PILNE!

Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro

Wiadomości / Kraj / Emilewicz: KPO nie zatrzyma inflacji, ale uspokoi nastroje

Emilewicz: KPO nie zatrzyma inflacji, ale uspokoi nastroje

Autor: Magdalena Podgórska 2022-06-15 17:26:00
emilewicz

Po ponad roku negocjacji Komisja Europejska zaakceptowała na początku czerwca Krajowy Plan Odbudowy. Korzyści z tego faktu wylicza Jadwiga Emilewicz. 

„Krajowy Plan Odbudowy sam w sobie nie jest czarodziejską różdżką, która sprawi, że nagle inflacja się zatrzyma, ale z całą pewnością stabilizuje rynek, umacnia złotego, przywraca wiarygodność w trudnym czasie” – mówi posłanka i była wicepremier Jadwiga Emilewicz. Jak wskazuje, akceptacja KPO to sygnał, że można rozpoczynać przewidziane w nim projekty inwestycyjne, choć refundację Polska otrzyma po wypełnieniu tzw. kamieni milowych wymaganych przez Komisję Europejską. Poza zmianami w wymiarze sprawiedliwości wymogi dotyczą m.in. działań w zakresie efektywności energetycznej. Jak podkreśla była minister rozwoju, na zagospodarowanie środków z KPO Polska będzie mieć bardzo mało czasu.

Emilewicz: Polska to dziś kraj frontowy

„Polska jest dzisiaj uznawana za kraj frontowy, wiele spotkań międzynarodowych, które były zaplanowane w Warszawie, bywa odwoływanych właśnie ze strachu, że działania wojenne toczą się zbyt blisko. Przyjęcie KPO wyrównuje poziom emocji, sprawia, że polski rynek ponownie staje się stabilny i atrakcyjny, co też podnosi jakość prowadzenia działalności gospodarczej dla polskich przedsiębiorców” – mówi Jadwiga Emilewicz.

Po ponad roku negocjacji Komisja Europejska zaakceptowała na początku czerwca Krajowy Plan Odbudowy, z którego Polska ma otrzymać w sumie 36 mld euro, z czego blisko 24 mld euro w bezzwrotnych grantach i prawie 12 mld euro w formie preferencyjnych pożyczek. Nie oznacza to jednak automatycznej wypłaty środków. Pieniądze na realizację projektów przewidzianych w KPO mają zostać uruchomione dopiero po wypełnieniu przez Polskę tzw. kamieni milowych dotyczących m.in. praworządności (likwidacja Izby Dyscyplinarnej, reforma systemu dyscyplinującego sędziów i przywrócenie zwolnionych sędziów do orzekania). 

„Koncentrujemy się tylko na kilku wybranych kamieniach milowych, tylko w wymiarze sprawiedliwości, tymczasem tam jest zapisanych mnóstwo elementów, jak chociażby poprawa efektywności energetycznej i przyjęcie krajowego planu na rzecz poprawy efektywności energetycznej. Dopiero po ich przyjęciu otrzymamy refundację poniesionych wydatków w kolejnych etapach realizacji KPO” – zauważa była wicepremier.

Przed nami wiele ustaleń

Obok konieczności osiągnięcia tzw. kamieni milowych Polskę czekają jeszcze tygodnie negocjacji umów i ustaleń operacyjnych z Komisją Europejską. Potrzebna jest także zgoda pozostałych państw członkowskich. Decyzję KE w ubiegłym tygodniu skrytykował Parlament Europejski, który w wydanej rezolucji wezwał Radę Europejską, by nie zatwierdzała planu, dopóki nie zostaną spełnione wszystkie warunki. To wszystko oznacza, że pieniądze mogą popłynąć z Brukseli dopiero za jakiś czas.

„Zasada finansowa jest prosta i była znana wcześniej – to są wydatki płacone z dołu. Moment zatwierdzenia KPO to taki sygnał, że z budżetu państwa możemy zacząć finansować projekty, które w nim zapisaliśmy. Następnie po kilku miesiącach, jeżeli tzw. kamienie milowe zostaną osiągnięte w różnych dziedzinach, popłyną do nas środki z KPO” – mówi Jadwiga Emilewicz.

„Przypomnijmy też, że są to projekty bardzo wymagające, z których ponad 60 proc ma zazieleniać polską gospodarkę i długoterminowo obniżyć cenę energii elektrycznej, ponieważ będzie ona pochodziła z odnawialnych źródeł energii” – dodaje. 

Była wicepremier wskazuje też, że środki z Krajowego Planu Odbudowy powinny poprawić sytuację polskich przedsiębiorstw, ponieważ pojawią się w idealnym momencie, wypełniając lukę finansową i inwestycyjną między poprzednią, zakończoną właśnie perspektywą finansową UE, i kolejną, która jeszcze nie wystartowała.

„Tych inwestycji nam bardzo w Polsce potrzeba – podkreśla była wicepremier i minister rozwoju. Przypomnijmy też, że są to środki na dość krótki czas. Mamy 2022 rok, a projekty przewidziane w KPO mają się zakończyć do 2025 roku, więc to będzie duża suma pieniędzy w krótkim czasie, wymagająca dużej mobilizacji i dobrej współpracy między rynkiem i administracją, aby zdążyć zrealizować je w takim tempie” – tłumaczy Emilewicz. 

Czytaj także: Debata IGR: Krajowy Plan Odbudowy, a polskie rolnictwo

Newseria/fot. pixabay