PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Wiadomości / Polityka rolna / Anna Bryłka: Unia Europejska dąży do likwidacji wielu branż rolniczych

Anna Bryłka: Unia Europejska dąży do likwidacji wielu branż rolniczych

Autor: Świat Rolnika 2022-05-13 13:00:00
Anna Bryłka

Anna Bryłka (Konfederacja) w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info podsumowała uwagi Komisji Europejskiej do polskiego Krajowego Planu Strategicznego.

Projekt Planu Strategicznego dla Wspólnej Polityki Rolnej na lata 2023-2027 został przedłożony Komisji Europejskiej, a ta wysłała w odpowiedzi swoje uwagi i propozycje. Dokument ten będzie stanowił podstawę ubiegania się przez Polskę o środki finansowe z Europejskiego Funduszu Rolniczego Gwarancji (EFRG) oraz z Europejskiego Funduszu Rolnego na rzecz Rozwoju Obszarów Wiejskich (EFRROW).

ŚwiatRolnika.info: Jakie zmiany powinniśmy wprowadzić w Krajowym Planie Strategicznym?

Anna Bryłka: Krajowy Plan Strategiczny przygotowany na koniec zeszłego roku stał się nieaktualny z powodu wojny na Ukrainie i tego, że wszystkie założenia, jakie są realizowane w tym Planie, wynikają z pomysłów Komisji Europejskiej, które my musimy w mniejszym, lub większym stopniu zaakceptować. My musimy ten Plan zaktualizować, biorąc pod uwagę bezpieczeństwo żywnościowe na świecie, a warto przypomnieć, że wszystkie realizowane przez Unie Europejską zmiany mają być wprowadzone już od przyszłego roku.

Prześledziłam wszystkie uwagi Komisji Europejskiej, jest ich 341, mają one za zadanie ujednolicić, uszczelnić, usprawnić polskie rolnictwo. Warto odnotować, że KE ma zastrzeżenia do naszego Krajowego Planu Strategicznego, ponieważ ich zdaniem zbyt słabo przyczyni się do złagodzenia zmian klimatu i mamy dokonać pewnych zmian, niestety nie wiadomo w jakim zakresie.

Drugą sprawą jest informacja, że 7 proc. gruntów rolnicy mają przeznaczyć na cele nieprodukcyjne, wygląda to bardzo słabo, ponieważ to bardzo duża liczba. W dokumentach jest zasugerowane, że Polska musi zacząć wspierać inwestycje nieprodukcyjne. W puncie 30 zatytułowanym „Cele Zielonego Ładu” Polska zaproponowała redukcję stosowania antybiotyków o 10 proc., co moim zdaniem jest dużym wynikiem, natomiast KE uważa, że u nas jest bardzo szerokie stosowanie takich środków. Nie mam pojęcia, skąd Komisja Europejska czerpie taką wiedzę.

Kolejną sprawą są pestycydy, zaproponowaliśmy redukcję od 7 do nawet 24 proc., Komisja skomentowała to, że „zachęca do dalszych obniżek”, nie wiemy jak dużych. Kolejnym tematem jest rolnictwo ekologiczne i Polska zaproponowała, że 7 proc. naszego rolnictwa będzie ekologiczne, obecnie jest to ponad 3 proc. Tymczasem Komisja Europejska proponuje by do 2030 roku, było to 25 proc. Ja jestem sceptyczna do wykonania tych 7 proc., a tutaj mowa o ¼ całości, warto przypomnieć, że liczba gospodarstw ekologicznych w Polsce nie rośnie, ale spada.

W Planie pojawiają się zapisy o elementach krajobrazu o dużej różnorodności i z tego mają być wyłączone 4 mln hektarów użytków rolnych poza granicami systemu WPR. To jest abstrakcyjna wizja, jeśli naprawdę tyle gruntów ornych mamy wyłączyć, tylko dlatego, że rolnictwo emituje gazy cieplarniane. Przejdę teraz do tematu dobrostanu zwierząt, gdzie w Polsce mamy jedne z najbardziej restrykcyjnych przepisów na świecie. Tymczasem, Komisja Europejska proponuje, że mamy jeszcze bardziej poprawić sytuację zwierząt.

Uwagi KE, które wymieniła, wpisują się w to, co ostatnio napisał Franz Timmermans na swoim Twitterze. Zasugerował on, że mimo wojny, nie można przerywać wprowadzania Europejskiego Zielonego Ładu. Ponownie apeluje do Ministerstwa Rolnictwa, by jak najbardziej asertywnie podchodzić do Krajowego Planu Strategicznego, ponieważ sytuacja diametralnie się zmieniła, zwłaszcza z perspektywy Polski. Zamiast blokować rozwój rolnictwa, blokować produkcję, musimy rolnictwo rozwijać, bo mamy na to jeszcze odpowiednie zasoby.

Anna Bryłka

ŚwiatRolnika.info: Najprawdopodobniej Polska będzie musiała przyjąć Europejski Zielony Ład oraz wprowadzi regulacje chroniące środowisko planety. Co Pani zdaniem nas czeka, jak to wszystko wejdzie w życie?

: Wygląda na to, że wszystkie założenia Europejskiego Zielonego Ładu zostaną wprowadzone, w tym ograniczenie stosowania antybiotyków, pestycydów, to będzie dotykało bezpośrednio rolników. Mam cały czas nadzieje, że przyjdzie jakieś otrzeźwienie ze strony polskiego rządu i nie będzie takich restrykcji przy wdrażaniu Krajowego Planu Strategicznego.  Polscy rolnicy za rok przy swoich planach będą musieli brać pod uwagę wszystko to, o czym wcześniej mówiliśmy. Dodatkowo wprowadzone zostaną utrudnienia w samym zakupie pestycydów.

Jest pewna nadzieja w środowisku rolniczym, że ceny żywności dadzą do myślenia unijnym urzędnikom i zmiany nie zostaną wprowadzone w życie. Zmniejszenie podaży żywności spowoduje jeszcze większy wzrost jej ceny. Warto przypomnieć, że Unia Europejska planuje reformę jednostek przeliczeniowych. Od 150 dużych jednostek przeliczeniowych, gospodarstwo to będzie instalacja przemysłowa. To jest absurdalny pomysł. 150 dużych jednostek to jest działalność samowystarczalna. My nie potrzebujemy nowych granic, my mamy granice, jest to 300 hektarów, wtedy jest to rolnik indywidualny. Nie ma potrzeby wprowadzania nowych regulacji. Polityka Unii Europejskiej dąży do likwidacji wielu branż rolniczych.

ŚwiatRolnika.info: Warto przypomnieć, że pojawiła się obywatelska inicjatywa, która postuluje całkowitą likwidację hodowli zwierząt w Unii Europejskiej. Jakie jest Pani zdanie na ten temat?

Anna Bryłka: To, co ludzie będą jeść? To jest absurdalny pomysł. Mamy mocną reprezentację polityków w Unii Europejskiej i oni muszą walczyć, by nie zostało to wprowadzone w życie. Parę polskich branż rolniczych jest bardzo mocnych, w tym branża mleczarska, drobiarska, trzoda chlewna, zwierzęta futerkowe. U nas jest bardzo wysoka kultura spożywania mięsa i musimy z tym pomysłem walczyć. Wartość polskiego eksportu z branży rolno-spożywczej w 2021 roku to ponad 37 miliardów euro. Nie możemy tego zniszczyć, bo jakaś grupa lobbystów tak chce. Hodowla zwierząt w Unii Europejskiej ma niewielki wpływ na emisyjność, to maksymalnie 4 proc., a całe rolnictwo to 10 proc.

Czytaj również: Anna Bryłka: Idea Krajowej Grupy Spożywczej jest słuszna

Fot.twitter