Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Świat Rolnika 26-06-2014 05:00:00

Polska to potęga w produkcji drobiu

Polska to potęga w produkcji drobiu

W 2013r po raz pierwszy produkcja drobiu na świecie była większa niż produkcja wieprzowiny. Pod koniec 2013 r. Polska wyprzedziła Niemcy i stała się trzecim największym eksporterem drobiu w Unii. Obecnie wyprzedza...

 

Polska to potęga w produkcji drobiu

W 2013r po raz pierwszy produkcja drobiu na świecie była większa niż produkcja wieprzowiny. Pod koniec 2013 r. Polska wyprzedziła Niemcy i stała się trzecim największym eksporterem drobiu w Unii. Obecnie wyprzedza nas jedynie Francja i Holandia. W ciągu dwóch pierwszych miesięcy tego roku eksport mięsa drobiowego i wzrósł o ponad 20 proc. Jak twierdzą eksperci tendencja ta jest wzrostowa i jak wskazują badania utrzyma się także w kolejnych latach. Krajowa Rada Drobiarstwa prognozuje, że  jeszcze w 2014r. produkcja drobiu w Polsce przekroczy 2 mln ton. Tendencje te, zawdzięczamy szybko rosnącemu eksportowi, ale także zwiększającemu  się popytowi  w kraju. Polacy spożywają więcej drobiu ponieważ jest tańszy niż wieprzowina ale i bardzo wartościowy. Przyczyną  znacznego wzrostu konsumpcji drobiu była także panika spowodowana chorobą wściekłych krów i azjatycki pomór świń. Głównymi odbiorcami polskiego mięsa i przetworów z drobiu są tradycyjnie państwa Unii Europejskiej a wśród nich : Niemcy, Wielka Brytania i Czechy.

Znacznie zwiększył się także  wywóz do krajów azjatyckich, głównie Hongkongu i Chin, a także do innych krajów afrykańskich- Kongo, Liberii i Gabonu. Azjatyckie, afrykańskie czy bliskowschodnie rynki zbytu, mają coraz większe znaczenie dla polskich i unijnych eksporterów drobiu, jednak na tych rynkach rośnie konkurencja ze strony dostawców brazylijskich i amerykańskich. Najważniejszym rynkiem zbytu dla żywca drobiu z Polski w roku ubiegłym były kraje należące do Wspólnoty Niepodległych Państw. Już w ubiegłym roku wartość rynku drobiarskiego przekroczyła 10 mld zł, a produkcja mięsa drobiowego w tym roku ma  stała tendencję wzrostową.

Polski drób cieszy się dużym zainteresowaniem na rynkach zagranicznych. Zamówienia na polskie produkty drobiowe, nadal wzrastają. Na początku 2014 roku, eksport mięsa drobiowego zwiększył się o 11 % w skali roku, wynosząc 98,5 tys. ton. Było to wynikiem wzrostowej tendencji eksportu drobiu do krajów Unii i rynki pozaunijne. To właśnie wywóz produktów do krajów pozaunijnych napędził najbardziej tendencję wzrostową sprzedaży drobiu.

Nadal największym odbiorcą mięsa drobiowego są kraje UE, gdzie trafia 80% eksportu polskiego drobiu. Rynek ten charakteryzuje się jednak niższą dynamiką sprzedaży, gdyż jest bardziej nasycony. Warto zaznaczyć, że Polska na tle innych krajów unijnych wyróżnia się najwyższym tempem wzrostu eksportu, co rokuje, że jeśli dynamika sprzedaży drobiu utrzyma się na wysokim poziomie, pozycja Polski jako eksportera może nadal rosnąć i wzmacniać się.

Producenci mięsa drobiowego starają się, by polskie produkty były jak najlepszej jakości  w tym celu  propaguje się kampanie „ Nowa jakość w drobiarstwie” Kampania ta odnosi w ostatnim czasie ogromne sukcesy zarówno wśród konsumentów jak i producentów. Następstwem wciąż rosnącego zainteresowania artykułami objętymi Systemem Gwarantowanej Jakości Żywności jest rozszerzenie asortymentu wyrobów certyfikowanych znakiem jakości QAFP o nowe rodzaje produktów. Do tej pory znakiem tym objęte były: kulinarne mięso z piersi kurczaka i indyka oraz tuszki i elementy młodej gęsi. W ostatnim czasie zwiększyła się także liczba firm, które przystąpiły do produkcji drobiu w ramach systemu Gwarantowanej jakości Żywności. Celem kampanii „ Nowa jakość  w Drobiarstwie” promowanej pod hasłem „ sprawdzony drób” jest poinformowanie konsumentów o  programie Gwarantowanej Jakości Żywności QAFP

Wyrobami certyfikowanymi zainteresowanych jest coraz więcej konsumentów ale także i producentów. Zmiany dotyczą wyrobów z kurczaka i indyka. Z uwagi na wprowadzenie do systemu QAFP nowych kategorii wyrobów drobiarskich oficjalna  nazwa  systemu została zaktualizowana i obecnie brzmi : „ System Gwarantowanej Jakości Żywności”. Celem powstania Certyfikatu Qality Assurance for Food Products, jest wprowadzanie nowej jakości w procesie produkcji mięsa drobiowego. Główne zasady tego systemu określają szczegółowe wytyczne zawierające sposób żywienia ptactwa, dbałość o higienę i bezpieczeństwo ze szczególnym uwzględnieniem dobrostanu hodowanych zwierząt. Certyfikat pozwala zatem na stałe podnoszenie jakości produkcji, a  nabywcom tak wyprodukowanych wyrobów, daje pewność dobrej jakości. Nic więc dziwnego, że nie tylko konsumenci,  ale także i producenci drobiu popierają wysoką jakość produktów, bowiem od dobrej jakości produkcji i wysokich standardów zależy dobra opinia o polskich  producentach drobiu, co przekłada się na lepszą jakość od której zależą polskie rynki zbytu zarówno na terenie naszego kraju jak i poza nim. Producenci  starają się wprowadzać jak najlepsze technologie, pozwalające w efekcie na osiąganie lepszej jakości i wartości wyrobów. W ostatnim roku znacznie zwiększyła się ilość eksportowanych produktów drobiowych. Do zagranicznych konsumentów trafiło też więcej wyrobów  certyfikowanych znakiem jakości QAFP. Dzięki oznakowaniu produktów tym symbolem  zagraniczni konsumenci mogą mieć pewność, że wybierają produkt wartościowy, zaufany i bezpieczny o zawsze dobrej jakości.

W 2013 r  wzrosły zarówno ilość jak i wartość krajowego eksportu mięsa drobiowego. Suma eksportu osiągnęła 580 000 ton (  źródło - „ Wiadomości Drobiarskie  nr 1/2 2014 s 84).

Coraz więcej mięsa drobiowego  trafia na rynek zarówno polski jak i zagraniczny. Rośnie także liczba podmiotów zajmujących się produkcją, dystrybucją w systemie QAFP i sprzedażą. Rośnie  spożycie mięsa drobiowego w kraju. Według przewidywań Agencji Rynku Rolnego  przeciętny konsument spożył 27.5 kg tego mięsa  czyli o 1 kg więcej niż w roku poprzednim ( źródło – Biuletyn Informacyjny ARR Nr 2/2013. System Gwarantowanej Jakości Żywności powstał by wnieść  nowa jakość na rynek drobiarski . Prawo do znaku towarowego QAFP przysługuje obecnie 11 zakładom na terenie całego kraju.
Według przeprowadzanych przez Agencję Rynku Rolnego ankiet już ponad 70% badanych konsumentów deklaruje chęć kupowania mięsa ze znakiem jakości QAFP. Polscy przedsiębiorcy uzyskali nieograniczony żadnymi barierami  celnymi dostęp do rynku 24 państw. Istotnym jest także i to, że rynek polski otworzył się dla innych członków Unii. Polacy obawiali się , że   przynależność  do Unii Europejskiej  spowoduje wzrost cen  żywności i zrównanie z przeciętnymi cenami europejskimi. Jak się okazało,  przypuszczenia te były częściowo zasadne, dotyczyło to jednak w większości rynków mięsa wieprzowego. Wynikiem wzrostu cen wieprzowiny było zwiększenie popytu na drób, co także w konsekwencji doprowadziło do wzrostu cen także i drobiu.

Sektor drobiarski w porównaniu do innych gałęzi produkcji zwierzęcej, bardzo szybko się rozwinął poprzez wprowadzanie nowych technologii chowu, a także dzięki postępowi genetycznemu i żywieniowemu, co pozwoliło w bardzo szybkim tempie na przejście z małych  drobnotowarowych produkcji, na wyspecjalizowany system fermowy. System fermowy pozwala na wprowadzanie nowych technologii, co nie tylko ułatwia prace farmerom, ale również przyczynia się w dużym stopniu do osiągania lepszej jakościowo produkcji. W Polsce  notuje się ciągły wzrost powstawania nowych wyspecjalizowanych ferm intensywnego chowu. Produkcja brojlerów kurzych rozmieszczona jest  proporcjonalnie na terenie całego kraju, a produkcja pozostałych gatunków drobiu skoncentrowana jest w niektórych regionach i tak np. indyków w Polsce północno-wschodniej.

Według  szacunkowych danych Agencji Rynku Rolnego  w Polsce produkuje się o 25% więcej drobiu w stosunku do jego konsumpcji. Nadwyżka eksportowana jest do krajów Unii Europejskiej i Chin.

Największa dynamikę produkcji zauważyć  można w ostatnich  pięciu latach w produkcji kaczki, w następnej kolejności kurcząt i indyków, natomiast tendencję spadku obserwuje się w produkcji gęsi.

Produkcja drobiu utrzymuje się w Polsce na wysokim poziomie ze stałą tendencja wzrostową. Stale wzrasta także jakość oferowanych przez producentów produktów  ale także i cena. Nowoczesne fermy wymagają ciągłego unowocześniania, a to także niewątpliwie ma wpływ na cenę finalnego produktu, którą ponosi  w efekcie konsument.

W prawdzie wyższa jakość ma wpływ  także i na wyższą cenę, jednak może także stanowić istotny czynnik zachęty dla nabywcy towaru wówczas, gdy poziom cen jest wyrównany. Cena stanowi bezsprzecznie istotny czynnik konkurencyjności mający wpływ na wielkość  eksportu. Jednym z istotniejszych elementów podnoszenia konkurencyjności eksportowej, może być kreowanie odpowiedniej relacji jakości do ceny, co stosowane jest w wielu krajach.

W przypadku towarów żywnościowych, choćby takich jak mięso drobiowe, istotnym elementem jakości jest bezpieczeństwo zdrowotne oferowanego artykułu, a także jego zgodność z preferencjami konsumentów dotyczącymi środowiska naturalnego czy tez dobrostanu zwierząt. Duży wpływ na popyt ma także odpowiednio umieszczona na opakowaniu informacja dotyczącą systemu utrzymania i chowu zwierząt, a także  żywienia określonymi paszami. Wszystkie te czynniki mogą mieć istotny wpływ na   konkurencyjność w międzynarodowych obrotach mięsem i produktami drobiowymi.

W dzisiejszych czasach w dobie bardzo wysoko rozwiniętego przemysłu i technologii produkcji  żywności, bardzo duża rolę odgrywają  naturalne warunki chowu co niewątpliwie przekłada się lepszą i zdrowszą jakościowo żywność. Dlatego też polscy producenci drobiu starają się by ich produkty były jak  najlepszej jakości.



Autor: Polska Agencja Prasowa 08-12-2021 12:40:23

Wścieklizna w Warszawie. Stołeczny ratusz ostrzega

W Warszawie i na Mazowszu nadal odnotowuje się coraz to nowe przypadki wścieklizny u zwierząt – poinformował stołeczny ratusz.

Jednocześnie władze Warszawy apelują o zachowanie czujności i ostrożności oraz proszą, by dbać o siebie i swoje zwierzęta. Wścieklizna to groźna choroba zakaźna może doprowadzić do śmierci, dlatego ratusz apeluje do mieszkańców "o zachowanie ostrożności w sytuacji spotkania dzikich zwierząt na swojej drodze".

Szczepienie psów w Polsce jest zabiegiem obowiązkowym

"Pamiętajmy o tym, że lisy, jeże, nietoperze i inne mogą być zarażone wścieklizną" – przekazano. Nie wolno dotykać zwierząt, nawet rannych, które potrzebują pomocy. W takich przypadkach należy powiadomić odpowiednie służby.wscieklizna2 08.12

Urząd przypomina też, że szczepienie przeciw wściekliźnie psów jest obowiązkowe, a kotów zalecane. W Polsce obowiązkowemu ochronnemu szczepieniu przeciwko wściekliźnie podlegają psy powyżej 3. miesiąca życia, a następnie nie rzadziej niż co 12 miesięcy od dnia ostatniego szczepienia. Wskazane są również szczepienia kotów. Szczepień psów i kotów przeciwko wściekliźnie dokonują lekarze weterynarii świadczący usługi weterynaryjne w ramach zakładu leczniczego dla zwierząt. Brak szczepienia psa jest wykroczeniem, za które grozi mandat karny w wysokości do 500 zł. O roztropność apeluje również Główny Lekarz Weterynarii.

W Warszawie obszary zagrożone wścieklizną to Wawer, Wesoła, Targówek (część dzielnicy ograniczona od zachodu ul. Radzymińską), Rembertów, Praga Południe (część dzielnicy ograniczona od południa linią kolejową przebiegającą wzdłuż ul. Makowskiej).

W tym roku wścieklizna została odnotowana w 98 przypadkach

Na obszarze zagrożonym wścieklizną obowiązuje m.in.: zakaz organizowania targów, wystaw, konkursów, pokazów z udziałem psów, kotów oraz innych zwierząt wrażliwych na wściekliznę oraz polowań i odłowów zwierząt łownych, za wyjątkiem odstrzałów sanitarnych dzików oraz polowań indywidualnych na dziki bez udziału psów i nagonki oraz nakaz trzymania psów na smyczy lub na ogrodzonym terenie zamkniętym, a kotów w zamknięciu, pozostawiania zwierząt gospodarskich w okólnikach i na zamkniętych wybiegach.

2 grudnia 2021 r. Mazowiecki Wojewódzki Lekarz Weterynarii poinformował o wykryciu 98 przypadku wścieklizny u zwierząt wolno żyjących na terenie województwa mazowieckiego w 2021 r. Ostatnie przypadki wścieklizny odnotowano w powiecie otwockim oraz na terenie warszawskich dzielnic: Wilanów i Wawer.

Czytaj też: Wścieklizna – odnotowano 95 przypadków wśród dzikich zwierząt

źródła: PAP/ fot. pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 08-12-2021 12:31:41

Ogromny przemyt papierosów na Podlasiu. Pół miliona paczek zamiast ryb

Ogromny przemyt papierosów bez polskich znaków akcyzy udaremnili funkcjonariusze KAS z Budziska (województwo podlaskie), przy granicy z Litwą.

Zabezpieczono ponad pół miliona paczek nielegalnych papierosów, a wartość rynkowa zabezpieczonej kontrabandy to ponad 7,5 mln zł. Jak poinformował w środę st. asp. Maciej Czarnecki, oficer prasowy podlaskiej KAS, kierowcą ciężarówki na litewskich numerach rejestracyjnych, która wjechała do kraju z Litwy, był 50-letni Białorusin. Deklarowanym ładunkiem miały być mrożone ryby.

Ogromny przemyt papierosów

Pojazd został prześwietlony urządzeniem rtg i poddany szczegółowej kontroli. Podczas rewizji okazało się, że w naczepie – zamiast ryb – przewożone są nielegalne papierosy z białoruskimi znakami akcyzy. Był to ogromny przemyt papierosów, ponieważ odkryto aż 520 tys. paczek papierosów o wartości ponad 7,5 mln zł.

,,Gdyby trafiły na rynek, straty Skarbu Państwa wyniosłyby 12,5 mln zł" – dodał Czarnecki.

Śledztwo w sprawie przemytu nadzoruje Prokuratura Rejonowa w Suwałkach. Białoruskiemu kierowcy, który został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące, grozi do 10 lat więzienia.

Od początku roku podlaska KAS zabezpieczyła już ponad 8 mln paczek nielegalnych papierosów o szacunkowej wartości rynkowej niemal 120 mln zł.

Powszechne zjawisko

Przemyt papierosów w deklarowanym ładunku ciężarówek Przemyt papierosow podlasie ryby to powszechna forma działań grup przestępczych trudniących się przerzutem papierosów ze Wschodu, zwłaszcza przez granicę z Litwą, czyli wewnętrzną granicę UE, gdzie nie ma kontroli paszportowo-celnych. W wykryciu takich prób na drogach i przejściach granicznych (na granicy z Białorusią, która jest zewnętrzną granicą UE) – oprócz doświadczenia funkcjonariuszy służb i pracy operacyjnej – pomagają urządzenia rtg do prześwietlania ładunków i szkolone psy.

Z danych podlaskiej KAS wynika, że jej funkcjonariusze zabezpieczyli w tym roku ponad 8 mln paczek nielegalnych papierosów. To dużo więcej, niż w dwóch minionych latach, gdy udaremniony przemyt ze Wschodu był na poziomie 2,5 mln paczek.

Czytaj też: Eksport papierosów – Polska stała się liderem na świecie!

PAP/fot.Podlaska KAS


Autor: Polska Agencja Prasowa 08-12-2021 11:46:51

Polacy chcą pracować maksymalnie 4 dni w tygodniu

Polacy chcą pracować mniej. Jak pokazuje najnowsze badanie idealnym rozwiązaniem – zdaniem respondentów – byłby czterodniowy system pracy.

Już 68 proc. pracowników jest zdania, że skrócenie tygodnia pracy do czterech dni wpłynęłoby pozytywnie na ich zdrowie – wynika z badania zleconego przez Personnel Service. Przeciwne są m.in. osoby prowadzące działalność gospodarczą i osoby po 55 roku życia.

Polacy chcą pracować tyle, co Islandczycy

Eksperci Personnel Service wskazali, że rewolucja w postaci skrócenia tygodnia pracy wymagałaby czasu, ale doświadczenia związane z pracą zdalną pokazują, że Polacy są w stanie szybko i sprawie dostosować się do zmian na rynku pracy. "Po wymuszonym przez pandemię eksperymencie, jakim było przejście na pracę zdalną, stopniowy powrót do przedpandemicznej rzeczywistości może być dobrym punktem wyjścia do kolejnego wyzwania, jakim jest wprowadzenie 4-dniowego tygodnia pracy. Doświadczenia z innych krajów, m.in. Islandii potwierdzają, że taki eksperyment pozytywnie wpływa na wydajność i samopoczucie pracowników. Zwolennikami tego rozwiązania jest większość Polaków, którzy twierdzą, że taka decyzja może pozytywnie wpłynąć na ich zdrowie" – napisano.forma zatrudnienia polacy czas pracy 2

Zdecydowanie za tą opcją opowiada się 53 proc. osób w wieku 25-34 lata i 45 proc. w wieku 35-44 lata. Wskazano też, że liczba zwolenników tego rozwiązania rośnie wraz z ich wykształceniem: tylko 30 proc. pracowników z wykształceniem podstawowym jest za skróceniem czasu pracy, natomiast w przypadku osób z wykształceniem wyższym i średnim, takie rozwiązanie ucieszyłoby 43 proc. zatrudnionych. Badanie wykazało, że najwięcej zwolenników skróconego tygodnia pracy można znaleźć wśród zatrudnionych w największych firmach, gdzie już niemal co druga osoba uważa, że taka decyzja pozytywnie wpłynęłaby na ich zdrowie. Dla porównania, w najmniejszych firmach zatrudniających do 9 osób 4-dniowego tygodnia pracy chciałoby 31 proc.

Przedsiębiorcy nie chcą skrócenia tygodnia pracy

Skrócony wymiar pracy nie spotkał się natomiast z aprobatą 17 proc. pracowników (głównie powyżej 55 roku życia). Wśród nich co czwarty uważa, że skrócony tydzień pracy nie wpłynie na zdrowie pracowników. Przeciwnikami 4-dniowego tygodnia pracy jest również 40 proc. osób prowadzących własną działalność gospodarczą.

"To, że za opcją krótszego tygodnia pracy opowiedzieli się przede wszystkim ludzie młodzi i z wyższym wykształceniem, wcale nie dziwi. To właśnie ich cechuje najbardziej elastyczne podejście i gotowość na zmiany. Kluczowy jest również fakt, że osoby po studiach wykonują zwykle prace biurowe, które łatwiej zoptymalizować i wykonać w 4 dni. W przypadku m.in. budowlańca skrócenie pracy o jeden dzień może spowodować opóźnienia, a szybsze tempo to ryzyko błędów" – wyjaśnia ekspert rynku pracy, Personnel Service Krzysztof Inglot.

Polacy zapracowanym narodem

Napisano, że skrócony do czterech dni tydzień pracy może wpłynąć na obniżenie poziomu stresu, na który w czasie pandemii narzeka niemal co drugi Polak. Przypomniano, że w „Barometrze Polskiego Rynku Pracy” już 46 proc. pracowników przyznało, że od wybuchu pandemii mierzy się ze zwiększonym stresem w pracy. Mocniej są na to narażone kobiety – już 54 proc. z nich jest bardziej zestresowana wykonując swoje obowiązki, w przypadku mężczyzn ten odsetek wynosi 38 proc.

W informacji zaznaczono też, że Polacy są jednym z najbardziej zapracowanych narodów. Według danych OECD, w 2020 roku polski pracownik przepracował średnio 1766 godzin, co plasuje go w czołówce obok USA (1767 godzin), Chorwacji (1834 godzin) czy Rosji (1874 godzin). Na drugim biegunie znaleźli się m.in. Niemcy, którzy przepracowali w zeszłym roku najmniej, bo 1332 godzin oraz Duńczycy ze średnią 1346 godzin.

Czytaj także: Czas pracy pracownika sezonowego – normy i ogólny wymiar

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.