Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 22-12-2020 08:00:34

Świąteczne prezenty – ile w tym roku na nie wydamy?

Świąteczne prezenty

Gwiazdka już za rogiem, a wraz z nią niezmiennie jak co roku – świąteczne prezenty. W tym roku znaleźliśmy się w trudnej sytuacji związanej z pandemią, dlatego Wyjątkowy Prezent wraz z firmą badawczą Grupą 4P przeprowadził badania społeczne, aby sprawdzić, jak wpłynęła ona na plany Polaków związane z celebrowaniem świąt Bożego Narodzenia.

Świąteczne prezenty – na święta zostajemy w domu

Wynika z nich m.in., że 85% respondentów zamierza spędzić święta w domu i jednocześnie 44% deklaruje, że nie zmieni swoich przyzwyczajeń w porównaniu z poprzednimi latami.

- 59% Polaków kupi świąteczne prezenty przez internet.
- 85% święta spędzi we własnym domu.
- 38% na prezenty wyda tyle samo, co w ubiegłym roku.
- 22% Polaków zamierza wydać na prezenty ponad 400 złotych.
- 42% chciałoby otrzymać prezent w postaci podróży lub wycieczki.

Przywykliśmy do tego, że podczas świąt odwiedzamy rodziny i wspólnie celebrujemy, jednak jak wykazały badania aż 85% Polaków w tym roku zamierza spędzić je we własnych domach, 25% u rodziny, a tylko 3% u przyjaciół (zeszłoroczne badania wskazywały, że 60% z nas spędzi Boże Narodzenie w domu). Przy czym 44% respondentów twierdzi, że nie zamierza zmieniać sposobu spędzania świąt.

Świąteczne prezenty – przenosimy się do online’u

Święta to również gorączka zakupów i często odkładanie wielu spraw na ostatnią chwilę. Galerie handlowe wypełniają się klientami, jednak przez ostatnich kilka miesięcy bardzo szybko przekonaliśmy się do kupowania przez internet. Branża e-commerce już od dawna bardzo szybko rosła, ale ostatnio nabrała dodatkowego rozpędu i online kupujemy już niemalże wszystko, w tym oczywiście prezenty.
Każdego roku mamy podobny dylemat – co i gdzie kupić na prezent pod choinkę. Na pytanie, gdzie kupimy prezenty, badania pokazały, że galerie handlowe odwiedzi w tym celu 37%, inne sklepy 47%. Natomiast, najwięcej osób, bo aż 59% deklaruje, że prezenty kupi przez internet.swiateczne prezenty ile wydamy2

Pandemia i szczególnie jej druga, jesienna fala odbiła się poważnie na finansach wielu Polaków. W obawie o kondycję budżetów domowych ostrożniej wydajemy pieniądze, bo trudno jest przewidzieć, co się jeszcze wydarzy w nadchodzących miesiącach. Można by zatem założyć, że w związku z tym tegoroczne upominki przybiorą raczej symboliczną postać, ale z drugiej strony często słyszymy wśród znajomych i bliskich, że raz w roku nie możemy oszczędzać, szczególnie na prezentach. Sami ankietowani w 46% odpowiedzieli, że zmniejszą wydatki na prezenty świąteczne, natomiast aż 38% nie planuje tu żadnych zmian.

Świąteczne prezenty – ile w tym roku na nie wydamy?

Ile zatem zamierzamy przeznaczyć na to pieniędzy? 9% pytanych na prezenty planuje przeznaczyć do 50 złotych, od 50 do 100 złotych 12%, 23% respondentów pomiędzy 100 a 200 zł, 20% do 300 złotych, 13% wyda pomiędzy 300 a 400 zł. Kwoty powyżej 400 złotych na prezenty zdecyduje się przeznaczyć aż 22%. Podsumowując, okazuje się, że ponad 2/3 badanych zadeklarowało wydatki na świąteczne prezenty od 50 do 400 zł.

Deklarowane wydatki wskazują na ostrożne podejście do zakupu prezentów. Należy jednak pamiętać, że gorączka świątecznych zakupów, potrafi zniweczyć nasze plany i w trakcie przeglądania oferty sklepu w internecie czy spaceru po galerii handlowej niejednokrotnie zapominamy o naszych postanowieniach i kupujemy pod wpływem impulsu. W tym wypadku tłumaczy nas, że to jedyny taki moment w roku, w którym wzajemne obdarowywanie się jest tak naturalne i oczekiwane.

Świąteczne prezenty – jakie kupujemy najchętniej?

O ile dawanie prezentów to niemal pewnik wśród Polaków, to gorzej jest z ich wyborem. Na ogół jesteśmy zestresowani, co tym razem kupimy swoim najbliższym. Są jednak takie prezenty, które należą do klasyków, dlatego nie dziwi, że aż 52% wybiera kosmetyki, a 42% badanych ubrania i dodatki. Być może ze względu na obecną sytuację i częstsze spędzanie czasu w domu 44% zamierza kupić prezenty do wykorzystania w domu.

Coraz popularniejsze stają się też karty podarunkowe, które razem z voucherami na przeżycia stanowią ponad 20% planowanych prezentów. Większość dużych sklepów ma karty podarunkowe w swojej ofercie, a ich popularność wynika z oczywistej kwestii pragmatyczności takiego rozwiązania. Ci, którzy decydują się na wręczenie karty podarunkowej, ściągają z siebie pewną odpowiedzialność, a z drugiej strony obdarowany sam dokonuje najlepszego wyboru zgodnie ze swoimi upodobaniami.

„Wyjątkowy Prezent ma w ofercie szereg rozwiązań, które wybór pozostawiają obdarowanemu, są to karty podarunkowe, ale też Pakiety Przeżyć, w których zestawionych jest wiele prezentów w formie przeżyć, a osoba obdarowana wybiera jedno z nich. Firma jest na polskim rynku już od 13 lat. Jesteśmy prekursorami sprzedaży prezentów w postaci voucherów na przeżycia i każdego roku obserwujemy coraz większe nimi zainteresowanie. Ludzie potrzebują wrażeń, które można zapamiętać na całe życie, a prezenty materialne tak emocjonalnej trwałości najczęściej nie mają. W naszej ofercie mamy ponad 3500 różnorodnych przeżyć i możemy w tym aspekcie zaspokoić praktycznie każde potrzeby i oczekiwania. Wśród nich mamy również autorskie projekty, które cieszą się największą popularnością, jak choćby Kolacja w Ciemności realizowana w ośmiu miastach Polski, z której skorzystało już ponad 100 tysięcy osób. Nasza oferta rozbudowuje się dynamicznie, ale mamy prezenty, które cieszą się powodzeniem cały czas – jak np. prezenty kulinarne, oferta wyjazdów, czy przejażdżki superautami” – mówi Jakub Matuszewski dyrektor zarządzający Wyjątkowy Prezent.swiateczne prezenty ile wydamy1

Świąteczne prezenty – nietrafiony prezent i prezent marzeń

Nie zawsze znamy marzenia bliskich, których obdarowujemy, a wśród nietrafionych prezentów badani wymienili wiele przykładów – od skarpet, dwóch par takich samych rękawiczek, parowaru, „getry po raz setny” przez depilator aż po laptop, który zdecydowanie do tanich prezentów nie należy.

W takiej sytuacji niezawodnym prezentem wydaje się być wybór wycieczki, którą 44% badanych wskazało jako wymarzony podarunek. Jest to jednocześnie najdroższa opcja, na której zakup nie wszyscy mogą sobie pozwolić. Warto jednak pamiętać, że nawet krótki weekendowy wyjazd za miasto może być takim niezapomnianym prezentem.

Vouchery na przeżycia Wyjątkowego Prezentu oprócz gwarancji doskonałej zabawy są niezwykle praktyczne. Można je wysłać bliskiej osobie mailem jako eVoucher w pliku pdf do samodzielnego wydrukowania, ale również kurierem, Pocztą Polską lub dostarczyć do paczkomatu. Tegoroczne ograniczenia kontaktów nie będą zatem stanowiły problemu w przekazaniu podarunku. Istotne jest też to, że taki prezent ma ważność aż 3 lata i w tym czasie zawsze można wymienić go na inny.

„Jesteśmy specjalistami od prezentów i wiemy, że najlepszy to taki, który jest podarowany od serca i z myślą o bliskiej osobie. Nieistotna jest jego cena - ważne jest to, że pamiętamy i chcemy sprawić radość drugiej osobie” – dodaje Jakub Matuszewski.

Czytaj także: Weganizm niebezpieczny dla środowiska? Tak twierdzą… ekoaktywiści!

PAP/mag/fot.pixabay



Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 15:30:56

PAIH: Trzeba przebić barierę niewidzialnych marek na rynkach arabskich

Jarosław Al-Abbas ekspert PAIH twierdzi, że póki co element polskiego brandu na rynkach arabskich jest bardzo słaby.

Uważa, że jeżeli już to firmy z Polski wolą inwestować pod zagranicznymi markami. Podkreślił, że trzeba przebić barierę niewidzialności polskich marek, choć będzie to wymagające zadanie. Al-Abbas zwrócił uwagę, że na rynkach arabskich „polskie produkty są wysoko cenione, ale polskie brandy niestety nie są jeszcze tak rozpoznawalne”. Wskazał, że w promocję marek musi włączyć się państwo. Przedstawiciele firm, reprezentujących konkretne marki powinni być zapraszani na eventy narodowe na zagranicznych imprezach, tak jak inne kraje, które zabierają ze sobą swoje kluczowe koncerny i firmy.

Ekspert PAIH: kraje arabskie potrzebują polskich rozwiązań

Przedstawiciel PAIH zwrócił uwagę, że patrząc na państwa arabskie, nie można traktować ich jednakowo.

Wyjaśnił, że obecnie kraje arabskie są w różnej sytuacji ekonomicznej. „Mamy na przykład region bliskiego wschodu, półwyspu arabskiego, który jest bardzo bogaty i nastawiony na inwestycje głównie kapitałowe. Ale państwa te też poszukują partnerów biznesowych w celu rozbudowy ich infrastruktury. ZEA są dość dobrze zagospodarowane i rozbudowane, ale to nie jest koniec i planują dalszy rozwój” – wskazał.

Al-Abbas, odnosząc się do Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu podkreślił, że zaczynają one ścigać Zjednoczone Emiraty Arabskie i dlatego też poszukują wiarygodnych partnerów w obszarze rozwoju infrastruktury, nie tylko drogowej, ale i również mieszkaniowej, przemysłowej i technicznej. „Z tych państwach jest coraz większe zainteresowanie współpracą z polskimi firmami projektowymi. Bardzo poszukiwani są inżynierowie, osoby, które mają bardzo duże doświadczenie w zarządzaniu projektami” - wyjaśnił.

Przedstawiciel PAIH zwrócił uwagę również na kraje Lewantu, a także Liban, Syrię i Irak, które po zniszczeniach wojennych podnoszą się z ruin. „Bardzo potrzebują polskich technologii, polskich rozwiązań i specjalistów, aby stanąć na nogi” – podkreślił.

W promocję polskich marek musi włączyć się państwo?

Al-Abbas zwrócił uwagę, że na rynkach arabskich PAIH„polskie produkty są wysoko cenione, ale polskie brandy niestety nie są jeszcze tak rozpoznawalne”. „Wynika to trochę z naszej dotychczasowej polityki, że najlepiej czuliśmy się, pracując dla firm zachodnich, aby pod ich brandami eksportować i wchodzić na te rynki” – przyznał.

Chodzi m.in. o casus polskich mebli, które do ZEA trafiają przede wszystkim pod marką Ikei. „Mamy bardzo dużo mebli pod niemieckimi, amerykańskimi, włoskimi markami. Są też kosmetyki pod włoskimi brandami. Polskie produkty są cenione, ale nasz brand jest bardzo słaby (...) To, co musimy zrobić to przebić barierę niewidzialności naszych marek” – powiedział ekspert PAIH.

Al-Abbas wskazał, że w promocję marek musi włączyć się państwo. Przedstawiciele firm, reprezentujących konkretne marki powinni być zapraszani na eventy narodowe na zagranicznych imprezach, tak jak inne kraje, które zabierają ze sobą swoje kluczowe koncerny i firmy.

Przedstawiciel PAIH podkreślił, że polskie firmy chcące inwestować w ekspansję na rynki arabskie powinny przeprowadzić dokładną analizę rynku. „Trzeba na te rynki spojrzeć pod kątem samej populacji, również jej zamożności. Produkty powinny być dobierane pod kątem rynku, kto będzie ich odbiorcą, czy grupa zamożnych czy ta bardziej ekonomiczna. Jest zdecydowana różnica między np. ZEA a np. Egiptem” – powiedział. 

Warto zaznaczyć, że współpraca z Egiptem jest szansą dla polskich przedsiębiorstw, które chciałyby inwestować w na rynkach Bliskiego Wschodu i Afryki.  Największy potencjał mają sektory m.in. rolno-spożywczy, motoryzacyjny i budowlany.

Czytaj też: PAIH: polskie produkty spożywcze cieszą się zainteresowaniem w Mongolii

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 15:04:25

Synoptyk IMGW: We wtorek pochmurno, mroźno na Suwalszczyźnie

Jak prognozuje synoptyk IMGW Anna Woźniak, we wtorek w całym kraju będzie pochmurno. Prognozowane rozpogodzenia mogą wystąpić na południu kraju.

Według prognozy przygotowanej przez Annę Woźniak z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej-Państwowego Instytutu Badawczego, we wtorek będzie bardzo zimno na Suwalszczyźnie, z kolei na południu kraju temperatura wyniesie ok. zera stopni.

IMGW: Pochmurno i zimno

,,W całym kraju będzie dużo chmur, z których będzie padał słaby śnieg. Więcej rozpogodzeń i przejaśnień spodziewamy się na północy, w województwach: pomorskim, warmińsko-mazurskim oraz na Suwalszczyźnie" – powiedziała synoptyk IMGW.

W ciągu dnia temperatura maksymalna wyniesie od minus 9 stopni na Suwalszczyźnie do około minus 3 stopni w centrum kraju. Najcieplej około zera stopni będzie na południu oraz w rejonie zatoki gdańskiej. IMGW informuje, że wiatr będzie słaby, na wschodzie z kierunków północnych, zaś na zachodzie południowo-wschodni.

W nocy, w całym kraju zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Lokalnie wystąpią słabe opady śniegu. Temperatura wyniesie od minus 10 do minus 4 stopni. Niewielkie przejaśnienia mogą się pojawić na południowym zachodzie i tam utworzą się marznące mgły ograniczające widoczność do 200 m. Wiatr będzie słaby, lokalnie umiarkowany. Na zachodnim wybrzeżu porywisty z kierunków wschodnich.

Czytaj też: IMGW: Prognoza pogody na 7 i 8 grudnia; duże zachmurzenie i opady śniegu

PAP/fot.pixabay


Autor: Monika Faber 07-12-2021 12:27:00

Zarząd #EUnitedAgri przekłada zaplanowany protest rolników w Brukseli

#EUnitedAgri podjął decyzję o przełożeniu terminu, w którym ma odbyć się protest rolników w Brukseli. Podkreślił jednak, że to nie koniec walki o rolnictwo.

,,W odróżnieniu od części polityków europejskich, którzy chcąc zaspokoić własne ambicje i aspiracje ideologiczne, nasze działania cechują się przede wszystkim odpowiedzialnością. Na co dzień jesteśmy bowiem odpowiedzialni za bezpieczeństwo żywnościowe oraz utrzymanie łańcucha produkcyjnego w złożonym systemie gospodarki rolnej – tym systemie, którego nie rozumieją urzędnicy i komisarze” – przekazał zarząd.

Protest rolników w Brukseli przełożony

Zarząd #EUnitedAgri po nocnych obradach poinformował, że przekłada zaplanowany na 13. i 14. grudnia protest rolników w Brukseli.

,,Na wczorajszym, trwającym do późnych godzin nocnych, posiedzeniu Zarządu #EUnitedAgri, czyli platformy zjednoczonego europejskiego rolnictwa, w skład której wchodzą organizacje i związki z 13 krajów Unii Europejskiej, podjęliśmy decyzję o przełożeniu zapowiedzianego na 13. i 14. grudnia protestu rolników w Brukseli” – poinformowali organizatorzy.

,,Najważniejszy cel – jakim jest stworzenie Platformy #EUnitedAgri, czyli sojusz rolników pochodzących z różnych państw, którzy są odważni, zdesperowani i zdecydowani, aby walczyć o przyszłość europejskiego rolnictwa oraz o bezpieczeństwo europejskiego konsumenta – został osiągnięty” – dodano.

,,Czas, jaki zyskaliśmy, planujemy wykorzystać do budowy jeszcze większego poparcia, budowania struktur, zbierania kapitału ludzkiego oraz poszerzenia współpracy z nowymi krajami, tak, aby platforma #EUnitedAgri stała się znaczącą siłą w Unii Europejskiej reprezentacją rolników” – wyjaśnia zarząd .

#EUnitedAgri zapowiada dalsze zrzeszanie się europejskich rolników

Przypomnijmy, że do platformy #EUnitedAgriProtest rolnikow 0212, zainicjowanej przez Instytut Gospodarki Rolnej, już teraz przyłączyli się rolnicy reprezentujący 13 państw Unii Europejskiej. Zapowiadają, że będą mówić wspólnym, a zatem zdecydowanie bardziej donośnym głosem.

,,Jako prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, organizacji, która wyszła z inicjatywą zjednoczenia europejskiego rolnictwa wobec zagrożenia, jakimi są szkodliwe projekty takie jak: zakaz chowu klatkowego, Fit For 55 oraz inne ograniczenia produkcji rolnej, zapewniam, że spotkają się one ze zdecydowaną reakcją unijnych rolników skupionych wokół naszej, zorganizowanej wokół Polski inicjatywy. Usilne sugestie policji brukselskiej, kolejne komunikaty na temat rozwoju pandemii, a także zapowiedzi dotyczące planowanych lockdownów w kolejnych krajach, w tym w Belgii, zmuszają nas do zmiany kierunku planowanych działań. Odpowiedzialność nakazuje nam wprawdzie walczyć o interesy konsumentów i producentów, ale mamy również świadomość podejmowanych prób w celu utrudnienia przeprowadzenia naszej manifestacji. Nie sztuką jest bowiem wyprowadzić na ulice kilkadziesiąt tysięcy rolników i zablokować dojazd do kilku miast za pomocą ciągników i maszyn rolniczych – robiliśmy to już w Polsce podczas prób wprowadzenia „Piątki dla zwierząt”” – mówi Szczepan Wójcik Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

,,Jako nowa organizacja na europejskim rynku, zawsze będziemy stali po stronie europejskich – w tym polskich – rolników, a wszystkie próby uderzenia w rolnictwo spotkają się ze zdecydowaną reakcją naszej organizacji” – dodał.

,,Uważamy, że grupy antyhodowlane, które dziś działają w Brukseli, mają zbyt duży wpływ na komisarzy oraz unijnych biurokratów. Decyzje podejmowane pod ich wpływem mają destrukcyjny wpływ na rolnictwo i rozwój gospodarczy poszczególnych państw Unii Europejskiej. W odpowiedzi na szkodliwe projekty rolnicy połączyli się. Pierwszym wydarzeniem miała być organizacja protestu w Brukseli, lecz w trosce o powodzenie tego ważnego projektu, zdrowie uczestników stawiamy na pierwszym miejscu” – wyjaśnił Szczepan Wójcik.

,,Nasz protest rolników ma być głosem wsi i ostatnią rzeczą, której byśmy chcieli, to jego niekontrolowane przejście w regularną bitwę z brukselską policją. Manifestacja dojdzie do skutku na początku przyszłego roku, dłużej rozgoryczonych ludzi nie będziemy w stanie i tak utrzymać. Unia Europejska jest dziś bowiem pozbawiona jednego z najważniejszych przymiotów stanowiących o bezpieczeństwie wolnych narodów – produkcji żywności. Nie pozwolimy, aby utopijne wizje komisarzy zachwiały filarem bezpieczeństwa, za który odpowiadamy! Organizujemy się nadal!” – mówi Szczepan Wójcik Prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Czytaj też: Przeworska: Eksperci potwierdzają, że Zielony Ład nie będzie dobry dla rolników

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.