospodarstw domowych rozłożono podwyżkę w dłuższym okresie, na trzy lata. Dodał, że na najbliższym posiedzeniu Sejmu będzie głosowana po poprawkach Senatu tzw. ustawa gazowa, która obejmuje taryfami wszystkie gospodarstwa domowe oraz tzw. odbiorców wrażliwych, jak szkoły, szpitale, przedszkola, pomoc społeczną.ceny gazu 02

Zwrócił uwagę, że przepisy europejskie, tzw. dyrektywa gazowa, również wyroki TSUE uniemożliwiają objęcie taryfami podmiotów gospodarczych – "to jest w UE zakazane". "Możemy tylko bardzo elastycznie reagować i tak się dzieje" – stwierdził. Wyjaśnił, że kiedy ceny gazu na giełdach spadła, główny dostawca gazu do polskich odbiorców, PGNiG obniżyło cenę o 25 proc.

Ceny gazu zależne od polityki

"Będziemy reagować elastycznie. Jak tylko cena na giełdzie będzie spadała, będziemy (...) redukować cenę dla odbiorców gospodarczych" – zapewnił wicepremier w temacie, jakim są ceny gazu.

Pytany, czy nie powinno się podpisać z Rosjanami długoterminowego kontraktu, by cena była stabilna i niska, Sasin wskazał, że to nic nie da. "Dzisiaj te kontrakty podpisuje się nie na cenę stałą, a indeksowaną do ceny rynkowej. Wpływ na cenę będzie więc niewielki, a to uzależniłby nas od dostaw gaz z Rosji" – powiedział.

Przypomniał o inwestycjach w gazoport w Świnoujściu, Baltic Pipe, inne połączenia gazociągów do Polski, "żeby od rosyjskiego szantażu się uniezależnić". "Dzisiaj w Polsce mamy problem z ceną, ale nie mamy problemu z dostępnością gazu" – zaznaczył szef MAP.

Czytaj również: Ceny ropy po mocnych spadkach, ponownie notują wzrost

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 13:33:09

Ceny ropy po mocnych spadkach, ponownie notują wzrost

Ceny ropy naftowej w USA ponownie odnotowują wzrosty po tym jak w poniedziałek zaliczyły najmocniejszy spadek notowań w tym roku – o ponad 2 proc.

Inwestorzy skupiają uwagę na nadal pozytywnych perspektywach popytu na ten surowiec – informują maklerzy. Niepokoi ich również fakt coraz większego napięcia wokół Ukrainy. Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na marzec kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 83,73 USD, wyżej o 0,50 proc. Brent na ICE w Londynie w dostawach na marzec jest wyceniana po 86,87 USD za baryłkę, wyżej o 0,70 proc.

Ceny ropy na poprzedniej sesji zanotowały mocne spadki

Podczas poprzedniej sesji ceny ropy mocno spadały wraz z taniejącymi na wielu rynkach ryzykownymi aktywami.

Duża zmienność w handlu widoczna jest przed zbliżającym się posiedzeniem amerykańskiej Rezerwy Federalnej, która we wtorek rozpocznie dwudniowe posiedzenie w sprawie polityki pieniężnej i zacznie przygotowywać grunt pod podwyżki stóp procentowych.

Inwestorów niepokoi też fakt coraz większego napięcia wokół Ukrainy.

Podczas poniedziałkowej wideokonferencji prezydenta USA z przywódcami państw europejskich liderzy dyskutowali na temat wspólnych wysiłków, by odstraszyć Rosję od wznowienia agresji wobec Ukrainy i wzmocnić bezpieczeństwo NATO. Zapewnili też, że chcą dyplomatycznego rozwiązania konfliktu.

Wcześniej Kwatera Główna NATO ogłosiła wysłanie przez państwa członkowskie dodatkowych sił, samolotów i okrętów na wschodnią flankę, zaś Pentagon ogłosił postawienie 8,5 tys. żołnierzy w stan podwyższonej gotowości, by mogli być w razie potrzeby szybciej wysłani do Europy.

Notowania cenowe zanotowały wzrost o 13 procent od początku roku

Amerykański resort obrony zasugerował też, żeceny ropy lipiec 45 USA mogą wkrótce wysłać do Europy dodatkowe siły. Waszyngton jest gotowy do wzmocnienia swojej obecności, jeśli sojusznicy uznają, że tego potrzebują.

"Rynki naftowe mocno zniżkowały z dnia na dzień z powodu obaw o popyt" – wskazuje Stephen Innes, partner zarządzający w SPI Asset Management Pte.

"Biorąc jednak pod uwagę perspektywę eskalacji militarnej we Wschodniej Europie, spekulanci nadal mogą pokryć spadki z poprzedniego dnia, obstawiając odruchową reakcję na 90 USD za baryłkę" – dodaje.

Ceny ropy osiągnęły w ub. tygodniu swoje 7-letnie maksima w reakcji na odżywanie konsumpcji surowca na świecie po pandemii Covid-19, co spowodowało spadek globalnych zapasów.

Amerykański gigant usług naftowych Halliburton Co. wskazał, że otoczenie pozostanie "wspierające" dla wzrostów cen ropy.

Z kolei firma Saudi Aramco podała, że popyt na ropę zbliża się do poziomów sprzed pandemii.

"Zbliżamy się do poziomów sprzed pandemii" - powiedział dyrektor generalny Aramco Amin Nasser. "W przyszłości nadal spodziewamy się zdrowego popytu" – podkreślił.

"Nie ma jeszcze oznak, że wysokie ceny ropy wpływają na ograniczenie zużycia surowca przez odbiorców" - dodał.

Stratedzy Goldman Sachs i Morgan Stanley prognozują wzrost ceny ropy Brent do III kw. 2022 r. do 100 USD za baryłkę. Bank of America (BofA) ocenia, że już w połowie roku baryłka Brent zdrożeje do 120 USD.

Globalne zużycie ropy spadło na początku 2020 r., w związku z pandemią Covid-19, z ok. 100 mln baryłek dziennie. Teraz Międzynarodowa Agencja Energii (MAE) podała, że we wrześniu 2021 zużycie ropy na świecie było już z powrotem na poziomie ok. 98 mln baryłek dziennie.

Ceny ropy wzrosły od początku 2022 r. o 13 proc.

Czytaj też: Ceny paliw rosną. Spełniają się prognozy podwyżek przed obniżką VAT

PAP/fot.Pixabay


Autor: Monika Faber 24-01-2022 18:00:00

Stopy procentowe odcisną piętno na gospodarce w najbliższych latach

Stopy procentowe, a dokładniej ich podwyżka jest jednym z pomysłów rządów na niwelowanie wysokości inflacji. Takie działania podejmują banki centralne.

Utrzymująca się wysoka inflacja, szybki koniec luźnej polityki monetarnej banków centralnych oraz „jastrzębie” podejście do podwyżek stóp procentowych – to jedne z najważniejszych ryzyk, które w nadchodzących miesiącach będą musieli uwzględniać inwestorzy. Jak podkreśla wiceprezes Generali Investments TFI Zbigniew Jakubowski, 2022 rok to zdecydowanie koniec ery taniego pieniądza. Wiele banków centralnych, szczególnie na rynkach wschodzących, od miesięcy podnosi stopy procentowe. W Polsce tylko w I połowie roku spodziewana jest podwyżka do 4,0 proc. To zaś może zachęcić inwestorów do zainteresowania tą grupą państw.

Walka z inflacją

„Światowa gospodarka wchodzi w trzeci rok pandemii, będąc w fazie ekspansji cyklu koniunkturalnego. Dynamika wzrostu PKB w poszczególnych krajach wyhamuje i będzie na poziomach znacząco niższych niż w roku 2021, który cechował się silnym odreagowywaniem po 2020 roku, obciążonym ogromnymi kosztami walki z COVID-19. W ten trend, charakterystyczny dla fazy ekspansji, będzie wpisywać się również gospodarka naszego kraju” – mówi Zbigniew Jakubowski, wiceprezes zarządu Generali Investments TFI.

Globalnym zjawiskiem jest także wysoka inflacja (poza Japonią i Chinami). Zjawiska, które ją wywołały, czyli m.in. zaburzone łańcuchy dostaw windujące w górę ceny surowców i półproduktów, będą ustępować, ale powoli. Wielu ekspertów, w tym m.in. szef amerykańskiej Rezerwy Federalnej Jerome Powell, podkreśla, że trzeba jednak przestać traktować wysoką inflację jako przejściowe zjawisko.

Szereg państw podejmuje działania, które mają przeciwdziałać negatywnym skutkom inflacji. W Polsce są to przyjęte przez rząd tarcze antyinflacyjne, które zakładają m.in. tymczasowe zmniejszenie akcyzy i VAT-u na paliwa czy żywność. W wyniku tej inicjatywy, według ekspertów Generali Investments TFI, na polskim rynku szczyt inflacyjny będzie wypłaszczony i rozciągnięty w czasie, a najwyższe odczyty inflacji przypadną prawdopodobnie na lipiec br. To wymusi też utrzymywanie wysokich stóp procentowych przez dłuższy okres, niż miałoby to miejsce bez tarczy. To odciśnie swoje piętno zarówno w tym, jak i w 2023 roku.

„NBP jako pierwszy bank centralny na świecie w 2022 roku podwyższył stopy procentowe. Była to podwyżka o 50 punktów bazowych. Oczekiwane są dalsze podwyżki stóp do 3,5 proc. i to jeszcze w pierwszej połowie tego roku, a następnie do 4,0 do końca 2022 roku” – mówi wiceprezes Generali Investments TFI.

Jak wskazuje, ten rok zakończy erę taniego pieniądza. Banki centralne rynków wschodzących już od wielu miesięcy normalizują politykę pieniężną, podczas gdy rynki rozwinięte dopiero rozpoczynają działania. Europejski Bank Centralny i Rezerwa Federalna zmniejszają obecnie skalę zakupu papierów (tzw. tapering), a podwyżki stóp są na horyzoncie – rynek oczekuje, że Fed dokona w tym roku trzech lub czterech podwyżek stóp po 0,25 proc. W przypadku EBC spodziewana jest jedna podwyżka o 0,10 proc. ale równie prawdopodobny może być brak jakiejkolwiek decyzji odnośnie do stóp.

Stopy procentowe w górę

„Zgodnie z zapowiedziami EuropejskiegoStopy procentowe 01 Banku Centralnego w strefie euro czeka nas dłuższy okres niskich stóp procentowych. W relacji do USA w strefie euro inflacja bazowa – czyli z wykluczeniem cen energii i żywności – pozostaje na umiarkowanym poziomie, aczkolwiek jest najwyższa od 2008 r. Dlatego też EBC, biorąc pod uwagę słabnące dynamiki PKB krajów ze strefy euro, może zdecydować się na późniejszą normalizację polityki monetarnej” – mówi Zbigniew Jakubowski. Stopy procentowe będą coraz wyższe.

Ta różnica w podejściu banków centralnych rynków rozwiniętych i wschodzących może spowodować, że do grupy tych ostatnich będzie napływać więcej kapitału. Wcześniej rozpoczęte podwyżki stóp procentowych oznaczają bowiem m.in. wyższe rentowności obligacji. Sprzyja temu także sytuacja na rynkach walutowych. W opinii eksperta Generali Investments TFI te czynniki składają się na umiarkowanie optymistyczne prognozy dla polskiego rynku długu.

„Oczekujemy, że w ciągu nadchodzącego roku nastąpi moment, kiedy, przy aktywnym modelu zarządzania, możliwe będzie osiąganie atrakcyjnych stóp zwrotu również w oparciu o obligacje stałokuponowe. Natomiast, w perspektywie całego roku szczególnie pozytywnie jesteśmy nastawieni do obligacji zmiennokuponowych, które powinny zyskiwać w czasie cyklu podwyżek stóp, a ich kupony ze względu na swoją konstrukcję będą się odnawiać na coraz wyższych stopach WIBOR 6M” – mówi. „Polska obecnie ma historycznie niski udział inwestorów zagranicznych w obligacjach skarbowych, najniższy w całym CEE. Widzimy również znaczącą szansę na stopniową zmianę postrzegania polskich obligacji skarbowych przez inwestorów zagranicznych. Normalizacja stosunków z Komisją Europejską oraz deeskalacja napięcia na granicy ukraińsko-rosyjskiej mogłyby pozytywnie wpłynąć na postrzeganie polskiego rynku.”

Koniec luźniej polityki monetarnej

Według zarządzających funduszami Generali Investments TFI utrzymująca się wysoka inflacja, szybki koniec luźnej polityki monetarnej banków centralnych oraz „jastrzębie” podejście do podwyżek stóp procentowych to kluczowe czynniki ryzyka, które inwestorzy będą musieli uwzględnić w 2022 roku. Na tej liście znajdują się także nowe warianty COVID-19 i brak skuteczności szczepionek, słaby wzrost gospodarczy w Chinach i kryzys tamtejszej branży nieruchomości oraz bańki spekulacyjne na wysoko wycenianych spółkach. Nie bez znaczenia będą także napięcia geopolityczne na linii Chiny – USA oraz Rosja – NATO, z Ukrainą w tle.

„Analizując kondycję polskich spółek, widzimy szereg czynników zachęcających do inwestycji. Widzimy najwyższą od 2007 roku marżowość operacyjną, rosnące zyski na akcje, relatywną atrakcyjność wskaźników inwestycyjnych względem wieloletnich średnich oraz względem innych rynków kapitałowych EM. Okres dobrej koniunktury gospodarczej został wykorzystany przez spółki do redukcji zadłużenia. Dobra kondycja finansowa powinna się przełożyć na kontynuację procesów inwestycyjnych, akwizycję lub wypłaty dywidend oraz skup akcji własnych. W prognozach spółki zakładają dalszy wzrost zysków” – mówi wiceprezes zarządu Generali Investments TFI.

Czytaj również: Inflacja uderza w Europę i USA. Wzrost cen zagraża światowym gospodarkom

Newseria/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.