PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Wiadomości / Świat / Szarańcza zaatakowała rosyjskie uprawy; zniszczone tysiące hektarów

Szarańcza zaatakowała rosyjskie uprawy; zniszczone tysiące hektarów

Autor: Świat Rolnika 2022-07-18 15:30:00
Szarańcza

Szarańcza uderzyła w rosyjski region krasnodarski i niszczy całe uprawy. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania ukazujące skalę katastrofy. 

Doradca mera Mariupola Petr Andriuszczenko stwierdził z kolei, że „natura sama mści Mariupol”. Plaga jest tak potężna, że owady tworzą gęste chmury unoszące się w powietrzu. Władze szacują, że w Kraju Krasnodarskim owady zniszczyły już co najmniej 1,5 tysiąca hektarów upraw.

Szarańcza niszczy rosyjskie uprawy

Rosyjskie media podały, że plaga szarańczy atakuje pola w szczególności w rejonie Primorsko-Achtarskim. W mediach społecznościowych pojawiły się nagrania m.in. z farmy Nowyje Limanokirpili, gdzie uprawy ucierpiały najbardziej.

Nagrania udostępnione w sieci ukazują skalę zjawiska. Plaga jest tak potężna, że owady tworzą gęste chmury unoszące się w powietrzu. Władze szacują, że w Kraju Krasnodarskim owady zniszczyły już co najmniej 1,5 tysiąca hektarów upraw.

Plaga objęła już około 2,5 tys. hektarów

Obecnie szarańcza objęła 89 miejsc regionu, na powierzchni 2,5 tys. hektarów. 

„Najbardziej dotknięte inwazją szkodników są wsie Stepnaja i Priazowskaja, farmy Nowyje Limanokirpili, Stare Limanokirpili. W rejonie kalinińskim szarańcza denerwuje mieszkańców wsi Mogukorowka i Redant” – podały rosyjskie media.

Doradca mera Mariupola Petr Andriuszczenko zwrócił uwagę, że szarańcza pojawiła się w mieście Primorsko-Achtarsk, gdzie znajduje się ważne lotnisko wojskowe. 

„To stąd pochodziły samoloty, które zrzuciły bomby na nasz teatr dramatyczny i szpital położniczy. Więc teraz to przeklęte miasto jest atakowane przez ukraińskie szarańcze bojowe. To inwazja, z którą nic nie mogą zrobić. Natura sama mści Mariupol” – napisał.

Czytaj też: Szarańcza zniszczyła w Rumunii setki hektarów upraw

agronews.ua/fot.Twitter