Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Świat Rolnika 09-02-2015 01:00:00

Trzy warunki przesądzają o sukcesie eksportowym polskich jabłek

Trzy warunki przesądzają o sukcesie eksportowym polskich jabłek

Gospodarstwo sadownicze Macieja Kowalczyka to wzorcowe gospodarstwo produkujące jabłka. Wielka staranność w opryskach i nawożeniu dają wspaniałe rezultaty w wielkości zbiorów...

Gospodarstwo sadownicze Macieja Kowalczyka to wzorcowe gospodarstwo produkujące jabłka. Wielka staranność w opryskach i nawożeniu dają wspaniałe rezultaty w wielkości zbiorów jakie sadownik osiąga rokrocznie w swoich sadach. Dzisiaj sadownik boryka się z podobnymi problemami jak większość dużych producentów jabłek w Polsce.

W zeszłym roku moje plony były przeciętnie dwukrotnie większe niż krajowe. W całym roku 2014 zebrałem ponad 800 ton jabłek z 24 ha sadów. Na przykład, zbiory odmiany Eliza dochodziły do 70 ton z ha - mówi Maciej Kowalczyk.
 
Dodać trzeba, że Kowalczyk należy do grupy producenckiej „Jabłuszko” z Drwalewa zrzeszającej ponad 50 sadowników, którzy produkują rocznie ponad 30 tys. ton jabłek.

- Sady i gospodarstwo przejąłem od ojca w 1995 roku – mówi Kowalczyk. Wtedy było to 19 ha, ale stopniowo zwiększałem areał. Przedtem jabłka stanowiły tylko część upraw, ponieważ w naszym gospodarstwie uprawialiśmy wszystkie gatunki warzyw oprócz marchwi i pietruszki. Z czasem zrezygnowałem z warzyw,  których opłacalność była bardzo chwiejna na rzecz produkcji jabłek – tłumaczy sadownik.

W sadach Kowalczyka zdecydowaną większość - 20 ha - stanowią takie odmiany jak Eliza, Gala, Jonagold, Champion i Topaz.

-  Moje sady są utrzymane w stanie perfekcyjnym, jeśli chodzi o stosowanie oprysków i nawozów - mówi Kowalczyk. - Widać to po jabłkach które osiągają właściwy kaliber oraz barwę. Na skórce nie można zauważyć też żadnych nalotów, pęknięć czy zniekształceń - mówiąc to pokazuje jabłka na drzewach. - Sady były pryskane na zwojówki oraz parcha. Najlepszą odmianą odporną na parcha jest topaz, który w tym roku obrodził nienajgorzej - dodaje.

Grupa producencka, do której należy sadownik jest doskonale doinwestowana i posiada odpowiednią powierzchnię magazynową, chłodnie i sortownicę wodną 2-ścieżkową Aveta. Mam też ustalone kanały zbytu owoców zarówno w kraju jak i zagranicą. Jednak rokrocznie uderzają w nas wydarzenia na które nie mamy wpływu.

I mimo posiadania fundamentów oraz bazy ekonomicznej wydarzenia polityczne, ale nie tylko uderzają w sadowników.

- Należy rozpocząć od afery związanej z zachorowaniami spowodowanymi bakterią Echerichia Coli znajdowaną najpierw w ogórkach, później w innych warzywach. Co prawda, nie dotyczyła bezpośrednio producentów owoców, ale z powodu zamknięcia rynku rosyjskiego na produkty świeże również sadownicy i eksporterzy owoców ponieśli duże straty finansowe. Potem był bardzo obfity w plony rok 2013, co spowodowało niskie ceny jabłek, a następnie w roku ubiegłym Rosja wprowadziła embargo na dostawy owoców i warzyw z Polski. Rosyjskie władze traktują handel produktami rolnymi jako swoiste narzędzie nacisku na Brukselę - podkreśla M. Kowalczyk.   

Dużym problemem według sadownika jest brak wystarczającego wsparcia dla producentów jabłek ze strony naszego rządu, jeśli chodzi o negocjacje sadowników z zakładami przetwórczymi, a także, jeśli chodzi o szukanie nowych rynków zbytu.

- Moim zdaniem zakłady przetwórcze dogadują się ponad głowami producentów, co do cen, jakie mają obowiązywać w skupie. Wiem, że nawet grupy producenckie jednoczyły się, jak np. w rejonie grójeckim czy łowickim, by wymóc na przetwórcach wyższe ceny jednak nie na wiele się to zdało. Nasz rząd w żaden sposób nie zabezpiecza interesów polskich plantatorów jabłek i innych owoców. Inaczej się to dzieje w krajach zachodnich. Na przykład, w pierwszej połowie 2014 roku ceny jabłek włoskich na rynku rosyjskim były mniejsze niż ceny naszych polskich jabłek. Dlaczego? Ponieważ rząd włoski sfinansował transport jabłek z Półwyspu Apenińskiego do portów w Rosji. Wiadomo też, że rząd francuski będzie subsydiował produkty sadownicze, w tym jabłka ad calendas graecas. W sytuacji gdy ceny jabłek nie gwarantują opłacalności produkcji, polscy sadownicy nie otrzymują od naszego rządu żadnego wsparcia finansowego które mogłoby pokryć w części koszty produkcji. W moim gospodarstwie, tylko na środki ochrony roślin rocznie muszę wydać ponad 3 tys. zł na hektar. Średnio ceny energii elektrycznej i środków ochrony roślin drożeją co roku o 10 proc. - mówi Kowalczyk.
Po wprowadzeniu embarga przez Rosję wiele polskich grup sadowniczych ma kłopoty ze znalezieniem zbytu na swoje jabłka.

- Te próby zaistnienia na rynkach arabskich, dalekowschodnich czy w Kanadzie nie przyniosą rezultatów dopóki nie będą spełnione trzy warunki. Po pierwsze, nasze jabłka muszą być zdrowe i nie mogą zawierać więcej pozostałości po środkach ochrony roślin niż normy dopuszczalne w danym kraju. Po drugie, odbiorcy np. z Kanady wymagają powtarzalności dużych ilości ładnych, zdrowych odmian jabłek popularnych na tamtejszym rynku, a to jest warunek nie do spełnienia dla wielu polskich eksporterów. Wreszcie – i to jest kamyczek wrzucony na ministerialne podwórko, importerzy i konsumenci z odległych krajów nic nie wiedzą o polskich jabłkach oraz innych owocach. Nie ma żadnej reklamy czy promocji naszych owoców i warzyw - twierdzi sadownik.

Tekst i zdjęcie: Tomasz Kodłubański

 



Autor: Sebastian Wroniewski 27-01-2022 19:00:00

Wilki ponownie pojawiły się w gminie Bukowisko; Mieszkańcy zaniepokojeni

Gmina Bukowsko zaapelowała do mieszkańców o ostrożność ze względu na wilki, które ponownie pojawiły się na jej terenie i coraz śmielej podchodzą pod posesje.

Drodzy Mieszkańcy prosimy o zachowanie ostrożności i przestrzeganie poniższych zasad! – zaapalował wójt Gminy Bukowsko, Marek Bańkowski. W ostatnich dniach odbieramy od mieszkańców naszych miejscowości kolejne sygnały o pojawieniu się na terenie naszej gminy wilków – czytamy w informacji, którą Gmina Bukowsko zamieściła za pośrednictwem strony internetowej.

Wilki podchodzą pod zabudowania w miejscowości Tokarnia

Sytuacja stała niepokojąca szczególnie w przypadku miejscowości Tokarnia, gdzie zwierzęta te podchodzą blisko zabudowań mieszkalnych, dlatego zaapelowano do mieszkańców o czujność i zachowanie szczególnej ostrożności.

Właściciele psów zostali poproszenie o niepuszczanie swoich zwierząt luzem, ponieważ są one traktowane przez wilki jako konkurenci do terytorium.

Wilki najczęściej są płochliwe i unikają kontaktu z człowiekiem, chociaż czasem podczas bezpośredniego spotkania mogą się nam przyglądać dłuższą chwilę, zanim wyczują nasz zapach. Należy jednak pamiętać, że są to zwierzęta dzikie i w przypadku napotkania wilka należy spokojnie się oddalić.

Przypomnijmy, że w Poznaniu również kolejny raz pojawiły się wilki.

W jaki sposób można się chronić przed drapieżnikami?

Władze gminy opublikowały także podstawoweWilki 025 zasady bezpieczeństwa:

– Nie dokarmiaj wilków; jeżeli wilk wydaje się być osłabiony, chory, nie utrzymuje dystansu 30 m od człowieka, zawiadom Wójta Gminy.
– Na terenie posesji oraz podczas pobytu w lesie nie pozostawiaj niezabezpieczonej żywności lub jej resztek, dotyczy to również żywności dla psów i kotów.
– Zabezpieczaj pojemniki na odpady.
– W okresie między zmierzchem a świtem, zabezpieczaj zwierzęta domowe, psy w pomieszczeniu lub w kojcu – nie na uwięzi – taki pies staje się wyjątkowo łatwą ofiarą. W lesie prowadź psa na smyczy!
– Nigdy nie zabieraj ze sobą, ani nie dotykaj napotkanego w lesie szczenięcia wilka, jeżeli wiesz o sytuacji, że ktoś przetrzymuje szczenię wilka, natychmiast zawiadom Policję – dorosłe wilki mogą być niebezpieczne dla ludzi, w tym również dla przetrzymującego.
– Zabezpieczaj zwierzęta gospodarskie. Za zabite lub ranne zwierzęta gospodarskie pozostawione od zmierzchu do świtu bez zabezpieczenia Skarb Państwa nie wypłaca odszkodowań.

Czytaj też: Wilki zabiły psa i chciały zaatakować jego właściciela we Włoszech

esanok.pl/fot.Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 27-01-2022 16:30:50

IMGW: W czwartek do wieczora wietrzne, pochmurnie i z opadami

Synoptyk IMGW Ilona Bazyluk poinformowała, że w czwartek po południu i wieczorem będzie pochmurnie i wietrznie. Porywy wiatru nad morzem osiągną 90 km/h.

Na wschodzie należy się spodziewać opadów śniegu i deszczu ze śniegiem. Niż, który nadejdzie nad Polskę, spowoduje wzrost prędkości wiatru, który w porywach będzie osiągać do 65 kilometrów na godzinę, a nad morzem nawet do 90 kilometrów na godzinę. Przyniesie on również całkowite zachmurzenie oraz opady śniegu i deszczu ze śniegiem. Pokrywa śnieżna w górach może osiągnąć 8 cm. Temperatura w nocy od -2 stopni w Zakopanem do 3 stopni na zachodzie kraju. W centrum między 0 a 1 st. C.

IMGW: W czwartek wiatr i śnieg

IMGW prognozuje, że od popołudnia do wieczora będzie zachmurzenie duże i całkowite.

,,Na wschodzie kraju opady śniegu i deszczu ze śniegiem. Temperatura od 1 st. C na wschodzie do 7 stopni na północnym zachodzie, 4 stopnie Celsjusza w centrum" – przekazała Ilona Bazyluk.

Wiatr na przeważającym obszarze kraju osiągnie w porywach do 65 km/h. Instytut wydał obowiązujące do rana w piątek ostrzeżenie o silnym wietrze nad morzem.

,,Tam porywy wiatru mogą osiągnąć 90 km/h" – dodała synoptyk.

,,Wieczorem temperatura na Podkarpaciu i Małopolsce wyniesie -1 st. C, w centrum 2 stopnie. Na północnym zachodzie 4 st. C" – podała. Będą nasilały się opady deszczu ze śniegiem.

W nocy natomiast spadnie śnieg. Pokrywa śnieżna w górach może osiągnąć 8 cm.

,,Temperatura w nocy od -2 stopni w Zakopanem do 3 stopni na zachodzie kraju. W centrum między 0 a 1 st. C" – prognozuje synoptyk.

Czytaj też: IMGW: Szczegółowa prognoza pogody na 27 i 28 stycznia

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 27-01-2022 14:30:04

Spis Powszechny zakończony. W Polsce mieszka 38 179,8 tys. osób

Najnowszy Spis Powszechny wykazał, iż w Polsce mieszka 38 179,8 tys. osób. To o 330 tysięcy osób mniej, w porównaniu z wynikami ze spisu z roku 2011.

Jak poinformował w czwartek prezes Głównego Urzędu Statystycznego dr Dominik Rozkrut, co piąta osoba ma ponad 60 lat. Dodał, że liczba mieszkań w kraju wyniosła 15,2 mln i to jest wzrost o 12,6 proc., czyli 1,7 mln mieszkań w porównaniu z rokiem 2011. Pierwsze wstępne wyniki Narodowego Spisu Powszechnego Ludności i Mieszkań 2021 zostały zaprezentowane w czasie konferencji inaugurującej III Kongresu Demograficznego w pałacu prezydenckim w Warszawie.

Spis Powszechny zakończony

Prezes Głównego Urzędu Statystycznego, dr Dominik Rozkrut powiedział, że najnowszy Spis Powszechny wykazał, iż w Polsce mieszka 38 179,8 tys. osób. Jest to liczba ludności Polski szacowana na 31 marca 2021. To była data referencyjna spisu. W porównaniu z wynikami ze spisu przeprowadzonego w roku 2011 obserwujemy spadek o niecały 1 procent, czyli 330 tysięcy osób.

Prezes GUS poinformował, że zgodnie z wynikami spisu w kraju jest 48,5 proc. mężczyzn i 51,5 proc. kobiet. Te proporcje są podobne jak 10 lat temu. Wyjaśnił, że lekka przewaga kobiet nad mężczyznami wynika z dłuższego życia kobiet. Rozkrut podkreślił, że duże zmiany obserwujemy w strukturze ludności według wieku.

,,Zmniejszył się udział osób w wieku przedprodukcyjnym i produkcyjnym, zaś zwiększył się w wieku poprodukcyjnym. W wieku przedprodukcyjnym to jest grupa wiekowa 0-17 lat - to jest spadek z 18,7 proc. do 18,2 proc.. Natomiast w wieku poprodukcyjnym mamy istotny wzrost z 16,9 proc. do 21,8 proc." – powiedział prezes GUS.

Co piąta osoba ma ponad 60 lat

Prezes GUS podał, że "w grupie osób w wieku Spis Powszechny wyniki GUS 02produkcyjnym 18-59/64 lata w zależności od płci spadek ludności ogółem w grupie mobilnej był większy, niż osób niemobilnych". Zwrócił uwagę, że "w ciągu dekady przybyło ponad 1,8 mln osób w grupie wieku 60-65 lat i więcej". "Co piąty mieszkaniec Polski ma ponad 60 lat".

,,Liczba mieszkań w Polsce w dniu 31 marca 2021 r. wyniosła 15,2 mln.; To jest wzrost o 12,6 proc., czyli 1,7 mln mieszkań" – powiedział Rozkrut.

Podał, że w Polsce jest 6,8 mln budynków, czyli jest to więcej o 800 tys., i o 13,3 proc. więcej niż w roku 2011. 

Czytaj też: Powszechny Spis Rolny – są pierwsze dane

PAP/fot.Unsplash,Tyler Nix,Mykyta Martynenko

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.