Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 25-11-2021 22:00:11

Ceny karpia znacznie wyższe niż przed rokiem. Poznaj przyczyny podwyżek  

Ceny karpia

Ceny karpia w Polsce w okresie przedświątecznym mogą być nawet o 1/3 wyższe niż przed rokiem. Z powodu suszy ryb jest też znaczniej mniej niż w ubiegłych latach.

Karp to bodaj najważniejsza ryba okresu świąt Bożego Narodzenia. Zawiera wiele korzystnych dla organizmu człowieka mikro i makroelementów. Już niedługo będzie królować na polskich stołach podczas kolacji wigilijnych. Konsumenci – z uwagi na wysokie ceny pasz dla ryb oraz skutki suszy hydrologicznej – będą jednak musieli słono zapłacić za kilogram karpia.

Karp, czyli skarbnica wartości odżywczych

„Tradycyjnie hodowany karp obecny jest w polskich stawach od ponad 800 lat. Ryba ta ma dużo wartości odżywczych m. in. Nienasycone kwasy tłuszczowe (omega-3 i omega-6), które wspierają pracę mózgu oraz zmniejszają ryzyko zawału serca i udaru mózgu. Karp zawiera także witaminę B, łatwo przyswajalne białka jak również minerały takie jak wapń, fosfor, potas, sód i żelazo” – piszą eksperci Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

Ceny karpia w górę

„Karp jest również nieodłącznym elementem każdej Wigilii w większości domów, niestety tak jak rosną ceny wszystkiego dookoła nas, tak też więcej zapłacimy za tę gwiazdę na świątecznym stole. Już teraz mówi się, że im bliżej świąt ceny mogą wzrosnąć nawet o 50 %. Na rynku cena karpia w tym roku jest o 25-30 % wyższa niż w poprzednim roku. Cena detaliczna świeżego karpia, w różnych gospodarstwach wynosi około 15-19 zł za kilogram, ale możliwe, że ulegnie ona zmianie” – pisze WIR.karpie wyrok sadu

Drogie pasze wpływają na cenę karpia

Wysokie ceny karpia spowodowane są przede wszystkim znaczną zwyżką niezbędnych do skarmiania ryb pasz opartych na kukurydzy. Te potrafią w bieżącym sezonie osiągać nawet o połowę wyższe ceny, co przekłada się na znaczne koszty ponoszone przez producentów.

„Wzrost cen ryb jest uwarunkowany wieloma czynnikami m. in. ceną zboża, którym są karmione, jest ona wyższa o 50% w porównaniu do zeszłego roku natomiast nawóz mocznik jest już droższy o ponad 100 % niż w okresie, gdy hodowcy karpia zazwyczaj go kupują (przełom I i II kwartału roku)” – czytamy na stronie Wielkopolskiej Izby Rolniczej.

W tym roku ryb będzie też znacznie mniej, co jest bezpośrednią konsekwencją powtarzające się od lat suszy hydrologicznej na obszarze Polski.

„Dotychczasowa produkcja zaspokajała świąteczne zapotrzebowanie, aczkolwiek wszystkiego gospodarstwa w Polsce zmagają się z efektami suszy atmosferycznej. Karp by dojrzał i był gotowy do spożycia potrzebuje trzech lat hodowli. W roku 2019 było mało narybku, w kolejnym efekcie mało kroczka czyli ryby dwuletniej, przełożyło się to na to iż obecnie jest mniej dorosłych ryb do odłowu. Niektórzy hodowcy mówią, że wyhodowali jeszcze mniej, niż zakładali, biorąc pod uwagę suszę” – pisze WIR.

Polska hodowla karpia to potęga

Hodowla karpia ma w Polsce wielowiekową tradycję, a nasz kraj jest czołowym producentem mięsa karpia w Unii Europejskiej. Gdy sytuacja hydrologiczna i ceny pasz powrócą do normy, także ceny karpia powinny wreszcie się unormować.

„Polska to największy w Unii Europejskiej hodowca karpi. W naszej okolicy czyli w Gminie Przygodzice znajduje się kompleks Stawów Przygodzickich, który składa się z około 70 stawów rybnych o łącznej powierzchni około 730ha. Obszar ten znajduje się w granicach parku krajobrazowego „Dolina Baryczy”. W tym roku w Gminie Przygodzice został zorganizowany przez Wielkopolską Izbę Rolniczą wraz ze związkiem Producentów Ryb, „Festiwal karpia”, który dofinansowany był ze środków Unii Europejskiej w ramach Schematu II Pomocy Technicznej „Krajowa Sieć Obszarów Wiejskich” Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich” – informuje Wielkopolska Izba Rolnicza.

Czytaj także: Ryby sprzedają się głównie przed świętami. Na stołach już nie tylko śledzie i karpie

WIR/fot. pixabay

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Sebastian Wroniewski 07-12-2021 12:30:00

Cena żywca notuje niewielkie wzrosty w okresie przedświątecznym

Cena żywca w okresie przedświątecznym notuje niewielkie wzrosty w części krajów unijnych. W pozostałych poziomy cenowe pozostały bez zmian.

Warto nadmienić, że ostatnim raporcie Europejskiego Komitetu ds. Wieprzowiny z 18 listopada 2021 r. przedstawiono również stan pogłowia świń w UE na czerwiec 2021 r. Straty ponoszone przez unijnych producentów trzody chlewnej wymusiły redukcję pogłowia o 0,5% r/r, a macior o 1,4% r/r (140 tys. sztuk.)

Cena żywca zaczyna rosnąć wraz z większym ubojem

Największy spadek pogłowia macior w stosunku do ubiegłego roku zanotowały: Niemcy (-7,8%), Polska (-7,5%), Holandia (-5,6%), Rumunia (-3,2%). i Francja (-1,3%). W Badanym okresie pogłowie macior wzrosło w Danii (+2,0%) i Hiszpanii (+4,2%). W drugiej połowie roku 2021 spodziewany jest jeszcze większy spadek pogłowia macior w UE o dalsze 300 tys. szt.

Zmniejsza się presja na ceny tuczników w krajach unijnych z powodu większych obrotów handlowych w okresie przedświątecznym. Liczba ubijanych sztuk wzrosła. Hiszpańskie rzeźnie pracują na pełnych obrotach. W Danii również wzrosła liczba ubojów. W Holandii rzeźnie będą pracowały w soboty. We Francji cena żywca w skupie wzrosła o 1 eurocent. W pozostałych krajach utrzymano cenę z ubiegłego tygodnia.

Na rynku panuje niepewność wywołana czwartą falą pandemii koronawirusa informuje ISN.

W Niemczech panuje równowaga rynkowa. Cały żywiec przeznaczony na sprzedaż został zagospodarowany przez ubojnie. W dniu 1/12/2021 cena tuczników VEZG w Niemczech została utrzymana na poziomie 1,20 €/kg (wbc).

Notowania krajowe i zapowiedź dopłat do każdej lochy

W notowaniach krajowych cena żywcaCena zywca 02 w skupie również rośnie. Wiąże się to z mniejszą podażą żywca, większym zainteresowaniem surowcem przetwórni w okresie przedświątecznym oraz ograniczonym importem wieprzowiny ze względu na wysoki kurs euro do złotego. Za tuczniki w KL E można uzyskać średnio 5,45 zł/kg (+0,20 zł/kg t/t). Daleko jeszcze do pokrycia kosztów produkcji świń w cyklu zamkniętym.

Polski rząd zapowiedział dopłaty 1000 zł do każdej lochy (ale nie więcej niż do pierwszych 500 loch) za produkcję prosiąt w okresie od 15 listopada br. do końca marca 2022 r. Składanie wniosków przewidziano na kwiecień 2022 r. Realnie wsparcie rolnicy mogą otrzymać dopiero w czerwcu przyszłego roku.

Z pewnością producenci świń doceniają w okresie kryzysu każdą pomoc, ale w tym przypadku jest ona spóźniona. Dużs redukcja pogłowia loch miała już miejsce. Możemy tylko liczyć, że zapowiadane wsparcie powstrzyma niektórych producentów prosiąt od dalszego zmniejszania liczby loch. W Polsce potrzebna jest nowa strategia odbudowy produkcji prosiąt. Dotychczasowy wieloletni program okazał się nieskuteczny.

Czytaj też: FAO: Ceny żywności na świecie nieustannie idą w górę

polpig.pl/fot.Pixabay/Pxhere


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 17:02:08

Ropa mocno drożeje w USA po podwyżkach w Arabii Saudyjskiej

Ropa na nowojorskiej giełdzie mocno zyskuje podczas poniedziałkowego handlu w reakcji na decyzje Arabii Saudyjskiej.

Kraj ten podwyższył ceny swojego surowca eksportowanego do odbiorców w i USA, dając tym samym sygnał o swoim zaufaniu do perspektyw popytu na paliwa, pomimo rozprzestrzeniania się nowego wariantu koronawirusa, Omikrona – informują maklerzy.

Ceny wrastają o parę procent

Baryłka ropy West Texas Intermediate w dostawach na styczeń kosztuje na NYMEX w Nowym Jorku 67,92 USD, wyżej o 2,51 proc. Brent na ICE w Londynie w dostawach na luty jest wyceniana po 71,54 USD za baryłkę, wyżej o 2,38 proc.

Królestwo podwyższyło ceny wszystkich gatunków surowca jakim jest ropa z Arabii Saudyjskiej na styczeń, dostarczanej dla odbiorców w Azji i USA zaledwie kilka dni po tym, jak po odbytym spotkaniu 23 krajów z Organizacji Krajów Eksportujących Ropę Naftową i jej sojuszników (OPEC+) podano, że producenci z tej grupy utrzymają w styczniu plan zwiększenia wydobycia ropy o 400 tys. baryłek dziennie.Ropa 29

Ceny arabskiej ropy dla USA wzrosną o 40-60 centów na baryłce. Z kolei surowiec z Arabii Saudyjskiej dla Europy ma być tańszy. Królestwo jest największym na świecie eksporterem ropy naftowej.

Ropa i wpływ nowego szczepu wirusa

Ponad 60 proc. eksportu arabskiego surowca jakim jest ropa trafia do Azji, a największymi odbiorcami w tym regionie są Chiny, Japonia, Korea Południowa i Indie.

Tymczasem w RPA, gdzie niedawno wykryto nowy szczep koronawirusa – Omikron – wstępne dane z dużego kompleksu szpitalnego Steve Biko i Tshwane w Pretorii wskazują, że nie ma wzrostu hospitalizacji z powodu Covid-19 - jest mniej pacjentów, którzy potrzebują interwencji medycznej.

Średnia długość pobytu pacjenta na oddziale covidowym – z powodu Omikrona – wynosiła 2,8 dnia wobec 8,5 dnia w ciągu ostatnich 18 miesięcy pandemii.

Fareed Abdullah, dyrektor South African Medical Research Council, wskazuje, że na razie to tylko dwa pierwsze tygodnie fali "omikronowej" w Tswane, a "profil kliniczny przyjętych pacjentów może się zmienić w ciągu następnych dwóch tygodni".

Czytaj również: PGNiG spodziewa się spadku ceny gazu od kwietnia 2022 r.

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 16:08:49

Sondaż IBRIS: Inflacja demoluje portfele Polaków, a rząd sobie nie radzi

Inflacja jest jednym z największych problemów z jakimi musi radzić sobie rząd. Jednakże, walkę z inflacją Polacy oceniają bardzo negatywnie.

Ponad 70 proc. badanych uważa, że rząd PiS nie podjął wystarczających działań, aby przeciwdziałać skutkom wzrostu cen - wynika z sondażu IBRIS dla "Rzeczpospolitej". Za wystarczające działania rządu w tej sprawie uznaje 23,4 proc. respondentów.

Polacy negatywnie o polityce rządu

"Zaledwie 5,1 proc. badanych przez IBRiS zdecydowanie wyraża przekonanie, że rząd PiS podjął wystarczające działania, by przeciwdziałać skutkom wzrostu cen i ze zjawiskiem jakim jest inflacja. Kolejne 18,3 proc. uważa, że gabinet Mateusza Morawieckiego "raczej podjął" takie działania. Razem pozytywnych ocen w tej kwestii uzbierało się 23,4 proc." – pisze "Rzeczpospolita" i – jak zaznacza – to "znacznie poniżej poziomu poparcia dla partii Jarosława Kaczyńskiego, które w ostatnich kilku sondażach preferencji kształtuje się na poziomie 30–35 proc.".

Surowość tej opinii – jak czytamy – jeszcze bardziej widoczna jest w zderzeniu z opiniami negatywnymi – 30,1 proc. badanych uważa, że rząd "raczej nie podjął" odpowiednich działań, a 40,7 proc., że "nie podjął ich zdecydowanie" – razem ponad 70 proc. "Tym samym cała prezentowana do tej pory linia obrony – polegająca na tłumaczeniu, że źle dzieje się także w innych państwach, a rząd wprowadza rozwiązania antydrożyźniane – okazuje się nieskuteczna" – komentuje dziennik.

Co więcej – jak zauważa  – te dobre oceny rząd zawdzięcza wyłącznie własnemu elektoratowi. "16 proc. zwolenników obecnej władzy uważa, że przeciwdziałanie podwyżkom cen jest zdecydowanie wystarczające. W grupie zwolenników opozycji oraz niezdecydowanych nikt nie podziela tej opinii. Wśród oceniających działania władzy jako +raczej wystarczające+ jest 41 proc. zwolenników Zjednoczonej Prawicy, 10 proc. głosujących na opozycję i 6 proc. niezdecydowanych" – informuje "Rzeczpospolita".Inflacja 30

Inflacja i sposoby zwalczania jej według opinii publicznej

Respondenci pytani, jakie metody walki ze zjawiskiem jakim jest inflacja i ze wzrostem cen uważają za najskuteczniejsze, wskazali przede wszystkim dwie propozycje: obniżenie VAT (60,7 proc. badanych) oraz obniżenie akcyzy na paliwa (58,8 proc.). "Kolejna to +zablokowanie wraz z regulatorem podwyżek cen prądu i gazu+ – 47,3 proc. Spora grupa chciałaby też +wprowadzenia urzędowych cen na podstawowe artykuły spożywcze+ – 29,6 proc. Najmniej respondentów – 15,3 proc. – wskazało wypłacenie obywatelom dodatków rekompensujących wzrost cen" – czytamy w dzienniku.

W sondażu IBRIS ankietowanych zapytano też o ocenę działalności prezesa NBP Adama Glapińskiego. "Odpowiedzi nie są raczej dobrą wiadomością dla prezesa NBP. Zaledwie 3,4 proc. uważa, że zdecydowanie należy mu się druga kadencja, a 14,3 proc. – że raczej. Podobna grupa uważa, że prezydent +raczej+ nie powinien wskazywać Glapińskiego na drugą kadencję (15,3 proc.), a 33,4 proc. jest temu +zdecydowanie+ przeciwna. Duża grupa nie ma zdania w tej kwestii (33,6 proc.)" – czytamy w "Rz".

Czytaj również: KPRM: Tarcza antyinflacyjna to koszt ok. 10 mld zł

PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.