PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Wiadomości / Świat / "Najpierw przesłuchaj, potem zastrzel". Rosja podsłuchana w sprawie masakry w Buczy

"Najpierw przesłuchaj, potem zastrzel". Rosja podsłuchana w sprawie masakry w Buczy

Autor: Tomasz Racki 2022-04-07 11:23:00
rosja podsłuchana

Rosja przyznała przyznała się do mordu na cywilach w Buczy. Federalna Służba Wywiadu Niemiec (BND) przechwyciła wiadomości radiowe rosyjskich wojskowych. 

Według informacji portalu SPIEGEL niemiecki wywiad poinformował w środę odpowiednie służby parlamentarne w Berlinie o swoich ustaleniach. "Nagrania z podsłuchów najwyraźniej całkowicie unieważniają rosyjskie zaprzeczenia". "Mają to być wiadomości radiowe odpowiadające lokalizacji ciał znalezionych wzdłuż głównej drogi. Na przykład w jednym z komunikatów radiowych żołnierz miał opisać innemu, że on i jego koledzy zastrzelili osobę na rowerze. Zdjęcie zwłok człowieka z rowerem obiegło cały świat" – czytamy na portalu.

Rosja podsłuchana

W innym przekazie radiowym mężczyzna mówi: najpierw przesłuchaj żołnierzy, a potem ich zastrzel.

Z materiałów wynika również, że w okrucieństwa zaangażowani byli członkowie rosyjskich oddziałów najemnych, takich jak "Grupa Wagnera".

Według materiałów BND nie były to ani przypadkowe działania, ani działania pojedynczych żołnierzy, którzy wymknęli się spod kontroli. Wynika z nich, że żołnierze mówili o okrucieństwach tak, jakby opowiadali o swoim codziennym życiu – pisze SPIEGEL.

Po wycofaniu rosyjskich sił wojskowych w weekend w Buczy odkryto masowy grób i dziesiątki ciał cywilów leżących na ulicach. Ręce niektórych z nich były związane, na innych ciałach widać było ślady tortur – przypomina w czwartek portal. Rosyjski rząd stanowczo zaprzeczył, jakoby rosyjskie siły zbrojne były odpowiedzialne za te zbrodnie wojenne.

Masakra w Buczy słowami świadka

Ukrainka w rozmowie z brytyjską stacją BBC opowiedziała o scenach mrożących krew w żyłach z czasów okupacji Buczy przez rosyjskie wojska.

Rosyjscy żołnierze zmusili męża, by klęknął, a następnie zabili go strzałem w głowę – powiedziała stacji BBC kobieta z miejscowości Bucza pod Kijowem, gdzie po wycofaniu się żołnierzy rosyjskich ujawniono dokonane przez nich mordy na ludności cywilnej.

Rosyjscy żołnierze wdarli się na teren domu rodziny 72-letniego Wołodymyra Ambramowa, zaczęli strzelać i wyciągnęli z budynku jego, jego córkę 48-letnią Irynę i jej 40-letniego męża Ołeha. Następnie zabrali Ołeha za bramę, a do domu wrzucili granat, którego wybuch wywołał pożar.

Wołodymyr chwycił gaśnicę i próbował ugasić ogień, wołając na pomoc zięcia. „Ołeh już ci nie pomoże” – miał mu odpowiedzieć jeden z Rosjan.

Według Iryny ciało Ołeha znaleziono na chodniku za bramą i było jasne, że zmusili go, by uklęknął, a następnie zabili strzałem w głowę. „Nie pytali o nic i nic nie powiedzieli, po prostu go zabili (…) Kazali mu tylko zdjąć koszulkę, uklęknąć, i go zastrzelili” – powiedziała kobieta.

Czytaj także: Rosjanie ostrzelali punkt pomocy humanitarnej. Są zabici i ranni

PAP/fot. FB
 
 


Autor: Polska Agencja Prasowa

UE: Rosja ponosi wyłączną winę za kryzys żywnościowy






Autor: Polska Agencja Prasowa

Le Figaro: Przez Merkel Niemcy uzależniły się od Kremla






Autor: Polska Agencja Prasowa

Blinken: Rosyjska agresja przyniesie głód dla 40-50 mln ludzi






BULT SMOGOWICZE