Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Grzegorz Tomczyk 17-02-2015 12:21:00

Źle wydane pieniądze na rozwój obszarów wiejskich w Unii Europejskiej

Źle wydane pieniądze na rozwój obszarów wiejskich w Unii Europejskiej

Średnio 8,2 proc. środków na rozwój obszarów wiejskich w UE w latach 2011-2013 wydano błędnie - wynika z opublikowanego we wtorek raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Błędy dwa razy częściej dotyczyły środków na inwestycje niż płatności obszarowych...

Średnio 8,2 proc. środków na rozwój obszarów wiejskich w UE w latach 2011-2013 wydano błędnie - wynika z opublikowanego we wtorek raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego. Błędy dwa razy częściej dotyczyły środków na inwestycje niż płatności obszarowych.

W całym wieloletnim budżecie na lata 2007-2013 na politykę rozwoju wsi UE przeznaczyła prawie 100 mld euro, a kolejne 55 mld dołożyły kraje członkowskie. Z tych środków mniej więcej po połowie przeznaczono na inwestycje oraz na płatności obszarowe.

"Trybunał szacuje, że średni poziom błędu w odniesieniu do wydatków na rozwój obszarów wiejskich poniesionych w ciągu ostatnich trzech lat wynosił 8,2 proc." - napisano w raporcie. W poszczególnych latach poziom błędu stopniowo spadał - z 8,4 proc. w 2011 roku do 7,9 proc. w roku 2013.

Zdaniem unijnych audytorów względnie wysoki odsetek pomyłek w wydatkach na rozwój obszarów wiejskich w UE może mieć negatywny wpływ na osiąganie celów polityki rozwoju wsi, takich jak większa konkurencyjność rolnictwa i leśnictwa, poprawa stanu środowiska naturalnego i terenów wiejskich oraz lepsza jakość życia na tych obszarach.

Spośród wszystkich błędnych wydatków mniej więcej dwie trzecie przypadło na środki inwestycyjne (5,7 proc. przebadanych projektów), a jedna trzecia na płatności obszarowe (2,5 proc.).

Jedna ósma wykrytych nieprawidłowości wynikała z nieprzestrzegania przepisów dotyczących zamówień publicznych w przypadku inwestycji (1,1 proc.). Podobny był poziom błędów polegających na nieumyślnym naruszeniu kryteriów, według których kwalifikowano beneficjentów prywatnych (1 proc.) lub publicznych (0,9 proc.). W przypadku 1,1 proc. przebadanych projektów Trybunał podejrzewa umyślne złamanie prawa. W zakresie inwestycji Trybunał stwierdził, że najbardziej podatny na błędy był mechanizm wspierania przetwórstwa produktów rolnych, natomiast błędami nie były obciążone środki na wsparcie młodych rolników.

Z kolei w zakresie pomocy obszarowej główną przyczyną błędów było niewypełnianie zobowiązań podejmowanych przez rolników (0,9 proc.), którzy po pierwsze mieli mało zachęt, by dotrzymywać słowa, po drugie - nie musieli liczyć się z surowymi sankcjami, a po trzecie - rzadko byli kontrolowani. Równie często (0,9 proc.) problemem było naruszenie kryteriów kwalifikowania beneficjentów.

Według Trybunału organy kontrolne państw członkowskich mogły i powinny były wykryć i skorygować większość błędów wpływających na wydawanie środków inwestycyjnych. Stwierdzono, że niezbędne do tego informacje były dostępne dla urzędników, ale ich albo nie używano, albo nie wymagano, a ponadto przeprowadzane kontrole nie były wyczerpujące.

W raporcie podano przykłady popełnionych błędów. W jednym z nich, dotyczącym Polski, wskazano, że kontrakty współfinansowane w ramach środków, które instytucja zarządzająca środkami mogła wydać na swoje cele, były przyznane bezpośrednio, bez przeprowadzenia wymaganej procedury konkurencyjnej. Trybunał stwierdził, że wymagane kontrole nie zostały przeprowadzone, a polska agencja zajmująca się płatnościami nie sprawdziła, czy projekty pomocy technicznej są zgodne z przepisami dotyczącymi zamówień publicznych.

Raport pokazuje, że im wyższy poziom wykonania budżetu na rozwój obszarów wiejskich tym niższy wskaźnik źle wydanych środków. O ile dla dziewięciu państw, które najlepiej wydawały pieniądze na rozwój wsi, wskaźnik błędów wynosił 3,6 proc., to dla dziewięciu najsłabiej radzących sobie z dysponowaniem środkami było to już 10 proc. Polskę zaliczono do grupy państw ze średnim poziomem wydatków, dla której poziom błędu wynosił 8,6 proc. Szczegółowych danych dla poszczególnych krajów nie podano.

Przyczyny błędów zidentyfikowano na podstawie analizy próbki 461 losowo wybranych płatności. Trybunał dokonał też przeglądu planów działania, które miały określić przyczyny błędów i wskazać działania naprawcze w państwach członkowskich. Do tej analizy wybrano 10 krajów; nie było wśród nich Polski.

W Polsce budżet Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich na lata 2007-2013 wynosił ponad 17,4 mld euro, z czego 13,4 mld euro z UE i ok. 4 mld euro z budżetu krajowego. Program rozlicza Agencja Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa.

Europejski Trybunał Obrachunkowy jest niezależną instytucją kontrolującą finanse UE. Powstał w 1975 roku i ma siedzibę w Luksemburgu.

źródło: PAP, fot.: MF

 

Leszek Biernacki
Opublikował:
Author: Grzegorz Tomczyk
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 16:01:49

Brak podziału na obwody łowieckie z konsekwencjami dla Mazowsza

Wniesiony do Sejmu projekt noweli Prawa łowieckiego zakłada zmianę w przypadku braku uchwały ws. podziału województwa na obwody łowieckie.

Samorząd województwa mazowieckiego w związku z brakiem uchwały ws. podziału województwa na obwody łowieckie, miałby zamiast myśliwych wypłacać odszkodowania za szkody łowieckie – przewiduje wniesiony do Sejmu projekt noweli Prawa łowieckiego. "Głównym celem ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy – Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw jest zapewnienie ciągłości prowadzenia przez dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich gospodarki łowieckiej jak również podejmowania działań na rzecz walki z afrykańskim pomorem świń w województwach, w których nie dokonano podziału województwa na obwody łowieckie” – czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji.

Mazowsze poniesie konsekwencje za brak podziału na obwody łowieckie

Do Sejmu wpłynął projekt przygotowany przez posłów PiS nowelizujący Prawo łowieckie w zakresie podziału województw na obwody łowieckie i sankcjonujący samorządy województw, które nie przyjęły odpowiednich uchwał w tej sprawie. De facto dotyczy to wyłącznie województwa mazowieckiego.

"Głównym celem ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy – Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw jest zapewnienie ciągłości prowadzenia przez dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich gospodarki łowieckiej jak również podejmowania działań na rzecz walki z afrykańskim pomorem świń w województwach, w których nie dokonano podziału województwa na obwody łowieckie. Bezpośrednim powodem podjęcia prac legislacyjnych jest niedokonanie nowego podziału województwa mazowieckiego na obwody łowieckie i brak możliwości przeprowadzenia procedury związanej z wydzierżawieniem lub przekazaniem w zarząd obwodów łowieckich w tym województwie" – czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji.

Zgodnie z uchwaloną w lutym 2021 r. nowelą Prawa łowieckiego, sejmiki województw, które dotąd tego nie zrobiły, miały do końca grudnia 2021 r. czas na podjęcie uchwał ws. podziału województw na obwody łowieckie. Jak wówczas argumentowano nowelizując przepisy, zmiana miała zapewnić ciągłość dzierżaw obwodów łowieckich i tym samym gospodarki łowieckiej, szacowania szkód, wypłaty odszkodowań i działań przeciw ASF. W trakcie prac nad tamtą nowelą wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka zapowiadał, że jeśli sejmiki nie podejmą w czasie odpowiednich uchwał, to mogą w przyszłości pojawić się sankcje.

Jak wynika z poselskiego projektu noweli za szkody wyrządzone przez zwierzynę łowną (dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny) powstałe na obszarze województwa nieobjętego podziałem, odpowiadałby samorząd województwa. Odszkodowania wypłacane byłyby też ze środków własnych samorządu.

Celem ustawy zmobilizowanie samorządu województwa

Ustawa miałby wejść w życie obwody łowieckiez dniem następującym po dniu ogłoszenia, ale z mocą od dnia 31 marca 2022 r. Łowiecki rok gospodarczy trwa od dnia 1 kwietnia do dnia 31 marca i nie pokrywa się z rokiem kalendarzowym.

"Przeniesienie odpowiedzialności za szkody łowieckie powstałe na terenie województwa, w którym nie dokonano podziału na obwody łowieckie, w zakresie wypłaty odszkodowań, z dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich na samorząd województwa ma na celu zmobilizować samorząd województwa, które nie dokonało podziału województwa na obwody łowieckie do 31 grudnia 2021 r. do niezwłocznego dokonania takiego podziału" – podkreślono w uzasadnieniu projektu.

Projektowana nowela przewiduje jednak, że szacowanie szkód i ustalanie wysokości odszkodowania zostałoby w kompetencji dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich. Według autorów projektu, takie rozwiązanie zapewni "należytą ochronę praw rolników i terminowe oszacowanie szkody oraz wyeliminuje potencjalne ryzyko nieoszacowania szkody przez samorząd województwa z uwagi na braki kadrowe i brak przygotowania do realizacji tego zadania". "Jednocześnie marszałkowi województwa nieobjętego podziałem zapewniono udział w postępowaniu odwoławczym o ustalenie wysokości odszkodowania na prawach strony w miejsce dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego" – dodano.

O pracach nad projektem ustawy, który miałby przenieść na samorząd województwa mazowieckiego odpowiedzialność za wypłatę odszkodowań łowieckich w razie nieprzyjęcia uchwały dot. podziału na obwody łowieckie, informował pod koniec listopada ub.r. PAP wiceminister Edward Siarka.

"W związku z tym, że marszałek województwa mazowieckiego nie wywiązał się z obowiązku, jesteśmy zmuszeni wprowadzić sankcje. Marszałkowi zostanie przypisane wypłacanie odszkodowań za szkody łowieckie do czasu, aż uchwała ws. podziału województwa na obwody łowieckie zostanie podjęta. Myśliwi tak jak obecnie będą dokonywali wyceny szkód, ale protokoły będą przekazywane do marszałka i z własnych środków będzie musiał wypłacać odszkodowania – nie będzie przysługiwać zwrot z budżetu państwa. Po drugie, jeśli marszałek nie wypłaci odszkodowań, będzie to podlegać egzekucji komorniczej" – mówił wówczas Siarka.

Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego odpowiadał z kolei, że opóźnienie i brak możliwości podjęcia do końca 2021 r. uchwały ws. podziału województwa na obwody łowieckie wynika m.in. z długich uzgodnień z administracją państwową i konieczności wprowadzenia zmian do uchwały. Zwracano ponadto uwagę, że Mazowsze jest największym województwem w kraju, o powierzchni ponad 3,5 mln ha.

Czytaj też: Projekt dotyczący podziału województw na obwody łowieckie wraca do komisji

PAP/fot.pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 15:26:39

Rekordowe opady deszczu w RPA spowodowały liczne powodzie

Rekordowe opady deszczu w RPA w sześciu z dziewięciu prowincji w kraju. Tak dużych opadów w tym afrykańskim nie odnotowano od 1921 roku.

W związku z pogodą w czwartek rząd RPA ogłosił stan klęski żywiołowej, by udostępnić poszkodowanym pomoc finansową. Jak informuje południowoafrykański portal, o tej porze roku spodziewano się ulewnych deszczy, jednak ich rzeczywiste natężenie przekroczyło wszelkie rejestrowane wcześniej normy, co jak podkreśla fin24, może być związane ze zmianami klimatu na świecie.

Duże powodzie w RPA

"Z naszej strony widzimy to jako większy fenomen związany ze zmianami klimatu. Tak ogromnych opadów deszczu jeszcze nigdy tutaj (w RPA) nie widzieliśmy" – mówił główny ekonomista południowoafrykańskiej izby przedsiębiorstw rolniczych Wandile Sihlobo, na temat wydarzenia, jakim były rekordowe opady deszczu.

Zbiorniki wodne zaopatrujące duże miasta kraju w wodę są przepełnione, choć jak przypomina fin24, jeszcze kilka lat temu zbiornik Vaal Dam zaopatrujący Johannesburg w wodę zagrożony był wysuszeniem.

Straty spowodowane historycznymi opadami mają zostać ocenione w najbliższych dniach – poinformowało to samo źródło.Rekordowe opady deszczu 02

Rekordowe opady deszczu spowodowały powódź w Brazylii

45 osób zginęło przez powodzie, które nawiedziły ostatnio środkową i wschodnią Brazylię. Z powodu zagrożenia podtopieniami ewakuowano 113 tys. osób.

Najwięcej osób zginęło w powodziach w stanie Minas Gerais, w środkowej Brazylii. Według władz stanowych odnotowano tam 24 ofiary. Intensywne opady deszczu w ostatnich kilkunastu dniach doprowadziły również do chaosu komunikacyjnego na brazylijskich drogach. Wczoraj w ciągu dnia nieprzejezdnych było tam blisko 140 tras.

Służby obrony cywilnej stanu Minas Gerais sprecyzowały, że do tych statystyk nie wliczono 10 ofiar sobotniego osunięcia się bloku skalnego przy jeziorze Furnas koło miasta Capitolio.

Według śledztwa właśnie padające w tym regionie rekordowe opady deszczu mogły doprowadzić do przewrócenia się części urwiska na pływające na jeziorze łodzie z turystami.

Powodzie spowodowały, że stan wyjątkowy wprowadziło 341 brazylijskich gmin w ośmiu stanach.

Największą grupę spośród 113 ewakuowanych do tej pory osób stanowią mieszkańcy stanu Bahia, na wschodzie kraju. Swoje domy musiało tam opuścić 87 tys. osób.

Intensywne opady deszczu oraz powodzie doprowadziły też do chaosu komunikacyjnego na brazylijskich drogach. Wczoraj w ciągu dnia nieprzejezdnych było tam blisko 140 tras.

Czytaj również: Pożary brazylijskich rozlewisk spowodowały śmierć 17 mln zwierząt

PAP/fot.twitter


Autor: Sebastian Wroniewski 25-01-2022 13:00:00

W Poznaniu kolejny raz widziano kręcące się po okolicy wilki

Z informacji, które przekazały lokalne media, wilki miały być widziane w ostatnich dniach w okolicach poznańskiego Szczepankowa.

Na miejsce wezwano Straż Miejską, ale gdy mundurowi po kilkudziesięciu minutach pojawili się we wskazanej lokalizacji, wilków nie znaleźli. Od września 2021 roku już trzy razy zgłaszano obecność wilków w Poznaniu. W marcu ubiegłego roku wilk, który grasował po mieście i okolicach został schwytany i przekazany do lokalnego ZOO.

Wilki co jakiś czas pojawiają się w okolicach Poznania

Z ustaleń lokalnych mediów wynika, że odWilki 025 września 2021 roku do straży miejskiej 3 razy zgłaszano obecność wilków w Poznaniu. Ani razu zgłoszenia nie udało się potwierdzić – gdy strażnicy docierali na miejsce, wilki musiały już je opuścić.

W marcu ubiegłego roku wilk, który grasował w Poznaniu i okolicach został schwytany oraz przekazany do miejscowego ZOO. Próby jego odłowienia trwały wiele dni.

"Pojedzie do azylu poznańskiego zoo, gdzie będzie miał najlepszą opiekę. Dobrze, że został schwytany. Za blisko trzymał się domostw i wychodził na ulice. Niechybnie by zginął pod kołami jakiegoś samochodu" – pisał rzecznik w mediach społecznościowych.

Próby jego odłowienia trwały od wielu dni, zwierzę było widywane w Poznaniu i w okolicach miasta.

Przypominamy, że wilki nie mają na celu spotkania z człowiekiem. Są to dzikie zwierzęta i spotkanie z nimi może być niebezpieczne. Najlepiej w takich przypadkach nie denerwować zwierzęcia, nie zbliżać się do niego i powiadomić odpowiednie służby.

Od 1998 roku drapieżniki te są objęte ochroną gatunkową. Nie wolno ich umyślnie zabijać, chwytać, okaleczać, płoszyć czy niepokoić. Złamanie tych zakazów grozi wysoką grzywną, a nawet karą pozbawienia wolności.

Czytaj też: Wilki wchodzą na posesje i zagryzają psy. Mieszkańcy Deszczna się boją

epoznan.pl/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.