Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Tomasz Racki 10-11-2021 01:10:28

Kradzieże w sklepach coraz częstsze. Wzrost przestępstw rok do roku jest dwucyfrowy

Kradzieże w sklepach

Od stycznia do września br. w policyjnych statystykach coraz częściej pojawiają się kradzieże w sklepach.

Liczba przestępstw wzrosła o prawie 21%, a wykroczeń – o niespełna 6,5%. Najwięcej z nich zostało stwierdzonych odpowiednio na terenie działania KWP we Wrocławiu i KWP w Katowicach. Zdaniem ekspertów, najbardziej narażone na kradzieże są sklepy z odzieżą i dodatkami, elektroniką użytkową, a także drogerie i apteki. Z półek sklepowych często znika też alkohol. Na rynku działają też zorganizowane grupy, które przemieszczają się po całym kraju. Do tego w placówkach osiedlowych coraz częściej sprawcy używają siły wobec ofiar.

Kradzieże w sklepach to plaga

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że w trzech kwartałach br. stwierdzono 18 356 przestępstw kradzieży w sklepach. To o przeszło 3 tysiące więcej niż w analogicznym okresie 2020 roku, kiedy było ich 15 182. Ponadto w pierwszych dziewięciu miesiącach br. odnotowano 137 245 wykroczeń kradzieży w ww. miejscach. Rok wcześniej w policyjnych statystykach było ich 129 035.kradzieze w sklepach 2021 2

Nałożone restrykcje w trakcie pierwszego lockdownu ograniczyły kradzieże sklepowe. Wówczas, oprócz zamknięcia części handlu, obowiązywały limity w sklepach i ograniczenia w przemieszczaniu się. Z czasem sytuacja ulegała zmianie, a skutki pandemii dały się odczuć, uszczuplając budżety domowe. Presja zaspokojenia podstawowych potrzeb mogła wpłynąć na nasilenie drobnych kradzieży. Dodatkowo sprzyja temu obowiązek zakrywania ust i nosa, dający poczucie anonimowości – komentuje Łukasz Grzesik, ekspert ds. zapobiegania kradzieżom sklepowym.

Maseczki pomagają złodziejaszkom

Jak zaznacza Tomasz Wojak, prezes zarządu Seris Konsalnet Holding, największej firmy z branży ochrony i bezpieczeństwa w Polsce, w czasie pandemii potencjalni sprawcy przestępstw mogą legalnie występować z zasłoniętymi twarzami, a anonimowość zawsze utrudnia identyfikację i daje szansę na bezkarność. To z pewnością element, który sprawił, że wzrosły statystyki kradzieży. Teoria prawa mówi, że nie wysokość kary, ale jej nieuchronność jest czynnikiem zapobiegającym rozwojowi przestępczości. Wykrywalność w czasach Covidu znacząco pogorszyła się przez to, że rozpoznanie zamaskowanego sprawcy jest znacznie utrudnione niż przed pandemią.

Kradzieże w sklepach – gdzie najczęściej do nich dochodzi?

Do kradzieży najczęściej dochodzi w sklepach wielkopowierzchniowych i centrach handlowych. Dają one największy wybór i możliwości osobom ich dokonującym. Najbardziej są na nie narażone sklepy z odzieżą i dodatkami, elektroniką użytkową oraz drogerie i apteki. W czasie pandemii dodatkowo można było zaobserwować zwiększony popyt na art. higieniczne z uwagi na sytuację, jaka wytworzyła się wokół ochrony zdrowia – dodaje Łukasz Grzesik.

W pierwszych dziewięciu miesiącach br. najwięcej przestępstw kradzieży w sklepach stwierdzono na obszarach jednostek KWP we Wrocławiu – 2 940 (analogiczny okres 2020 r. – 2 696), KSP w Warszawie – 2 592 (2 082) oraz KWP w Katowicach – 2 354 (1 997). Z kolei najmniej odnotowano ich w Białymstoku – 255 (324), Opolu – 295 (337) i Kielcach – 316 (277). Natomiast w Szczecinie do września takich przestępstw odnotowano 1 007, a rok wcześniej – 679. Wzrost rok do roku wyniósł więc ok. 50%, najwięcej w całym kraju.

Analiza tej kategorii kradzieży wykazała, iż najczęściej do zdarzeń dochodzi w sklepach wielkopowierzchniowych oraz znajdujących się na ich terenie punktów drogeryjnych. Łupem złodziei padają najczęściej droższe wyroby perfumeryjne. Po przeanalizowaniu tych sytuacji, skierowane zostały pisma do właścicieli obiektów handlowych o wzmocnienie ochrony takich sklepów. Od września br. odnotowujemy znaczący spadek kradzieży sklepowych – informuje kom. Anna Gembala z zespołu prasowego KWP w Szczecinie.

W pierwszych trzech kwartałach br. najwięcej wykroczeń kradzieży stwierdzono w Katowicach – 22 197 (rok wcześniej – 19 718). Na kolejnym miejscu jest Wrocław – 15 331 (14 894), a za nim uplasowała się Warszawa – 13 767 (13 165). Natomiast na końcu zestawienia widzimy Opole – 3 184 (3 244), Białystok – 3 264 (3 243), a także Kielce – 3 422 (3 401).

W większych aglomeracjach działa więcej sklepów, do których statystycznie przychodzi szersze grono osób, również tych nieuczciwych. Mamy do czynienia też ze zorganizowanymi grupami przestępczymi, które poruszają się po całym kraju i dokonują kradzieży w różnych placówkach handlowych. Dotyczy to nie tylko marketów spożywczych, ale też oferujących elektronikę, czy wyposażenie domu i ogrodu, czyli towarów, które łatwo potem upłynnić. Sprzedaż towarów kradzionych w sklepach odbywa się później na rynkach, kiermaszach czy targowiskach – podkreśla Tomasz Wojak.

Więcej kradzieży, więcej agresji

Jak zaznacza Łukasz Grzesik, w tym roku zaobserwować można rosnący poziom agresji sprawców dokonujących kradzieży sklepowych o charakterze rozbójniczym. Problem dotyczy małych osiedlowych formatów. Sprawcy napadów coraz części stosują użycie siły wobec ofiary – przede wszystkim kobiet, uderzając, odpychają i szarpiąc je. Głównym celem jest gotówka i alkohol, a w trakcie napaści wykorzystują nóż lub gaz.

Ponad 20 lat temu mieliśmy do czynienia ze złodziejami, którzy, machając strzykawką, grozili, że zakażą HIV pracownika ochrony. Dzisiaj zdarza się, że sprawcy przestępstw straszą zakażeniem koronawirusem. To dodatkowe utrudnienie w kwestiach związanych z ujęciem sprawcy na gorącym uczynku i ryzyko, którego wcześniej nie było – podsumowuje prezes zarządu Seris Konsalnet Holding.

Czytaj także: Ukradł… filet z kurczaka. Teraz grozi mu 5 lat więzienia

Opublikował:
Tomasz Racki
Author: Tomasz Racki
O Autorze
Rolnik, absolwent dziennikarstwa, zapalny kolarz. Wielbiciel przyrody, pieszych wędrówek i córki – Zosi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Monika Faber 23-01-2022 10:00:00

Wypadek zwierzęcia – jak postępować podczas zdarzenia?

Wypadek zwierzęcia może być dużym problemem dla rolnika. W przypadku, gdy zdrowe zwierzę ulegnie ciężkiemu wypadkowi, można je ubić.

Jeśli dane zwierzę ulegnie wypadkowi, np. złamaniu kończyny, kręgosłupa lub urazowi, który uniemożliwia mu naturalne poruszanie się i dlatego może zostać przetransportowany. można ubić takie niepotrzebne zwierzę. To rozwiązanie ma na celu uniknięcie niepotrzebnego cierpienia zwierząt, które w innym przypadku byłyby transportowane do rzeźni. To także okazja do zaoszczędzenia wartości rzeźnej tuszy.

Postępowanie po wypadku zwierzęcia

Wypadek zwierzęcia wymaga jak najszybszego wezwania lekarza weterynarii, który podejmie decyzję o kontynuacji procedury. Jeżeli lekarz stwierdzi, że zwierzę powinno zostać poddane ubojowi w trybie nagłym, należy skontaktować się z najbliższą ubojnią w celu ustalenia, czy tusza i podroby mogą być przyjęte do uboju awaryjnego.

W październiku 2014 roku Główny Inspektorat Weterynarii udostępnił na swojej stronie wykaz rzeźni przyjmujących zwierzęta po uboju z konieczności poza rzeźnią.

Ubój z konieczności powinien być dokonany przez osobę posiadającą kwalifikację. Portal lodr.konskowola.pl podaje, iż „posiadacz zwierząt jest zobowiązany do jak najszybszego dokonania uboju zwierzęcia, aby oszczędzić mu niepotrzebnego bólu i cierpienia. Należy także spełnić wymagania dotyczące ochrony zwierząt podczas uboju. Zwierzę powinno być ogłuszone i wykrwawione zgodnie z przepisami przez osobę posiadającą odpowiednie kwalifikacje. Po uboju tusza powinna być wykrwawiona. W miejscu dokonania uboju można również, pod nadzorem lekarza weterynarii, usunąć z tuszy żołądek oraz jelita. Usunięte narządy należy oznakować (w sposób umożliwiający ich identyfikację z daną tuszą) i wraz z tuszą przewieźć do rzeźni. Transport do rzeźni powinien odbyć się najszybciej, jak to możliwe. Jeżeli czas transportu potrwa dłużej niż 2 godziny od chwili dokonania uboju zwierzęcia, należy zapewnić warunki chłodnicze.”

„Zanim mięso zostanie wprowadzone na rynek, lekarz weterynarii dokona badania poubojowego i wyda ocenę przydatności mięsa do spożycia przez ludzi. W przypadku gdy tusza zostanie oceniona jako niezdatna do spożycia przez ludzi, poddawana jest utylizacji, bądź za zgodą urzędowego lekarza weterynarii przeznaczona jest do skarmiania mięsożernych zwierząt futerkowych” – dodaje portal.Wypadek zwierzecia 02

Wypadek zwierzęcia – co dalej?

Do rzeźni wraz z tuszą i narządami wewnętrznymi zwierzęcia muszą być dostarczone następujące dokumenty:

a) oświadczenie rolnika – stwierdzające tożsamość zwierzęcia oraz zawierające informacje na temat weterynaryjnych produktów leczniczych lub innych środków, jakie podawano zwierzęciu

b) zaświadczenie lekarza weterynarii – stwierdzające korzystny wynik badania przedubojowego, datę i czas przeprowadzenia tego badania, przyczynę dokonania uboju z konieczności oraz informację na temat leczenia, jakiemu poddane było to zwierzę.

Wypadek zwierzęcia wymaga interwencji lekarza. Jeśli lekarz weterynarii stwierdzi, że zwierzę powinno być leczone lub zabite, stosuje to leczenie w postaci sedacji. Tusza ta może zostać usunięta lub, za zgodą urzędowego lekarza weterynarii, podana jako pokarm.

Sytuacja spowodowana brakiem zgody rzeźni na przyjęcie tuszy wraz z wnętrzem powoduje, że „rolnik może zdecydować się na leczenie zwierzęcia, uśmiercenie go lub przeprowadzenie uboju w celu pozyskania mięsa na własne potrzeby. W przypadku zdrowych zwierząt takich jak: cielę do 6 miesiąca życia, świnia, owca, koza, które uległy wypadkowi, istnieje możliwość dokonania uboju zwierzęcia w celu pozyskania mięsa na własny użytek. Przy uboju tych zwierząt nie jest konieczna obecność lekarza weterynarii, niemniej jednak pozyskane mięso nie może być oferowane do sprzedaży. Ubój z konieczności na własny użytek nakłada na rolnika takie same zasady jak przedstawione powyżej” – podaje portal.

Jeżeli nastąpi śmierć zwierzęcia, zwłoki należy poddać utylizacji, w tym przypadku koszty utylizacji pokrywa ARiMR. W każdym przypadku przeprowadzenia uboju z konieczności zwierząt z gatunku bydło, owce, kozy lub świnie, konieczne jest powiadomienie o tym zdarzeniu Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Należy pamiętać, że ubój bydła, owcy lub kozy należy zgłosić w terminie 7 dni, natomiast ubój świni w terminie 30 dni od dnia dokonania uboju z konieczności.

Czytaj również: Zarzuty dla 35 osób za znęcanie się nad zwierzętami w ubojni

lodr.konskowola.pl/fot.pixabay


Autor: Tomasz Racki 23-01-2022 01:05:55

Wydatki Polaków w tym roku nie będą spektakularne

Polacy będą w tym roku ciąć koszty i ograniczać wydatki. Jest to wypadkowa wielu niekorzystnych czynników ekonomicznych.

Pandemia, inflacja i zawirowania gospodarcze przekładają się na duży poziom niepewności, który sprawia, że Polacy nie planują znaczących wydatków na ten rok i „idą na żywioł” – taki wniosek płynie z Barometru Providenta. Wyniki pokazują, że tylko co trzeci Polak zaplanował większe wydatki na nadchodzące miesiące, podczas gdy przed pandemią aż 70 proc. miało w zwyczaju planować budżet z wyprzedzeniem. Najistotniejszą pozycją w budżetach na 2022 rok okazują się wydatki życia codziennego i koszty leczenia. O wyjazdowym urlopie, który przed pandemią połowa Polaków planowała już w grudniu, pomyślał raptem co czwarty badany.

Duże wydatki odkładamy na później

„W ramach badania Barometr Providenta zadaliśmy Polakom pytanie dotyczące tego, jakie mają plany noworoczne i jakie wydatki planują ponieść w nadchodzącym roku. Okazuje się, że konkretne, duże wydatki zaplanowało w tym roku jedynie ok. 30 proc. Badanych” – mówi Karolina Łuczak, rzeczniczka prasowa Provident Polska.wydatki na zakupy

Cykliczne badanie Providenta pokazuje, że pandemia COVID-19 i związane z nią zawirowania miały duże przełożenie na decyzje finansowe Polaków, które cechuje w tej chwili duża niepewność. O ile wcześniej większe wydatki na następny rok planowało blisko 70 proc., o tyle teraz raptem 37,2 proc. ankietowanych z wyprzedzeniem poczyniło założenia budżetu na kolejnych 12 miesięcy. To już drugi rok z rzędu, w którym Polacy ograniczają planowanie większych wydatków z wyprzedzeniem.

Kobiety częściej planują wydatki

Po raz kolejny bardziej zapobiegliwe w tej kwestii okazały się też kobiety. Założenia budżetowe na 2022 rok poczyniło 40 proc. z nich (w porównaniu do 34 proc. mężczyzn). Z kolei w podziale na grupy wiekowe dotyczy to głównie 35–44-latków, wśród których 41 proc. z wyprzedzeniem zaplanowało wydatki na nadchodzący rok.

„Największe wydatki planujemy na życie codzienne, koszty związane z utrzymaniem domu i mieszkania oraz koszty wyżywienia. Drugą mocną pozycją w budżetach są wydatki na remonty. Trzecia pozycja jest z kolei związana z wyjazdami i urlopami. I tutaj również nastąpiła ciekawa zmiana – przed pandemią ok. 50 proc. Polaków już na początku roku planowało konkretne wyjazdy. W tym roku jest to tylko 26 proc. Badanych” – mówi Karolina Łuczak.

Kobiety i mężczyźni inaczej planują wydatki

Z Barometru Providenta wynika, że średnio co trzeci badany uwzględnił w budżecie remont. W porównaniu z ubiegłym rokiem stanowi to spadek o 9 pkt proc. Istotną pozycją w budżetach okazały się również leki i inne koszty leczenia, na które wskazywało 23,3 proc. badanych.

„Obserwujemy różnice w kwestii planowania wydatków wśród kobiet i mężczyzn. Okazuje się, że to przede wszystkim kobiety planują wydatki związane z życiem codziennym, ze zdrowiem, a także z edukacją dzieci. Natomiast mężczyźni planują wydatki związane z remontem lub zmianą samochodu, zakupem nowego sprzętu RTV/AGD i innymi kwestiami, które są udogodnieniem życia codziennego” – wymienia rzeczniczka Providenta.

Wydatki, a wiek

Planowane wydatki różnią się też w zależności od wieku – zwłaszcza w kwestiach związanych z nieruchomościami. Osoby w wieku 19–35 lat częściej uwzględniały w swoich tegorocznych budżetach zakup mieszkania lub domu oraz jego wyposażenie. Respondenci w wieku 35–44 lata na ogół wliczają w swoje wydatki raty kredytowe, z kolei badani w wieku 55+ najczęściej mają w planach wydatki remontowe.

„Większość z nas bieżące wydatki będzie finansować z oszczędności i bieżących dochodów. Tylko 6,5 proc. badanych zadeklarowało, że będzie posiłkować się kredytami lub pożyczkami” – mówi Karolina Łuczak.

Co ciekawe, grudniowe badanie Providenta pokazuje też, że średnio co trzeci Polak spodziewa się poprawy swojej sytuacji materialnej w ciągu nadchodzących 12 miesięcy, przy czym większymi optymistami są w tej kwestii mężczyźni.

Czytaj także: Przez Polski Ład, ,,ukryta dywidenda” nie zostanie wypłacona

Newseria/fot. pixabay


Autor: Emilia Gromczak 22-01-2022 19:00:00

Sposoby na racjonalne wykorzystanie wody w gospodarstwie

Odpowiednie wykorzystanie wody w gospodarstwie nie wyeliminuje skutków suszy, ale z pewnością może wpłynąć na jej złagodzenie. 

Ostatnie lata to zwiększone wahania temperatur oraz niedostatki opadów w okresie wegetacji roślin. W okresie zimowym mamy do czynienia z ciepłem i brakiem śniegu, co wiosną powoduje przesuszenie gleb. Nasilające się całoroczne susze zmuszają radykalnie zmienić tradycyjne podejście do melioracji wodnych. Racjonalne gospodarowanie wodą w rolnictwie jest bardzo ważne.

Odpowiednie wykorzystanie wody w gospodarstwie

Przez ograniczone zasoby wody pitnej Polska jest jednym z państw najbardziej zagrożonych kryzysem wodnym, który postępuje wraz ze zmianami klimatycznymi.

Nasilające się całoroczne susze zmuszają radykalnie zmienić tradycyjne podejście do melioracji wodnych. Wykorzystanie wody polegało tej pory głównie na systemach odwadniających, która polegała na odprowadzaniu nadmiarów wody z użytków rolnych. Jednak coraz bardziej istotne staje się racjonalne gospodarowanie wodą. Można wykorzystać dostępne zasoby wodne poprzez m.in. magazynowanie wody w zbiornikach retencyjnych, powtórne wykorzystanie wody zużytej lub pozyskiwanie dyspozycyjnych zasobów wód podziemnych. Można również przystosować się do zmian poprzez m.in. przystosowanie praktyk rolniczych do ograniczonych zasobów wodnych, wprowadzanie wodooszczędnych systemów nawadniających, eliminujących nieefektywne zużycie wody lub dbałość o gleby i ich właściwości retencyjne.Wykorzystanie wody w gospodarstwie zasady

Wykorzystywanie wody w gospodarstwie może odbywać się przez retencjonowanie, czyli zdolność do zatrzymywania i magazynowania nadmiaru wody. Ponadto możliwe jest również nietechniczne oddziaływanie na kształtowanie retencji przez zadrzewienia, zalesienia lub zmiany układu dróg rolniczych. Kolejnym sposobem są melioracje (osuszanie, nawadnianie zbyt suchych gruntów oraz takie zabiegi agrotechniczne, jak nawożenie ściekami przemysłowymi, torfem i wapnowanie wpływające chemicznie i mechanicznie na trwałe poprawianie gleb i rozkład wilgoci w glebie. 

Działania rolnika 

Racjonalne wykorzystywanie wody w gospodarstwie jest ważne. Rolnik ma wiele możliwości, aby ograniczyć zasoby wodne. Najważniejsze jest m.in. propagowanie gatunków i odmian roślin bardziej odpornych na stres wodny i termiczny, odpowiednie zaopatrzenie roślin w składniki nawozowe oraz optymalizacja odpoczynku gleby, co umożliwia mniejsze zużycie wody na jednostkę plonu. Ważny jest również odpowiedni dobór płodozmianu. Powinien on zawierać przede wszystkim unikanie wysiewu roślin na złych stanowiskach, lepszy dobór roślin, ograniczenie udziału zbóż jarych, ograniczenie presji chorób roślin i szkodników poprzez wprowadzanie do płodozmianu roślin fitosanitarnych. 

 Sprawdź również: Niedobór wody? Jest pomysł, by zagospodarować ścieki w rolnictwie. Unia Europejska ma plan…

podrb.pl/fot.pixabay.com 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.