PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Wiadomości / Kraj / Kosiniak-Kamysz ostrzegł przed katastrofą inflacyjną

Kosiniak-Kamysz ostrzegł przed katastrofą inflacyjną

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-09-22 09:00:00
Kosiniak-Kamysz

Jeżeli NBP i rząd nie zahamują wzrostu cen energii, na początku przyszłego roku czeka nas katastrofa drożyniano-inflacyjna – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz. 

Prezes Polskiego Stronnictwa Ludowego zapowiedział podczas wizyty w Opolu, że jego ugrupowanie złoży projekt ustawy zamrażający ceny energii dla przedsiębiorców na poziomie z czerwca. Zapewniał, że jego ugrupowanie nie ogranicza się do wskazywania problemów, ale ma też propozycje ich rozwiązań.

Kosiniak-Kamysz: Czeka nas katastrofa inflacyjna

Przed opolskim oddziałem NBP prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz na konfrencji prasowej odniósł się do sytuacji gospodarczej Polski. W ocenie lidera ludowców, rządzący muszą w trybie pilnym podjąć działania mające na celu powstrzymanie wzrostu cen energii.

"Jeżeli nie zahamują wzrostu cen energii, gazu, prądu, czeka nas katastrofa inflacyjna w postaci drożyny na początku przyszłego roku. Nie może być tak, że mała firma dostaje dzisiaj propozycję wzrostu ceny za prąd o 7-krotny. (...) W momencie gdy spółki Skarbu Państwa, spółki energetyczne, chemiczne, paliwowe, odnotowują rekordowe zyski. Dla przykładu (...) grupa Azoty odnotowała 10-krotnie lepszy wynik finansowy niż w roku ubiegłym. I oni opowiadają głupoty, że nie mogą kupić gazu, gdy mają takie gigantyczne zyski. Po prostu tego gazu nie ma. Blokowany jest dla przemysłu, bo jest ryzyko, że gazu nie będzie dla gospodarstw domowych" – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Prezes PSL powiedział, że jego partia złożyła projekt ustawy, na mocy której ceny energii dla przedsiębiorców byłyby zamrożone na poziomie czerwca 2022 roku.

"Z ogromnymi kłopotami borykają się sadownicy, którzy nie mogą kupić miału węglowego po cenie, która byłaby w jakikolwiek sposób opłacalna. Miał węglowy rok temu, kosztował 400-500 złotych. Dzisiaj propozycja dla ogrodników to 2 tysiące - 2,5 tysiąca. Nawet na aukcji Polskiej Grupy Górniczej to jest 1,6 tysiąca, czego ogrodnicy po prostu nie zapłacą. To jest ogromne ryzyko upadku szklarni" – uważa Kosiniak-Kamysz.

Kosiniak-Kamysz

PSL zapewnia, że ma plan wyjścia z kryzysu

Polityk zapewniał, że jego ugrupowanie nie ogranicza się do wskazywania problemów, ale ma też propozycje ich rozwiązań.

"Ustawa ograniczająca wzrost cen energii czeka, ustawa likwidująca podatek Belki czeka, dobrowolny ZUS od wielu miesięcy nie przedstawiony pod obrady Wysokiej Izby, zablokowany przez rządzących. To trzy ustawy, które już dzisiaj pobudziłyby gospodarkę, dałyby możliwość przetrwania i dałyby szansę na godziwe funkcjonowanie. Potrzebna jest emisja obligacji przez Narodowy Bank Polski opodatkowanych w skali inflacji, czyli na poziomie około 15 procent, żeby zahamować inwestycję. Konieczne jest uruchomienie dużych inwestycji. (...) Mamy plan do wyjścia z tego kryzysu. Jesteśmy gotowi do współpracy ze wszystkimi siłami, również z tymi, wobec których jesteśmy w opozycji, bo nie zgadzamy się z ich linią rządzenia. Ale jeżeli premier Morawiecki wystąpi do Komisji Europejskiej o to, żeby zablokować ceny energii dla polskich przedsiębiorców, żeby uzyskać takie memorandum, lub dopłacać przedsiębiorcom, to będziemy go popierać" – powiedział Kosiniak-Kamysz.

Obecny na konferencji prasowej wicemarszałek województwa opolskiego Antoni Konopka zadał pytanie adresowane do ministerstwa rolnictwa, dlaczego w skupie zboże tanieje, chociaż jak podają media, produkcja zbóż na Ukrainie spadła o ponad 30 procent. Konopka domagał się także od ministerstwa rolnictwa odpowiedzi na pytanie, jakie zyski opolscy rolnicy mają z powołania Polskiej Grupy Spożywczej i ile do tej pory PGS skupiły zboża od opolskich rolników. 

Oglądaj także: Ekspert: Sektor mleczarski zmaga się ze wzrostem cen energii

PAP/fot.Twitter