Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 15-09-2021 11:01:32

Pod koniec roku inflacja może wynieść blisko 6 procent

inflacja

Pod koniec roku możliwe są odczyty inflacji bliskie 6 proc. – prognozuje ekonomista ING Dawid Pachucki odnosząc się do środowych danych GUS. Dodał, że możliwa jest wciąż podwyżka stóp procentowych w listopadzie, przy okazji aktualizacji projekcji przez NBP.

Inflacja poszybuje w górę?

Główny Urząd Statystyczny podał w środę, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w sierpniu 2021 r. wzrosły rdr o 5,5 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,3 proc. Wcześniej w szacunku flash GUS podał, że w sierpniu ceny rdr wzrosły o 5,4 proc., a mdm wzrosły o 0,2 proc.

W ocenie ekonomisty dane GUS potwierdzają, że w Polsce proinflacyjnie działa struktura PKB z malejącym udziałem inwestycji prywatnych. "To wywindowało inflację do blisko 5 proc. już przed pandemią. Teraz odradzający się popyt napotkał dodatkowo na ograniczenia podażowe, które pewnie potrwają jeszcze w przyszłym roku. To wszystko podbija inflację, jej porecesyjnego spadku w Polsce nie będzie. A przed nami dalsze pobudzanie konsumpcji poprzez redystrybucję dochodów zaproponowaną w Polskim Ładzie i opóźnione efekty dla CPI, wynikające z blisko 9 proc. inflacji producenta PPI" – zaznaczył.bon turystyczny dworczyk 2

Jak wskazał Dawid Pachucki, GUS we wcześniejszych danych ws. inflacji nie doszacował podwyżki cen energii w związku z 12,4 proc. wzrostem cen gazu. "W sierpniu ceny nośników energii wzrosły o 6,6 proc. r/r, a nie jak wstępnie założył GUS o 6,1 proc." – podał.

Wysoka inflacja bazowa

W jego ocenie "uporczywie wysoka pozostaje inflacja bazowa". "Szacujemy, że wzrosła ona do 3,9 proc. r/r z 3,7 proc. w lipcu" – poinformował.

Przedstawiciel ING dodał, że szczegółowe dane wskazują na "wzrost cen w zasadzie we wszystkich głównych agregatach". "Ceny usług przyspieszyły do 6,6 proc. r/r z 6,2 proc. w lipcu. Po otwarciu gospodarki ceny podnieśli restauratorzy i hotelarze, wyższe w ujęciu rocznym były też koszty turystyki zorganizowanej za granicą" – wskazał. W jego opinii przedsiębiorcy z tych branż korzystają na przesunięciu popytu po poluzowaniu restrykcji sanitarnych.

Ekonomista zauważył, że producenci dóbr też mocniej podnieśli ceny. "W sierpniu ceny towarów były wyższe średnio o 5,1 proc. r/r. Jeszcze w lipcu było to 4,6 proc. Producenci wykorzystują utrzymujący się wysoki popyt w kraju i za granicą, by przesuwać rosnące koszty na ceny wyrobów gotowych. Obok żywności czy nośników energii w ujęciu rocznym podrożało m.in. obuwie" – zaznaczył.

Zdaniem Pachuckiego, mimo ostatnich, uspokajających wypowiedzi prezesa NBP Adama Glapińskiego możliwa jest wciąż podwyżka stóp procentowych w Polsce w listopadzie, przy okazji kolejnej aktualizacji projekcji przez NBP.

Czytaj także: Ceny konsumpcyjne wzrosły o 5,4 procent. To najwyżej od 20 lat

"Uważamy, że projekcja ta przyniesie jeszcze wyższą niż w lipcu ścieżkę inflacji CPI, choć ta z lipca już była wysoka (średnio 3,3 proc. w 2022 i 3,5 proc. w drugiej połowie 2023 przy bazowej inflacji na poziomie 3,5 proc. średnio w 2023). Podobny kierunek zmian projekcji zdaje się wskazywać ostatni wywiad Prezesa NBP. Stwierdził w nim, że jest duże prawdopodobieństwo, iż pomimo spadku inflacji będzie ona powyżej 3,5 proc. w 2022. My szacujemy, że w przyszłym roku ceny wzrosną średnio o blisko 4,0 proc." – podkreślono w komentarzu ING.

Według ekonomisty ING w końcu roku inflacja CPI w Polsce może być już bliska 6 proc.



Autor: Polska Agencja Prasowa 08-12-2021 15:00:14

Ekonomiści: RPP podniesie stopy procentowe o 0,5-0,75 pkt. procentowego

Rada Polityki Pieniężnej na środowym posiedzeniu podniesie stopy procentowe o 0,5-0,75 pkt. procentowego – uważają ekonomiści, z którymi rozmawiała PAP.

„Spodziewamy się, że podwyżka wyniesie 0,75 pkt. procentowego. Sądzimy, że RPP będzie chciała skoncentrować podwyżki w czasie, a więc dokonać wyraźnych ruchów w grudniu, może jeszcze w styczniu, a potem Rada będzie obserwować, co dzieje się z inflacją” – powiedział PAP ekonomista Banku Pekao Adam Antoniak.

Według ekonomistów stopy procentowe muszą być podniesione

Zdecydowane ruchy RPP są konieczne, bo zagrożenie dalszym wzrostem inflacji jest bardzo duże. Poza tym na zdecydowane ruchy oczekują inwestorzy.

„Jeśli podwyżka stóp procentowych będzie niższa niż 0,5 pkt. procentowego, to odbiór rynkowy będzie negatywny i znowu może pojawić się presja na osłabienie się złotego” – powiedział ekonomista Banku Pekao.

Stopy procentowe podniesione o 0,75 pkt. proc. oznaczałaby, że w ciągu trzech miesięcy wzrosłyby o 1,9 pkt. proc., a więc bardzo mocno. To zaś mogłoby się odbić na rynku pracy, tymczasem prezes NBP Adam Glapiński mówił w ubiegłym tygodniu, że RPP będzie walczyć z inflacją, ale nie kosztem podwyższonego bezrobocia.

„Oczywiście, tak szybka podwyżka stóp procentowych będzie miała wpływ na rynek pracy, ale trzeba pamiętać, że rynek pracy w Polsce jest bardzo napięty. Nie wiem, czy obecnie można mówić o jakimś zagrożeniu dużym wzrostem bezrobocia, tymczasem zagrożenie wysoką inflacją jest bardzo realne” – stwierdził Adam Antoniak.

Ekonomiści zakładają umiarkowaną podwyżkę ze strony RPP

Według ekonomistów banku PKO BP podwyżkaStopy procentowe 02, o której zdecyduje RPP, będzie nieco mniejsza.

„Zakładamy, że podwyżka wyniesie 0,5 pkt. procentowego. Za podwyżką przemawia fakt, że podczas ostatniego posiedzenia RPP pojawiła się deklaracja, że dopóki inflacja będzie rosnąć, Rada będzie podwyższać stopy. W listopadzie, według szybkiego szacunku GUS, inflacja wzrosła do 7,7 proc. Z ostatnich wypowiedzi członków RPP wynika, że ten wzrost został przez nich uznany za dowód, że dalsze zacieśnianie polityki pieniężnej jest konieczne” – powiedziała PAP ekonomistka banku PKO BP Marta Petka-Zagajewska.

Jej zdaniem, zapowiedź wprowadzenia rządowej tarczy antyinflacyjnej, polegającej na obniżce akcyzy i VAT na paliwa i energię elektryczną daje Radzie możliwość podwyższania stóp mniejszymi krokami niż można by oczekiwać wcześniej.

„Wprowadzenie tarczy sprawi, że szczyt inflacji wypadnie na niższym poziomie niż można było spodziewać się wcześniej. A biorąc pod uwagę, że ostatnie dni przyniosły spadki cen na rynku surowców, nie wykluczamy i takiego scenariusza, że stopy procentowe wzrosną zaledwie o 0,25 pkt. proc.” – powiedziała ekonomistka PKO BP.

Jednak przyznała, że trudno wykluczyć i większej podwyżki niż 0,5 pkt. procentowego. Podczas konferencji prasowej po pierwszej podwyżce stóp procentowych prezes NBP Adam Glapiński powiedział wprost, że skala podwyżki i jej termin zostały tak dobrane, aby zaskoczyć rynek. Również druga podwyżka była większa niż wynikało z ówczesnych oczekiwań inwestorów.

„Rzeczywiście, skala możliwej podwyżki stóp waha się między 0,25 a 0,75 pkt. procentowego, ale zwróciłabym uwagę na to, że dotychczasowe podwyżki większe od przewidywań rynkowych nie konsumowały oczekiwań inwestorów, tylko je przesuwały w górę. W reakcji na obie podwyżki oczekiwania rynku co do tego, jak wysoko ostatecznie będą stopy, wzrosły. Teraz mogłoby być tak samo. W porównaniu do poprzednich posiedzeń jesteśmy także w sytuacji, gdy RPP wdrożyła do działania inne mechanizmy ograniczające inflację niż same stopy procentowe. Zmieniła się komunikacja, dotycząca złotego i pojawiły się jasne deklaracje, że RPP chce silniejszego złotego. Silniejsza waluta ogranicza skalę niezbędnych podwyżek stóp i pomaga ograniczyć inflację. Dodatkowo w ostatnich tygodniach wyhamowały wzrosty cen surowców, co ogranicza ryzyko inflacyjne i też może skłaniać RPP do powolniejszych ruchów” – powiedziała Marta Petka-Zagajewska.

Do tej pory RPP podwyższyła stopy dwukrotnie. W październiku główna stopa banku centralnego wzrosła z 0,1 do 0,5 proc. W listopadzie została znowu podwyższona, do 1,25 proc.

Czytaj też: Sondaż IBRIS: Inflacja demoluje portfele Polaków, a rząd sobie nie radzi

PAP/fot.Twitter/Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 23:00:50

Polski pawilon na Expo w Dubaju odwiedziło już 335 tys. osób

Komisarz Generalny sekcji polskiej Adrian Malinowski poinformował, że od startu Expo w Dubaju polski pawilon odwiedziło aż 335 tys. osób.

Wiceszef PAIH Grzegorz Słomkowski przekazał, że Polska chce wykorzystać Expo do promocji polskich przedsiębiorców, nie tylko w państwach arabskich. Przewodnie hasło polskiej obecności na Expo to: Poland. Creativity inspired by nature”. Podczas Forum Gospodarczego podpisane zostaną umowy dwustronne między Polską a Zjednoczonymi Emiratami Arabskim, m.in.: pomiędzy PAIH a Dubai Multi Commodities Centre, PAIH a Dubai Global Connect, KUKE a Etihad Credit Insurance, a także pomiędzy Polish Chamber of Commerce a Federation of UAE Chambers of Commerce & Industry.

Polska obecność na Expo w Dubaju

Expo w Dubaju wystartowało 1 października. Od startu Wystawy Światowej polski pawilon odwiedziło już 335 tys. gości.

„To bardzo dobry wynik. Goście którzy nas odwiedzają podkreślają, że dowiedzieli się zupełnie nowych rzeczy o Polsce, widzą naszą kreatywność, przedsiębiorczość, gościnność” – podkreślił Malinowski.

Malinowski zwrócił uwagę, że zbliżają się dwa kulminacyjne momenty dla polskiej delegacji. W poniedziałek odbędzie się Polsko-Arabskie Forum Gospodarcze, które może zgromadzić nawet blisko 1 tys. uczestników. Kolejnego dnia, czyli we wtorek, na Expo będzie Dzień Polski, podczas którego nasz kraj zaprezentuje się szerokiemu gronu międzynarodowej publiczności zwiedzającej Wystawę Światową.

Odnosząc się do kwestii gospodarczych, wiceprezes Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu (PAIH) zauwazył, że będą one podzielone będzie na dwie „ścieżki” – promocja i eksport oraz możliwości inwestycyjne.

Poinformował też, że podczas Forum Gospodarczego podpisane zostaną umowy dwustronne między Polską a Zjednoczonymi Emiratami Arabskim, m.in.: pomiędzy PAIH a Dubai Multi Commodities Centre, PAIH a Dubai Global Connect, KUKE a Etihad Credit Insurance, a także pomiędzy Polish Chamber of Commerce a Federation of UAE Chambers of Commerce & Industry.

Mówiąc o umowie z Dubai Global Connect wyjaśnił, że arabski partner chce stworzyć hub handlowy, który miały byzasięg 8 tys. km, do którego mogłyby mieć dostęp także i polskie firmy.

Szansa dla Polski

Przedstawiciel PAIH pytany o rynek ZjednoczonychExpo w Dubaju Poland Emiratów Arabskich podkreślił, że jego specyfiką jest ogromna konkurencyjność.

„Oni mają wszystko, my możemy zdobywać go unikalnością naszej oferty, innowacyjnością, jakością produktów. Dlatego też chcemy je promować” – powiedział.

Słomkowski wskazał, że obecnie na rynku ZEA najbardziej znane polskie produkty, to meble czy galanteria skórzana. Ocenił, że z powodzeniem mogą też konkurować polskie firmy IT czy ICT.

Komisarz generalny sekcji polskiej Adrian Malinowski dodał, że polska delegacja na Expo w Dubaju po nowym roku będzie wspierać również polskie firmy z branży gamingowej. Według Przedstawiciela PAIH ZEA, a w szczególności Dubaj jest też bramą dla całej Afryki.

„Dubaj ma bardzo duże doświadczenie w tej sprawie, szczególnie odnośnie ryzyk. Liczymy, że będzie to kolejne otwarcie dla polskich firm” – wskazał.

Dlatego też w ramach programu gospodarczego Polski na Expo 2020 Dubai będzie Polsko-Afrykańskie Forum Gospodarcze, które odbędzie się 23 lutego 2022 r.

Słomkowski przyznał, że obecne obroty handlowe z ZEA czy Afryką nie są duże, ale rolą PAIH jest wychodzenie też na bardziej nieznane i perspektywiczne rynki i ułatwianie polskim firmom dotarcie do nich.

Zjednoczone Emiraty Arabskie to federacja siedmiu Emiratów. Liczba ludności wynosi 9,5 mln, PKB 421 429 mln USD, wzrost PKB to 3,6% (2,5% przewidywany wzrost na 2021 r.). Wartość polsko-emirackiej wymiany handlowej w 2020 r. wyniósła 725,9 mln USD, z czego 615,7 mln USD to wartość polskiego eksportu do ZEA. 

Czytaj też: PAIH: Trzeba przebić barierę niewidzialnych marek na rynkach arabskich

PAP/fot.mat.prasowe


Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 13:00:00

UOKiK wydał warunkową zgodę na koncentrację Carrefour i Tesco

Prezes UOKiK wydał warunkową zgodę na nabycie przez Carrefour Polska powierzchni handlowej wykorzystywanej przez hipermarket Tesco w Bielanach Wrocławskich.

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów wskazał, że przedmiotem koncentracji jest nabycie przez Carrefour Polska części mienia spółki Ingka Centres Polska w postaci powierzchni handlowej wykorzystywanej na potrzeby hipermarketu Tesco w Centrum Handlowym Aleja Bielany w Bielanach Wrocławskich.

UOKiK zobowiązał Carrefour do złożenia sprawozdania

"Po przeprowadzeniu postępowania uznaliśmy, że zmniejszenie powierzchni jednego ze sklepów Tesco zniweluje negatywne skutki koncentracji. Dzięki temu na lokalnym rynku markety będą nadal ze sobą konkurować z korzyścią dla konsumentów" – wskazał, cytowany we wtorkowej informacji Urzędu, prezes UOKiK Tomasz Chróstny.

Jak przekazano, zgodnie z wydaną decyzją powierzchnia sklepu Carrefour przy ul. Gen. Hallera 52 we Wrocławiu, działającego na tym samym rynku, zostanie zmniejszona o 1500 m kw. Oznaczać to będzie obniżenie siły rynkowej Carrefour Polska na lokalnym rynku.

"Dzięki temu nie ulegną pogorszeniu warunki cenowe, jakość oraz dostępność towarów dla konsumentów" – oceniono. Dodano, że po zrealizowaniu warunku przejmująca spółka będzie miała obowiązek złożenia sprawozdania z jego realizacji.

Decyzja wydana przez Urząd będzie ważna przez 2 lata

Urząd wyjaśnił, że w tej sprawie konieczne byłoUOKiK 022 przeprowadzenie II fazy postępowania i badanie rynku. Ze zgromadzonego przez UOKiK materiału wynikało, że koncentracja może doprowadzić do ograniczenia konkurencji na lokalnym rynku wyznaczonym w promieniu 20-25 minut jazdy samochodem od hipermarketu Tesco w Bielanach Wrocławskich. Możliwe było wydanie warunkowej zgody na transakcję.

Decyzja nie jest prawomocna. Zgłaszającemu przysługuje odwołanie do Sądu Ochrony Konkurencji i Konsumentów.

Przypomniano, że zgodnie z przepisami, transakcja podlega zgłoszeniu do urzędu antymonopolowego, jeżeli biorą w niej udział przedsiębiorcy, których łączny obrót w roku poprzedzającym przekroczył 1 mld euro na świecie lub 50 mln euro w Polsce.

"Oceniając koncentrację, Prezes UOKiK może zakazać transakcji, wydać zgodę na jej dokonanie bądź uzależnić zgodę od spełnienia przez przedsiębiorcę dodatkowych warunków" – zaznaczono. Dodano, że wydane decyzje są ważne przez dwa lata.

Warto przypomnieć, że kilka miesięcy temu UOKiK ogłosił, iż ma zastrzeżenia do koncentracji Kauflandu i E.Leclerc.

Czytaj też: Tomasz Chróstny: Chcemy lepszej ochrony i informacji dla konsumentów

PAP/fot.Twitter/Flickr

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.