Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 22-01-2021 11:05:33

Szkody łowieckie – w sezonie 2019/2020 wypłacono ponad 104 mln zł odszkodowań

szkody łowieckie

W roku łowieckim 2019/2020 wypłacono ponad 104 mln zł odszkodowań za szkody łowieckie – poinformował we wtorek wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka. Dodał, że w porównaniu do poprzedniego okresu, wysokość odszkodowań wzrosła o ponad 40 mln zł.

Szkody łowieckie – szkody wyrządzane przez zwierzynę łowną wciąż rosną

Wiceminister klimatu i środowiska podkreślił podczas wtorkowego posiedzenia sejmowej komisji środowiska, że z roku na rok, szkody łowieckie – czyli te wyrządzane przez zwierzynę łowną, szkody wyrządzane przez zwierzynę chronioną oraz wypłacane odszkodowania za te szkody rosną.

Zwrócił uwagę, że w roku łowieckim 2018/2019 (rok łowiecki trwa od 1 kwietnia do 31 marca roku następnego) kwota wypłaconych odszkodowań wyniosła ponad 61 mln zł. W kolejnym sezonie 2019/2020 te odszkodowania były o ponad 40 mln zł wyższe i wyniosły ponad 104 mln zł.

Szkody łowieckie – przez pandemię nie wszystkie plany łowieckie zostały wykonane

Siarka wyjaśnił, że w sezonie 2018/2019 Polski Związek Łowiecki wypłacił ponad 53 mln zł; Lasy Państwowe – 8 mln zł. W sezonie 2019/2020 te kwoty były wyższe i wyniosły odpowiednio ponad 92 mln zł i ponad 11 mln zł.

Wiceminister dodał, że w związku z COVID-19 nie wszystkie plany łowieckie zostały wykonane przez koła łowieckie. Przedstawiciel resortu klimatu i środowiska nie poinformował jednak o szczegółach. Dodał, że przez pandemię był też problem z organizowaniem polowań zbiorowych.

Czytaj także: Przemyt papierosów ukrytych w… soi. KAS przechwyciła towar

PAP/fot.pixabay

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Sebastian Wroniewski 19-01-2022 23:01:12

Gospodarka światowa rośnie, a kryzys pandemiczny powoli odpuszcza

Gospodarka światowa notuje silny wzrost gospodarczy, ale będzie on nierównomierny – z rosnącą rozbieżnością pomiędzy gospodarkami rozwiniętymi i wschodzącymi.

Euler Hermes przedstawia raport „Nie patrz w górę” z badań ekonomicznych i stworzonych na ich podstawie prognoz dotyczących rozwoju bieżącej sytuacji gospodarczej na świecie. Tytuł to nawiązanie do znanego filmu – dynamika wzrostu może sprawić, że nie będziemy mogli patrzeć w górę podczas obecnej fazy ożywienia. Polska – podobnie jak pozostałe kraje z Grupy Wyszehradzkiej ma możliwość (z powodu umiarkowanego zadłużenia) utrzymania polityki wsparcia i wolniejszego zaostrzania polityki fiskalnej w porównaniu do pozostałych gospodarek wschodzących.

Gospodarka światowa będzie rosnąć

Gospodarka światowa powinna pozostać silna, ale nierównomierna, z rosnącą rozbieżnością pomiędzy gospodarkami rozwiniętymi i wschodzącymi. Oczekujemy, że niepewność związana z omikronem może zmniejszyć (tylko) do -0,3 pkt proc. wzrost PKB w gospodarkach rozwiniętych w I kwartale, ale zwiększy zakłócenia w zakresie warunków pracy i globalnego handlu. Gospodarki rozwinięte będą nadal napędzać ponad połowę globalnego wzrostu PKB (+2,2pp w 2022 r. i +1,6pp w 2023 r.), podczas gdy rynki wschodzące pozostaną w tyle – po raz pierwszy od czasu globalnego kryzysu finansowego (GFC). Nasza prognoza PKB na 2022 r. pozostaje zasadniczo niezmieniona, przy czym strefa euro i USA mają wzrosnąć odpowiednio o +4,1% i +3,9%, podczas gdy wzrost w Chinach spowolni do +5,2% niosąc negatywne skutki uboczne dla rynków wschodzących, których ożywienie będzie płytsze w porównaniu z kryzysami w przeszłości.

Główne tezy raportu wskazują:

• Malejący wpływ pandemii – kolejnej mutacji na światową gospodarkę. Niepewność związana z omikronem może zmniejszyć wzrost PKB gospodarek rozwiniętych w I kwartale br. (tylko) o – 0,3 pkt proc., ale zwiększy zakłócenia w zakresie warunków pracy i globalnego handlu

• Globalny handel ponownie rozwija się powyżej długoterminowej średniej, handel w ujęciu ilościowym wzrośnie o +5,4% w 2022 r. i +4,0% w 2023 r., zakłócenia i presja kosztowa na wysokim poziomie utrzymają się jedynie w perspektywie krótkoterminowej – utrata wartości dodanej w ciągu 2 do 4 miesięcy w sektorach bez możliwości telepracy lub (oraz) dotkniętych wzrostem inflacji z powodu braku dostaw z Chin (przyczyna 1/3 podwyższonej inflacji)

• Gospodarki rozwinięte będą nadal napędzać ponad połowę globalnego wzrostu PKB (+2,2pp w 2022 r. i +1,6pp w 2023 r.), podczas gdy rynki wschodzące pozostaną w tyle – po raz pierwszy od czasu globalnego kryzysu finansowego (GFC) z lat 2007-2008 

• Rosnąca rozbieżność pomiędzy krajami wysokorozwiniętymi a wschodzącymi jest w dużym stopniu skutkiem ubocznym większego odpływu kapitału i zmienności kursów walutowych w miarę jak USA zaczną zaostrzać warunki finansowania, a także w rezultacie szybszego i głębszego zacieśniania polityki gospodarczej przez gospodarki wschodzące w porównaniu do krajów wysokorozwiniętych

• Wysoki poziom inflacji do końca pierwszej połowy 2022 r. – wyhamuje ona w tym roku w miarę utrwalania się ożywienia gospodarczego, głównie ze względu na stopniowe wycofywanie się czynników przejściowych, zanikanie efektów nadrabiania zaległości w popycie na towary oraz spadku cen energii w drugiej połowie roku

• Wzrost podstawowych stóp procentowych ogranicza ożywienie na rynkach wschodzących (realny PKB Europy Środkowo-Wschodniej wzrośnie o +3,3% w 2022 r. i +3,4% w 2023 r. po +5,6% w 2021 r.), ale ich skuteczność w ujarzmianiu inflacji jest ograniczona, Oczekujemy podniesienia podstawowych stóp procentowych w Polsce w 2022 roku do 3% (wobec 3,5% na Węgrzech, 4% w Czechach, 4,5% w Rumunii i 6,5% w Rosji)

• Polska – podobnie jak pozostałe kraje z Grupy Wyszehradzkiej ma możliwość (z powodu umiarkowanego zadłużenia) utrzymania polityki wsparcia i wolniejszego zaostrzania polityki fiskalnej w porównaniu do pozostałych gospodarek wschodzących

Co może pójść nie tak? 

Pomimo pojawienia się kolejnej mutacji Covid-19, Gospodarka swiatowa 02wpływ pandemii na gospodarkę generalnie słabnie. Szacujemy, że potencjalne zakłócenia na rynkach pracy spowodowane restrykcjami sanitarnymi mogą zagrozić 2-3% wartości dodanej w zaawansowanych gospodarkach. Ponadto, zaostrzenie warunków finansowych lub przedwczesne wycofanie wsparcia politycznego mogłoby osłabić ożywienie gospodarcze i zwiększyć podatność sektora prywatnego i publicznego na zagrożenia, co w niektórych krajach może wywołać efekt krawędzi klifu. Większe rozbieżności w normalizacji polityki fiskalnej i monetarnej w poszczególnych krajach mogłyby jeszcze bardziej zwiększyć nierównowagę i zakłócić ożywienie handlu międzynarodowego. Biorąc pod uwagę rosnące rozbieżności między kursem polityki monetarnej i fiskalnej w Europie i USA, rośnie ryzyko oddzielenia płatności od produkcji, co może doprowadzić do zakłóceń na rynku kapitałowym. Efekty uboczne wyższych odpływów kapitału i zmienności kursów walut, gdy Stany Zjednoczone zaczynają zacieśniać warunki finansowania, kryzys walutowy (w dużej mierze) spowodowany przez Turcję i rosnąca niepewność co do konsekwencji spowolnienia popytu zewnętrznego z Chin mogą zaważyć na perspektywach dla rynków wschodzących.
 
Wszechobecna nierównowaga podażowo-popytowa utrzyma wysoki poziom inflacji do końca pierwszej połowy 2022 r. zarówno na rynkach rozwiniętych, jak i wschodzących. Inflacja prawdopodobnie wyhamuje w tym roku w miarę jak gospodarka światowa będzie ulegać ożywieniu, głównie ze względu na stopniowe wycofywanie się czynników przejściowych, zanikanie efektów nadrabiania zaległości w popycie na towary oraz spadek cen energii w drugiej połowie roku. Wobec utrzymującej się niepewności co do skali i czasu trwania presji inflacyjnej, banki centralne zmieniają nastawienie do polityki pieniężnej na bardziej jastrzębie, aby zapobiec utrwaleniu się inflacji w oczekiwaniach. Impuls fiskalny w Europie będzie w tym roku silniejszy niż w USA, ale szybko osłabnie, ponieważ większość krajów rozpoczyna ścieżkę konsolidacji (finansów). Większość krajów rynków wschodzących zmniejsza deficyty budżetowe i odbudowuje przestrzeń fiskalną, ale eksporterzy surowców pozostają wrażliwi na spowolnienie popytu zewnętrznego ze strony Chin.

Gospodarki wschodzące – i Polska (oraz Europa Środkowa) na ich tle

Większość gospodarek rynków wschodzących z powodzeniem zmniejsza bieżącą nierównowagę fiskalną dzięki wyższym dochodom i odradzającym się przepływom przekazów pieniężnych. Dług publiczny gospodarek wschodzących w tym roku nadal będzie rósł, ale w mniejszym stopniu niż podczas poprzednich fal Covid-19 w latach 2020 i 2021 (w ubiegłym roku wyjątkiem były np. Czechy, Słowacja i Łotwa – tam deficyt budżetowy rósł w 2021 szybciej niż w 2020 roku). Tym niemniej powracająca nierównowaga budżetowa, materializacja zobowiązań warunkowych (z tytułu m.in. pożyczek gwarantowanych przez państwo), ale także rosnące koszty obsługi zadłużenia w środowisku wyższych stóp procentowych spowodują wzrost poziomu zadłużenia gospodarek wschodzących.

Podobnie jak w 2013 r., oczekiwania wyższej presji walutowej i taperingu ze strony USA (ograniczenia skupu obligacji przez bank centralny – wzrost ich rentowności) spowodowało większą zmienność spreadów obligacji krajów rozwijających się, czyli wyższą wycenę ich ryzyka walutowego. Polska pod względem wyceny ryzyka walutowego w postaci spreadu obligacji w 2021 wypadała dobrze na tle wielu innych krajów.

Rosnące w tym roku stopy procentowe spowolnią ożywienie na rynkach wschodzących, ale ich skuteczność w ograniczaniu inflacji będzie ograniczona. Doświadczenia krajów, które wcześniej rozpoczęły cykle zacieśniania polityki pieniężnej w Ameryce Łacińskiej i Europie Wschodniej, wskazują, że choć rosnące stopy procentowe pomogły ustabilizować kursy walutowe (a tym samym ograniczyć przenoszenie się wyższych cen importu), to nie zdołały dotychczas powstrzymać presji inflacyjnej. Mimo to spodziewamy się, iż główne gospodarki Europy Wschodzącej spoza strefy euro będą (nadal) podnosić swoje stopy procentowe a polityka pieniężna będzie w dalszym ciągu zacieśniana, ponieważ była nieco opóźniona, zwłaszcza w Europie Środkowej. Oczekujemy, iż inflacja osiągnie najwyższy poziom w pierwszym kwartale 2022 r., a następnie będzie stopniowo spadała. 

Węgierski forint i polski złoty to waluty, które najbardziej straciły na wartości w stosunku do euro, częściowo z powodu napięć w stosunkach z UE. Ogólnie rzecz biorąc, banki centralne były aktywne w podnoszeniu stóp procentowych i walce z inflacją, co w przypadku Polski i Węgier oznaczało pierwsze podwyżki od 2012 roku. Warto zwrócić uwagę na przypadek korony czeskiej, która szczególnie dobrze radziła sobie w 2021 r., a w 2022 r. może nawet przekroczyć barierę 25 CZK za EUR. Kursy walut państw członkowskich UE powinny pozostać zasadniczo stabilne w 2022 r., jedynie waluty rumuńska i węgierska są w pewnym stopniu narażone na taper tantrum (nawiązanie do panicznej reakcji w 2013 - gwałtownego wzrostu oprocentowania obligacji rządowych w reakcji na ograniczenie zakupów obligacji rządowych przez bank centralny).  Mimo to krzywe forward wskazują na ostrożną deprecjację w 2022 roku, która może być większa na Węgrzech i w Rumunii niż w Polsce i Czechach.

Rozwój Europy Środkowo Wschodniej w wolniejszym tempie – oczekujemy, że realny PKB Europy Środkowo-Wschodniej wzrośnie o +3,3% w 2022 r. i +3,4% w 2023 r. (po +5,6% w 2021 r.). Wsparcie polityczne będzie stopniowo wycofywane, chociaż gospodarki o umiarkowanym zadłużeniu (np. Czechy, Polska, Słowacja, Rosja) mogą je kontynuować, jeśli i jeśli zajdzie taka potrzeba. Jednocześnie członkowie UE mogą korzystać z finansowania w ramach UOIG, co mogłoby podnieść roczny wzrost realnego PKB w latach 2022-2023  o +0,25 punktu procentowego.

Czytaj też: Światowa gospodarka powoli wstaje z kolan

Newseria/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 19-01-2022 21:30:00

CMR: W grudniu 2021 r. sklepy małoformatowe zwiększyły sprzedaż rdr. o 7,8 proc.

Jak podało Centrum Monitorowania Rynku, w grudniu 2021 r. sklepy małoformatowe zwiększyły sprzedaż produktów o 7,8 proc. rdr.

Więcej o 3 proc. było też transakcji – Średnia wartość transakcji w grudniu wzrosła 21,93 zł, o 4,2 proc. więcej rdr i o 25 proc. więcej w porównaniu z grudniem 2019 r. – informuje Centrum Monitorowania Rynku. Podobnie jak w poprzednich latach, najlepszym dniem w całym grudniu był dzień tuż przed Wigilią, czyli 23 grudnia. Małe sklepy odwiedziło wówczas o 11 proc. klientów więcej, a łączna wartość ich zakupów była o ok. 50 proc. wyższa niż w inne grudniowe środy.

Sklepy małoformatowe zwiększyły obroty

Jak wynika z danych CMR, w ostatnim miesiącu minionego roku sklepy małoformatowe zwiększyły obroty, ponieważ rok wcześniej obowiązywały ograniczenia związane z drugą falą pandemii. Poprawę przyniosły m.in. dobre tygodnie ze świętami i sylwestrem. W małych, położonych blisko domu placówkach świąteczne zakupy ograniczają się zwykle do ostatniego tygodnia, a właściwie ostatnich dni tuż przed świętami i zwykle mają charakter uzupełniający.

Według Centrum Monitorowania Rynku w 2021 r. podobnie jak w poprzednich latach najlepszym dniem w całym grudniu był dzień tuż przed Wigilią, czyli 23 grudnia. Małe sklepy odwiedziło wówczas o 11 proc. klientów więcej, a łączna wartość ich zakupów była o ok. 50 proc. wyższa niż w inne grudniowe środy.

"Drugim najlepszym dniem pod względem liczby klientów (choć nieco słabszym niż 23 grudnia pod względem obrotów) był ostatni dzień roku. W sylwestra 2021 do małych sklepów trafiło o 9 proc. więcej klientów niż przed rokiem, kiedy na ten szczególny dzień wprowadzono dodatkowe obostrzenia związane z przemieszczaniem" – podano.

Wskazano, że w grudniu 2021 r. klienci przychodzili do sklepów małoformatowych częściej niż rok wcześniej, ale robili mniejsze zakupy. W przeciętnym koszyku było średnio nieco mniej produktów niż przed rokiem, ale więcej niż dwa lata wcześniej.

"Średnia wartość transakcji w grudniu 2021 r. wyniosła 21,93 zł, o 4,2 proc. więcej niż przed rokiem i aż o 25 proc. więcej w porównaniu z grudniem 2019 roku" – podano.

Wzrosła sprzedaż produktów, które zdrożały

Jak poinformowało CMR, sklepy małoformatowe wśród kategorii, które odnotowały duże wzrosty wartości sprzedaży, znalazły się głównie te, które znacząco zdrożały w porównaniu z poprzednim rokiem, czyli: napoje, cukier, olej czy masło. Drożejące kategorie odnotowały jednak duże spadki w ujęciu ilościowym.

W grudniu 2021 r. klienci sklepów małoformatowych wydali na olej o 24 proc. więcej niż rok wcześniej, chociaż liczba sprzedanych opakowań była o 13 proc. niższa, natomiast wartość sprzedaży masła wzrosła o 19 proc., choć w przeliczeniu na kilogramy sprzedaż była o 18 proc. mniejsza – podano.

Dodano, że klienci sklepów małoformatowych kupili więcej niż przed rokiem whisky, a także wódek czystych w większych opakowaniach – liczba sprzedanych butelek wódki czystej 500 ml była o 6 proc. niż rok wcześniej, podczas gdy liczba sprzedanych "małpek" spadła o 25 proc. Wzrosty sprzedaży odnotowały też roślinne zamienniki nabiału i mięsa, a także dania gotowe, musy owocowe czy słodycze impulsowe (liczba sprzedanych batonów czekoladowych wzrosła o 15 proc.).

Według CMR w porównaniu z listopadem 2021 r. łączne obroty sklepów małoformatowych w grudniu wzrosły o ponad 9 proc., choć liczba transakcji była o 3 proc. niższa

Centrum Monitorowania Rynku jest niezależną agencją badawczą specjalizującą się w analizach danych transakcyjnych pozyskiwanych drogą elektroniczną z kas fiskalnych zainstalowanych w sklepach spożywczych.

Czytaj też: Badanie: Klienci cenią sobie zakupy online za wygodę i oszczędność czasu

PAP/fot.pixabay/fot. unsplash Victoriano Izquierdo 


Autor: Polska Agencja Prasowa 19-01-2022 19:30:00

Durjasz: w 2022 r. PKB osiągnie 4,4 proc.; inflacja średniorocznie ponad 7 proc.

PKO BP informuje: Inflacja w styczniu może zbliżyć się do poziomu 10%Jak ocenia główny ekonomista PZU Paweł Durjasz, rządowe tarcze antyinflacyjne sprawią, że inflacja utrzyma się w styczniu na poziomie poniżej 9 proc.

Ponadto, według Durjasza tarcze antyinflacyjne pozwolą obniżyć inflację do marca do ok. 6 proc. r/r.; latem z kolei znowu wzrośnie, by średniorocznie osiągnąć ponad 7 proc. W całym roku PKB uzyska poziom 4,4 proc. – twierdzi ekonomista. Ponadto Według Durjasza, inflacja, która wpływa na "silny szok cenowy", w tym wzrost cen energii i żywności, wpłynie równie negatywnie na realne dochody konsumentów i koszty firm.

Inflacja spadnie dzięki rządowym tarczom?

Jak zauważa w styczniowym komentarzu gospodarczym główny ekonomista PZU Paweł Durjasz, w 2022 r. niepewność odnośnie prognoz gospodarczych jest "potęgowana" m.in. przez ekspansję wariantu omikron koronawirusa, zagrożenia geopolityczne, które mogą wpłynąć na kształtowanie się cen paliw i nośników energii, czy decyzje w sferze polityki gospodarczej, choćby w sprawie ewentualnego przedłużenia "tarcz antyinflacyjnych", czy odblokowania środków z UE.

"Jedno wszak nie zmieniło się w początku nowego roku. Wstępnie szacowana inflacja znów przewyższyła oczekiwania, sięgając w grudniu 8,6 proc. r/r." – wskazał Durjasz w opublikowanym w środę komentarzu.

Jak zauważył, rząd zareagował i wprowadzając Tarczę Antyinflacyjną 2.0.

"Oceniamy, że pozwoli to utrzymać inflację w styczniu 2022 r. poniżej 9 proc. r/r i obniżyć ją następnie do marca w okolice 6 proc. r/r. W lipcu wskaźnik CPI zbliży się jednak do 7,5 proc. r/r, by w sierpniu osiągnąć tegoroczny szczyt w pobliżu 9 proc. r/r. Średnioroczna inflacja powinna wynieść w tym roku nieco ponad 7 proc., ale “tarcze” przesuną część wzrostu cen na rok 2023, podnosząc przyszłoroczny wskaźnik CPI średnio do 5,7 proc." – ocenił.

Według głównego ekonomisty, obniżenie inflacji w granice celu inflacyjnego NBP w horyzoncie końca roku 2023, a może początku roku 2024 będzie wymagało – wobec nadal luźnej polityki fiskalnej – podwyższenia podstawowej stopy procentowej NBP w pobliże 4 proc. Jego zdaniem, trudno precyzyjnie określić, jakie będą efekty takiego zacieśnienia polityki pieniężnej w warunkach ciągle ujemnej realnie podstawowej stopy procentowej banku centralnego.

"Obniżyliśmy prognozę wzrostu PKB w 2022 r. do 4,4 proc., przy czym zaczniemy zapewne rok od dynamiki PKB zbliżonej do 6 proc. r/r, by w drugiej połowie roku zejść poniżej 4 proc. r/r." – podkreślił.

Ekonomista prognozuje wzrost wynagrodzeń w tym roku do 9,5 proc.

Według Durjasza inflacja 03inflacja, która wpływa na "silny szok cenowy", w tym wzrost cen energii i żywności, wpłynie równie negatywnie na realne dochody konsumentów i koszty firm.

"Oceniamy, że konsumpcja zwolni do ok. 4 proc., choć “rozgrzany” rynek pracy, z rekordowo niską stopą bezrobocia rejestrowanego, będzie ją nadal wspierać" – dodał.

Ekonomista prognozuje wzrost wynagrodzeń w tym roku do 9,5 proc. – "co jednak podwyższy jednostkowe koszty pracy w firmach i może wymagać zwiększenia wydajności pracy, by utrzymać dotychczasowy poziom konkurencyjności".

"Wydaje się, że wchodzimy także w kluczową fazę pandemii. Zaczęła piąć się w górę fala zakażeń wywołana ekspansją bardziej zaraźliwego od poprzednich mutacji Omikrona" – zauważa.

Jego zdaniem, biorąc pod uwagę niższy niż w "starych" krajach UE poziom wyszczepienia w Polsce (57 proc. całej populacji dwiema dawkami, 23 proc. także trzecią dawką) oraz fakt, że liczba osób hospitalizowanych z powodu Covid-19 jest niemal o 20 proc. wyższa niż przed ubiegłoroczną wiosenną falą, "ryzyko wprowadzenia ograniczeń sanitarnych mogących ograniczyć aktywność usług wydaje się spore". "Dla przemysłu ryzykiem jest ewentualne ponowne nasilenie zakłóceń w globalnych łańcuchach dostaw" – ocenił Durjasz.

Czytaj też: PKO BP informuje: Inflacja w styczniu może zbliżyć się do poziomu 10%

PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.