Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Robert Maj 12-10-2014 05:19:00

Zapowiedź wydarzeń tygodnia – Obawy o globalną gospodarkę będą psuć nastroje

Zapowiedź wydarzeń tygodnia – Obawy o globalną gospodarkę będą psuć nastroje

W najbliższych dniach sytuacja na rynkach finansowych będzie pozostawać pod wpływem serii negatywnych informacji i prognoz, dotyczących globalnej gospodarki. Dla nas szczególnie niepokojące są sygnały płynące z Niemiec, które są naszym głównym partnerem handlowym.

Fot. Freeimages

 

Ponadto zarówno Bank Światowy, jak i Międzynarodowy Fundusz Walutowy zredukowały w ostatnich dniach swoje przewidywania co do tempa wzrostu gospodarczego, a ich realizacja z pewnością nie pozostanie bez wpływu na sytuację w naszym kraju. Pod kątem perspektyw na przyszłość będą interpretowane wszystkie napływające w najbliższych dniach informacje. Większość z nich dotyczyć będzie inflacji, której niski poziom potwierdza obawy o spowolnienie. Dane na ten temat napłyną z większości dużych państw europejskich oraz z Chin. W środę dowiemy się, jak mocno obniżył się wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w Polsce. Po spadkach o 0,2 i 0,3 proc. w poprzednich miesiącach, oczekuje się jego przyspieszenia we wrześniu do 0,4 proc.

Istotne będą także informacje dotyczące handlu zagranicznego Chin i strefy euro. Pogorszenie w tym zakresie będzie miało duży wpływ na rynki, a szczególnie na ceny surowców. We wtorek inwestorzy z niepokojem będą te czekać na dane dotyczące produkcji przemysłowej w strefie euro oraz o nastrojach niemieckich inwestorów finansowych.

Ostatnie dwa dni tygodnia przyniosą kolejne wieści z polskiej gospodarki. Będą dotyczyły wzrostu zatrudnienia i wynagrodzeń w sektorze przedsiębiorstw oraz produkcji przemysłowej i budowlano-montażowej. Kondycja rynku pracy wciąż jest niezła i można z optymizmem oczekiwać publikacji na ten temat. Spodziewane jest niewielkie przyspieszenie w przypadku wzrostu zatrudnienia do 0,8 proc. oraz wzrostu średniego wynagrodzenia o 3,55 proc., czyli podobnego, jak w poprzednich miesiącach. Oczekuje się także, że we wrześniu o 2,4 proc. zwiększyła się produkcja przemysłowa, która miesiąc wcześniej zaskoczyła spadkiem o 1,9 proc.

Największy wpływ na rynki finansowe będzie mieć środowa publikacja Beżowej Księgi, czyli okresowego raportu Fed o stanie i perspektywach amerykańskiej gospodarki. Tym razem interpretacja jej lektury będzie szczególnie trudna, ponieważ bardzo pożądany z jednej strony optymizm ocen i prognoz może jednocześnie wzmacniać obawy o szybszą niż się oczekuje podwyżkę stóp procentowych. Obawy te mogą być jednak mniejsze, gdyż Fed zwrócił ostatnio uwagę na zagrożenia dla wzrostu gospodarczego, wynikające z umacniania się dolara. To może być nowy, istotny czynnik, opóźniający decyzję o podwyżce, podobnie jak pesymistyczne prognozy dotyczące globalnej gospodarki.

Rynki finansowe

Mijający tydzień charakteryzował się bardzo dużą nerwowością na rynkach finansowych. Dotyczyło to zarówno rynku walutowego, jak i akcji. W obu przypadkach sytuację kształtowały informacje mogące mieć wpływ na politykę pieniężną w Stanach Zjednoczonych oraz niepokojące sygnały i prognozy dotyczące stanu i perspektyw globalnej gospodarki. Sprzeczne impulsy dotyczące tempa przyszłych działań amerykańskiej rezerwy federalnej powodowały silne wahania na rynku walutowym, a pesymizm w kwestii gospodarki mocno oddziaływał na giełdy.

W pierwszej części tygodnia nieoczekiwanie osłabiał się dolar. Wciąż jednak daleko do zmiany panującej od kilku miesięcy tendencji do wzrostu jego wartości. Po wzroście kursu euro z nieco ponad 1,25 dolara do ponad 1,27 dolara, końcówka tygodnia przyniosła jego spadek do nieco poniżej 1,27 dolara. W dłuższym terminie należy się spodziewać kontynuacji dominującej tendencji, czyli umacniania się dolara w związku z perspektywą podwyżek stóp procentowych w Stanach Zjednoczonych. W krótkim terminie sprzyjać temu będzie niepokój na giełdach, skłaniający dużych inwestorów do lokowania kapitału w amerykańskiej walucie. Mimo sporych wahań w ciągu tygodnia, nasza waluta nie osłabiła się zbyt mocno. W piątkowe południe dolara wyceniano na około 3,3 zł, euro na 4,18 zł, a franka na 3,45 zł. Chwilowo jednak dolar drożał nawet do 3,5 zł. W przypadku euro i franka sytuacja była bardziej ustabilizowana.

Warszawska giełda znalazła się pod wpływem mocnych spadków na głównych parkietach europejskich, spowodowanych napływem złych informacji gospodarczych, szczególnie z Niemiec oraz silnych zawirowań na giełdzie w Nowym Jorku, gdzie wahania indeksów sięgały 2 proc. W efekcie od poniedziałku do piątkowego południa WIG20 tracił około 1,5 proc., WIG spadał o niespełna 1 proc., a wskaźniki małych i średnich spółek zniżkowały po kilka dziesiątych procent. Trwająca od pierwszych dni września spadkowa korekta nabiera więc coraz większych rozmiarów i prawdopodobnie popsuje na pewien czas nastroje na rynku.

Niższe stopy ucieszą zadłużonych…

Nieoczekiwanie mocne cięcie podstawowej stopy procentowej przez Radę Polityki Pieniężnej o 0,5 punktu procentowego, która wynosić teraz będzie 2 proc. oraz zapowiedzi dalszego obniżania kosztów pieniądza, z pewnością jest na rękę osobom zadłużonym oraz zamierzającym wziąć kredyt. Choć stawki WIBOR, stanowiące istotny składnik wpływający na wysokość odsetek, już mocno poszły w dół, można się spodziewać kontynuacji tej tendencji, a przynajmniej ich utrzymania się na niskim poziomie przez dłuższy czas. Jednocześnie nie mniej istotne jest obniżenie z 4 do 3 proc. stopy kredytu lombardowego. Określa ona bowiem maksymalną wysokość oprocentowania, jakiej mogą żądać banki. Zmniejszy się ona z dotychczasowych 16 do 12 proc., również zmniejszając wysokość kosztów kredytów oraz odsetek na kartach kredytowych.

… i zmartwią oszczędzających

Jednocześnie tak duża obniżka stóp będzie niekorzystna dla posiadaczy oszczędności. I tak już niskie oprocentowanie lokat bankowych i obligacji skarbowych, stanie się jeszcze mniej atrakcyjne, skłaniając do poszukiwania innych możliwości pomnożenia kapitału. Pogarszająca się od kilku tygodni sytuacja na giełdzie będzie prawdopodobnie powstrzymywała od kupna akcji i funduszy inwestujących w nie znaczną część pieniędzy. W tej sytuacji, szczególnie dla osób unikających ryzyka, dobrą alternatywą mogą okazać się fundusze papierów dłużnych i obligacji oraz obligacje korporacyjne, cieszące się od wielu miesięcy bardzo dużą popularnością.

Źródło: Gerda Broker



Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 19:30:35

e-petrol.pl: Ceny paliw wysokie, ale ma się to zmienić od 1 lutego

Eksperci e-petrol.pl informują, że ceny paliw są jeszcze wysokie, jednak od 1 lutego zaczną obwiązywać niższe stawki VAT na paliwa i tankowanie będzie tańsze.

Zdaniem ekspertów nie będzie jednak takich obniżek, jak się spodziewano. "Coraz droższa ropa naftowa powoduje, że na stacjach benzynowych w Polsce znowu widzimy podwyżki. Te zmiany nie powinny jednak budzić dużych obaw u kierowców, bo już w przyszłym tygodniu zaczną obwiązywać niższe stawki VAT na paliwa, dzięki którym tankowanie od wtorku będzie wyraźnie tańsze" – poinformował w piątkowym komunikacie e-petrol.pl.

Ceny paliw wyższe niż zakładano

Analitycy portalu prognozują, że na początku lutego zapłacimy 5,17-5,29 zł za litr benzyny 95-oktanowej, 5,29-5,41 zł za litr diesla oraz 2,69-2,76 zł za litr autogazu. Zwracają jednak uwagę, że prognozy sprzed kilku tygodni, wskazujące na to, że dzięki obniżce VAT cena paliw na stacjach może spaść poniżej 5 zł za litr, były zbyt optymistyczne.

"Na drodze do wyraźnie tańszego tankowania pojawił się wzrost cen na giełdach naftowych, gdzie w ostatnich dniach notowania ropy Brent przekroczyły poziom 90 dolarów za baryłkę" – stwierdzili w swoim komentarzu.

e-petrol.pl przypomniał, że w mijającym tygodniu w oficjalnych cennikach krajowych producentów paliw dominowały podwyżki, które były napędzane wzrostem cen ropy naftowej i postępującym osłabieniem złotówki w relacji do amerykańskiego dolara.

"Dzisiaj średnia cena 95-oktanowej benzyny w rafineriach wynosi 4755,40 zł/metr sześc. i jest o 119 zł wyższa niż w ubiegły piątek. W przypadku oleju napędowego skala zwyżki na przestrzeni tygodnia jest nieco mniejsza i wynosi niecałe 95 zł, a metr sześcienny diesla jest dzisiaj w hurcie wyceniany średnio na 4938,80 zł" – wymienił e-petrol.pl.

Portal zaznaczył jednak, że co prawda paliwo na stacjach wyraźnie drożeje, ale niedługo będzie taniej.

"Końcówka stycznia przyniosła zauważalne podwyżki cen na stacjach. Aż o 10 groszy w górę poszła cena oleju napędowego i litr tego paliwa w detalu kosztuje średnio 5,89 zł. Niewiele mniej, bo o 9 gr podrożała 95-oktanowa benzyna i średnia ogólnopolska cena tego paliwa to w tym tygodniu 5,83 zł/l" – przypomnieli analitycy.

Dodali, że z tej zwyżkowej tendencji wyłamał się jedynie autogaz, który po dwugroszowej obniżce kosztuje 3,09 zł/l.

"Operatorzy rynku detalicznego podnieśli ceny, ratując swoje marże, które w ostatnim czasie utrzymywały się na niskim poziomie. Taką decyzję ułatwiła im z pewnością oczekiwana obniżka stawki VAT na paliwa z 23 proc. na 8 proc., która wejdzie w życie od 1 lutego" – zauważył portal.

Ceny paliw zależne od sytuacji na Wschodzie

Zdaniem ekspertów, ceny paliw 02dzięki obniżce podatku w przyszłym tygodniu ceny paliw na stacjach wyraźnie spadną, więc kierowcom łatwiej będzie pogodzić się z ostatnimi korektami w górę.

Według e-petrol.pl cena ropy zbliża się do poziomów, które nie były osiągane przez ostatnie lata – a wszystko za sprawą obaw o stabilność sytuacji w Europie Wschodniej oraz na Bliskim Wschodzie.

"Rosyjskie wojska koncentrujące się przy wschodniej granicy Ukrainy oraz pociski balistyczne jemeńskich Huti uderzające w terytorium Zjednoczonych Emiratów Arabskich można obciążyć częścią winy za “premię ryzyka” i niepokoje o napływ ropy na rynki światowe" – wyjaśnili analitycy portalu.

Zwrócili uwagę, że OPEC+ zwiększa produkcję w dotychczas zaplanowanym tempie 400 tys. baryłek dziennie, które jest zbyt wolne.

"Nawet wysoka ilość zachorowań na nowy wariant COVID-19 nie stanowi przeciwwagi dla “czynników prowzrostowych”, bowiem nigdzie nie dochodzi do drastycznych ograniczeń w działalności gospodarczej" – stwierdzili eksperci z e-petrol.pl.

Według nich, jeśli chodzi o przepływ ropy, skala zagrożenia dla Europy w razie ewentualnej akcji zbrojnej Rosji na Ukrainie jest trudna do oszacowania. Ich zdaniem pewnym optymizmem mogą napawać słowa Paula Sheldona z S&P Global Platts Analytics. "Jego zdaniem Rosja nie odetnie zasadniczych dostaw energii do Europy, m.in. świadoma, że taki ruch może zbliżyć Stany Zjednoczone i Europę, a także zwiększyć dywersyfikację zaopatrzenia Starego Kontynentu w surowce, co eliminowałoby częściowo jej przychody z eksportu" – stwierdził e-petrol.pl.

Czytaj też: Ceny paliw od grudnia do połowy stycznia spadły o blisko 20 gr

PAP/fot.pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 15:33:21

Kobieta wpadła do studni i prawie się utopiła. Uratowali ją strażacy

W czwartek wieczorem jedna z mieszkanek Bełżyc (województwo lubelskie) wpadła do studni. Z przydomowej 12-metrowej studni uratowali ją strażacy.

Na miejsce wezwano straż pożarną z Bełżyc i Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wysokościowego z Lublina. Kobieta została wyciągnięta i przewieziona do szpitala. Cała akcja była bardzo trudna, a mieszkanka Bełżyc miała ogromne szczęście, że się nie utopiła. Obecnie policja wyjaśnia okoliczności i przyczyny zdarzenia.

Kobieta wpadła do studni

,,Do zdarzenia doszło przed godziną 18, kiedy Wpadla do studni Belzyce 02otrzymaliśmy zgłoszenie, że na jednej z posesji w Bełżycach przy ulicy Lubelskiej 54-letnia kobieta wpadła do studni" – powiedział Andrzej Szacoń, rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Państwowej Straży Pożarnej w Lublinie.

Dodał, że "studnia miała 12 metrów i była bardzo wąska, a cała akcja była bardzo trudna".

,,Kobieta miała dużo szczęścia, że się w tej studni nie utopiła. Gdyby wpadła głową, to nie miałaby szansy się obrócić. Na szczęście wpadła nogami w dół i w wodzie była zanurzona do ramion" - powiedział.

Na miejsce skierowano straż pożarną z Bełżyc, Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wysokościowego, pogotowie i policję.

,,Jednak zanim grupa wysokościowa dojechała, to strażacy z Bełżyc przy użyciu technik wysokościowych ewakuowali kobietę ze studni i przekazali ją ratownikom medycznym. Kobieta była przytomna i bardzo wychłodzona" – przekazał.

Szacoń podkreślił, że każda z jednostek straży pożarnej w całej Polsce realizuje ratownictwo wysokościowe w stopniu podstawowym, czyli posiada podstawowy z tego zakresu sprzęt i ludzi.

,,To dzisiejsze zdarzenie pokazuje, że ten zakres podstawowy sprawdził się i dobrze, bo dzięki temu akcję przeprowadzono szybciej" – podsumował.

Obecnie policja wyjaśnia okoliczności i przyczyny zdarzenia.

Czytaj też: Martwy noworodek w studni! Makabryczne odkrycie na wsi! To dziecko Ukrainki z pobliskiego gospodarstwa?

PAP/fot.KMPSP Lublin


Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 12:30:00

Kukiz deklaruje: Nie poprę ustawy o tzw. weryfikacji szczepień pracowników

Paweł Kukiz powiedział, że nie poprze projektu nowej ustawy covidowej wniesionej przez PiS. Nie będę głosował i na to PiS jest przygotowane – oznajmił polityk.

W czwartek późnym wieczorem grupa posłów PiS wniosła do Sejmu projekt nowej ustawy covidowej, który zakłada m.in. wprowadzenie rozwiązań umożliwiających pracownikom nieodpłatne testowanie w kierunku SARS-CoV-2, a także żądanie przez pracodawców informacji o negatywnym wyniku takiego testu.

Kukiz swoją deklaracją przysporzy problemów partii rządzącej

Kukiz był pytany w programie "Sedno Sprawy" w Radiu Plus, czy poprze projekt nowej ustawy covidowej. "Nie, ja już mówiłem od dawna, że generalnie za tymi ustawami szczepionkowymi nie będę głosował i na to PiS jest już od dawna przygotowane" – powiedział.

Zaznaczył, że generalnie na całym świecie jest "chaos i działanie po omacku", jeśli chodzi o przepisy dotyczące walki z pandemią.

Polityk krytycznie wypowiadał się też na temat zapisów projektu PiS dotyczących odszkodowań za zakażenie się w miejscu pracy koronawirkukiz2 28.01usem. "Nawet szkoda czasu na dyskusję, ja nie zagłosuję za taką ustawą" – zadeklarował Kukiz.

Kontrowersyjny projekt ustawy PiS

W myśl projektu PiS, pracodawcy będą mogli żądać od pracowników oraz osób wykonujących na ich rzecz pracę na podstawie umów cywilnoprawnych podawania informacji o posiadaniu negatywnego wyniku testu diagnostycznego w kierunku SARS-CoV-2. "Konieczność wprowadzenia takich rozwiązań jest podyktowana potrzebą upowszechnienia wykonywania testów diagnostycznych, będących skutecznym narzędziem służącym zapobieganiu rozprzestrzeniania się wirusa SARS-CoV-2" – wskazano w uzasadnieniu.

Projekt zakłada ponadto, że pracownik, który nie poddał się testowi diagnostycznemu, nadal będzie świadczył u pracodawcy pracę na dotychczasowych zasadach. Nie będzie z tego względu delegowany do wykonywania pracy poza stałe miejsce pracy bądź wykonywania pracy innego rodzaju, jednak w przewidzianych w projekcie ustawy sytuacjach będzie mógł zostać zobowiązany do zapłaty świadczenia odszkodowawczego z tytułu zakażenia wirusem SARS-CoV-2.

Zgodnie z informacjami dostępnymi na stronie sejmowej, projekt został skierowany do pierwszego czytania w komisji zdrowia.

Czytaj także: Będzie dobrowolny ZUS? Kukiz: Rozmawiałem wstępnie z prezesem PiS

źródła:PAP/fot.twitterwprost,tvpparlament

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.