Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Świat Rolnika 22-06-2015 01:00:00

Rolnicy zagrożeni ASF dostaną 50 zł za sztukę. Sawicki o nałożej karze KE: Będziemy się odwoływać

Rolnicy zagrożeni ASF dostaną 50 zł za sztukę. Sawicki o nałożej karze KE: Będziemy się odwoływać

Polska zapłaci tylko promil kary w porównaniu do tego co otrzymała z Unii. Ale mimo jej niskiej wysokości nie zamierza się na nią godzić - powiedział minister rolnictwa Marek Sawicki.

Polska zapłaci tylko promil kary w porównaniu do tego co otrzymała z Unii. Ale mimo jej niskiej wysokości nie zamierza się na nią godzić - powiedział minister rolnictwa Marek Sawicki.

Minister rolnictwa i rozwoju wsi Marek Sawicki poinformował, ze audyt Komisji Europejskiej dotyczący realizowanego przez Polskę programu owoców i warzyw wykazał błędy i uchybienia. Wiązać się to będzie z karą finansową, jednak minister zasugerował, że jest to niewielka kwota w porównaniu do 10 miliardów wykorzystanych ze środków z Unii Europejskiej.

- Komisja Europejska najprawdopodobniej w najbliższych dniach nałoży na Polskę karę w wysokości 55,5 miliona euro, a więc w stosunku do tych 10 miliardów jest to kwota około 0,5 proc.

- powiedział Sawicki.

Dodał, że w związku z tym już w grudniu ubiegłego roku, po audytach wprowadzono plan naprawczy, który będzie realizowany do końca tego roku. Oświadczył również, że będzie on wykonywany bez względu na to, jakie ostatecznie decyzje podejmie Komisja Europejska.

- Nasz plan naprawczy będzie realizowany i jestem przekonany, że w wielu wypadkach grupy i organizacje przed tymi karami, przed tymi decyzjami obronią się

- powiedział minister.

Minister poinformował również, że Polska będzie odwoływać się w sprawie niekorzystnego dla niej audytu.

- Jeszcze jest droga odwoławcza do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i z pewnością z tej drogi skorzystamy

- powiedział.

Następnie Sawicki poruszył temat choroby afrykańskiego pomoru świń i przeciwdziałania jemu za pomocą programu bioasekuracji. Poinformował, że gospodarstwa, które zrezygnują z hodowli przez trzy lata dostaną rekompensatę w wysokości około 50 złotych od sztuki, jaką wyhodowaliby w ciągu tych trzech lat.

Gospodarstwa, które zgłosiły gotowość do kontynuowania produkcji trzody w tym regionie będą podlegały szczegółowym kontrolom weterynaryjnym.

Minister poinformował również o wydłużeniu okresu składania wniosków rozliczeniowych dotyczących Programu Rozwoju Obszarów Wiejskich (PROW) do 30 września. Dodał, że 104 miliony euro z innych, mniej atrakcyjnych działań PROW-oskich zostanie przeznaczone na dofinansowanie gospodarstw młodych rolników.

Sawicki mówił także o programie sprzedaży bezpośredniej z gospodarstwa. Sprzedaż ta realizowana jest w trzech wariantach: sprzedaży produktu przetworzonego nieprzetworzonego, oraz w ramach tzw. MOL czyli bezpośrednio do konsumenta. System ten ma usprawnić łańcuch dostaw żywności przez rolników.

Na koniec minister odniósł się do cen polskich produktów rolniczych na rynkach światowych.

- Polska ma najlepsze, najsmaczniejsze najwspanialsze produkty na świecie, ale jednocześnie te wspaniałe, dobre, często ekologiczne produkty żywnościowe na rynkach światowych nie uzyskują właściwej, należnej im ceny. Tylko dlatego, że zbyt często mamy do czynienia na zewnątrz z konkurencją polsko-polską

- powiedział Sawicki.

Według Sawickiego sposobem na zmianę tego stanu rzeczy jest stworzenie narodowego koszyka ofertowego.

- Dlatego, żeby tę konkurencję wyeliminować proponuję stworzenie biało-czerwonego, narodowego koszyka oferty eksportowej

- powiedział.

- Tak, żeby czy to w Chinach, czy to w Indiach czy w Turcji ostatnio otwierający się również na polskie produkty konsument wchodząc do sklepu widział bardzo dobry, często ekologiczny, biało-czerwony najlepszy produkt żywnościowy

- podkreślił.

Tekst i foto Michał Wieczorek



Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 22:00:00

Badanie: Negatywne skutki pandemii odczuło 65 proc. polskich firm

65 proc. średnich i dużych firm negatywnie odczuło skutki pandemii – podają wyniki opublikowane podczas 7. edycji Bilansu Kapitału Ludzkiego.

Dodatkowo prawie połowie firm spadły obroty. W branżach związanych z handlem, zakwaterowaniem, gastronomią i usługami spadek obrotów dotknął 70 proc. firm. Badanie Bilans Kapitału Ludzkiego realizowane jest przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości we współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim od 2009 r. Opublikowany w poniedziałek raport jest oparty na wynikach dwóch fal badań: z jesieni 2019 r., czyli sprzed pandemii oraz z jesieni 2020 r.

Pomimo pandemii forma wykonywanej pracy nie zmieniła się

W przypadku zdecydowanej większości uczestników badania (90 proc.) aktywność zawodowa na przestrzeni lat 2019–2020 nie uległa zmianie. Osoby, które w 2019 r. pracowały, ale przestały to robić w 2020, stanowiły 5 proc. Odwrotna sytuacja (tj. ktoś, kto nie pracował w 2019, zaczął w 2020) miała miejsce w 4 proc. przypadków. Osoby, które znalazły się na bezrobociu, stanowiły niecały 1 proc. badanych. Największy spadek zatrudnienia (9,5 pkt proc.) zauważono wśród osób wykonujących prace, których funkcjonowanie było najsilniej ograniczone przez skutki pandemii, tj. pracowników usług i sprzedawców.skutkipandemii2

Dla większości pracowników pandemia nie zwiększyła możliwości wykonywania pracy zdalnej. Przed wybuchem pandemii ok. 8 proc. pracowników deklarowało wykonywanie pracy zdalnej, głównie z przewagą tradycyjnej formy świadczenia pracy. Wybuch pandemii zwiększył zakres pracy zdalnej w wypadku ok. 30 proc. pracowników, głównie tych, którzy mieli wcześniejsze doświadczenie z tego typu pracą. Zazwyczaj im bardziej specjalistyczny zawód wykonywały te osoby, tym szansa na pracę zdalną była wyższa. Jak podkreślono, największą transformację przeszedł zawód nauczyciela, który przed pandemią w bardzo małym stopniu był wykonywany zdalnie. W przypadku większości (71 proc.) pracowników pandemia nie przyniosła zmiany formy wykonywanej pracy.

Wzrost obciążenia pracą w 2020 r. częściej deklarowali mężczyźni niż kobiety, w tym szczególnie mężczyźni specjaliści, a także panowie posiadający dzieci. Jak podkreślili autorzy raportu, może to wynikać z większego „przyzwyczajenia” kobiet do równoległego łączenia wielu aktywności (w tym opieki nad dziećmi), ale też z częstszego przejmowania przez nie pełnej opieki nad dziećmi. Oprócz dużego obciążenia pracą, mężczyznom dolega również samotność, głównie rolnikom.

Skutki pandemii najmocniej odczuły gastronomia i hotelarstwo

Badanie objęło też średnie i duże firmy. W porównaniu z poprzednimi okresami wyraźnie wzrósł odsetek przedsiębiorców twierdzących, że na swoją działalność poświęcają więcej czasu niż przed rokiem. Dotyczyło to zwłaszcza branż związanych z usługami specjalistycznymi, jak działalność prawnicza, doradztwo z zakresu gospodarki i zarządzania, rachunkowość i podatki czy usługi informatyczne, a więc tych rodzajów usług, na które popyt mógł wzrosnąć w czasie zmagania się przedsiębiorców z pandemicznymi restrykcjami.

Wśród głównych utrudnień działalności gospodarczej w 2020 r. na pierwszym miejscu firmy wymieniały ograniczenia covidowe, które w takiej lub innej formie dotknęły ponad połowę firm, a dla co piątej stanowiły najważniejszy problem, z jakim trzeba było się mierzyć. Dopiero na kolejnych miejscach znalazły się wysokie podatki, uciążliwe przepisy i zbyt duża konkurencja.

W badaniu odnotowano też radykalne pogorszenie dynamiki obrotów średnich i dużych firm. Z ponad 50 proc. do 30 proc. zmalał odsetek firm deklarujących utrzymanie obrotów na dotychczasowym poziomie, a znacząco wzrósł odsetek – z kilkunastu do prawie 50 proc. – firm, którym obroty spadły. W branżach związanych z handlem, zakwaterowaniem, gastronomią i usługami taki spadek deklarowało 70 proc. firm. W zdecydowanej większości spadki obrotów wiązane były z sytuacją epidemiczną.

W kolejnych 12 miesiącach spadku obrotów spodziewało się ponad 40 proc. firm, a wzrostu – 12 proc. (rok temu nastroje były odwrotne: spadku obrotów obawiało się 17 proc. firm, a na wzrosty liczyło ponad 30 proc.).

65 proc. średnich i dużych firm przyznało w badaniu, że doświadczyło negatywnych skutków pandemii. Najczęściej deklarowała to branża handlowa, hotelarska i gastronomiczna, w dalszej kolejności przemysł i górnictwo. W najmniejszym stopniu negatywnych skutków pandemii doświadczyło budownictwo i transport.

Zobacz też: Sklepy w Polsce nie mogą się pozbierać po pandemii koronawirusa

źródła:PAP/fot.pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 20:00:00

IMGW: Prognoza pogody na 7 i 8 grudnia; duże zachmurzenie i opady śniegu

Jak podaje IMGW, wschodnią część Morza Śródziemnego, Bałkany i częściowo Europę wschodnią będzie obejmował niż znad Morza Egejskiego.

Krańce zachodnie kontynentu znajdą się w zasięgu bardzo głębokiego i aktywnego niżu znad Irlandii. Resztę Europy będą obejmowały wyże. Polska znajdzie się pod wpływem słabego klina związanego z wyżem nad Rosją, tylko na południowym wschodzie zaznaczy się oddziaływanie zatoki niżowej. Ze wschodu zacznie napływać suchsze i chłodniejsze powietrze pochodzenia arktycznego.

IMGW: prognoza pogody na 7 grudnia

Jak podaje IMGW, ciśnienie w Warszawie w południe wyniesie 1002 hPa i będzie rosło.

We wtorek na południu kraju zachmurzenie duże. Na pozostałym obszarze zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Miejscami opady śniegu. Temperatura maksymalna od -9 st. na północnym wschodzie do -2 st. w centrum i 1 st. miejscami na południu. Wiatr słaby i umiarkowany, z kierunków północnych i wschodnich.

We wtorek w Warszawie zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Możliwy słaby śnieg. Temperatura maksymalna -2 st. Wiatr słaby, północno-wschodni. W nocy zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Temperatura minimalna -6 st. Wiatr słaby, północno-wschodni i wschodni. W środę zachmurzenie na ogół umiarkowane. Temperatura maksymalna -3 st. Wiatr słaby i umiarkowany, wschodni

Prognoza pogody na 8 grudnia

IMGW informuje, że w nocy z wtorku na środęIMGW mroz 5 zachmurzenie duże, miejscami większe przejaśnienia. Na północy oraz południowym zachodzie również rozpogodzenia. W centrum oraz na wschodzie miejscami słabe opady śniegu. W kotlinach górskich lokalnie mgła osadzająca szadź i ograniczająca widzialność do 200 metrów. Temperatura minimalna od -14 st. na północy kraju do -7 st. w centrum i -2 st. na krańcach północno-zachodnich. Wiatr słaby i umiarkowany, na wybrzeżu porywisty, z kierunków wschodnich.

Jak podaje IMGW, w środę zachmurzenie małe i umiarkowane, jedynie na południowym wschodzie okresami duże i tam słabe opady śniegu. Początkowo na południu mgła osadzająca szadź i ograniczająca widzialność do 400 metrów. Temperatura maksymalna od -8 st. na północnym wschodzie oraz lokalnie na Kujawach do -4 st. w centrum kraju i około -1 st. na zachodzie i południu. Wiatr umiarkowany, na wybrzeżu porywisty, wschodni i południowo-wschodni.

Przypomnijmy, że dzisiaj oprócz opadów śniegu jest również bardzo ślisko. Synoptyk IMGW Grażyna Dąbrowska ostrzega w rozmowie z PAP, że topniejący śnieg spowodowuje, że w poniedziałek może być ślisko nie tylko na drogach.

Czytaj też: Synoptyk IMGW: W poniedziałek pochmurno; w Karpatach spadnie nawet 10 cm śniegu

PAP/fot.pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 15:10:50

Synoptyk IMGW: W poniedziałek pochmurno; w Karpatach spadnie nawet 10 cm śniegu

W poniedziałek w większości kraju będzie pochmurnie, nie ma co liczyć na przejaśnienia. W Karpatach może spaść do 10 cm śniegu – przekazał synoptyk IMGW Kamil Walczak.

Temperatura wyniesie od 6 stopni Celsjusza na północnym wschodzie do -1 st. C. w centrum. Na poniedziałek wydano również o ostrzeżenie o oblodzeniu dla 6 województw.

Synoptyk IMGW: Poniedziałek pod znakiem chmur i opadów śniegu

W poniedziałek synoptyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Kamil Walczak przekazał, że "na przeważającym obszarze kraju będzie pochmurnie. Nie ma co się spodziewać przejaśnień.

“Na ogół będzie padać śnieg oraz lokalnie na południowym-wschodzie deszcz ze śniegiem. W Karpatach może spaść od 8 do 10 cm. śniegu" – powiedział synoptyk IMGW.

Instytut wydał ostrzeżenie o oblodzeniu dla 6 województw

"Temperatura w poniedziałek na południowym obszarze krajuSynoptyk IMGW 024 powinna sięgnąć 2 stopni Celsjusza. Cieplej na północnym wschodzie - do 6 st. C, zaś w centrum do -1 stopnia. W poniedziałek wieczorem warunki pogodowe nie powinny ulec drastycznej zmianie. Na przeważającej części kraju pochmurnie, z wyjątkiem północy, gdzie powinny pojawić się przejaśnienia oraz słaby śnieg" – zaznaczył synoptyk IMGW.

Z przygotowanej przez synoptyka IMGW prognozy pogody wynika, że "na północnym wschodzie temperatura w nocy może spaść do -11 st. C. Cieplej powinno być na południu, od -3 do -2 stopni".

"Na północnym wschodzie powinien wiać słaby wiatr" – podkreślił.

Na poniedziałek IMGW wydało ostrzeżenia o oblodzeniu.

"Ostrzeżenia dotyczą województw: mazowieckiego, lubelskiego, śląskiego, małopolskiego a także podkarpackiego i świętokrzyskiego" – przekazał PAP synoptyk IMGW Kamil Walczak.

Czytaj też: Ostrzeżenie GIS: Pałeczki Salmonella wykryte w partii jajek

PAP/fot.Pixabay/Twitter

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.