PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Wiadomości / Kraj / Kosiniak–Kamysz apeluje o unijne korytarze dla ukraińskiego zboża

Kosiniak–Kamysz apeluje o unijne korytarze dla ukraińskiego zboża

Autor: Polska Agencja Prasowa 2022-07-13 11:30:00
Kosiniak–Kamysz

Prezes PSL Władysław Kosiniak–Kamysz stwierdził, że Unia Europejska powinna stworzyć korytarze eksportowe dla transportu ukraińskiego zboża.

W ocenie Kosiniaka-Kamysza, już teraz dochodzą sygnały, że tańsze ukraińskie zboże trafia do polskich spichlerzy, co stawia pod znakiem zapytania opłacalność produkcji polskich rolników. "To już jest. Widzę, że np. spichlerze w powiecie hrubieszowskim są pełne ukraińskiego zboża. Dostaję informacje, że na Śląsku Opolskim firmy zrywają kontrakty na zakup zboża od polskich rolników, bo pojawiają się pośrednicy, którzy oferują zboże nie po 1300-1400 zł, tylko po 800 zł" –powiedział prezes PSL.

Prezes PSL o pomocy Ukrainie

"To się, niestety, już dzieje. Dlatego niektórzy rolnicy zadają pytanie, czy w ogóle warto wyjeżdżać w pole kombajnem i kosić zboże, czy zaczynać żniwa, czy to w ogóle ma sens. Inni mówią, że jak tak dalej będzie, to będą palić zbożem, a nie węglem, bo na węgiel ich nie stać, a zboże jest za tanie, żeby je sprzedać" – mówił lider ludowców.

Podkreślił, iż ze strony polskiej nadal jest wielka determinacja i chęć pomocy dla Ukrainy, jednak jednocześnie w sprawie transportu ukraińskiego zboża potrzebne są rozwiązania służące zabezpieczeniu interesu bytowego polskich rodzin - stąd postulat utworzenia unijnych korytarzy eksportowych.

Według prezesa PSL komisarz UE ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski "powinien ustanowić korytarze eksportowe w Unii Europejskiej, żeby to zboże nie trafiało do polskich spichlerzy, ale było przesyłane do Afryki". "Bo jeżeli tam nie trafi, to zaraz nie tylko Polska, ale także kraje Europy południowej będą miały gigantyczny problem. Stąd musi zaangażować się w to Unia Europejska" – argumentował Kosiniak–Kamysz.

"Jeśli zboże trafi tutaj, to będziemy mieli gigantyczny problem, bo kolejne gospodarstwa upadną" - ocenił szef PSL. Przypomniał, iż ugrupowanie to postuluje m.in. wprowadzenie opłaty kaucyjnej dla zboża wjeżdżającego do Unii. Byłaby ona zwracana w momencie załadunku zboża na statki, transportujące zboże do krajów Afryki pod banderą ONZ. "To są nasze propozycje i dla rządu, i dla komisarza Wojciechowskiego" – powiedział polityk.

"Sprawa jest bardzo pilna i bardzo poważna. Bo jeżeli polskie spichlerze będą zajęte, to nie będzie też gdzie złożyć zboża z tegorocznych zbiorów i ludzie po prostu tego nie przechowają" – zauważył Kosiniak–Kamysz.

Kosiniak–Kamysz

Kosiniak–Kamysz o nowelizacji „ustawy wiatrakowej”

Jego zdaniem, pozostawienie zboża przeznaczonego dla krajów Afryki na polskim rynku grozi kryzysem w polskim rolnictwie, a także falą emigracji z krajów afrykańskich – stąd potrzeba wsparcia ze strony Unii Europejskiej.

Lider PSL odniósł się również do niedawnej nowelizacji tzw. ustawy wiatrakowej, ułatwiającej inwestycje w energetykę wiatrową na lądzie. Ludowcy uważają, że to rady gmin powinny decydować, gdzie można budować wiatraki.

"Wiatraki, wbrew temu co mówili rządzący, nie powodują chorób. Na tej podstawie zablokowali rozwój odnawialnych źródeł energii. Dziś płacimy za to, że ten rząd oparty jest o głupotę, o bzdury i kłamstwo. Doprowadzili do kryzysu energetycznego i wysokiej inflacji" - podkreślił polityk.

Odnosząc się do unieuruchomienia, jak dotąd, środków z Krajowego Planu Odbudowy, lider ludowców przypomniał, iż ich wypłatę gwarantowałaby faktyczna likwidacja Izby Dyscyplinarnej Sądu Najwyższego i powołanie nowej w formie zgodnej z zasadami praworządności.

"Izba Dyscyplinarna powinna zostać zlikwidowana, odsunięci sędziowie przywróceni, a nowa izba powinna składać się z sędziów z 7-letnim stażem w Sądzie Najwyższym. Zgłaszaliśmy takie poprawki do ustawy prezydenckiej" – przypomniał.

Nawiązując do akcji spotkań, organizowanych w wielu miejscach Polski przez inne ugrupowania, Kosiniak-Kamysz podkreślił, że PSL nie musi organizować specjalnych akcji, by "być z Polakami".

"Codziennie jesteśmy w terenie; codziennie odwiedzamy Polskę lokalną. Słyszymy o problemach rodaków. Mamy plan na niską inflację, tańszą żywność, więcej inwestycji czy tanią energię" – wyliczał Kosiniak–Kamysz.

Czytaj również: Do ukraińskich portów przypłynęły pierwsze zagraniczne statki

PAP/fot.fb,Władysław Kosiniak-Kamysz