PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Wiadomości / Świat / Le Figaro: Przez Merkel Niemcy uzależniły się od Kremla

Le Figaro: Przez Merkel Niemcy uzależniły się od Kremla

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-06-24 20:30:00
Merkel

Według francuskiego dziennika, Angela Merkel spowodowała, że jej kraj jest obecnie zależny od rosyjskiego gazu i Władimira Putina.

Nie pozostaje tajemnicą, że niemiecki kręgi polityczne  bardzo liczą na reaktywację gazociągu Nord Stream 2. Obecnie ze względu na panującą wojnę rosyjsko– ukraińską, dostawy gazu do Europy są ograniczone. Niemcy muszą wrócić do węgla, a francuski dziennik oskarża o tę trudną sytuację byłą kanclerz Niemiec.

Le Figaro: Niemcy zanieczyszczają najbardziej w Europie

W Niemczech panuje panika z powodu redukcji dostaw gazu z Rosji. Ojczyzna Zielonych z każdym dniem coraz bardziej mierzy się z absurdalnym polegania na żywiołach i na Putinie w zakresie energii. Powiązane z Kremlem Niemcy zanieczyszczają najbardziej w Europie i zmuszone są do powrotu do węgla – pisze w piątek dziennik „Le Figaro”.

„Brawo, pani Merkel!” –  ironizuje w komentarzu redakcyjnym dziennika „Le Figaro” Gaetan de Capele, podkreślając, że obecnie w Niemczech z powodu niedoboru energii „liczy się każda kilowatogodzina”.

Panuje przekonanie, że niemieckie kręgi polityczne żywią nadzieję na reaktywację gaziociągów Nord Stream po zakończonej wojnie. "Zwlekanie i brak jasnego stanowiska niemieckiego kierownictwa co do tego, czy Nord Stream 2 rzeczywiście jest na zawsze martwy, wskazuje, że w kręgach biznesowych i politycznych istnieje nadzieja, że po wojnie na Ukrainie obydwa gazociągi Nord Stream będą miały nowe życie"  – mówił z Berlina analityk rynku energetycznego Thomas O'Donnell.

Ekspert dodał, że polityka ta odzwierciedla brak możliwości szybkiego znalezienia przez Niemcy i UE pełnej alternatywy dla ogromnej zależności od rosyjskiego gazu, jaką stworzyła niemiecka prorosyjska polityka gazowa w Europie.

Merkel

Konsekwencje rezygnacji Merkel z energetyki jądrowej

Jedenaście lat po tym, jak Merkel "zadziwiła brutalną rezygnacją z energii jądrowej”, Niemcy, podobnie, jak „inne samozwańcze pupilki transformacji ekologicznej (Holandia, Austria) są w tym samym punkcie – powiązani z Kremlem, stoją w obliczu braku dostaw energii" i reanimują elektrownie węglowe – pisze autor artykułu w Le Figaro.

„Francja ma atuty, których inni nie mają: potężną flotę jądrową – wprawdzie częściowo i czasowo niedziałającą, ale ważniejszą niż kiedykolwiek, oraz duże firmy (EDF,TotalEnergies, Engie) produkujące energię” – podsumowuje de Capele. „To zapewnia nam suwerenność” – dodaje.

Czytaj również: Niemcy z nadzieją na drugie życie Nord Stream 2 po zakończeniu wojny

PAP/fot.wikimedia,kremlin.ru