logo swiatrolnika.info
Portal rolniczy, porady dla rolnika, informacje agro
Magdalena Szymczyk | 19 czerwca 2020

Żniwa, obornik, maszyny i zwierzęta – komu przeszkadzają? Rolnicy i miastowi na wsi – zaprasza Renata Beger

Gościem programu "Rolnictwo na serio" był Adam Świderski – rolnik z Mściszewa, który wykupił nietypową reklamę, zniechęcającą "miastowych" do zakupu działek w okolicy. Duży baner mówi wprost – to jest wieś i czasami będzie śmierdzieć, a jeśli ktoś nie jest na to przygotowany, niech szuka innego miejsca.

Żniwa, obornik, maszyny i zwierzęta – komu przeszkadzają?

W ostatnim czasie popularna stała się migracja z miast do wsi, jako ucieczka od miejskiego zgiełku i niewielkich mieszkań. Problemy z "nowymi" mieszkańcami obszarów wiejskich dotyczą całkowitego niezrozumienia prowadzenia działalności rolniczej. Migranci z miast narzekają na hałas maszyn, opryski, zbiory, obornik. Kłótnie, pretensje i donosy są już codziennością. Rolnicy są stawiani pod ścianą, ponieważ w takiej sytuacji nawet ich inwestycje coraz częściej są oprotestowywane. Z tego powodu chcący rozwijać gospodarstwa, stają przed dużym problemem.

Z taką sytuacją spotkał się m.in. Adam Świderski. Planował budowę nowej chlewni, uzyskał pozytywną żniwa wieśopinię środowiskową, ale inwestycja wciąż pozostaje niezrealizowana, ponieważ właściciele sąsiednich działek protestują. Powód? Nieprzyjemny, naturalny zapach, który jest nieodłącznym elementem prowadzenia działalności rolniczej.

Adam Świderski postanowił, że nie podda się i dalej będzie próbował wybudować chlewnię. Regularnie rozlewa gnojowicę, co skutecznie zniechęca kolejnych potencjalnych kupców kolejnych działek, którzy nie znają realiów życia na wsi.

Żniwa, obornik, maszyny i zwierzęta – świadomość społeczna

– Nie ma świadomości społecznej. Wdarła się narracja, że jesteśmy trucicielami środowiska. Czuję się w swojej miejscowości rdzennie, bo nasze gospodarstwo jest wielopokoleniowe. Mój dziadek, mój ojciec, a teraz ja – chcemy się rozwijać. Po prostu na wsi czasem pachnie wsią

– mówił hodowca trzody chlewnej Adam Świderski.

– Niech kupują, niech mieszkają, ale nie mogą zakłócać mojej działalności rolniczej

– dodaje pan Adam.

Kto zawinił w tej sytuacji? Czy gmina rozwiąże tę sprawę? Jak zapobiegać podobnym, niekomfortowym sytuacjom w przyszłości? Czy miasto powinno nauczyć się rozumieć wieś? O tym w programie "Rolnictwo na serio" z Renatą Beger i Adamem Świderskim.

Czytaj także: Uprawa konopi, Zielony Ład i odbiór zwierząt. Renata Beger rozmawia z Jarosławem Sachajko

swiatrolnika.info/MS/Fot. Agnieszka Radzik


Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.