Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Grzegorz Tomczyk 28-09-2015 01:00:00

Skarb Państwa nie odpowiada za szkody wszystkich dzikich zwierząt

Skarb Państwa nie odpowiada za szkody wszystkich dzikich zwierząt

Nie każda szkoda wyrządzona przez gatunek chroniony podlega automatycznej odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa - orzekł w poniedziałek Trybunał Konstytucyjny, odrzucając skargę Prokuratora Generalnego na ustawę o ochronie przyrody w tej sprawie.

Nie każda szkoda wyrządzona przez gatunek chroniony podlega automatycznej odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa - orzekł w poniedziałek Trybunał Konstytucyjny, odrzucając skargę Prokuratora Generalnego na ustawę o ochronie przyrody w tej sprawie.

Prokurator Generalny zdecydował się zaskarżyć do TK zapisy ustawy o ochronie przyrody, bo uznał za niezgodne z konstytucyjną zasadą równości wobec prawa różnicowanie w odpowiedzialności państwa wobec gospodarzy, którym szkody wyrządziły żubry, wilki, rysie, niedźwiedzie lub bobry - gdy odszkodowania się wypłaca, i szkody wyrządzone przez inne zwierzęta dziko żyjące, za które Skarb Państwa odpowiedzialności odszkodowawczej nie ponosi. Według wniosku PG to naruszenie konstytucyjnej zasady równości wobec prawa.

Zaskarżona ustawa ogranicza też grono uprawnionych do współdziałania z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska, a na obszarze parku narodowego – z dyrektorem tego parku, co do sposobów zabezpieczania przed szkodami powodowanymi przez objęte ochroną gatunkową zwierzęta dziko występujące, jedynie do tych, którzy mogą doznać szkód wyrządzonych przez żubry, wilki, rysie, niedźwiedzie oraz bobry - a nie dotyczy potencjalnych poszkodowanych przez inne dziko żyjące zwierzęta.

Złagodzeniu szkód wyrządzonych przez zwierzęta podlegające ochronie gatunkowej wobec właścicieli lub użytkowników nieruchomości miało służyć zezwolenie przez ustawodawcę niektórym z nich (właścicielom lub użytkownikom nieruchomości doznających szkód wyrządzanych przez żubry, wilki, rysie, niedźwiedzie i bobry) na współdziałanie z regionalnymi dyrektorami ochrony środowiska lub dyrektorami parków narodowych w zakresie zabezpieczania mienia przed szkodami wyrządzanymi przez wymienione zwierzęta.

"Gospodarzowi jest wszystko jedno, czy kurę zje mu wilk, czy jastrząb. A ponieważ aktywność jastrzębi na wiosnę jest powszechnie znana - wtedy te ptaki mają znacznie większy apetyt z racji wychowywania młodych, to nie może być tak, że czasem państwo płaci odszkodowanie - za bobra, czy wilka, a za jastrzębia, kormorana czy wydrę - nie. Powinno decydować prawo własności tego, kto poniósł szkodę, a nie tego, jakiego rodzaju ochroną objęte jest zwierzę, które szkód dokonało" - uzasadniał wniosek prok. Wojciech Sadrakuła z PG, przywołując swe doświadczenie z uprawiania myślistwa.

Prokurator podkreślał, że zróżnicowanie właścicieli i użytkowników nieruchomości narażonych na szkody "przenosi koszty wprowadzonej przez państwo ochrony gatunkowej na właścicieli, którzy muszą godzić się na wyrządzające szkody zachowania zwierząt objętych ochroną gatunkową, a niewskazanych w kwestionowanych przepisach" - co według PG narusza konstytucyjną zasadę ochrony własności.

Trybunał w 5-osobowym składzie uznał, że zaskarżone przepisy nie naruszają Konstytucji. "Nie istnieje ogólne prawo do odszkodowania od Skarbu Państwa, równego dla każdego. Prawo to przysługuje poszkodowanemu przez organy państwa, który naruszy prawo. Nie każda szkoda wyrządzona przez gatunek chroniony podlega automatycznej odpowiedzialności odszkodowawczej Skarbu Państwa" - podkreśliła w ustnym uzasadnieniu wyroku sędzia TK Maria Gintowt-Jankowicz. Jak mówiła, przyjmując elastyczne zasady ochrony przyrody ustawodawca stara się godzić różne racje i interesy, z poszanowaniem zasady zrównoważonego rozwoju.

Trybunał podkreślił, że obowiązek ochrony środowiska jest umocowany w konstytucji. "To dobro wspólne, podlegające szczególnej ochronie, jedna z najważniejszych wartości, na równi ze strzeżeniem niepodległości, nienaruszalności granic, bezpieczeństwa i praw obywatelskich - każdy jest zobowiązany do ochrony środowiska. Dla wypełnienia obowiązku ochrony środowiska można ograniczać niektóre z praw i wolności. To w interesie ogółu społeczeństwa" - wskazała sędzia Gintowt-Jankowicz.

W czasie rozprawy przed TK występująca w imieniu Sejmu posłanka Beata Kempa oświadczyła, że zaskarżone przepisy ustawy są zgodne z konstytucją. "Czy zwierzęta są własnością Skarbu Państwa, czy też dobrem ogólnonarodowym?" - zapytała. Przywołując przepisy prawa i streszczając ożywioną dyskusję w gronie posłów z sejmowej komisji Kempa przedstawiła konkluzję: zwierzyna to dobro ogólnonarodowe, a za szkody wywołane przez zwierzęta łowne odpowiada Skarb Państwa (z powodu nadzoru ministra środowiska nad polowaniami). "Gatunki zwierząt chronionych w szczególny sposób (na które nie można polować - PAP) są wyliczone w rozporządzeniu ministra" - przypomniała.

Wskazała też, że w parlamencie trwają prace nad senackim projektem nowelizacji ustawy o ochronie przyrody mające na celu nowelizację także zaskarżonego przez prokuratora generalnego przepisu, dodając odpowiedzialność odszkodowawczą Skarbu Państwa za szkody wyrządzone przez żubry, rysie, wilki, niedźwiedzie i bobry. Przyznała zarazem, że prace nie dobiegły końca i nie zanosi się, by nowela zostałą uchwalona.

Piotr Otawski, Główny Konserwator Przyrody w randze wiceministra środowiska - zgadzając się ze stanowiskiem Sejmu - zauważył, że Skarb Państwa nie pobiera żadnych pożytków z istnienia zwierząt. "Ekosystem nie jest potrzebny państwu jako aparatowi państwa, tylko nam wszystkim - jako społeczeństwu. Przywołał też przykład obowiązkowych odszkodowań za szkody wywołane w ruchu drogowym. Kierujący pojazdami samochodowymi muszą wykupić polisę OC, a rowerzyści - nie. Czy to sprzeczne z konstytucją?" - pytał.

Sędzia Gintowt-Jankowicz w pytaniu do prokuratury zauważyła, że nie wprowadza się ochrony dzikich zwierząt, aby ktoś otrzymał odszkodowanie. "Chodzi przecież o zachowanie równowagi ekosystemu" - zaznaczyła. "Oczywiście, musimy chronić i określone gatunki zwierząt, i właścicieli, których dobro ucierpiało. To nie to odszkodowanie najbardziej boli Prokuratora Generalnego, lecz to, że jeśli ktoś doznał szkody nie od wilka, niedźwiedzia, bobra czy rysia, lecz innego zwierzęcia mającego podobne gusty kulinarne - i jest nierówność w traktowaniu przez państwo tych dwóch sytuacji" - odparł prok. Sadrakuła.

PAP
Fot. Internet

Opublikował:
Author: Grzegorz Tomczyk
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 01:05:55

Wydatki Polaków w tym roku nie będą spektakularne

Polacy będą w tym roku ciąć koszty i ograniczać wydatki. Jest to wypadkowa wielu niekorzystnych czynników ekonomicznych.

Pandemia, inflacja i zawirowania gospodarcze przekładają się na duży poziom niepewności, który sprawia, że Polacy nie planują znaczących wydatków na ten rok i „idą na żywioł” – taki wniosek płynie z Barometru Providenta. Wyniki pokazują, że tylko co trzeci Polak zaplanował większe wydatki na nadchodzące miesiące, podczas gdy przed pandemią aż 70 proc. miało w zwyczaju planować budżet z wyprzedzeniem. Najistotniejszą pozycją w budżetach na 2022 rok okazują się wydatki życia codziennego i koszty leczenia. O wyjazdowym urlopie, który przed pandemią połowa Polaków planowała już w grudniu, pomyślał raptem co czwarty badany.

Duże wydatki odkładamy na później

„W ramach badania Barometr Providenta zadaliśmy Polakom pytanie dotyczące tego, jakie mają plany noworoczne i jakie wydatki planują ponieść w nadchodzącym roku. Okazuje się, że konkretne, duże wydatki zaplanowało w tym roku jedynie ok. 30 proc. Badanych” – mówi Karolina Łuczak, rzeczniczka prasowa Provident Polska.wydatki na zakupy

Cykliczne badanie Providenta pokazuje, że pandemia COVID-19 i związane z nią zawirowania miały duże przełożenie na decyzje finansowe Polaków, które cechuje w tej chwili duża niepewność. O ile wcześniej większe wydatki na następny rok planowało blisko 70 proc., o tyle teraz raptem 37,2 proc. ankietowanych z wyprzedzeniem poczyniło założenia budżetu na kolejnych 12 miesięcy. To już drugi rok z rzędu, w którym Polacy ograniczają planowanie większych wydatków z wyprzedzeniem.

Kobiety częściej planują wydatki

Po raz kolejny bardziej zapobiegliwe w tej kwestii okazały się też kobiety. Założenia budżetowe na 2022 rok poczyniło 40 proc. z nich (w porównaniu do 34 proc. mężczyzn). Z kolei w podziale na grupy wiekowe dotyczy to głównie 35–44-latków, wśród których 41 proc. z wyprzedzeniem zaplanowało wydatki na nadchodzący rok.

„Największe wydatki planujemy na życie codzienne, koszty związane z utrzymaniem domu i mieszkania oraz koszty wyżywienia. Drugą mocną pozycją w budżetach są wydatki na remonty. Trzecia pozycja jest z kolei związana z wyjazdami i urlopami. I tutaj również nastąpiła ciekawa zmiana – przed pandemią ok. 50 proc. Polaków już na początku roku planowało konkretne wyjazdy. W tym roku jest to tylko 26 proc. Badanych” – mówi Karolina Łuczak.

Kobiety i mężczyźni inaczej planują wydatki

Z Barometru Providenta wynika, że średnio co trzeci badany uwzględnił w budżecie remont. W porównaniu z ubiegłym rokiem stanowi to spadek o 9 pkt proc. Istotną pozycją w budżetach okazały się również leki i inne koszty leczenia, na które wskazywało 23,3 proc. badanych.

„Obserwujemy różnice w kwestii planowania wydatków wśród kobiet i mężczyzn. Okazuje się, że to przede wszystkim kobiety planują wydatki związane z życiem codziennym, ze zdrowiem, a także z edukacją dzieci. Natomiast mężczyźni planują wydatki związane z remontem lub zmianą samochodu, zakupem nowego sprzętu RTV/AGD i innymi kwestiami, które są udogodnieniem życia codziennego” – wymienia rzeczniczka Providenta.

Wydatki, a wiek

Planowane wydatki różnią się też w zależności od wieku – zwłaszcza w kwestiach związanych z nieruchomościami. Osoby w wieku 19–35 lat częściej uwzględniały w swoich tegorocznych budżetach zakup mieszkania lub domu oraz jego wyposażenie. Respondenci w wieku 35–44 lata na ogół wliczają w swoje wydatki raty kredytowe, z kolei badani w wieku 55+ najczęściej mają w planach wydatki remontowe.

„Większość z nas bieżące wydatki będzie finansować z oszczędności i bieżących dochodów. Tylko 6,5 proc. badanych zadeklarowało, że będzie posiłkować się kredytami lub pożyczkami” – mówi Karolina Łuczak.

Co ciekawe, grudniowe badanie Providenta pokazuje też, że średnio co trzeci Polak spodziewa się poprawy swojej sytuacji materialnej w ciągu nadchodzących 12 miesięcy, przy czym większymi optymistami są w tej kwestii mężczyźni.

Czytaj także: Przez Polski Ład, ,,ukryta dywidenda” nie zostanie wypłacona

Newseria/fot. pixabay


Autor: Emilia Gromczak 22-01-2022 19:00:00

Sposoby na racjonalne wykorzystanie wody w gospodarstwie

Odpowiednie wykorzystanie wody w gospodarstwie nie wyeliminuje skutków suszy, ale z pewnością może wpłynąć na jej złagodzenie. 

Ostatnie lata to zwiększone wahania temperatur oraz niedostatki opadów w okresie wegetacji roślin. W okresie zimowym mamy do czynienia z ciepłem i brakiem śniegu, co wiosną powoduje przesuszenie gleb. Nasilające się całoroczne susze zmuszają radykalnie zmienić tradycyjne podejście do melioracji wodnych. Racjonalne gospodarowanie wodą w rolnictwie jest bardzo ważne.

Odpowiednie wykorzystanie wody w gospodarstwie

Przez ograniczone zasoby wody pitnej Polska jest jednym z państw najbardziej zagrożonych kryzysem wodnym, który postępuje wraz ze zmianami klimatycznymi.

Nasilające się całoroczne susze zmuszają radykalnie zmienić tradycyjne podejście do melioracji wodnych. Wykorzystanie wody polegało tej pory głównie na systemach odwadniających, która polegała na odprowadzaniu nadmiarów wody z użytków rolnych. Jednak coraz bardziej istotne staje się racjonalne gospodarowanie wodą. Można wykorzystać dostępne zasoby wodne poprzez m.in. magazynowanie wody w zbiornikach retencyjnych, powtórne wykorzystanie wody zużytej lub pozyskiwanie dyspozycyjnych zasobów wód podziemnych. Można również przystosować się do zmian poprzez m.in. przystosowanie praktyk rolniczych do ograniczonych zasobów wodnych, wprowadzanie wodooszczędnych systemów nawadniających, eliminujących nieefektywne zużycie wody lub dbałość o gleby i ich właściwości retencyjne.Wykorzystanie wody w gospodarstwie zasady

Wykorzystywanie wody w gospodarstwie może odbywać się przez retencjonowanie, czyli zdolność do zatrzymywania i magazynowania nadmiaru wody. Ponadto możliwe jest również nietechniczne oddziaływanie na kształtowanie retencji przez zadrzewienia, zalesienia lub zmiany układu dróg rolniczych. Kolejnym sposobem są melioracje (osuszanie, nawadnianie zbyt suchych gruntów oraz takie zabiegi agrotechniczne, jak nawożenie ściekami przemysłowymi, torfem i wapnowanie wpływające chemicznie i mechanicznie na trwałe poprawianie gleb i rozkład wilgoci w glebie. 

Działania rolnika 

Racjonalne wykorzystywanie wody w gospodarstwie jest ważne. Rolnik ma wiele możliwości, aby ograniczyć zasoby wodne. Najważniejsze jest m.in. propagowanie gatunków i odmian roślin bardziej odpornych na stres wodny i termiczny, odpowiednie zaopatrzenie roślin w składniki nawozowe oraz optymalizacja odpoczynku gleby, co umożliwia mniejsze zużycie wody na jednostkę plonu. Ważny jest również odpowiedni dobór płodozmianu. Powinien on zawierać przede wszystkim unikanie wysiewu roślin na złych stanowiskach, lepszy dobór roślin, ograniczenie udziału zbóż jarych, ograniczenie presji chorób roślin i szkodników poprzez wprowadzanie do płodozmianu roślin fitosanitarnych. 

 Sprawdź również: Niedobór wody? Jest pomysł, by zagospodarować ścieki w rolnictwie. Unia Europejska ma plan…

podrb.pl/fot.pixabay.com 


Autor: Polska Agencja Prasowa 22-01-2022 16:57:46

Prognoza pogody na 23 i 24 stycznia. Będą zachmurzenia i opady śniegu

Prognoza pogody na 23 i 24 stycznia przedstawia różne warunki pogodowe. W niedziele wystąpią zachmurzenia, a miejscami opady śniegu.

Jak poinformował Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej, w niedzielę we wschodniej połowie kraju zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami, wieczorem z rozpogodzeniami. Miejscami opady śniegu. W Karpatach może spaść nawet 5 cm. W zachodniej połowie kraju zachmurzenie całkowite z przejaśnieniami, opady śniegu i deszczu ze śniegiem, przechodzące w deszcz i mżawkę, do godzin południowych. 

Prognoza pogody na 23 stycznia

Prognoza pogody na 23 i 24 stycznia przedstawia różne warunki pogodowe. W niedzielę we wschodniej połowie kraju zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami, wieczorem z rozpogodzeniami. Miejscami opady śniegu. W Karpatach może spaść nawet 5 cm. W zachodniej połowie kraju zachmurzenie całkowite z przejaśnieniami, opady śniegu i deszczu ze śniegiem, przechodzące w deszcz i mżawkę, do godzin południowych. Wieczorem spodziewane są opady marznące, powodujące gołoledź. W Sudetach spadnie od 6 do 8 cm śniegu. Na zachodzie spodziewane są silne zamglenia i mgły ograniczające widzialność do 200 m.prognoza pogody styczeń

Temperatura maksymalna od -5 stopni na północnym wschodzie, około -1 stopnia w centrum, do 5 stopni na zachodzie. Wiatr słaby, zmienny z przewagą zachodniego, a w części wschodniej kraju słaby i umiarkowany, okresami porywisty, z kierunków północnych. W Sudetach porywy wiatru do 70 km/h, w Karpatach do 60 km/h oraz zawieje i zamiecie śnieżne.

W nocy w południowo-wschodniej połowie kraju ma być zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami i rozpogodzeniami oraz zanikające słabe opady śniegu. Natomiast w północno-zachodniej połowie kraju zachmurzenie całkowite z przejaśnieniami, opady śniegu i deszczu ze śniegiem przechodzące w deszcz oraz mżawkę, także marznące i miejscami powodujące gołoledź. Lokalnie, głównie na zachodzie, silne zamglenia i mgły ograniczające widzialność do 200 m.

Temperatura minimalna od -15 stopni na południu, około -8 stopni w centrum, do 2 stopni na zachodzie; w dolinach karpackich od -20 do -16 stopni. Wiatr słaby, nad morzem okresami umiarkowany, z kierunków południowych, a na południu kraju głównie zmienny.

W poniedziałek na południu będą mgły

W poniedziałek w południowo-wschodniej części kraju zachmurzenie ma być małe i umiarkowane, stopniowo wzrastające do dużego. Po dzisiejszych ujemnych temp. na Podhalu, nie dziwi nas prognoza pogody na najbliższe dni. W poniedziałek na południu wystąpią lokalne marznące mgły ograniczające widzialność do 200 m i - przejściowo - zachmurzenie całkowite. Na pozostałym obszarze zachmurzenie całkowite z przejaśnieniami. Opady śniegu przechodzące w deszcz ze śniegiem oraz marznące opady deszczu i mżawki, powodujące gołoledź. Na zachodzie głównie opady mżawki oraz silne zamglenia i mgły ograniczające widzialność do 300 m.

Temperatura maksymalna od 7 stopni na południowym wschodzie, około -1 stopnia w centrum, do 5 stopni na północnym zachodzie; w rejonach podgórskich Karpat lokalnie od -10 do -7 stopni. Wiatr słaby, na północy także zmienny, południowy skręcający na zachodni.

Sprawdź: IMGW: Niż Ida przyniesie powrót zimy, możliwe burze śnieżne

fot.pixabay.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.