Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Świat Rolnika 10-10-2015 01:00:00

Rekompensaty za suszę czyli droga przez mękę

Rekompensaty za suszę czyli droga przez mękę

Wielu rolników, jeśli nawet nie większość, skarży się na niekorzystny, ich zdaniem, sposób obliczania strat spowodowanych przez utrzymującą się w niektórych rejonach naszego kraju nawet przez kilka miesięcy suszę. Prawo do takiej rekompensaty ma w teorii każdy rolnik, który wykaże, że w swoim gospodarstwie rolnym zmalały plony zbóż czy też wartość sprzedawanych innych produktów (np. mleka) o około 30 proc.

Wielu rolników, jeśli nawet nie większość, skarży się na niekorzystny, ich zdaniem, sposób obliczania strat spowodowanych przez utrzymującą się w niektórych rejonach naszego kraju nawet przez kilka miesięcy suszę. Prawo do takiej rekompensaty ma w teorii każdy rolnik, który wykaże, że w swoim gospodarstwie rolnym zmalały plony zbóż czy też wartość sprzedawanych innych produktów (np. mleka) o około 30 proc.

Tymczasem ogromna większość naszych rolników, w tej liczbie także właścicieli dużych, 150-300 hektarowych gospodarstw, nie potrafi wykazać takiej 30 procentowej straty w swojej całkowitej produkcji, co jest niestety warunkiem koniecznym do uzyskania niewielkiej zresztą rekompensaty. 

Rozmawiałem niedawno z panem Kazimierzem, prowadzącym razem z żoną Grażyną i synami Grzegorzem i Adamem ponad 200 hektarowe gospodarstwo rolne w okolicy Gniewu. Uprawia on wiele rodzajów zbóż. Nie prowadzi więc gospodarstwa monokulturowego ukierunkowanego tylko na uprawę jednego zboża np. pszenicy lub hodowlę tylko trzody chlewnej. W ogóle nie hoduje trzody, posiada natomiast ok. 50 krów i uzyskuje także spore dochody ze sprzedaży mleka, pomimo spadku jego ceny do ok. 1,20 złotych za 1 litr. 

W bieżącym roku największe straty w wyniku suszy zanotował, podobnie jak większość rolników w tym regionie, na kilkunastu hektarowej działce obsianej kukurydzą, której plony były niższe o ok. 40 proc. Z kolei plony rzepaku i pszenicy były w tym roku znacznie wyższe niż w latach bez suszy. Średnio z jednego hektara pan Kazimierz uzyskał w tym roku ponad 4,6 tony rzepaku i 7 ton pszenicy. 

O ile jednak cena rzepaku trzyma się mocno i można za jedną tonę otrzymać ponad 1650 złotych, to ceny pszenicy wykazują niestety tendencję spadkową. Oferowana cena to 600 złotych za tonę, ale udaje się sporadycznie także uzyskać od niektórych firm skupujących to zboże 700 i nieco więcej złotych. 

Większość zebranej w tym roku pszenicy pan Kazimierz przechowuje w swoim magazynie, gdzie może pomieścić ponad 1600 ton zboża. Liczy na to, podobnie jak część rolników, którzy mają spore nadwyżki finansowe na swoich kontach w banku, że na wiosnę cena ta wzrośnie. Mniejsze o około 30 proc. miał w tym roku zbiory żyta i owsa, a także jęczmienia. Gdyby więc "rachmistrze" z Agencji Rynku Rolnego oszacowali mu tylko straty poniesione w wyniku suszy w zbiorach kukurydzy, żyta, owsa i jęczmienia, to pewnie otrzymałby jakąś rekompensatę. 

Ocena stanu upraw i szacowanie strat zawsze było i jest bardzo trudne. Szczególnie w gospodarstwach o wysoce zdywersyfikowanej strukturze produkcji rolnej, a takim jest właśnie gospodarstwo pana Kazimierza. Na jednej niewielkiej działce, położonej w pobliżu Wisły niewielki łan kukurydzy był wysoki na prawie 2 metry, a na glebach słabszych, położonych pod lasem rosła, a raczej powoli usychała cherlawa kukurydza o wysokości około 50 cm. Czynnikiem decydującym o tym były nie tylko opady, lecz także poziom wód gruntowych i klasa gleby.  Straty w zbiorach kukurydzy, żyta, owsa i jęczmienia pan Kazimierz zrekompensował sobie sam wyższymi zbiorami pszenicy, rzepaku i podobną jak w poprzednim roku produkcją  mleka. Dojność krów, dzięki soczystej trawie na rozległych łąkach położonych wzdłuż wałów wiślanych oraz przede wszystkim dzięki dodawanej paszy nie uległa zmianie. Nie warto więc było tracić czasu na szacowanie ogólnych strat i wypełnianie różnego rodzaju formularzy. 

Jednak spora liczba rolników nie znajduje się w tak "komfortowej" sytuacji jak pan Kazimierz i liczy na odpowiednią cząstkę z 500 mln złotych, jaką nasz rząd przeznaczył dla poszkodowanych przez suszę rolników, sadowników i hodowców zwierząt. Wielu z nich specjalizuje się w produkcji tylko jednego towaru i dlatego nie potrafi się "odkuć" na sprzedaży tych płodów rolnych, których zbiory, pomimo suszy, są wyższe niż w roku poprzednim. 

Nawet bardzo zamożni rolnicy nie ubezpieczają swoich upraw ani od powodzi ani od suszy. Podobnie jest  zresztą także w innych krajach Unii Europejskiej, nawet w takich, gdzie z powodu gorącego klimatu susza jest zjawiskiem trwałym. Przykładem może być Hiszpania, gdzie od suszy ubezpieczonych było w br. zaledwie pół promila (nawet nie pół procenta) rolników i sadowników. Powodem tego stanu rzeczy mogą być m.in. bardzo wysokie stawki ubezpieczenia. Poszczególne firmy ubezpieczeniowe ustalają te stawki na poziomie ok. 15 proc. wartości plonów.

Nawet więc w sytuacji, kiedy rząd przyznaje dopłaty w wysokości 50 proc. kosztów ubezpieczenia to nikt z rolników nie chce się ubezpieczyć. Górę tu pewnie bierze przyzwyczajenie do pomocy państwa, które z pieniędzy podatników jest w stanie zrekompensować tylko niewielką część strat.

Adam Gwiazda/wSensie.pl

Fot. Internet



Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 16:00:00

Radio Maryja zachwalane przez Prezydenta: Jest słuchane w Polsce i na świecie

Radio Maryja zorganizowało mszę świętą z okazji 30. Rocznicy powstania. Z tej okazji w Toruniu zjawili się najważniejsi politycy PiSu, oraz kilkunastu biskupów.

We mszy uczestniczyli m. in. ministrowie: obrony Mariusz Błaszczak, edukacji i nauki Przemysław Czarnek, sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, rodziny i polityki społecznej Marlena Maląg. Eucharystię koncelebruje kilkunastu biskupów. W hali w Toruniu obecnych jest kilka tysięcy pielgrzymów z całej Polski, a także przedstawiciele Polonii. Mszy przewodniczy metropolita lwowski abp Mieczysław Mokrzycki.

Prezydent Andrzej Duda o Radiu Maryja

Rozgłośnia, która zaczynała skromnie, jako lokalne radio katolickie nadające w Toruniu i Bydgoszczy, po 30 latach, jest słuchana przez tysiące Polaków w całym kraju i na wszystkich kontynentach — napisał prezydent RP Andrzej Duda w liście do uczestników obchodów 30-lecia Radia Maryja.

"Ósmy grudnia 1991 r. to ważna data w dziejach polskiej radiofonii i Kościoła katolickiego w Polsce, a także w historii odradzającego się w wolnej Rzeczypospolitej społeczeństwa obywatelskiego. Tamtego dnia popłynęły w eter pierwsze audycje Radia Maryja. Rozgłośnia, która zaczynała skromnie, jako lokalne radio katolickie nadające w Toruniu i Bydgoszczy, dzisiaj, po 30 latach, jest słuchana przez tysiące Polaków w całym kraju i na wszystkich kontynentach" – napisał prezydent Duda w liście do uczestników obchodów. List przeczytał w Toruniu minister w prezydenckiej kancelarii Adam Kwiatkowski.

"Niezwykły rozwój tego dzieła wzbudza podziw i każdy może zapytać: jak to możliwe? Człowiek wiary z pewnością dostrzeże tu ingerencję Bożej Opatrzności. Ten piękny jubileusz to także okazja, aby uhonorować wizjonerski zapał, kreatywność i determinację założyciela i dyrektora Radia Maryja, o. Tadeusza Rydzyka" – wskazał prezydent Duda.

Prezes Prawa i Sprawiedliwości, wicepremier Jarosław Kaczyński w liście, który odczytał minister Mariusz Błaszczak, podkreślił, że jubileuszowe urodziny Radia Maryja są obchodzone w czasie szczególnym, w czasie coraz trudniejszej próby — zmagań z pandemią koronawirusa i piętrzących się zagrożeń płynących z kraju i z zagranicy.

"Ich animatorzy próbują naruszyć fundamenty naszej cywilizacji, naszej chrześcijańskiej i polskiej tożsamości. Dążą do wyrugowania z naszych serc Pana Boga oraz wszystkiego, co świadczy o naszym narodowym jestestwie. Marzy im się Europa wyjałowiona duchowo, zsekularyzowana, zniewolona wizją łatwego życia bez odpowiedzialności. Marzy im się Polska zamieszkana nie przez Polaków, ale przez pozbawionych głębszych korzeni Europejczyków polskiego pochodzenia. Od kilku miesięcy narasta też kryzys na kierunku wschodnim. Naruszana jest nasza integralność terytorialna, a działania mają w tle dążenie do zmiany układu sił w naszej części Europy" – wskazał lider PiS.

Radio Maryja zorganizowało duże obchodzi 30–lecia

Kaczyński zapewnił: "My nie ustąpimy. Nie ustąpimy dlategoRadio Maryja 02, że jesteśmy wspólnotą, dlatego, że łączą nas najsilniejsze i najtrwalsze z możliwych więzi — miłość do Pana Boga i do Polski". "Nie ustąpimy, ponieważ jesteśmy jedną wielką rodziną, zamieszkującą nasz wspólny dom, naszą ojczyznę. Nie ustąpimy także dlatego, że mamy to szczęście, że istnieje Radio Maryja i Rodzina Radia Maryja. (...) W 30. rocznicę powstania Radia Maryja dziękujemy Panu Bogu za rozgłośnię oraz pozostałe inicjatywy powstałe pod auspicjami toruńskich ojców redemptorystów. Dziękujemy Panu Bogu także za ten wielki dar, jakim jest dla nas osoba czcigodnego ojca dyrektora Tadeusza Ryzyka" — dodał.

Abp Mokrzycki mówił w homilii, że dzięki twórcom i pracownikom rozgłośni "codziennie Bóg wchodzi do polskich domów na całym świecie".

"Wielu może się poczuć członkami jednej katolickiej rodziny, połączonej więzami miłości i solidarności. Również wielu czuje, że Radio Maryja i związana z nim Telewizja Trwam, są jak zapalone pochodnie, rozpraszające ciemności egoizmu, kłamstwa, niesprawiedliwego wyzysku, bezbożności. Znajdują pociechę w tym, że są tacy, którzy kierują się prawością, uczciwością, sumieniem" – wskazał metropolita lwowski.

Dodał, że nie chce powiedzieć, iż nie ma takich szlachetnych postaw w innych mediach, ale w jego ocenie w mediach katolickich są to wartości szczególnie promowane.

"Bylibyśmy dzisiaj daleko od katolickiego ducha, gdybyśmy w świetle bożej prawdy nie chcieli zobaczyć i zrozumieć, jakim jest świat wokół nas w bożej perspektywie" – powiedział w kazaniu.

Radio Maryja rozpoczęło nadawanie programu 8 grudnia 1991 r., w święto Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny. Początkowo audycji przez 14 godzin na dobę mogli słuchać tylko mieszkańcy Torunia i Bydgoszczy oraz okolicznych miejscowości.

Z czasem Radio Maryja wydłużyło nadawanie do 24 godzin, a jego zasięg objął całą Polskę i rozszerzał się na inne kraje. Od 1998 r. jest dostępne za pośrednictwem Internetu na całym świecie.

Czytaj również: Czarnek: gdyby nie Radio Maryja, przejechałby nas walec laicyzacji jak na Zachodzie

PAP/fot.Twitter.com/radiomaryja


Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 15:30:56

PAIH: Trzeba przebić barierę niewidzialnych marek na rynkach arabskich

Jarosław Al-Abbas ekspert PAIH twierdzi, że póki co element polskiego brandu na rynkach arabskich jest bardzo słaby.

Uważa, że jeżeli już to firmy z Polski wolą inwestować pod zagranicznymi markami. Podkreślił, że trzeba przebić barierę niewidzialności polskich marek, choć będzie to wymagające zadanie. Al-Abbas zwrócił uwagę, że na rynkach arabskich „polskie produkty są wysoko cenione, ale polskie brandy niestety nie są jeszcze tak rozpoznawalne”. Wskazał, że w promocję marek musi włączyć się państwo. Przedstawiciele firm, reprezentujących konkretne marki powinni być zapraszani na eventy narodowe na zagranicznych imprezach, tak jak inne kraje, które zabierają ze sobą swoje kluczowe koncerny i firmy.

Ekspert PAIH: kraje arabskie potrzebują polskich rozwiązań

Przedstawiciel PAIH zwrócił uwagę, że patrząc na państwa arabskie, nie można traktować ich jednakowo.

Wyjaśnił, że obecnie kraje arabskie są w różnej sytuacji ekonomicznej. „Mamy na przykład region bliskiego wschodu, półwyspu arabskiego, który jest bardzo bogaty i nastawiony na inwestycje głównie kapitałowe. Ale państwa te też poszukują partnerów biznesowych w celu rozbudowy ich infrastruktury. ZEA są dość dobrze zagospodarowane i rozbudowane, ale to nie jest koniec i planują dalszy rozwój” – wskazał.

Al-Abbas, odnosząc się do Arabii Saudyjskiej i Kuwejtu podkreślił, że zaczynają one ścigać Zjednoczone Emiraty Arabskie i dlatego też poszukują wiarygodnych partnerów w obszarze rozwoju infrastruktury, nie tylko drogowej, ale i również mieszkaniowej, przemysłowej i technicznej. „Z tych państwach jest coraz większe zainteresowanie współpracą z polskimi firmami projektowymi. Bardzo poszukiwani są inżynierowie, osoby, które mają bardzo duże doświadczenie w zarządzaniu projektami” - wyjaśnił.

Przedstawiciel PAIH zwrócił uwagę również na kraje Lewantu, a także Liban, Syrię i Irak, które po zniszczeniach wojennych podnoszą się z ruin. „Bardzo potrzebują polskich technologii, polskich rozwiązań i specjalistów, aby stanąć na nogi” – podkreślił.

W promocję polskich marek musi włączyć się państwo?

Al-Abbas zwrócił uwagę, że na rynkach arabskich PAIH„polskie produkty są wysoko cenione, ale polskie brandy niestety nie są jeszcze tak rozpoznawalne”. „Wynika to trochę z naszej dotychczasowej polityki, że najlepiej czuliśmy się, pracując dla firm zachodnich, aby pod ich brandami eksportować i wchodzić na te rynki” – przyznał.

Chodzi m.in. o casus polskich mebli, które do ZEA trafiają przede wszystkim pod marką Ikei. „Mamy bardzo dużo mebli pod niemieckimi, amerykańskimi, włoskimi markami. Są też kosmetyki pod włoskimi brandami. Polskie produkty są cenione, ale nasz brand jest bardzo słaby (...) To, co musimy zrobić to przebić barierę niewidzialności naszych marek” – powiedział ekspert PAIH.

Al-Abbas wskazał, że w promocję marek musi włączyć się państwo. Przedstawiciele firm, reprezentujących konkretne marki powinni być zapraszani na eventy narodowe na zagranicznych imprezach, tak jak inne kraje, które zabierają ze sobą swoje kluczowe koncerny i firmy.

Przedstawiciel PAIH podkreślił, że polskie firmy chcące inwestować w ekspansję na rynki arabskie powinny przeprowadzić dokładną analizę rynku. „Trzeba na te rynki spojrzeć pod kątem samej populacji, również jej zamożności. Produkty powinny być dobierane pod kątem rynku, kto będzie ich odbiorcą, czy grupa zamożnych czy ta bardziej ekonomiczna. Jest zdecydowana różnica między np. ZEA a np. Egiptem” – powiedział. 

Warto zaznaczyć, że współpraca z Egiptem jest szansą dla polskich przedsiębiorstw, które chciałyby inwestować w na rynkach Bliskiego Wschodu i Afryki.  Największy potencjał mają sektory m.in. rolno-spożywczy, motoryzacyjny i budowlany.

Czytaj też: PAIH: polskie produkty spożywcze cieszą się zainteresowaniem w Mongolii

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 15:04:25

Synoptyk IMGW: We wtorek pochmurno, mroźno na Suwalszczyźnie

Jak prognozuje synoptyk IMGW Anna Woźniak, we wtorek w całym kraju będzie pochmurno. Prognozowane rozpogodzenia mogą wystąpić na południu kraju.

Według prognozy przygotowanej przez Annę Woźniak z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej-Państwowego Instytutu Badawczego, we wtorek będzie bardzo zimno na Suwalszczyźnie, z kolei na południu kraju temperatura wyniesie ok. zera stopni.

IMGW: Pochmurno i zimno

,,W całym kraju będzie dużo chmur, z których będzie padał słaby śnieg. Więcej rozpogodzeń i przejaśnień spodziewamy się na północy, w województwach: pomorskim, warmińsko-mazurskim oraz na Suwalszczyźnie" – powiedziała synoptyk IMGW.

W ciągu dnia temperatura maksymalna wyniesie od minus 9 stopni na Suwalszczyźnie do około minus 3 stopni w centrum kraju. Najcieplej około zera stopni będzie na południu oraz w rejonie zatoki gdańskiej. IMGW informuje, że wiatr będzie słaby, na wschodzie z kierunków północnych, zaś na zachodzie południowo-wschodni.

W nocy, w całym kraju zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Lokalnie wystąpią słabe opady śniegu. Temperatura wyniesie od minus 10 do minus 4 stopni. Niewielkie przejaśnienia mogą się pojawić na południowym zachodzie i tam utworzą się marznące mgły ograniczające widoczność do 200 m. Wiatr będzie słaby, lokalnie umiarkowany. Na zachodnim wybrzeżu porywisty z kierunków wschodnich.

Czytaj też: IMGW: Prognoza pogody na 7 i 8 grudnia; duże zachmurzenie i opady śniegu

PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.