PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Wiadomości / Wiadomości rolnicze / Myśliwy zastrzelił człowieka. Sąd wydał wyrok

Myśliwy zastrzelił człowieka. Sąd wydał wyrok

Autor: Świat Rolnika 2022-07-20 07:00:00
Myśliwy

Litewski sąd uznał, że myśliwy, który przypadkowo zastrzelił człowieka, nie zasługuje na karę. Łowca pomylił mężczyznę z bobrem.

W marcu ubiegłego roku w Poniewieżu na Litwie doszło do nieszczęśliwego zdarzenia. Podczas nocnego polowania na bobry jeden z myśliwych zastrzelił przypadkowo człowieka, który postanowił łowić ryby w wodzie przy pomocy kuszy. Sąd uznał, że czyn ten nie nosił znamion przestępstwa i uniewinnił myśliwego.

Pomyłka, która kosztowała ludzkie życie

Myśliwy wybierając się na nocne polowanie, zaopatrzył się w odpowiedni sprzęt. Zabrał ze sobą urządzenie termowizyjne, by uchwycić pojawienie się bobrów. To właśnie one stanowiły cel łowów. Niestety, kiedy po godzinie 21:30 termowizor pokazał żywe stworzenie w wodzie, mężczyzna nie mógł wiedzieć, że jest nim człowiek nielegalnie polujący na ryby z kuszą. Oddał zaledwie jeden strzał, niestety bardzo celny. Choć 2 towarzyszy 39– letniego kłusownika wszczęło alarm, było już za późno. Postrzał spowodował zgon pechowego ,,rybaka”.

Po tym wypadku prokuratura postawiła myśliwemu zarzuty nieumyślnego spowodowania śmierci, do którego doszło w wyniku naruszenia zasad bezpiecznego posługiwania się bronią. Sąd uniewinnił jednak mężczyznę, twierdząc, że do takich zaniedbać nie doszło.

Myśliwy nie mógł przewidzieć, że w wodzie są ludzie

Sąd stwierdził, że nic nie wskazywało na obecność innych ludzi w pobliżu miejsca polowania. Ponieważ kłusownicy polowali nielegalnie po zapadnięciu zmroku, nie zostawili po sobie żadnych śladów. Myśliwi nie dostrzegli więc zaparkowanych w pobliżu samochodów, zapalonych świateł, ani nic, co sugerowałoby bytność osób postronnych. W opinii sądu, można było oczekiwać, że inne osoby nie łamią prawa, które zabrania łowów z kuszą.

Sędzia uznał, że zebrane dowody i opinie biegłych nie wskazują na konkretne, niezgodne z prawem postępowanie ani też zaniechanie niezbędnego działania. Same naruszenie powinności dbania o bezpieczeństwo innych ludzi nie może być w takim przypadku powodem skazania. Myśliwy działał zgodnie z wymogami i nie miał wpływu na tragiczne zdarzenie, więc został uniewinniony.

Czytaj również: Myśliwy postrzelił kolegę. Pomylił rosłego mężczyznę z dzikiem

Wildmen /fot.pixabay