PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Wiadomości / Polityka rolna / PSL o polityce PiS wobec polskiej wsi: Jedna, wielka ściema

PSL o polityce PiS wobec polskiej wsi: Jedna, wielka ściema

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-04-07 13:45:00
PSL

Od miesięcy trwa dyskusja o drogich nawozach w Polsce i odbijanie piłeczki wśród rządzących, kto jest temu winny – mówią politycy PSL.

Politycy PSL nawiązali do przekazanej przez wicepremiera, ministra rolnictwa Henryk Kowalczyk informacji, że Komisja Europejska nie zaakceptowała wniosku Polski o zgodę na dopłaty do nawozów, wskazując, że takie wsparcie powinno być w ramach pomocy de minimis; (de minimis to wsparcie państwa o niedużej wartości udzielne producentom, które nie skutkuje naruszeniem konkurencji na rynku). Kowalczyk zapowiedział, że będzie ponowny wniosek do KE w tej sprawie.

Konferencja Ludowców w Sejmie

Poseł Stefan Krajewski (PSL) stwierdził na konferencji prasowej, że od miesięcy trwa dyskusja o drogich nawozach w Polsce i "odbijanie piłeczki, kto jest temu winny wśród rządzących". "Rolników to nie interesuje, pieniądze na ich wsparcie muszę się znaleźć" – dodał.

Krajewski powiedział, że z informacji, które uzyskał w Ministerstwie Rolnictwa, wynika, iż już w styczniu unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski występował do ministra rolnictwa z chęcią spotkania się i wskazania właściwej ścieżki dojścia do unijnej pomocy dla wsi.

Krajewski zwrócił się z pytaniem do Kowalczyka, czy to prawda, że nie miał woli spotkania się z Wojciechowskim, ani w Brukseli, ani w Warszawie, chociaż unijny komisarz o to do niego wnioskował. "Nie znalazł pan na to czasu i to się zakończyło tym, że Komisja Europejska nie dała zgody na udzielenie pomocy polskim rolnikom" – powiedział Krajewski, zwracając się do ministra rolnictwa.

Poseł PSL stwierdził, że "niekompetencja kierownictwa Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi przeraża".

"Z jednej strony mamy festiwal obietnic, z drugiej brak rozmowy między komisarzem i ministrem rolnictwa. Pokazuje to, że nie ma chęci wsparcia wsi wśród rządzących" – powiedział poseł ludowców.

W ocenie posła Krzysztofa Paszyka (PSL) "rozmowa to słowo klucz do naprawy sytuacji na wsi". "Jak słyszymy, nie ma jej jednak między komisarzem i ministrem rolnictwa" – dodał.

Poseł przypomniał, że politycy i samorządowcy PSL spotkali się w minioną niedzielę z rolnikami z całej Polski, by rozmawiać o największych zagrożeniach na wsi. "Lista żali i uwag do obecnej władzy, do instytucji dzisiaj zarządzanych przez PiS, jest niezwykle długa. Dlatego polecamy obecnej władzy otwarcie się na ten dialog i podjęcie działań" – powiedział Paszyk.

PSL

Politycy PSL o dopłatach do nawozów

Według niego "polityka PiS wobec wsi to jedna wielka ściema".

"Brak programów osłonowych, zahamowanie inwestycji w infrastrukturę, zaniedbanie melioracji czy niewykorzystanie unijnych środków – te zaniedbania dziś biją w rolników, a jutro uderzą w konsumentów" – powiedział poseł PSL.

Informując, że Komisja Europejska nie zaakceptowała wniosku Polski o zgodę na dopłaty do nawozów, minister Kowalczyk powiedział PAP, że pierwszy wniosek w sprawie zgody na dopłaty do zakupu nawozów został wysłany w styczniu br. i – jak powiedział – "został on potraktowany dosyć ogólnie, więc Polska wysłała 20 marca drugi wniosek w tej sprawie, wskazując jako źródło finansowania fundusz covidowy, pieniądze te pochodzą ze środków krajowych".

Minister dodał, że jest możliwość finansowania na podstawie komunikatu KE z 24 marca na temat tymczasowych kryzysowych ram środków pomocy państwa w celu wsparcia gospodarki po agresji Rosji wobec Ukrainy. Jest to pomoc z tytułu kryzysu wywołanego wojną w Ukrainie, jednak wówczas, gdy Polska składała wniosek, takiej możliwości jeszcze nie było – Kowalczyk zapowiedział, że na podstawie tego komunikatu będzie wniosek do KE ws. uzyskania zgody na dopłaty do nawozów.

Szef resortu wsi zaznaczył, że możliwe jest też sfinansowanie tej pomocy z unijnej rezerwy kryzysowej, która została ustalona na poziomie 500 mln zł dla wszystkich krajów UE, w tym 44,8 mln euro dla Polski, tj. ok. 200 mln zł. Jednak Kowalczyk podkreślił, że są to kwoty nieproporcjonalnie małe w stosunku do potrzeb w kwestii nawozów.

Czytaj również: Kosiniak-Kamysz: Banki państwowe muszą odejść od pobierania marży od kredytów

PAP/fot.twitter


Autor: Tomasz Racki

Kanadyjski rzepak znów popłynie do Chin. To przez wojnę na Ukrainie






Autor: Tomasz Racki

Kowalczyk: będzie interwencja w sprawie importowanych truskawek sprzedawanych jako polskie






Autor: Polska Agencja Prasowa

Morawiecki: Na problemy wsi zawsze jest reakcja rządu 






BULT SMOGOWICZE