Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Świat Rolnika 31-01-2017 09:00:25

Szczepan Wójcik Prezes IGR: Ludzie chcą kupować polskie produkty

Szczepan Wójcik Prezes IGR: Ludzie chcą kupować polskie produkty

Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej Szczepan Wójcik był gościem programu "Wieś to też Polska", w którym analizował wybrane aspekty polskiej polityki rolnej. 

Szczepan Wojcik w programie "Wieś to też Polska" mówił o sprawach, które wpływają na kształt polskiego rolnictwa, o planowanych i wprowadzanych rozwiązaniach politycznych.

 

Pierwszym z komentowanych przez niego aspektów był rządowy projekt ustawy o przeciwdziałaniu nieuczciwemu wykorzystaniu przewagi kontraktowej.

 

 To jest projekt, który powinien być wprowadzony już dawno temu. Dlaczego? Przede wszystkim wyrównuje szanse, ogromne dysproporcje, które występowały do tej pory między rolnikami drobnymi czy też średnimi, a takimi firmami czy organizacjami, mam tu na myśli np. sklepy wielkopowierzchniowe, które wykorzystywały swoją przewagę ekonomiczną – powiedział prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

 

Do tej pory dostawcy niejednokrotnie podpisywali niekorzystne umowy, ze względu na cenę lub fakt, że tylko jedna strona mogła je wypowiedzieć. Nowa ustawa ma zniwelować ten problem. Sieci handlowe nie będą mogły teraz wykorzystywać swojej przewagi. Nowelizacja ma przede wszystkim bronić interesów rolników.

 

Nie może być tak, że dzisiaj markety zarabiają, a rolnicy pracują za darmo czy za przysłowiową miskę ryżu. Oni również muszą godnie żyć. I należy im w tym pomóc. Myślę, że ta ustaw była potrzebna i swoje zadania spełni – podkreślił gość programu "Wieś to też Polska".

 

Praktyki stosowane wobec dostawców indywidualnych są często niekorzystne dla nich, naliczane są opłaty półkowe, opłaty za otwarcie nowego marketu i inne związane z promocją. Przedsiębiorca, który stwierdzi, że są wobec niego stosowane takie praktyki może zgłosić to zdarzenie do prezesa Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Prezes wszczyna wówczas postępowanie względem nabywcy. Przewidziane kary są wysokie. Niestety obecnie rozpatrywanie takich spraw trwa stosunkowo długo ze względu na brak odpowiednich środków finansowych. Ten proces ma usprawnić wprowadzenie składek, które sieci handlowe będą zobowiązane wpłacać do UOKiK. Pieniądze umożliwią zatrudnienie nowych pracowników, inspektorów, którzy będą czuwali nad prawidłowym przebiegiem procesu handlowego.

 

Jeśli chcemy mieć porządek, a niewątpliwie chcemy go mieć, ktoś musi go pilnować, ktoś musi za to zapłacić. Ale dlaczego ma to robić budżet państwa? Niech to zrobią handlowcy. Ci, którzy faktycznie zarabiają na tym handlu. Ci, którzy faktycznie mają te pieniądze. Oni powinni płacić takie składki na urząd, który się taką kontrolą zajmuje – tłumaczył Szczepan Wójcik.

 

Jednocześnie prezes IGR tłumaczył, by nie obawiać się gróźb marketów, które straszą, że wycofają się z naszego rynku. Polska jest wciąż atrakcyjnym miejscem zbytu dla sieci handlowych, które często osiągają u nas większą rentowność, niż na rodzimych terenach. Rozwiązanie, które ma być wprowadzone, z powodzeniem sprawdza się na Węgrzech, w Czechach, we Francji i Niemczech. 

 

Kolejną poruszona w studio kwestią związaną z sieciami handlowymi, był podatek od powierzchni handlowej. 

 

Jeśli ktoś zarabia pieniądze, duże pieniądze, powinien takie podatki zapłacić. (...) Polscy przedsiębiorcy zostawiają pieniądze w Polsce, natomiast zagraniczni wysyłają je za granicę. To powoduje, że tych pieniędzy jest mniej w obrocie. Ja uważam, że takie podatki powinny być. Oczywiście racjonalnie wprowadzone. Polscy kupcy powinni być traktowani priorytetowo – zaznaczył prezes Instytutu.

 

Po zakończeniu rozważań na temat praktyk handlowych prowadzący wywołał następny temat – regulujące zasad znakowania artykułów rolno-spożywczych logiem "Produkt polski". Od przyszłego roku wchodzi w życie ustawa, która daje producentom możliwość dobrowolnego umieszczania na wytworzonej przez nich żywności informacji o tym, że została on wyprodukowany w Polsce z rodzimych składników. Konsumenci coraz częściej sięgają po tego typu artykuły, ponieważ są dobre. Ustawa ma ułatwić dostęp do pożądanych polskich produktów.

 

 Producenci wiedzą, że w każdym kraju, w Polsce również, występuje patriotyzm gospodarczy. Ludzie chcą kupować polskie produkty, bo po prostu są dobre. Mają bardzo dobrą opinię, bo faktycznie są dobre. Producenci wykorzystują znakowanie, wykorzystują, pisząc, że jest to produkt polski, natomiast w Polsce został on co najwyżej zapakowany, a surowce nie są polskie. Ustawa, która wejdzie w życie dokładnie określa, co może być oznaczone logotypem "Produkt polski" – tłumaczył Szczepan Wójcik.

 

Ustawa poza tym pomoże w wspieraniu polskich przedsiębiorców, rolników, firm, a poprzez to całej gospodarki.

 

Prezes IGR pochlebnie wypowiedział się również na temat zmian w prawie, które spowodują ułatwienie rolnikom sprzedaży bezpośredniej produktów wytworzonych i przetworzonych w własnych gospodarstwach. Do tej pory polscy rolnicy mogli sprzedawać wyłącznie produkty nieprzetworzone. Nowe regulacje umożliwią im oferowanie konsumentom artykułów rolno-spożywczych wykonanych przez nich w ich gospodarstwach: pieczywa, kiełbas, serów, ciast, konfitur i innych.

 

 Jeśli mam ochotę jeść kiełbasę, którą rolnik wytworzył ze swojego zwierzęcia, to po prostu idę i kupuję bez narażenia tej osoby na jakieś konsekwencje prawne – wyjaśniał Szczepan Wójcik.

 

Produkcja będzie musiała przebiegać w oparciu o określone normy higieniczne, weterynaryjne. Nadzór nad tym procesem należy w świetle nowych przepisów do inspekcji weterynaryjnej i sanepidu.

 

Poza tym, samemu rolnikowi będzie zależało, by jego produkt był wysokiej jakości. mówimy o małych społecznościach, o osobach, które mieszkają na terenach wiejskich, tam tylko reputacja się liczy. Jeśli rolnik raz sprzeda coś złego, klient do niego nie wróci. On może budować swoja markę wyłącznie poprzez smak, jakość i dobre wytwarzanie konkretnych produktów – podkreślił prezes IGR.

 

Zainteresowanie żywnością pochodzącą prosto od rolnika już teraz jest bardzo duże. W miastach powstają grupy ludzi, które zaopatrują się w zaprzyjaźnionych gospodarstwach w artykuły rolno-spożywcze. Nowa ustawa z pewnością przyczyni się do szerzenia takich praktyk. Dzięki niej producenci i konsumenci wiele zyskają.

 

Ważną kwestią dotyczącą sprzedaży jest także szukanie nowych rynków zbytu. Prezes Instytutu podkreślał w rozmowie pozytywne aspekty intensyfikowania eksportu polskich produktów rolno-spożywczych na rynek chiński

 

Chiny to kraj, który ma duży deficyt produkcji rolnej. Mamy ogromna możliwość, żeby swoje produkty rolne tam sprzedawać. Wiele osób, wiele delegacji z naszego kraju wyjeżdża, kontaktuje się z chińskimi kontrahentami, by nasze produkty tam sprzedawać. (...) Polska żywność w Chinach ma dobra renomę, dobrze się o nas mówi jako o kraju – zaznaczył Szczepan Wójcik.

 

Poza tym, według prezesa IGR, wejście Polski na rynek chiński sprzyjać będzie "rozmiękczaniu podejścia Rosji" do naszego kraju, do Unii Europejskiej. Nie będziemy uzależnieni współpracy z Rosjanami. 

 

Chińczycy są zainteresowani także innymi polskimi produktami. Powstać ma nowy "jedwabny szlak" łączący Chiny i Polskę. W Łodzi ma powstać lądowy port przeładunkowy. Wiąże się to z budowa infrastruktury kolejowej i lotniczej. Dzięki temu przedsięwzięciu nasz kraj staje się konkurencja dla Holandii i Niemiec.

 

 Mamy bardzo dobre położenie geograficzne. Łączymy wschód z zachodem, północ z południem. Mamy świetna lokalizację, z której powinniśmy korzystać. (...) Istotne jest, żebyśmy rozwijali wszystko to, co może się przyczynić do rozwoju danego regionu czy gospodarki Polski. (...) Upatruję ogromną szanse w "jedwabnym szlaku". Polska może stać się liderem Europy Środkowo-Wschodniej – podkreślił gość programu "Wieś to też Polska".

 

Szczepan Wójcik wyraził równiez swoje zdanie na temat dwóch umów handlowych; podpisanej między Kanada a Unią Europejską CETA oraz negocjowanej miedzy USA a UE TTIP. pewne zaniepokojenie względem podpisanej niedawno umowy CETA. Według niego ważne jest to, żebyśmy umieli dbać o swoje interesy. Powinniśmy współpracować z każdym, jeśli się to opłaca. Prezes IGR uważa, że podpisanie umowy TTIP zostanie odłożone w czasie. Podpisanie niedawno umowy CETA budzi u niego pewne zaniepokojenie.

 

Umowa jest podpisana, natomiast mam spore wątpliwości co do tego, czy będzie ona korzystna dla nas – powiedział.

 

Duże kontrowersje budzi możliwość zaskarżania przez wielkie firmy do trybunału arbitrażowego rządów europejskich. Ponadto artykuły amerykańskie trafią za pośrednictwem Kanady do UE. Kanadyjskie rolnictwo jest duże, uprzemysłowione, a nasze małe i rozdrobnione. Nie udźwignie ono takiej konkurencji.

 

Trzeba być patriotą gospodarczym. Trzeba wybierać polskie produkty. Trzeba się zastanawiać. Nie możemy lekkomyślnie podchodzić do codziennych rzeczy jak zakupy, bo one kształtują polską gospodarkę, handel ją napędza. Wszystko leży w naszych rękach, w rękach każdego z nas – podsumował Szczepan Wójcik.

 

Uważam, że polityka rolna prowadzona jest dobrze, coraz lepiej. Zdobywamy rynki zewnętrzne – dodał na zakończenie prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

 

youtube.com/AZK/Fot. YouTube



Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 18:30:54

GIS ostrzega przed batonami zanieczyszczonymi fragmentami szkła

GIS poinformował we wtorek o wycofaniu niektórych partii batonów marki "Vitanella", "BA!" i "YEMGO" ze względu na zanieczyszczenie fragmentami szkła.

Jak poinformował Główny Inspektorat Sanitarny, surowiec był wykorzystywany do produkcji batonów. Firma Bakalland SA rozpoczęła wycofywanie produktów i poinformowała o możliwości zwrotu batonów określonych partii do miejsca zakupu lub bezpośrednio do producenta. Organy inspekcji monitorują wycofanie kwestionowanych partii produktu.

GIS ostrzega przed batonami firmy Bakalland

Producent Bakalland SA Zakład Produkcyjny Janów Podlaski 21-505, ul. Brzeska 70 poinformował o wycofaniu wybranych partii określonych batonów.

Jak podaje GIS, wycofaniu podlegają produkty: Bakalland Baton BA! 5 orzechów 40 g o numerze partii 0002330006 i 0002331752, Bakalland Baton YEMGO czekoladowo-bakaliowy 40 g o numerze partii 0002330871 i Bakalland Baton BA!lans Orzechowe Słone Trio 35 g o numerze partii 0002331492.

Wycofywany jest także Baton BA! Protein Banan 35 g numer partii 0002332366, Vitanella Baton musli orzech arachidowy i laskowy 40g partie o numerach 0002329041, 0002330055 i 0002332122.

GIS poinformował w ramach ostrzeżenia publicznego dotyczącego żywności, że firma Bakalland SA rozpoczęła wycofywanie produktów i poinformowała o możliwości zwrotu batonów określonych partii do miejsca zakupu lub bezpośrednio do producenta. Organy inspekcji monitorują wycofanie kwestionowanych partii produktu.

Czytaj też: GIS: Wykryto gluten w kaszy gryczanej oznaczonej jako bezglutenowa

PAP/fot.gov.pl


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 16:23:24

Konopie mogą stać się pierwszym naturalnym lekiem przeciwko COVID-19

Journal of Natural Products podaje, że konopie, a konkretnie zawarte w nich związki mogą zapobiegać przedostawaniu się wirusa SARS-CoV-2 do ludzkich komórek.

Konopie siewne (Cannabis sativa) dostarczają włókna (z którego wyrabia się nie tylko sznury, liny czy tkaniny, ale i papier, stosowany na przykład do produkcji banknotów), paszę dla zwierząt, a wiele ekstraktów i związków z konopi jest dodawanych do kosmetyków, balsamów do ciała, suplementów diety i żywności. W odróżnieniu od konopi indyjskich (Cannabis indica) niemal nie zawierają zmieniającego postrzeganie rzeczywistości tetrahydrokannabinolu (THC), ale dużo w nich mającego wiele korzystnych właściwości kannabidiolu (CBD).

Amerykańskie badania mogą stanowić przełom w walce z COVID-19

Richard van Breemen badał właściwości zawartych w konopiach związków, zidentyfikowanych w toku badań przeprowadzonych na Oregon State University za pomocą wynalezionej w tej placówce chemicznej techniki przesiewowej.konopie3 18.01

Wcześniejszy artykuł w "Journal of the American Society for Mass Spectrometry" opisywał dostosowywanie nowej metody, spektrometrii mas z selekcją powinowactwa, do znajdowania leków, które byłyby ukierunkowane na białko szczytowe SARS-CoV-2.

Van Breemen i jego współpracownicy, w tym naukowcy z Oregon Health & Science University przeprowadzili badania przesiewowe szeregu środków botanicznych stosowanych jako suplementy diety, w tym czerwonej koniczyny, dzikiego pochrzynu, chmielu i trzech gatunków lukrecji. Badając konopie wykazali, że dwa kwasy kannabinoidowe wiążą się z białkiem kolca wirusa SARS-CoV-2, blokując krytyczny etap procesu prowadzącego do zakażenia ludzkich komórek.

Związki, o których mowa, to kwas kannabigerolowy (CBGA) i kwas kannabidiolowy (CBDA), a białko kolca jest tym samym celem, co w przypadku szczepionek przeciwko COVID-19 i terapii przeciwciałami. W przypadku leku celem, na który działa, może być dowolna cząsteczka, która ma kluczowe znaczenie dla procesu krytycznego dla przebiegu choroby, co oznacza, że jego przerwanie może powstrzymać infekcję lub progresję choroby.

„Te kwasy kannabinoidowe obficie występują w konopiach i w wielu ekstraktach z konopi – powiedział van Breemen. - Nie są to substancje kontrolowane, takie jak THC, psychoaktywny składnik marihuany, i mają dobry profil bezpieczeństwa u ludzi. Nasze badania wykazały, że związki konopi były równie skuteczne przeciwko wariantom SARS-CoV-2, w tym wariantowi B.1.1.7 , który po raz pierwszy wykryto w Wielkiej Brytanii, oraz wariantowi B.1.351, po raz pierwszy wykryty w Afryce Południowej.”

Te dwa warianty są również znane odpowiednio jako wariant alfa i beta.

Konopie i kwasy w niej zawarte zapobiegają infekcji SARS-CoV-2

Wirus SARS-CoV-2, charakteryzujący się podobnymi do korony słonecznej kolcami na zewnętrznej powierzchni, zawiera nici RNA, które kodują jego cztery główne białka strukturalne — wypustkę, otoczkę, błonę i nukleokapsyd — a także 16 białek niestrukturalnych i kilka białek dodatkowych.

„Każda część cyklu infekcji i replikacji jest potencjalnym celem interwencji przeciwwirusowej, a połączenie domeny wiążącej receptor białka kolca z receptorem powierzchni ludzkiej komórki ACE2 jest krytycznym etapem tego cyklu” – powiedział van Breemen.

„Oznacza to, że inhibitory wnikania do komórek, takie jak kwasy z konopi, mogą być stosowane do zapobiegania infekcji SARS-CoV-2, a także do skracania infekcji poprzez zapobieganie infekowaniu ludzkich komórek przez cząsteczki wirusa. do enzymu ACE2, który występuje obficie na zewnętrznej błonie komórek śródbłonka w płucach i innych narządach” – dodał.

Jak zauważył, stosowanie związków blokujących interakcję wirus-receptor sprawdziło się w przypadku pacjentów z innymi infekcjami wirusowymi, w tym z HIV-1 i zapaleniem wątroby.

Testy laboratoryjne wykazały, że kwasy kannabigerolowy i kannabidiolowy zapobiegały infekcji ludzkich komórek nabłonka przez białko wypustek koronawirusa i przedostawaniu się SARS-CoV-2 do komórek.konopie2 18.01

„Te związki można przyjmować doustnie i mają długą historię bezpiecznego stosowania u ludzi – powiedział van Breemen. – Mogą zapobiegać, a także leczyć infekcje SARS-CoV-2. CBDA i CBGA są produkowane przez konopie jako prekursory CBD i CBG, które są znane wielu konsumentom. Różnią się jednak od kwasów i nie są zawarte w produktach z konopi.”

Konopie jako źródło innowatorskich rozwiązań w medycynie

Van Breemen wyjaśnia, że spektrometria masowa z selekcją powinowactwa, którą skraca do AS-MS, obejmuje inkubację celu leku, takiego jak białko szczytowe SARS-CoV-2, z mieszaniną możliwych ligandów – rzeczy, które mogą się z nim wiązać – takich jak ekstrakt botaniczny, w tym przypadku ekstrakt z konopi.

Kompleksy ligand-receptor są następnie filtrowane z niewiążących cząsteczek przy użyciu jednej z kilku metod.

„Zidentyfikowaliśmy kilka ligandów kannabinoidowych i uszeregowaliśmy je według powinowactwa do białka kolca – powiedział van Breemen. – Dwa kannabinoidy o najwyższym powinowactwie do białka kolca to CBDA i CGBA i potwierdzono, że blokują infekcję."

„Jednym z głównych problemów pandemii jest rozprzestrzenianie się wariantów, których jest wiele, a B.1.1.7 i B.1.351 należą do najbardziej rozpowszechnionych i niepokojących” – dodał. – Warianty te są dobrze znane z unikania przeciwciał przeciwko SARS-CoV-2, co jest niepokojące, biorąc pod uwagę, że obecne strategie szczepień opierają się na białku kolca jako antygenie. Nasze dane pokazują, że CBDA i CBGA są skuteczne przeciwko tym dwóm wariantom i mamy nadzieję, że trend rozszerzy się na inne istniejące i przyszłe warianty.“

Van Breemen zaznaczył, że oporne warianty mogą nadal powstawać w związku z powszechnym stosowaniem kannabinoidów, ale połączenie szczepień i leczenia CBDA/CBGA powinno stworzyć znacznie trudniejsze środowisko dla SARS-CoV-2.

Zobacz też: Trzy ustawy o konopiach w sejmie. PiS odrzuca dwie z nich

źródła: PAP/ fot. pexels.com

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 18-01-2022 14:26:52

Wobec starzejącego się społeczeństwa MRiRW chce stworzyć gospodarstwa opiekuńcze

Polska coraz głębiej zanurza się w niżu demograficznym. W naszym kraju przybywa seniorów. A odpowiedzią na potrzeby seniorów mają być gospodarstwa opiekuńcze.

Gospodarstwo opiekuńcze ma umożliwić to "by seniorzy dożywali w radości, aktywności, w spokoju swoich lat poprzez pozostawienie ich w środowisku, w takim jakim żyli przez wiele lat" – mówił minister rolnictwa Henryk Kowalczyk. Wyjaśnił, że chodzi nie tylko o samą opiekę medyczną, ale także kontakty międzyludzkie i umożliwienia aktywnego życia. Powstanie sieci takich miejsc ma być odpowiedzią na starzenie się społeczeństwa na wsiach.

Projekt to szansa dla rolników- seniorów na spokojną jesień życia

Ideą gospodarstw opiekuńczych jest takie zaadaptowanie gospodarstwa rolnego, by osoby starsze lub będące w trudnej sytuacji życiowej, mogły aktywnie spędzać czas wolny i w którym otrzymają wsparcie umożliwiające integrację społeczną. Podopieczni, dzięki rolniczemu charakterowi gospodarstwa, mogą doświadczać terapeutycznego oddziaływania przyrody i kontaktu ze zwierzętami, a poprzez angażowanie się we wspólne wykonywanie drobnych prac domowych czy rolniczych, czerpać radość z kontaktu z drugim człowiekiem, a także czuć się potrzebnym. Korzyści z gospodarstw opiekuńczych mają odnosić nie tylko seniorzy, ale również rolnicy, którzy zyskają dodatkowe źródło dochodu.

Gospodarstwa opiekuńcze to projekt (GROWID), który jest odpowiedzią na starzenie się społeczności wiejskiej. Jest on realizowany przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi we współpracy z Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie Oddział w Krakowie, Uniwersytetem Jagiellońskim oraz Uniwersytetem Rolniczym w Krakowie i ma na celu stworzenie modelu, który umożliwi założenie w Polsce sieci gospodarstw opiekuńczych – wyjaśniła wiceminister rolnictwa Anna Gembicka.gospodarstwaopiekuncze2

Zaznaczyła, że zakończyła się już część badawcza, która zidentyfikowała potrzeby seniorów na wsi, obecnie rozpoczyna się część wdrożeniowa.

Gospodarstwa opiekuńcze mają ułatwić życie nie tylko seniorom

Jak mówił prof. Piotr Nowak z Uniwersytetu Jagiellońskiego, na obszarach wiejskich jest mniejsza dostępność do usług skierowanych do osób starszych, dlatego seniorzy m.in. ze względu na odległości, czy też możliwości komunikacyjne – nie są w stanie z nich korzystać.

Z badań przeprowadzonych w ramach tego projektu wynika, że przeważająca część badanych uważa, że na wsi żyje się trudniej (55-60 proc.). Powstawanie gospodarstw opiekuńczych będzie sprzyjać podnoszeniu jakości życia mieszkańców wsi. Kontakt z naturą, przebywanie w gospodarstwie rolnym i uczestnictwo w jego codziennym życiu mają dobroczynny wpływ na ludzkie zdrowie i kondycję – argumentował Nowak.

Z badań przeprowadzonych przez Uniwersytet Rolniczy w Krakowie wynika, że rolnicy widzą potrzebę tworzenia gospodarstw opiekuńczych, prawie połowa respondentów (z 500 badanych osób) zadeklarowała, iż w ich otoczeniu są wymagające opieki – poinformowała prof. Wioletta Knapik z URK.

Ponad 12 proc. ankietowanych chce prowadzić takie gospodarstwa opiekuńcze, a największe zainteresowanie przejawiają młodzi rolnicy. Prawie połowa z nich chciałaby zaoferować seniorom podstawowy pakiet usług, czyli pomoc w codziennej toalecie, przyjmowaniu leków, zapewnienie jednego posiłku dziennie oraz zorganizowanie czasu.

Analizy kosztów takiej opieki (wykonane przez UR) pokazały, że można uzyskiwać dochód na poziomie tzw. najniższej krajowej – powiedziała Knapik. Dodała, że wyliczenia opierały się o założenie, że opieka będzie świadczona 8 podopiecznym przez ok. 22 dni w miesiącu przez 1 osobę, przy pomocy dodatkowej osoby, np. przy transporcie podopiecznych. Kalkulacje wykonano w maju 2020 r. Dodała, że obecnie koszty te należy ponownie przeliczyć.

Profesor zaznaczyła, że gdyby do tej działalności nie było żadnej dotacji, to senior musiałby zapłacić za te usługi ok. 1 tys. zł. miesięcznie., a to oznacza, że wsparcie odpowiednich instytucji jest konieczne. M.in. chodzi o ewentualne włączenie gospodarstw opiekuńczych do systemu opieki społecznej i finansowania kosztów przez gminy.

Czytaj także: Emerytury rolnicze do zmiany. Kowalczyk: Projekt ustawy do końca marca

źródła: PAP/ fot. pixabay

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.