Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 23-12-2021 21:32:32

Prof. Wiśniewski: Opowieść o narodzeniu Jezusa jest zmitologizowana

Wiśniewski

Prof. Robert Wiśniewski, historyk z UW twierdzi, że opowieść o narodzeniu Jezusa jest silnie zmitologizowana jednak miała pokazać coś ważnego.

Historyk mówi, że z dwóch Ewangelii – Mateusza i Łukasza możemy zaczerpnąć część elementów, które składają się na znany nam dzisiaj obraz Bożego Narodzenia. ,,Z tych dwóch Ewangelii możemy zaczerpnąć część elementów, które składają się na znany nam dzisiaj obraz Bożego Narodzenia. U Łukasza mamy zatem Betlejem ze żłobkiem i pasterzy. U Mateusza zaś gwiazdę, która prowadzi tych, których nazywamy „magoi”. Zazwyczaj to określenie tłumaczymy jako: mędrcy. Jest to jednak określenie niejednoznaczne, ponieważ oznacza ono kapłana religii perskiej, ale także mędrca lub osobę parającą się magią" – tłumaczy.

Opowieść o narodzeniu Jezusa niespójna

Robert Wiśniewski to polski historyk i badacz dziejów Kościoła w starożytności. W wywiadzie dla Polskiej Agencji Prasowej opowiedział o mitach, które narosły wokół postaci Jezusa Chrystusa oraz jego narodzin.

Polska Agencja Prasowa: Myśląc o narodzeniu Jezusa, mamy przed oczami obraz szopki, pasterzy czy gwiazdy betlejemskiej. Jak ten obraz się kształtował?

Prof. Robert Wiśniewski: Mamy dwie warstwy, jeśli chodzi o kształtowanie się tego obrazu. Pierwsza z nich to oczywiście warstwa ewangeliczna, która powstaje prawdopodobnie w ostatniej ćwierci I wieku. To wtedy powstały Ewangelie Mateusza i Łukasza, które opowiadają o narodzeniu Jezusa.

Obie te Ewangelie zostały oparte na relacji Marka, który nie opisał jednak okoliczności narodzin Jezusa. Ponadto relacje Mateusza i Łukasza zdecydowanie różnią się pod względem datacji narodzin Chrystusa – można wręcz powiedzieć, że są nie do pogodzenia pod tym względem. Mamy więc do czynienia nie z dwoma zapisami starej tradycji, ale z dwiema dosyć niezależnymi próbami przedstawienia tego wydarzenia.

Jednak to właśnie z tych dwóch Ewangelii możemy zaczerpnąć część elementów, które składają się na znany nam dzisiaj obraz Bożego Narodzenia. U Łukasza mamy zatem Betlejem ze żłobkiem i pasterzy. U Mateusza zaś gwiazdę, która prowadzi tych, których nazywamy „magoi”. Zazwyczaj to określenie tłumaczymy jako: mędrcy. Jest to jednak określenie niejednoznaczne, ponieważ oznacza ono kapłana religii perskiej, ale także mędrca lub osobę parającą się magią. Co więcej, w Ewangeliach ci magoi nie mają imion, nie wiemy także dokładnie, ilu ich było, choć ewangelista mówi, że nieśli z sobą trzy dary, które następnie złożyli Jezusowi.

PAP: Co stanowi wobec tego drugą warstwę w kształtowaniu opowieści o narodzeniu Chrystusa?

Prof. Robert Wiśniewski: Są to późniejsze ewangelie apokryficzne. Opowiadają one o narodzinach i dzieciństwie Marii oraz Jezusa. Ich powstawanie – w przeciwieństwie do powstania Ewangelii kanonicznych – było jednak rozciągnięte w czasie. Najstarsze z nich sięgają II wieku, ale większość powstawała w różnych momentach późnego antyku między II a VI wiekiem, a niektóre ich elementy są jeszcze późniejsze.

PAP: Czy elementy wyłaniające się z Ewangelii mogą mieć pewne odzwierciedlenie w rzeczywistości?

Prof. Robert Wiśniewski: Opowieść o narodzeniu Jezusa z całą pewnością jest silnie zmitologizowana. Wspomniałem już o niespójności wersji Mateusza i Łukasza, jeśli chodzi o datację narodzin. Marek, który jest najstarszym z autorów Ewangelii i na którego relacji zasadniczo opierają się Mateusz i Łukasz, nie opisał okoliczności narodzin Jezusa. Nie zrobił tego również Jan, który zachowuje inną tradycję historii Jezusa niż trzy Ewangelie synoptyczne.

To wszystko sugeruje, że mamy do czynienia z opowieściami, które powstały kilka dekad po czasach Jezusa, ponieważ miały pokazać coś ważnego. Opowieść Mateusza, w której występuje Herod, ma pokazać z całą pewnością królewski charakter Chrystusa. Opowieść Łukasza, mocno podkreślająca, że miejscem narodzenia było Betlejem, ma właściwie pokazać to samo, tylko w inny sposób. Miasto to jest bowiem oczywistym nawiązaniem do króla Dawida, i z niego miał przyjść jego następca. Ponadto gwiazda, która ma zapowiadać przyjście wysłannika Pana, pojawiła się już w Księdze Liczb, w proroctwie Balaama. Widzimy zatem, że te elementy opowieści Ewangeliści zasadniczo czerpali ze Starego Testamentu.

Można zatem powiedzieć, że jedno lub dwa pokolenia po śmierci Jezusa kształtowała się wizja jego narodzenia, bogata w znaki, które będą zapowiadać, kim on będzie w przyszłości.

Historia narodzin Jezusa rozwinęła się dopiero w IV wieku

PAP: Wiśniewski Czy opowieść o narodzeniu Jezusa wpisuje się w piśmienniczą konwencję tamtego czasu?

Prof. Robert Wiśniewski: Jak najbardziej. Biorąc pod uwagę to, jak pisane są biografie wielkich ludzi ówczesnego świata, możemy zauważyć pewne podobieństwa. W takiej biografii historii narodzenia, a jeszcze wcześniej poczęcia, powinny towarzyszyć znaki, które będą zapowiadać, że oto na świat przyszła wielka postać.

Jeśli spojrzymy chociażby na biografię cezara Oktawiana Augusta pióra Swetoniusza, która powstała mniej więcej w tym samym okresie, co Ewangelie lub może pokolenie później, to zauważymy, że co prawda dzieciństwo i wczesna młodość zostały skonstruowane inaczej niż w przypadku Jezusa, ale w nich również zawarta została atmosfera niezwykłości, cudowności i znaków, które zapowiadają, że August będzie postacią szczególną.

PAP: Rozmawiamy o piśmiennictwie. A jak była przedstawiana opowieść o narodzeniu Jezusa w antycznej ikonografii?

Prof. Robert Wiśniewski: Jeżeli już spojrzymy na ikonografię chrześcijańską z późnego antyku – mam tu na myśli przedstawienia, które powstały w IV i V wieku – to widać, że obok elementów pochodzących z Ewangelii zaczynają pojawiać się nowe.

Bardzo dobrym tego przykładem jest mozaika na łuku tęczowym z kościoła Santa Maria Maggiore w Rzymie. Przypomnę tylko, że jest to jedna z największych i najstarszych bazylik chrześcijańskich w Rzymie, która powstała ok. połowy V wieku, już po soborze w Efezie, który mocno podkreślił, że Maria jest Bogarodzicą – Theotokos. W związku z tym program ikonograficzny tego kościoła, ale także innych kościołów pochodzących z tego okresu, skoncentrowany został w dużej mierze na Bożym Narodzeniu. Widzimy elementy dzisiaj nam dobrze znane, czyli wołu i osła pochylające się nad leżącym w żłobku Jezusem. Możemy oczywiście powiedzieć, że w jakiś sposób wynika to z opowieści Ewangelii. Jednak pamiętajmy, że w kanonicznych Ewangeliach żadnego z tych zwierząt nie było. Natomiast zwierzęta te pojawiają się w kilku Ewangeliach apokryficznych, które opowiadają o dzieciństwie Jezusa.

PAP: Czy tradycja bożonarodzeniowa czerpała w jeszcze w inny sposób z apokryfów?

Prof. Robert Wiśniewski: Na przedstawieniu z kościoła Santa Maria Maggiore możemy także znaleźć odwołanie do innej historii, choć już mniej znanej niż wół i osioł, które każdemu kojarzą się z Bożym Narodzeniem. Nie jest aż tak powszechnie bowiem znana historia o jednej z dwóch położnych, która w absolutnie fizyczny sposób sprawdzała, czy Maria po urodzeniu swojego syna na pewno pozostała dziewiczą. To nie jest historia, którą my dzisiaj specjalnie kojarzymy z opowieściami bożonarodzeniowymi, ale jest to historia zaczerpnięta właśnie z apokryficznych tekstów.

Czasami za pomocą tego typu narracji czy opowieści autorzy chcą pokazywać pewną prawdę, która ma utwierdzić czytelników. Tak było w przypadku prawdy o dziewictwie Marii. Czasami jest również tak, że te opowieści nie mają konkretnego teologicznego przesłania, ale w jakiś sposób mają zaspokoić ciekawość czytelników i mają ukazywać dobrą historię. Scena, w której napotkana podczas ucieczki do Egiptu palma kłania się przed dzieckiem Mesjaszem, nie odsłania ważnej prawdy o naturze Jezusa, jest jednak ciekawa dla czytelnika.

PAP: Który moment w historii jest zatem kluczowy dla zainteresowania się opowieścią o Bożym Narodzeniu?

Prof. Robert Wiśniewski: Od samego początku chrześcijanie obchodzili Wielkanoc, czyli święto Paschy, które oderwało się od swoich żydowskich korzeni. Poza tym świąteczny kalendarz jest właściwie pusty.

Sytuacja zmieniała się w IV wieku, kiedy zaczęto uroczyście obchodzić dni śmierci męczenników. W tym też czasie pojawiło się Boże Narodzenie. Najstarszym tego świadectwem jest rzymski kalendarz ze zbioru zwanego Chronografem 354 roku. Zawiera on listę dwudziestu pięciu świąt męczenników, ale ta lista zaczyna się od informacji, że ósmego dnia przed kalendami stycznia, czyli 25 grudnia, Chrystus narodził się w Betlejem.

Chronograf 354 roku poświadcza, że święto było obchodzone w Rzymie, ale nie mamy do końca pewności, czy tam faktycznie powstało. Możliwe, że pojawiło się na Wschodzie. A konkretnie w Betlejem, ponieważ to właśnie tam w latach dwudziestych IV wieku wybudowano kościół na miejscu, które wówczas zaczęto identyfikować z miejscem narodzenia Jezusa. Wydaje się dosyć rozsądne, że kiedy ten kościół zbudowano, potrzebował on corocznego święta.

Ponieważ wcześniej tego święta nie było, nie było też potrzeby kształtowania rozbudowanej opowieści o Bożym Narodzeniu. Kluczowym momentem dla rozwoju refleksji nad tym, jak wyglądało narodzenie Jezusa, jest zatem połowa IV wieku.

Czytaj też: Wadowice: Tatrzańska choinka ozdobiła salon w mieszkaniu Wojtyłów

PAP/fot.pixabay



Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 09:26:29

IMGW: Szczegółowa prognoza pogody na 21 i 22 stycznia

Szczegółowa prognoza pogody została opublikowana przez Instytut Meteorologi i Gospodarki Wodnej (IMGW) na piątek i sobotę.

Wschodnia i częściowo południowa część kontynentu znajduje się w zasięgu rozległego niżu z ośrodkiem głównym nad Estonią wraz z związanym z nim stacjonarnym frontem atmosferycznym. Na zachodzie Europy pogodę kształtuje wyż z rejonu Wysp Brytyjskich.

Prognoza pogody na piątek

Polska jest pod wpływem głębokiego niżu znad Estonii. Zachodnia część kraju znajduje się w zasięgu rozległego wyżu z centrum nad Wyspami Brytyjskimi. Z północy napływa arktyczna masa powietrza. Ciśnienie w Warszawie w południe wyniesie 999 hPa i będzie rosło.

Prognoza pogody na piątek – zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami i rozpogodzeniami. Okresami przelotne opady śniegu, nad morzem także deszczu ze śniegiem. Prognozowany przyrost pokrywy śnieżnej na wschodzie kraju o około 5 cm, w Karpatach o około 10 cm. Na północnym wschodzie możliwe burze. Temperatura maksymalna od –2 st.C do 1 st.C, w górach od –7 st.C do –4 st.C, cieplej nad morzem 2 st.C, 3 st.C. Wiatr na ogół umiarkowany i dość silny, w porywach do 65 km/h, na północy i północnym wschodzie w porywach do 85 km/h, w Sudetach do 90 km/h, północno-zachodni. Miejscami zawieje, a w górach także zamiecie śnieżne.Prognoza pogody 04

W piątek w Warszawie zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Przelotne opady śniegu. Temperatura maksymalna -1 st.C. Wiatr umiarkowany i dość silny, w porywach do 60 km/h, powodujący zawieje śnieżne, północno-zachodni. W nocy zachmurzenie umiarkowane i duże. Możliwe słabe opady śniegu. Temperatura minimalna –3 st.C. Wiatr umiarkowany, porywisty, w porywach do 40 km/h, północno-zachodni.

Prognoza pogody na sobotę

W sobotę zachmurzenie umiarkowane, miejscami duże. Gdzieniegdzie przelotny śnieg, a nad morzem również deszcz ze śniegiem. Prognozowany przyrost pokrywy śnieżnej w Karpatach o około 5 cm. Temperatura maksymalna od –3 st.C do 1 st.C, w górach od –7 st.C do –4 st.C, cieplej nad morzem 2 st.C, 3 st.C. Wiatr przeważnie umiarkowany, na wschodzie porywisty.

W nocy zachmurzenie umiarkowane i duże. Miejscami przelotne opady śniegu, nad morzem także deszczu ze śniegiem. Prognozowany przyrost pokrywy śnieżnej na północy kraju lokalnie o około 5 cm, w Karpatach o około 10 cm. Temperatura minimalna od –6 st.C do –2 st.C, w górach od –10 st.C do –7 st.C, cieplej nad morzem –1 st.C, 0 st.C. Wiatr umiarkowany i dość silny, porywisty, na północy w porywach do 65 km/h, północno-zachodni.

Prognoza pogody dla Warszawy na sobotę zachmurzenie umiarkowane i duże. Możliwe słabe opady śniegu. Temperatura maksymalna –1 st.C. Wiatr umiarkowany, porywisty, w porywach do 50 km/h, północno-zachodni.

Czytaj również: IMGW: W piątek przelotne opady śniegu rano i obfite wieczorem

PAP/fot.pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 09:01:29

Psy mile widziane w większości miejskich instytucji kultury w Łodzi

Jak ogłosiła we wtorek prezydent Łodzi Hanna Zdanowska, do większości miejskich instytucji kultury będą mogły wchodzić psy. 

W placówkach powstały regulaminy dotyczące zasad wprowadzania zwierząt na ich teren. Na drzwiach miejsc przyjaznych psom znajdą się specjalne nalepki. Prezydent Łodzi Hanna Zdanowska przypomniała, że w niektórych instytucjach kultury zwierzęta są mile widziane już od dawna, np. we wszystkich filiach Biblioteki Miejskiej od trzech lat można było przebywać z psami, by wypożyczyć książki czy skorzystać z czytelni. Magistrat zapewnia też, że każda łódzka instytucja umożliwia osobom niepełnosprawnym wejście w towarzystwie psa asystującego.

Psy będą mogły wchodzić do miejsc kultury

Jak wyjaśniła prezydent w komunikacie, miasto chce wyjść naprzeciw potrzebom zgłaszanym przez mieszkańców posiadających psy.

"Do większości instytucji kultury będzie można od dzisiaj wchodzić z naszymi pupilami. Wierzę, że będziemy z tego prawa korzystać sporadycznie, ale wiem też, że czasami może się zdarzyć, że z psem na ręku będziemy chcieli zwiedzić wystawę. Co tu kryć – to właśnie historia psiaka, który razem z panem chciał obejrzeć wystawę plakatów Andrzeja Pągowskiego w Muzeum Kinematografii, zainspirowała nas do tych zmian" – podkreśliła Zdanowska.

Przypomniała, że w niektórych instytucjach kultury zwierzęta są mile widziane już od dawna, np. we wszystkich filiach Biblioteki Miejskiej od trzech lat można było przebywać z psami, by wypożyczyć książki czy skorzystać z czytelni.

"Na drzwiach instytucji kultury, które bez ograniczeń wpuszczą osoby z psami, będzie umieszczona specjalna nalepka z wizerunkiem pieska. Zapraszam serdecznie do takiej formy obcowania z kulturą, ale proszę też o dopytywanie o szczegóły konkretnych miejscach np. teatrach czy muzeach" – zaznaczyła prezydent Łodzi.

Łódzkie instytucje umożliwiają niepełnosprawnym wejście z psem asystującym

Na specjalne względy psyod dawna mogą liczyć w miejskich placówkach psy asystujące. Zgodnie z ustawą o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych, osoba niepełnosprawna ma prawo wstępu z psem asystującym do obiektów użyteczności publicznej, w tym obiektów kultury. Nie jest przy tym zobowiązana do zakładania mu kagańca oraz prowadzenia go na smyczy, jednak zwierzę musi mieć aktualne szczepienie oraz certyfikat potwierdzający status psa asystującego.

Magistrat zapewnia, że każda łódzka instytucja umożliwia osobom niepełnosprawnym wejście w towarzystwie psa asystującego. Na specjalne wyróżnienie zasługuje Teatr Powszechny, który ma stałą, specjalną ofertę spektakli dla osób niewidomych i słabowidzących, więc psi przewodnicy są w nim mile widziani.

Jeśli chodzi o "zwykłe" psy, to raczej nie będą one mogły zasiadać na widowni, ale zostaną wpuszczone do miejskich teatrów, gdy będą towarzyszyć właścicielowi kupującemu bilety albo oglądającemu wystawę w foyer. Bez większych ograniczeń można odwiedzić z pupilem m.in. Centrum Dialogu im. Marka Edelmana, Dom Literatury, Miejską Galerię Sztuki, Fabrykę Sztuki czy dzielnicowe filie Miejskiej Strefy Kultury. Każda z tych instytucji ma jednak swój regulamin, a w nim zasady, których trzeba przestrzegać.

Z pewnością łatwiej będzie wejść z pieskiem małych rozmiarów, który zmieści się w torbie lub na rękach swojego właściciela, np. dla yorków czy jamników dostępne będą wystawy na poziomie zero Muzeum Miasta Łodzi, ekspozycje wewnątrz i na zewnątrz budynku Centralnego Muzeum Włókiennictwa oraz w Muzeum Kinematografii. Regulaminy zamieszczono na stronach internetowych instytucji kultury, a w razie wątpliwości można też zadzwonić, by upewnić się, czy na konkretnym wydarzeniu nie będą obowiązywały ograniczenia.

Są także miejsca, takie jak oddziały Muzeum Tradycji Niepodległościowych, które ze względu na martyrologiczny charakter, zezwalają jedynie na obecność psów towarzyszących osobom niepełnosprawnym. Z kolei ekspozycje znajdujące się w EC1 Łódź Miasto Kultury mogłyby wywrzeć negatywny wpływ na zwierzęta ze względu na efekty dźwiękowe, świetlne czy mappingi, dlatego nie przewiduje się tam obecności psów.

Czytaj też: Kobieta wkładała haczyki wędkarskie do parówek, które zjadł pies jej znajomej

PAP/fot.pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 08:27:07

IMGW: W piątek przelotne opady śniegu rano i obfite wieczorem

Synoptyk IMGW Małgorzata Tomczuk prognozuje na piątek rano opady śniegu i wiatr, który lokalnie na Wybrzeżu może osiągnąć w porywach 80 km/h.

W południe umiarkowane zachmurzenie, wieczorem możliwy śnieg, w nocy wyraźny spadek temperatury. W kotlinach sudeckich -8, na Pomorzu Zachodnim i Mazurach będzie się wahać między -4 a -2 st. Najcieplej nad morzem – 0 stopni Celsjusza. Na Wybrzeżu Wschodnim w nocy porywy wiatru sięgną 70 km/h. Na północnym wschodzie nie przekroczą 60 km/h.

IMGW: W piątek śnieg

IMGW prognozuje w południe przelotny śnieg oraz umiarkowane zachmurzenie. Temperatura o tej porze dnia "będzie się wahać od 3 st. C na Wybrzeżu do -6 na Pogórzu Karpackim". Wiatr w południe w porywach osiągnie na Wybrzeżu 85 km/h, na Suwalszczyźnie i Mazurach 70 km/h.

,,W głębi kraju porywy wiatru będą się wahać między 60 a 65 km/h" – dodała synoptyk.

Zgodnie z prognozą pogody IMGW wieczorem nastąpi spadek temperatury – w rejonach podgórskich do -8 st. C, w głębi kraju do -4 stopni Celsjusza.

,,Wieczorem nad morzem możliwy deszcz ze śniegiem oraz przelotny śnieg. Na Mazurach, Podlasiu i rejonach podgórskich spadnie 5 cm śniegu. W Tatrach i Beskidzie Żywieckim przyrost pokrywy śnieżnej wyniesie 10 cm" – wskazała synoptyk Małgorzata Tomczuk.

W nocy temperatura w rejonach podgórskich wyniesie -10 st. C.

,,W kotlinach sudeckich -8, na Pomorzu Zachodnim i Mazurach będzie się wahać między -4 a -2 st. Najcieplej nad morzem – 0 stopni Celsjusza" -- stwierdziła.

Na Wybrzeżu Wschodnim w nocy porywy wiatru sięgną 70 km/h. Na północnym wschodzie nie przekroczą 60 km/h.

Czytaj też: Szczegółowa prognoza pogody na 20 i 21 stycznia

PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.