Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Świat Rolnika 25-05-2019 12:10:31

Polska pod wodą na zdjęciach z kosmosu

 Polska pod wodą na zdjęciach z kosmosu

Niedawno susza i pożary w lasach, a dziś lokalne podtopienia i ryzyko powodzi. Zmiany klimatyczne dotykają nas coraz mocniej. Dramatyczną sytuację na południu Polski oddają zdjęcia z satelitów Sentinel, udostępnione na platformie CREODIAS, będącej częścią europejskiego programu monitoringu Ziemi Copernicus.  


Brak opadów, wysoka temperatura i wiatr – te czynniki sprawiły, że Polska zaczęła wysychać już na wiosnę. W efekcie, od początku roku liczba pożarów była dwa razy wyższa niż w roku ubiegłym. Tylko w jednym dniu kwietnia doszło do prawie 370 pożarów lasów. Silny wiatr powodował ich szybkie rozprzestrzenianie, a ogień objął zasięgiem nawet kilkadziesiąt hektarów terenu. Wystarczyła zmiana pogody i kilka dni opadów, by Polska, zwłaszcza południowa, zaczęła zmagać się z nadmiarem wody. W Krakowie opady deszczu spowodowały ogromne korki na drogach dojazdowych, ale najbardziej dotknęły one mieszkańców Podkarpacia.   


Tylko jednej nocy strażacy interweniowali ponad 1200 razy w związku z sytuacją pogodową - najczęściej na Podkarpaciu, w Małopolsce i w Świętokrzyskim. Doszło również do kilkuset przypadków podtopień budynków, a nawet sytuacji, w których konieczna była ewakuacja ludzi. Dla Małopolski, Świętokrzyskiego, Lubelskiego, Podkarpacia i Dolnego Śląska wydano ostrzeżenia hydrologiczne trzeciego, najwyższego stopnia.


Skalę zjawiska najlepiej pokazują zdjęcia satelitarne udostępnione na platformie chmurowej CREODIAS, której operatorem jest polska firma CloudFerro. Na zlecenie Europejskiej Agencji Kosmicznej zbiera ona i przetwarza zdjęcia z satelitów w ramach europejskiego programu obserwacji naszej planety. 
Na zdjęciach z satelitów widoczne są skutki opadów, które wystąpiły w kilku ostatnich dniach. Ze względu na bardzo intensywne opady o charakterze burzowym, na niektórych rzekach obserwujemy gwałtowny wzrost stanów wody. Skutkiem jest podtapianie niżej położonych terenów, co doskonale widać na zdjęciach radarowych wykonanych przez satelitę Sentinel 1 – komentuje obrazy satelitarne dr Małgorzata Kępińska-Kasprzak z Centrum Służby Prognoz Meteorologicznych Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej – Państwowego Instytutu Badawczego. Te dane są istotne nie tylko z punktu widzenia meteorologii, są także ważnym źródłem informacji dla służb ratunkowych, władz państwowych czy firm ubezpieczeniowych, które na podstawie zdjęć mogą szacować powstałe szkody.


Instytucje specjalizujące się w synoptyce traktują obecnie obrazowanie satelitarne jako niezwykle ważny sposób pozyskiwania informacji do badania i prognozowania pogody. Im więcej mamy źródeł informacji, tym bardziej szczegółowe dane i tym lepsze prognozy jesteśmy w stanie przygotować. Z pewnością wykorzystanie zdjęć satelitarnych wywołało swoistą rewolucję w meteorologii i hydrologii, nie tylko ze względu na ich dużą rozdzielczość przestrzenną i czasową, ale również zwykle niższe koszty w porównaniu z pomiarami naziemnymi – wyjaśnia ekspert z IMGW-PIB.  
Naukowcy nie mają złudzeń, że obecna sytuacja jest efektem zmian klimatycznych. Zdaniem Macieja Krzyżanowskiego, prezesa firmy CloudFerro, która jest operatorem europejskich platform udostępniających zdjęcia satelitarne (CREODIAS i WEkEO), zmiany klimatyczne zmuszają nas do zmiany podejścia i większego wykorzystywania dostępnych technologii, choćby w obszarze prognozowania czy analityki.  



"W takich sytuacjach, jak obecne zagrożenie dla ludności i mienia na południu Polski wywołane obfitymi, długotrwałymi opadami, władze mogą, a nawet powinny korzystać z analiz wykonanych dzięki zdjęciom i narzędziom, jakie udostępnia platforma CREODIAS. Władze mogą zdecydowanie lepiej pomóc poszkodowanym, mając pełen obraz sytuacji dzięki analizie zdjęć satelitarnych i zarządzając działaniami wspólnie z odpowiednimi służbami z poziomu biura, niż deklarując wsparcie przed kamerami"

 

– mówi Maciej Krzyżanowski z CloudFerro.

 

"Dane satelitarne mają ogromne znaczenie przede wszystkim w zapewnieniu bezpieczeństwa ludności. Dziś musimy obserwować to, co dzieje się na Ziemi, aby móc przygotować się na potencjalnie niebezpieczne zjawiska i w razie konieczności odpowiednio na nie reagować"

 

– dodaje.


"W ujęciu ekonomicznym natomiast, dane satelitarne przyczyniają się do rozwoju nowych firm i technologii związanych z obrazowaniem. Powstaje wiele rozwiązań wykorzystujących zdjęcia z kosmosu – aplikacje dla rolnictwa, rybołówstwa, branży ubezpieczeniowej, służb ratunkowych, administracji lokalnych czy urbanistów. Kalejdoskop danych, jakie dostarczają nam satelity, jest tak bogaty i różnorodny, że obecnie nawet nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich możliwości ich stosowania. Warto wiedzieć, że zdjęcia satelitarne to nie tylko klasyczne obrazy, ale również zdjęcia radarowe, w podczerwieni, obrazujące promieniowanie emitowane przez chmury lub powierzchnię Ziemi, czy zdjęcia pary wodnej, a platformy takie jak CREODIAS są wyposażone w gotowe narzędzia do ich analizy"

 

– wyjaśnia Maciej Krzyżanowski.  


CloudFerro w ramach współpracy z Europejską Agencją Kosmiczną od połowy 2018 roku realizuje usługi chmury obliczeniowej dla platformy CREODIAS, a od kwietnia 2019 – WEkEO, serwisu tworzonego przez EUMETSAT, ECMWF i Mercator Ocean, czyli kluczowe instytucje zajmujące się meteorologią w Europie, dostarczające kompleksowe informacje dotyczące obserwacji naszej planety. Dostęp do danych, ale także do mocy obliczeniowej, jaką daje chmura obliczeniowa stojąca za każdą z tych platform, daje biznesowi zupełnie nowe możliwości rozwoju.  

 

materiał:CREODIAS.eu

fot. CREODIAS.eu


Polub Świat Rolnika na Facebooku i bądź na bieżąco




Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 22:00:00

Badanie: Negatywne skutki pandemii odczuło 65 proc. polskich firm

65 proc. średnich i dużych firm negatywnie odczuło skutki pandemii – podają wyniki opublikowane podczas 7. edycji Bilansu Kapitału Ludzkiego.

Dodatkowo prawie połowie firm spadły obroty. W branżach związanych z handlem, zakwaterowaniem, gastronomią i usługami spadek obrotów dotknął 70 proc. firm. Badanie Bilans Kapitału Ludzkiego realizowane jest przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości we współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim od 2009 r. Opublikowany w poniedziałek raport jest oparty na wynikach dwóch fal badań: z jesieni 2019 r., czyli sprzed pandemii oraz z jesieni 2020 r.

Pomimo pandemii forma wykonywanej pracy nie zmieniła się

W przypadku zdecydowanej większości uczestników badania (90 proc.) aktywność zawodowa na przestrzeni lat 2019–2020 nie uległa zmianie. Osoby, które w 2019 r. pracowały, ale przestały to robić w 2020, stanowiły 5 proc. Odwrotna sytuacja (tj. ktoś, kto nie pracował w 2019, zaczął w 2020) miała miejsce w 4 proc. przypadków. Osoby, które znalazły się na bezrobociu, stanowiły niecały 1 proc. badanych. Największy spadek zatrudnienia (9,5 pkt proc.) zauważono wśród osób wykonujących prace, których funkcjonowanie było najsilniej ograniczone przez skutki pandemii, tj. pracowników usług i sprzedawców.skutkipandemii2

Dla większości pracowników pandemia nie zwiększyła możliwości wykonywania pracy zdalnej. Przed wybuchem pandemii ok. 8 proc. pracowników deklarowało wykonywanie pracy zdalnej, głównie z przewagą tradycyjnej formy świadczenia pracy. Wybuch pandemii zwiększył zakres pracy zdalnej w wypadku ok. 30 proc. pracowników, głównie tych, którzy mieli wcześniejsze doświadczenie z tego typu pracą. Zazwyczaj im bardziej specjalistyczny zawód wykonywały te osoby, tym szansa na pracę zdalną była wyższa. Jak podkreślono, największą transformację przeszedł zawód nauczyciela, który przed pandemią w bardzo małym stopniu był wykonywany zdalnie. W przypadku większości (71 proc.) pracowników pandemia nie przyniosła zmiany formy wykonywanej pracy.

Wzrost obciążenia pracą w 2020 r. częściej deklarowali mężczyźni niż kobiety, w tym szczególnie mężczyźni specjaliści, a także panowie posiadający dzieci. Jak podkreślili autorzy raportu, może to wynikać z większego „przyzwyczajenia” kobiet do równoległego łączenia wielu aktywności (w tym opieki nad dziećmi), ale też z częstszego przejmowania przez nie pełnej opieki nad dziećmi. Oprócz dużego obciążenia pracą, mężczyznom dolega również samotność, głównie rolnikom.

Skutki pandemii najmocniej odczuły gastronomia i hotelarstwo

Badanie objęło też średnie i duże firmy. W porównaniu z poprzednimi okresami wyraźnie wzrósł odsetek przedsiębiorców twierdzących, że na swoją działalność poświęcają więcej czasu niż przed rokiem. Dotyczyło to zwłaszcza branż związanych z usługami specjalistycznymi, jak działalność prawnicza, doradztwo z zakresu gospodarki i zarządzania, rachunkowość i podatki czy usługi informatyczne, a więc tych rodzajów usług, na które popyt mógł wzrosnąć w czasie zmagania się przedsiębiorców z pandemicznymi restrykcjami.

Wśród głównych utrudnień działalności gospodarczej w 2020 r. na pierwszym miejscu firmy wymieniały ograniczenia covidowe, które w takiej lub innej formie dotknęły ponad połowę firm, a dla co piątej stanowiły najważniejszy problem, z jakim trzeba było się mierzyć. Dopiero na kolejnych miejscach znalazły się wysokie podatki, uciążliwe przepisy i zbyt duża konkurencja.

W badaniu odnotowano też radykalne pogorszenie dynamiki obrotów średnich i dużych firm. Z ponad 50 proc. do 30 proc. zmalał odsetek firm deklarujących utrzymanie obrotów na dotychczasowym poziomie, a znacząco wzrósł odsetek – z kilkunastu do prawie 50 proc. – firm, którym obroty spadły. W branżach związanych z handlem, zakwaterowaniem, gastronomią i usługami taki spadek deklarowało 70 proc. firm. W zdecydowanej większości spadki obrotów wiązane były z sytuacją epidemiczną.

W kolejnych 12 miesiącach spadku obrotów spodziewało się ponad 40 proc. firm, a wzrostu – 12 proc. (rok temu nastroje były odwrotne: spadku obrotów obawiało się 17 proc. firm, a na wzrosty liczyło ponad 30 proc.).

65 proc. średnich i dużych firm przyznało w badaniu, że doświadczyło negatywnych skutków pandemii. Najczęściej deklarowała to branża handlowa, hotelarska i gastronomiczna, w dalszej kolejności przemysł i górnictwo. W najmniejszym stopniu negatywnych skutków pandemii doświadczyło budownictwo i transport.

Zobacz też: Sklepy w Polsce nie mogą się pozbierać po pandemii koronawirusa

źródła:PAP/fot.pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 20:00:00

IMGW: Prognoza pogody na 7 i 8 grudnia; duże zachmurzenie i opady śniegu

Jak podaje IMGW, wschodnią część Morza Śródziemnego, Bałkany i częściowo Europę wschodnią będzie obejmował niż znad Morza Egejskiego.

Krańce zachodnie kontynentu znajdą się w zasięgu bardzo głębokiego i aktywnego niżu znad Irlandii. Resztę Europy będą obejmowały wyże. Polska znajdzie się pod wpływem słabego klina związanego z wyżem nad Rosją, tylko na południowym wschodzie zaznaczy się oddziaływanie zatoki niżowej. Ze wschodu zacznie napływać suchsze i chłodniejsze powietrze pochodzenia arktycznego.

IMGW: prognoza pogody na 7 grudnia

Jak podaje IMGW, ciśnienie w Warszawie w południe wyniesie 1002 hPa i będzie rosło.

We wtorek na południu kraju zachmurzenie duże. Na pozostałym obszarze zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Miejscami opady śniegu. Temperatura maksymalna od -9 st. na północnym wschodzie do -2 st. w centrum i 1 st. miejscami na południu. Wiatr słaby i umiarkowany, z kierunków północnych i wschodnich.

We wtorek w Warszawie zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Możliwy słaby śnieg. Temperatura maksymalna -2 st. Wiatr słaby, północno-wschodni. W nocy zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Temperatura minimalna -6 st. Wiatr słaby, północno-wschodni i wschodni. W środę zachmurzenie na ogół umiarkowane. Temperatura maksymalna -3 st. Wiatr słaby i umiarkowany, wschodni

Prognoza pogody na 8 grudnia

IMGW informuje, że w nocy z wtorku na środęIMGW mroz 5 zachmurzenie duże, miejscami większe przejaśnienia. Na północy oraz południowym zachodzie również rozpogodzenia. W centrum oraz na wschodzie miejscami słabe opady śniegu. W kotlinach górskich lokalnie mgła osadzająca szadź i ograniczająca widzialność do 200 metrów. Temperatura minimalna od -14 st. na północy kraju do -7 st. w centrum i -2 st. na krańcach północno-zachodnich. Wiatr słaby i umiarkowany, na wybrzeżu porywisty, z kierunków wschodnich.

Jak podaje IMGW, w środę zachmurzenie małe i umiarkowane, jedynie na południowym wschodzie okresami duże i tam słabe opady śniegu. Początkowo na południu mgła osadzająca szadź i ograniczająca widzialność do 400 metrów. Temperatura maksymalna od -8 st. na północnym wschodzie oraz lokalnie na Kujawach do -4 st. w centrum kraju i około -1 st. na zachodzie i południu. Wiatr umiarkowany, na wybrzeżu porywisty, wschodni i południowo-wschodni.

Przypomnijmy, że dzisiaj oprócz opadów śniegu jest również bardzo ślisko. Synoptyk IMGW Grażyna Dąbrowska ostrzega w rozmowie z PAP, że topniejący śnieg spowodowuje, że w poniedziałek może być ślisko nie tylko na drogach.

Czytaj też: Synoptyk IMGW: W poniedziałek pochmurno; w Karpatach spadnie nawet 10 cm śniegu

PAP/fot.pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 15:10:50

Synoptyk IMGW: W poniedziałek pochmurno; w Karpatach spadnie nawet 10 cm śniegu

W poniedziałek w większości kraju będzie pochmurnie, nie ma co liczyć na przejaśnienia. W Karpatach może spaść do 10 cm śniegu – przekazał synoptyk IMGW Kamil Walczak.

Temperatura wyniesie od 6 stopni Celsjusza na północnym wschodzie do -1 st. C. w centrum. Na poniedziałek wydano również o ostrzeżenie o oblodzeniu dla 6 województw.

Synoptyk IMGW: Poniedziałek pod znakiem chmur i opadów śniegu

W poniedziałek synoptyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Kamil Walczak przekazał, że "na przeważającym obszarze kraju będzie pochmurnie. Nie ma co się spodziewać przejaśnień.

“Na ogół będzie padać śnieg oraz lokalnie na południowym-wschodzie deszcz ze śniegiem. W Karpatach może spaść od 8 do 10 cm. śniegu" – powiedział synoptyk IMGW.

Instytut wydał ostrzeżenie o oblodzeniu dla 6 województw

"Temperatura w poniedziałek na południowym obszarze krajuSynoptyk IMGW 024 powinna sięgnąć 2 stopni Celsjusza. Cieplej na północnym wschodzie - do 6 st. C, zaś w centrum do -1 stopnia. W poniedziałek wieczorem warunki pogodowe nie powinny ulec drastycznej zmianie. Na przeważającej części kraju pochmurnie, z wyjątkiem północy, gdzie powinny pojawić się przejaśnienia oraz słaby śnieg" – zaznaczył synoptyk IMGW.

Z przygotowanej przez synoptyka IMGW prognozy pogody wynika, że "na północnym wschodzie temperatura w nocy może spaść do -11 st. C. Cieplej powinno być na południu, od -3 do -2 stopni".

"Na północnym wschodzie powinien wiać słaby wiatr" – podkreślił.

Na poniedziałek IMGW wydało ostrzeżenia o oblodzeniu.

"Ostrzeżenia dotyczą województw: mazowieckiego, lubelskiego, śląskiego, małopolskiego a także podkarpackiego i świętokrzyskiego" – przekazał PAP synoptyk IMGW Kamil Walczak.

Czytaj też: Ostrzeżenie GIS: Pałeczki Salmonella wykryte w partii jajek

PAP/fot.Pixabay/Twitter

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.