Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 2021-02-04 09:04:34

Wścieklizna na Mazowszu! „Jeśli wykryliśmy dwa przypadki wścieklizny, to jest ich więcej”

Wścieklizna

Jeśli wykryliśmy dwa przypadki wścieklizny u lisów, to sądzę, że jest ich więcej – powiedział Mazowiecki Wojewódzki Lekarz Weterynarii Paweł Jakubczak. Jak podkreślił, problem wścieklizny wydawał się od dawna zażegnany, a powrót do zadowalającego stanu wymagać będzie kilku lat działań. Wścieklizna może stanowić poważne zagrożenie. W związku z tym na zagrożonym obszarze wprowadzono pewne obostrzenia.

Wścieklizna – dwa przypadki na Mazowszu

O drugim przypadku wścieklizny u lisa w województwie mazowieckim poinformowały w środę służby prasowe wojewody. Oba wykryto w powiecie otwockim, pierwszy w gminie Wiązowna, a drugi w gminie Kołbiel. W związku z tym część powiatów otwockiego, mińskiego oraz część warszawskich dzielnic, Wawra i Wesołej, objęto obszarem zagrożonym wścieklizną. Na tym terenie obowiązuje m.in. nakaz trzymania psów na smyczy, a kotów w zamknięciu.

"Od początku roku zaczęliśmy się borykać z problemem, który, wydawałoby się, został już wiele lat temu zażegnany. Choroby zakaźne mają to do siebie, że niestety lubią powracać z różnych względów" – powiedział o tej sytuacji lek. wet. Paweł Jakubczak.

Wścieklizna powróciła po 10 latach…

Jak tłumaczył, ostatni przypadek wścieklizny u lista wolno żyjącego na terenie województwa wykryto ok. dziesięciu lat temu. Czynnikiem, który zawlókł wściekliznę ponownie, mogą być, jak mówił, zwierzęta, które przywieziono tu z krajów trzecich, czy też handel takimi zwierzętami, jak psy, koty, fretki zza wschodniej granicy.
Jakubczak zaznaczył, że badane są jeszcze różne czynniki. Zawlec chorobę – dodał – jest "dość prosto", ale doprowadzenie sytuacji do stanu zadowalającego to kilka lat działań.

"Od roku 2010 szeroko walczyliśmy z tą chorobą. Później de facto ona zniknęła i mieliśmy przez wiele lat spokój. Dzięki temu mogliśmy zrezygnować z dość kosztochłonnych dla budżetu państwa szczepień lisów wolno żyjących przeciwko wściekliźnie" – podkreślił Wojewódzki Lekarz Weterynarii. Wyjaśnił, że szczepień zaniechano od 2018 roku poza kilkoma wschodnimi powiatami, gdzie utrzymano je z uwagi na nieprzewidywalną sytuację epizootyczną na Białorusi.wscieklizna ognisko na mazowszu 2

Co do planowanych działań, zapowiedział, że w okolicach marca, gdy zima odpuści – przede wszystkim nie będzie śniegu – na terenach zagrożonych rozłożone zostaną szczepionki doustne dla lisów. Po tych tzw. doraźnych szczepieniach na przełomie kwietnia i maja przeprowadzona zostanie akcja zrzutu szczepionki, obejmująca ok. 20 powiatów Mazowsza, dokonywana z samolotów. "Szczepienia to tak naprawdę jedyna sensowna i logiczna metoda walki ze wścieklizną u lisów wolno żyjących" – wyjaśnił Jakubczak.

Wojewódzki Lekarz Weterynarii zwrócił uwagę, że przypadki wścieklizny wykryto w dwóch różnych częściach powiatu otwockiego. Zapytany, czy można się spodziewać, że jest ich więcej, odparł: "Byłbym niepoprawnym optymistą, gdybym powiedział, że nie".

Czytaj także: Sławomir Mentzen (Konfederacja) broni hodowców norek: Rząd przyjął sowiecką metodę stalinowskiego prokuratora

Wścieklizna mogła wystąpić więcej niż tylko dwa razy

"Jeżeli już znaleźliśmy te dwa przypadki, to sądzę, że jest ich więcej" – ocenił. Wyjaśnił, że o ile w pierwszym przypadku lis był charłaczy, długo chorował i został zagryziony przez psa, to w drugim lis był w dobrej kondycji i chorował raczej krótko. "Stąd należałoby wyciągnąć taki wniosek, że jednak dochodzi w środowisku do zakażeń" – dodał.

Odpowiedź na to pytanie, jak zastrzegł Jakubczak, przyniesie jednak zrzut szczepionki. "Akcja szczepień wiąże się później z przeprowadzeniem odstrzału diagnostycznego. Będziemy odstrzeliwać adekwatną liczbę lisów celem określenia stopnia przyjęcia szczepionki i określenia poziomu przeciwciał. Wtedy zobaczymy, czy szczepienia są skuteczne, na ile są skuteczne, jak duży odsetek lisów podjął szczepionkę" – wskazał.

Jeśli nic się nie wydarzy – wyjaśnił ponadto Wojewódzki Lekarz Weterynarii – obszary zagrożone będą utrzymywane przez trzy miesiące. Jak tłumaczył, należy w nich za wszelką cenę unikać kontaktu z potencjalnie zakażonymi zwierzętami. Chory lis, podkreślił, zachowuje się anormalnie, może nie bać się ludzi, a nawet być agresywny, z pyska zaś może mu ciec piana. Jakubczak zaakcentował, że bardzo ważne jest też zaszczepienie zwierząt domowych. Jak przypomniał, w przypadku psów jest obowiązkowe, a kotów – zalecane.

Co zrobić, gdy wścieklizna jest podejrzewana?

W razie podejrzenia zakażenia wścieklizną należy zwrócić się w trybie pilnym do lekarza pierwszego kontaktu. "W przypadku pogryzienia przez zwierzę dzikie – czy pogryzienia przez zwierzę domowe, jeżeli zwierzę jest nieszczepione – trzeba podjąć profilaktykę, jeżeli chodzi o zapobieganie rozwojowi wścieklizny w organizmie człowieka. Lekarz pierwszego kontaktu będzie wiedział, co ma z tym robić" – wyjaśnił Jakubczak.

Wojewódzki Lekarz Weterynarii poinformował też, że z uwagi na wściekliznę w strefach zagrożonych obowiązuje zakaz polowań – poza polowaniem na dziki, które są odstrzeliwane ze względu na ASF. "Chcemy spróbować utrzymać tę jednostkę chorobową na jak najmniejszym obszarze, a zmasowane akcje polowań wydaje nam się, że nie będą służyć utrzymywaniu tego w powiecie otwockim, a wręcz przeciwnie" – wyjaśnił Jakubczak.

PAP/fot. pixabay

 


swiatrolnika.info logo swiatrolnika.info

ZNAJDŹ NAS W MEDIACH SPOŁECZNOŚCIOWYCH

Dołącz do rolniczej społeczności Świata Rolnika

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.