Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 06-11-2021 16:25:50

Analitycy: Przez Brexit to Francja jest trzecim rynkiem zbytu z Polski

Brexit

Przez Brexit to Francja stała się trzecim co do wielkości, za Niemcami i Czechami, rynkiem zbytu towarów z Polski. – stwierdził Polski Instytut Ekonomiczny.

Analitycy zwrócili uwagę, że wyjście Wielkiej Brytanii z jednolitego rynku UE spowodowało zmniejszenie jej udziału w polskim eksporcie.

Brexit podbudował znaczenie Francji

Jak zaznaczył PIE, przez Brexit wzrosło znaczenie Francji w polskim eksporcie towarów, dzięki czemu wyprzedziła ona Wielką Brytanię.

Opuszczenie przez Wielką Brytanię jednolitego rynku europejskiego skutkowało załamaniem obrotów i zmniejszeniem jej udziału w polskim eksporcie, co zwiększyło znaczenie innych państw.

– zwrócili uwagę analitycy.

Udział Francji w polskim eksporcie towarów w okresie styczeń-sierpień 2021 r. wyniósł 5,8 proc. i był o 0,2 pkt. proc. wyższy niż w 2020 r. i o 0,3 pkt. proc. wyższy niż w 2015 r. – ostatnim roku przed referendum brexitowym.

Tym samym Francja stała się trzecim co do wielkości, za Niemcami i Czechami, rynkiem zbytu towarów z Polski.
– wynika z analizy zamieszczonej w najnowszym wydaniu "Tygodnika Gospodarczego PIE".

Jak zauważyli analitycy, na początku 2021 r. Francji na krótko udało się wyprzedzić Czechy pod względem towarów z Polski.

Eksperci zaznaczyli, że w pierwszych ośmiu miesiącach 2021 r. wysoką dynamiką wzrostu cechowało się kilka grup produktów.

W porównaniu z analogicznym okresem 2020 r. aż o 118 proc. zwiększyła się wartość eksportu miedzi, o 72 proc. – odbiorników telewizyjnych, o 67 proc. – zmywarek do naczyń, o 58 proc. – urządzeń ortopedycznych.

– wyliczono.

O ponad 40 proc. wzrosła też sprzedaż materiałów budowlanych z tworzyw sztucznych, mebli do siedzenia, przetworzonego mięsa, części i akcesoriów motoryzacyjnych, części do silników spalinowych oraz drutu izolowanego.

Struktura polskiego eksportu

Z opracowania PIE na podstawie danych GUS wynikaTransport roslin Brexit 01, że struktura towarowa polskiego eksportu do Francji jest, z nielicznymi wyjątkami, zbliżona do struktury sprzedaży na rynku niemieckim i "wynika głównie ze wzajemnej polsko-francuskiej współpracy w ramach globalnych łańcuchów dostaw".

Trzy najważniejsze grupy produktów (według działów PKD): urządzenia elektryczne; pojazdy samochodowe i ich części; komputery oraz wyroby elektroniczne i optyczne – stanowiły w 2020 r. ponad 38 proc. polskiego eksportu do Francji. W porównaniu z eksportem do Niemiec wyższy był udział urządzeń elektrycznych oraz komputerów, wyrobów elektronicznych i optycznych.

W eksporcie na rynek francuski większe znaczenie miały także artykuły spożywcze oraz wyroby z gumy i tworzyw sztucznych.
– dodano.

Z kolei "wyraźnie mniejszy" był udział odzieży, metali, wyrobów metalowych i wyrobów chemicznych.

Polska staje się coraz ważniejszym partnerem handlowym również dla Francji.
– zauważył PIE.

W okresie styczeń-sierpień 2021 r. udział Polski w imporcie Francji wyniósł 2,4 proc. i był o blisko 0,6 pkt. proc. wyższy niż w 2015 r. Natomiast o ponad 0,7 pkt. proc. zwiększyło się znaczenie Polski we francuskim eksporcie – w pierwszych miesiącach bieżącego roku jej udział wyniósł 2,5 proc. W badanym okresie Polska była 10. pod względem wielkości zarówno rynkiem zbytu francuskich towarów, jak również dostawcą

– dodali analitycy.

Zdaniem PIE o coraz większych korzyściach z polsko-francuskiego handlu towarami może świadczyć rosnące od 2007 r. dodatnie saldo. Przypomniano, że w 2020 r. jego wartość wyniosła 5,5 mld euro, co stanowiło ponad połowę równowartości salda towarowego Polski ogółem.

Wymiana towarami to tylko część wzajemnej współpracy gospodarczej. Wartość zainwestowanego kapitału na koniec 2020 r. wyniosła 17,2 mld euro, co stanowiło 8,9 proc. skumulowanych BIZ w Polsce.

– podkreślono.

W 2020 r. Francja była szóstym pod względem wartości nabywcą usług świadczonych przez polskie podmioty. Była też trzecim największym bezpośrednim inwestorem zagranicznym w Polsce.

Czytaj też: Brexit uderzył w brytyjskich hodowców drobiu i firmy drobiarskie

PAP/fot.pixabay



Autor: Polska Agencja Prasowa 24-01-2022 19:00:26

Eksperci: Styczniowa sprzedaż detaliczna powinna utrzymać wysoki poziom

Bank PKO BP w komentarzu do danych GUS prognozuje, że zarówno styczniowa sprzedaż detaliczna jak i jej dynamika powinna być wysoka.

A to wszystko za sprawą wspierania sprzedaży poprzez efekty bazowe, czyli niską aktywność w gospodarce na początku ub. r. związaną z ograniczeniami pandemicznymi. Główny Urząd Statystyczny podał w poniedziałek, że sprzedaż detaliczna w cenach stałych w grudniu 2021 r. wzrosła o 8,0 proc. w ujęciu rocznym, a w ujęciu miesięcznym wzrosła o 14,9 proc. Sprzedaż detaliczna w cenach bieżących wzrosła w ubiegłym miesiącu o 16,9 proc. rdr.

Sprzedaż detaliczna poniżej oczekiwań

PKO BP w poniedziałkowym komentarzu do danych GUS podkreślił, że po zaskakująco dobrej produkcji przemysłowej i dynamice wynagrodzeń, wynik sprzedaży detalicznej uplasował się poniżej oczekiwań.

"Odczyt grudniowy był zaniżany przez sprzedaż samochodów (-8,5 proc. r/r) oraz mebli, RTV i AGD (+1,5 proc. r/r), co może być efektem ograniczeń podażowych. W naszej ocenie popyt konsumpcyjny pod koniec ubiegłego roku pozostawał silny, pomimo rekordowego wzrostu cen. Szacujemy, że +deflator+ sprzedaży detalicznej wzrósł do rekordowego poziomu 8,2 proc. r/r z 8,1 proc. r/r w listopadzie" – wskazano.sprzedazdetaliczna2

Jak dodano, wyhamowanie rocznej dynamiki sprzedaży odzieży (+31,1 proc. r/r z +55,8 proc. r/r) oraz mebli, RTV i AGD (+1,5 proc. r/r wobec +10,3 proc. r/r) jest skutkiem wygaśnięcia efektu niskiej bazy statystycznej związanej z ubiegłorocznym lockdownem w listopadzie.

"W tym roku handel w okresie okołoświątecznym działał bez zaburzeń, co sprzyjało rozłożeniu zakupów świątecznych w czasie na listopad i grudzień. W grudniu sprzedaż farmaceutyków i kosmetyków przyspieszyła (+18,8 proc. r/r vs 18,2 proc. r/r), solidna była też sprzedaż w kategorii pozostałe, która m.in. obejmuje niektóre markety budowlane (+20,3 proc. r/r). Sprzedaż żywności wzrosła w grudniu realnie o 0,9 proc. r/r wobec 2,9 proc. r/r w listopadzie, szacowana przez nas pozostała sprzedaż w niewyspecjalizowanych sklepach (obejmująca największą sieć dyskontową) zwiększyła się o 14,3 proc. r/r wobec wzrostu o 15,3 proc. r/r w listopadzie. Udział sprzedaży przez internet spadł w grudniu do 10,2 proc. z 11,4 proc. w listopadzie, był jednak o 1,1 pp wyższy niż przed rokiem potwierdzając, że pandemia przyspieszyła zmianę preferencji konsumentów i upowszechnianie się kanałów zdalnych. W minionym miesiącu 23,2 proc. sprzedaży prasy i książek oraz 24 proc. sprzedaży odzieży zostało zrealizowane przez internet" – tłumaczą analitycy.

Ubiegły rok przyniósł wzrost gospodarczy Polski

Według PKO BP sprzedaż detaliczna jak i jej dynamika w styczniu powinna być wysoka, wspierana ponownie przez efekty bazowe, czyli niską aktywność w gospodarce na początku 2021, która była związana z ograniczeniami pandemicznymi.

"Średnioterminowe perspektywy konsumpcji są jednak podgryzane przez silne wzrosty cen, które ograniczają realny wzrost dochodów, pomimo imponujących dynamik nominalnych (+11,2 proc. r/r wzrostu wynagrodzeń w grudniu). Tezę tę potwierdza obserwowane od kilku miesięcy pogorszenie nastrojów konsumentów" – przyznano.

Analitycy banku dodali, że podtrzymują prognozę, iż w czwartym kwartale 2021 r. Polskie PKB urosło o 6,5 proc. rok do roku, a cały rok zamknął się wzrostem gospodarczym na poziomie 5,5 proc. rok do roku.

Czytaj także: Inflacja według Konfederacji Lewiatan pogarsza nastroje konsumenckie

źródła: PAP/ fot. pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 24-01-2022 14:47:08

UE przeciwna rosyjskim ograniczeniom na eksport produktów z drewna

UE wystąpiła o przeprowadzenie konsultacji z Rosją w ramach Światowej Organizacji Handlu (WTO) w sprawie ograniczeń nałożonych eksport produktów z drewna.

Ograniczenia polegają na znacznym zwiększeniu ceł wywozowych oraz drastycznym zmniejszeniu liczby przejść granicznych, przez które może odbywać się transport produktów z drewna. Zdaniem Komisji Europejskiej, rosyjskie restrykcje są bardzo szkodliwe dla unijnego przemysłu przetwórstwa drewna, który opiera się na imporcie z Rosji, i powodują znaczną niepewność na światowym rynku drewna. Konsultacje, o które wystąpiła UE, stanowią pierwszy krok w ramach procedury rozstrzygania sporów w ramach WTO.

Rosja wprowadziła ograniczenia na eksport produktów z drewna

Od czasu ogłoszenia tych środków w październiku Eksport produktow z drewna 022020 roku UE wielokrotnie próbowała kontaktować się z Rosją. Ograniczenia na eksport produktów z drewna weszły w życie w styczniu 2022 r. UE podważa w szczególności zasadność zwiększenia ceł wywozowych na niektóre produkty z drewna. W WTO Rosja zobowiązała się do stosowania ceł wywozowych o stawkach nieprzekraczających 13 proc. lub 15 proc. w odniesieniu do niektórych ilości wywozu. Rosja wycofała te kontyngenty taryfowe i stosuje obecnie cła wywozowe w znacznie wyższej stawce 80 proc., a tym samym nie przestrzega swoich zobowiązań wynikających z przepisów WTO.

Rosja zmniejszyła też liczbę przejść granicznych, które zajmują się odprawą drewna eksportowanego do UE z ponad 30 do jednego – Luttya, Finlandia. Uniemożliwiając korzystanie z istniejących przejść granicznych, które są technicznie przystosowane do obsługi takiego wywozu, Rosja narusza zasadę WTO zakazującą takich ograniczeń.

Konsultacje, o które wystąpiła UE, stanowią pierwszy krok w ramach procedury rozstrzygania sporów w ramach WTO. Jeżeli nie doprowadzą one do zadowalającego rozwiązania, UE może zwrócić się do WTO o powołanie zespołu orzekającego w tej sprawie.

Czytaj też: Drewno towarem deficytowym w Niemczech. Rynek drenują Amerykanie i Chińczycy

PAP/fot.unsplash,Clem Onojeghuo, Pär Pärsson


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 17:17:39

Rynek walutowy 2022 w obliczu poważnych wyzwań

Które czynniki najsilniej kształtować będą rynek walutowy w 2022 roku? Na te pytania odpowiada szczegółowa analiza ekspertów EBURY.

Spodziewamy się, że w 2022 r. rynkowa optyka będzie skupiać się na inflacji i działaniach banków centralnych. Oczekujemy, że euro i funt brytyjski będą radziły sobie lepiej niż dolar amerykański, mimo kilku podwyżek stóp procentowych w USA. Większości walut regionu CEE powinien sprzyjać lepszy sentyment i wyższe stopy procentowe. W pierwszej połowie 2021 r. pandemia COVID-19 w dalszym ciągu determinowała ruchy na rynkach finansowych. Zgodnie z naszymi przewidywaniami kluczowym czynnikiem dla większości walut było tempo podawania szczepionek obywatelom poszczególnych krajów. W drugiej połowie roku uwaga przesunęła się w dużej mierze z pandemii z powrotem na bardziej konwencjonalne tematy, czyli makroekonomię i politykę monetarną. W ostatnich miesiącach najważniejszym czynnikiem wpływającym na rynki finansowe był gwałtowny wzrost inflacji po tym, jak doszło do uwolnienia odłożonego popytu. Jego nabudowanie umożliwiły akomodacyjne polityki monetarne i fiskalne. Ponadto wyższą inflację katalizowało podbicie cen energii i znaczne niedobory po stronie podaży.

Inflacja nadal będzie przekraczała cele banków centralnych

Już od jakiegoś czasu mówimy, że banki centralne generalnie zbagatelizowały strukturalną naturę globalnej presji inflacyjnej. Część z nich doszła już jednak do wniosku, że podwyższona dynamika cen zostanie na dłużej – choćby Fed usunął w grudniu słowo „przejściowa” ze swojego opisu inflacji. Inne, w tym Europejski Bank Centralny, jeszcze nie dokonały tak silnego zwrotu.arimr zaliczki na doplaty 2021 rynek walutowy

Pewne sygnały sugerują, że presja inflacyjna ustąpi w tym roku i dynamika cen raczej się unormuje. Zaczynamy dostrzegać wstępne oznaki tego, że wąskie gardła podaży mogą się rozluźniać. Jednym z sygnałów za tym jest spadek indeksu ISM PMI opisującego czas dostaw w amerykańskim przemyśle, który na koniec roku był na poziomie 64,9 pkt – najniższym od listopada 2020 r. Ponadto widać stabilizację cen energii po zeszłorocznym wzroście. Oprócz tego efekt bazy, który częściowo odpowiada za wzrost inflacji rok do roku w 2021 r., zacznie z biegiem czasu działać w odwrotnym kierunku.

Naszym zdaniem kilka powodów sprawia jednak, że trudno wyobrazić sobie szybki powrót inflacji do poziomów będących celami banków centralnych:

1) Upadek politycznej opozycji dla inflacjonizmu i przymykanie oka na ryzyko istotniejszego wzrostu cen po czterech dekadach skutecznego kontrolowania inflacji.
2) W konsekwencji pkt 1) w głównych obszarach G10 powstały duże strukturalne deficyty fiskalne. Zgodnie z tradycyjną teorią makroekonomiczną zwiększone deficyty fiskalne zwykle mają implikacje inflacyjne.
3) Również w konsekwencji pkt 1) w wielu głównych krajach, szczególnie w USA, istnieje obecnie ogromna presja polityczna, by utrzymać akomodacyjną politykę monetarną.
4) Koniec i możliwe odwrócenie trendu offshoringu (przenoszenia produkcji, szczególnie do Chin) oraz optymalizacja efektywności łańcuchów dostaw w związku z obawami politycznymi, niedawnymi przerwami w dostawach i bardzo wąskimi gardłami.
5) Niedawny gwałtowny wzrost płac w początkowo niskokosztowych krajach rozwijających się, szczególnie w Europie Wschodniej, Chinach i Indiach.
6) Zmiany klimatyczne i związane z nimi wysokie koszty. Zmienne warunki pogodowe mogą prowadzić do pogorszenia plonów i częstszych kataklizmów naturalnych, co prowadzi m.in. do wzrostu cen płodów rolnych. Odchodzenie od nieodnawialnych źródeł energii generuje dodatkowe koszty. Istotny jest koszt samych technologii, wzrost popytu na energię elektryczną i rosnące zapotrzebowanie na niektóre surowce.
7) NIMBY (ang. Not In My Back Yard), czyli postawa osób, które nie chcą, by w ich sąsiedztwie powstało coś postrzeganego przez nie jako niepożądane. Ogranicza to dostępność terenów, windując ceny i zwiększając koszty w wielu krajach G10. Przykładem jest blokowanie nowych inwestycji, takich jak przystępne cenowo mieszkania i nowa infrastruktura.

Agresywne podwyżki stóp procentowych w drodze

W ostatnich miesiącach głównym wyzwaniem dla bankierów centralnych było zarządzanie kompromisem między ograniczaniem inflacji i wspieraniem gospodarki. Ryzyka w tym ostatnim zakresie zmniejszyły się w ostatnich miesiącach i uważamy, że głównym tematem rozważań decydentów będzie w tym roku obniżenie inflacji do poziomu celów.

Spośród głównych banków centralnych zacieśnianie polityki monetarnej rozpoczął już Fed, który podczas grudniowego zebrania zatwierdził działania oznaczające zakończenie programu skupu obligacji najpóźniej w marcu. Dodatkowo członkowie Rezerwy Federalnej wskazali, że oczekują trzech podwyżek stóp procentowych w 2022 r. Obecnie spodziewamy się pierwszej z nich w marcu (na pewno nie później niż w maju). Łącznie w 2022 r. spodziewamy się trzech lub czterech podwyżek. Nie zakładamy jednak, że wzrost stóp o takiej skali doprowadziłby do umocnienia amerykańskiej waluty.

Już od połowy 2021 r. podwyższone zakłady na zacieśnienie polityki zapewniły dolarowi silne wsparcie. Wyraźnie przyćmił on przytłaczającą większość pozostałych walut G10, zyskując ponad 7% względem głównych podobnych walut – to jego największe roczne umocnienie od sześciu lat.

EBC z kolei jest znacznie bardziej zachowawczy, choć ogłoszenie w grudniu dalszego zmniejszenia zakupów w drugiej połowie 2022 r. i skupowania tylko 20 mld od października jest nacechowane jastrzębio. W połączeniu ze wspomnieniem o potencjalnie większej inflacji, oznakami niezgody pośród członków Rady Prezesów i kolejnymi zaskoczeniami inflacyjnymi w górę w strefie euro umacnia to nasze przekonanie, że EBC nie będzie czekał z rozpoczęciem podwyżek dłużej niż do 2023 r. Temat wzrostu stóp w strefie euro powinien jednak wcześniej skupić na sobie uwagę rynku, co wspiera nasze oczekiwania dotyczące wzrostu kursu EUR/USD w 2022 r.

Bank Anglii był – podobnie jak Fed – jastrzębi i podczas grudniowego zebrania niespodziewanie zagłosował 8 do 1 za podwyżką stóp procentowych. Uważamy, że ta niemal jednomyślność oznacza kolejną podwyżkę w lutym i dalsze trzy co kwartał. Powinno to być korzystne dla funta.

Spośród pozostałych banków krajów G10 jednym z najbardziej aktywnych jest Bank Kanady. Zakończył on już program luzowania ilościowego i wygląda na to, że co najmniej trzykrotnie podniesie stopy w tym roku. Również Bank Rezerwy Nowej Zelandii, który pod koniec 2021 r. podniósł stopy dwukrotnie, wydaje się na drodze, by podnieść je na zebraniu w lutym i jeszcze kilka razy w pozostałej części roku. Bank Rezerwy Australii opierał się wezwaniom, by podnieść stopy w 2022 r., spodziewamy się jednak, że wkrótce zmieni zdanie, zaś Bank Centralny Norwegii (który podniósł stopy we wrześniu i grudniu) już zapowiedział, że planuje podnieść stopy trzykrotnie w tym roku. Banki Szwajcarii i Szwecji przyjmą naszym zdaniem bardziej zachowawczą postawę wobec zacieśniania, a Bank Japonii jest daleko od choćby rozważania podwyżek stóp.

Jeśli chodzi o rynki wschodzące, wciąż uważamy, że waluty krajów, których banki centralne rozpoczęły agresywne cykle podwyżek, będą radzić sobie w tym roku lepiej – stopy zwrotu (tutaj: carry) możliwe do osiągnięcia w krajach o wyższych stopach procentowych w 2022 r. zwrócą na siebie uwagę inwestorów. Dotyczy to w szczególności wielu walut regionu CEE, w którym banki centralne w ciągu kilku ostatnich tygodni kontynuowały wyraźne podwyżki stóp procentowych. Waluty krajów o solidnych fundamentach makroekonomicznych również powinny być w dobrej pozycji, by wiele zyskać na oczekiwanej przez nas ogólnej poprawie sentymentu do ryzyka.

Czy rynek walutowy ucierpi przez COVID-19?

Nasz pogląd na dalszy przebieg pandemii jest ogólnie optymistyczny i uważamy, że wpływ COVID-19 na rynki finansowe będzie w 2022 r. maleć. Stopień zagrożenia kolejnymi wariantami i związane z nim prawdopodobieństwo kolejnych restrykcji mogą jednak dalej wpływać na sentyment do ryzyka w tym roku. Jeśli rynek dostrzeże prawdopodobieństwo kolejnych obostrzeń, to aktywa ryzykowne, szczególnie waluty emerging markets, prawdopodobnie ucierpią kosztem safe haven.

Podczas gdy wprowadzenie szczepionek w krajach rozwiniętych zakończyło się w dużej mierze sukcesem, uważamy, że tempo szczepień w krajach rozwijających się pozostanie istotnym czynnikiem dla rynków finansowych. Naszym zdaniem sentyment do ryzyka będzie się poprawiać, gdy w tych krajach zostanie zaszczepiona wystarczająca część populacji, by rządy w większym stopniu zniosły restrykcje. Pozostaje to jednym z kluczowych czynników stojących za naszą opinią o aprecjacji większości walut rynków wschodzących w 2022 r.

Czytaj także: Średnioroczna inflacja przekroczy 8 procent w 2022 roku – prognozuje ING

Ebury/fot. pixabay

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.