Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Aleksandra Lipiec 18-01-2015 01:00:00

GUS: w grudniu deflacja wyniosła 1,0%

GUS: w grudniu deflacja wyniosła 1,0%

W grudniu 2014 r. ceny spadły o 1,0 proc. w porównaniu do grudnia 2013 r. i o 0,3 proc. wobec listopada 2014 r. - poinformował w...

W grudniu 2014 r. ceny spadły o 1,0 proc. w porównaniu do grudnia 2013 r. i o 0,3 proc. wobec listopada 2014 r. - poinformował w czwartek GUS. Biorąc pod uwagę cały zeszły rok wobec 2013 r. ceny nie zmieniły się. Ostatnio tak niską inflacja była w 1972 r.

Ankietowani ekonomiści szacowali, że ceny towarów i usług spadły w grudniu o 0,9 proc. rok do roku zaś, w ujęciu miesięcznym, spadły o 0,2 proc.

"Ceny towarów i usług konsumpcyjnych w grudniu 2014 r., w stosunku do poprzedniego miesiąca, obniżyły się o 0,3 proc." - podał urząd statystyczny. Zgodnie z komunikatem GUS największy wpływ na wskaźnik inflacji ogółem miały w grudniu niższe ceny w zakresie transportu (o 2,4 proc.), a także odzieży i obuwia (o 1,1 proc.), które obniżyły wskaźnik odpowiednio o 0,21 pkt proc. i 0,05 pkt. proc.

W porównaniu z grudniem 2013 r. ceny spadły o 1 proc. (wobec spadku o 0,6 proc. w listopadzie 2014 r.) Największy wpływ na ukształtowanie się inflacji na tym poziomie miały, jak obliczył GUS, niższe ceny żywności (o 3,5 proc.), w zakresie transportu (o 6,5 proc.) oraz odzieży i obuwia (o 5 proc.), które obniżyły wskaźnik o 0,78 pkt proc., 0,60 pkt proc. i 0,25 pkt. proc.

Wzrost cen napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 3,5 proc.), a także związanych z łącznością (o 3 proc.) i mieszkaniem (o 0,4 proc.), podniosły wskaźnik inflacji odpowiednio o 0,23 pkt proc., 0,16 pkt proc. i 0,11 pkt proc. W 2014 r. odnotowano średni miesięczny spadek cen o 0,08 proc. (wobec wzrostu o 0,06 proc. w 2013 r.).

"Wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych w 2014 r. pozostał na poziomie obserwowanym przed rokiem (wobec wzrostu o 0,9 proc. odpowiednio w 2013 r.) i był niższy od założonego w ustawie budżetowej o 2,4 p. proc. Ostatnio tak niski poziom wskaźnika notowany był w 1972 r." - poinformował GUS.

GUS obliczył, że w zeszłym roku wzrosły opłaty związane z mieszkaniem (o 1,1 proc.), ceny napojów alkoholowych i wyrobów tytoniowych (o 3,7 proc.), spadły natomiast ceny odzieży i obuwia (o 4,7 proc.), żywności i napojów bezalkoholowych (o 0,9 proc.), a także w zakresie transportu (o 2,3 proc.).

W 2014 r. za żywność płaciliśmy mniej 0,9 proc. (wobec wzrostu cen o 2,2 proc. w 2013 r.). Najbardziej potaniał cukier (o 28,8 proc.), niższe były ceny warzyw (o 3,6 proc.), ryżu (o 3,5 proc.), owoców (o 2,8 proc.) i mąki (o 2,6 proc.). Tłuszcze roślinne potaniały o 1,7 proc., a mięso przeciętnie o 1,1 proc. (w tym mięso wieprzowe – o 3 proc., drobiowe – o 2,8 proc., wołowe – o 1,1 proc. Mięso cielęce było jednak droższe o 0,7 proc., a wędliny o 0,3 proc.

"Tańsze niż w 2013 r. były także kasze i ziarna zbóż (o 0,6 proc.) oraz pieczywo (o 0,2 proc.). Ceny ryb i owoców morza pozostały na poziomie notowanym w 2013 r. Odnotowano natomiast wzrost cen masła (o 2,5 proc.), a także artykułów w grupie +mleko, sery i jaja+ (przeciętnie o 2,3 proc., w tym mleka – o 5 proc., serów i twarogów – o 3,5 proc., jogurtów, śmietany, napojów i deserów mlecznych – o 3,4 proc., przy spadku cen jaj – o 6,3 proc.)" - napisano w komunikacie.

Więcej niż w 2013 r. płacono również za makarony i produkty makaronowe (o 0,8 proc). W 2014 r. konsumenci mniej niż w 2013 r. płacili za napoje bezalkoholowe (o 0,3 proc.), w tym za kawę – o 1,7 proc., wody mineralne lub źródlane – o 0,7 proc., soki owocowe – o 0,1 proc. Kakao i czekolady w proszku podrożały o 4,3 proc., herbata - o 0,9 proc. Więcej niż w 2013 r. płacono za wyroby tytoniowe, które podrożały 7 proc. oraz napoje alkoholowe – o 1,9 proc., na co w istotny sposób wpłynęła podwyżka na początku 2014 r. stawek podatku akcyzowego (w 2013 r. odnotowano wzrost odpowiednio o 7,5 proc. i 1,1 proc.).

"W 2014 r. odnotowano niższe ceny odzieży (o 5,4 proc.) i obuwia (o 3,8 proc.), po obniżkach odpowiednio o 5 proc. i 4,6 proc. obserwowanych w 2013 r. (…). Użytkowanie mieszkania podrożało o 1,4 proc. W związku ze zmianami wynikającymi z tzw. ustawy śmieciowej wprowadzonej w lipcu 2013 r., w 2014 r. zanotowano znaczny wzrost opłat za wywóz śmieci – o 16,3 proc." - wyjaśnił GUS.

W zeszłym roku ceny w zakresie transportu były niższe w stosunku do roku poprzedniego o 2,3 proc., na co wpłynęły głównie obniżki cen paliw do prywatnych środków transportu. Olej napędowy – potaniał o 4,8 proc., a benzyna o 3,7 proc. Samochody osobowe sprzedawano w 2014 r. po cenach o 2,4 proc. niższych niż w 2013 r.

"Ceny usług telekomunikacyjnych podwyższono przeciętnie o 0,4 proc., w tym w wyniku wprowadzanych w 2014 r. nowych ofert odnotowano wzrost cen usług telefonii komórkowej (o 3 proc.) i usług internetowych (o 2,4 proc.), przy obserwowanym spadku cen usług telekomunikacyjnych oferowanych w pakiecie (o 7,3 proc.) oraz usług telefonii stacjonarnej (o 2,3 proc.). Niższe niż w 2013 r. były natomiast ceny sprzętu telekomunikacyjnego (o 11,4 proc.)" - podał GUS.

Zgodnie z danymi GUS droższe niż w 2013 r. były gazety i czasopisma (o 6,9 proc.). Nowe oferty wprowadzane w 2014 r. przez operatorów telewizji kablowych i cyfrowych wpłynęły na wzrost cen usług związanych z kulturą (o 3,9 proc.). Podrożały też książki (o 2,3 proc.), czy usługi związane z rekreacją i sportem (o 1,6 proc.). Potaniał natomiast sprzęt audiowizualny, fotograficzny i informatyczny (o 6,8 proc.).

Opłaty dotyczące edukacji w porównaniu z 2013 r. były niższe o 3,8 proc. (po spadku o 0,3 proc. w 2013 r.), głównie w związku ze zmianą we wrześniu 2013 r. ustawy o systemie oświaty, która przełożyła się na spadek opłat za pobyt dziecka w przedszkolu w 2014 r. – o 12 proc.

źródło: PAP, fot.: MF

 



Autor: Polska Agencja Prasowa 23-01-2022 17:30:00

Zakupy w grudniu robiliśmy częściej niż w analogicznym okresie w 2020

Zakupy w grudniu robiliśmy częściej niż w 2020. Jak wynika z obserwacji zachowań, ruch w wielkopowierzchniowych sklepach spożywczych wzrósł przed ostatnimi świętami o 9,2%.

Grudniowy ruch w sklepach był większy niż rok wcześniej o ponad 9%. Jak wynika z obserwacji zachowań ponad miliona konsumentów, ruch w wielkopowierzchniowych sklepach spożywczych wzrósł przed ostatnimi świętami o 9,2% względem analogicznego okresu 2020 roku. Z kolei liczba klientów zwiększyła się o 2,8%.  Można też zauważyć, że w ciągu dwóch lat średni czas wizyty w ww. formacie wydłużył się. Natomiast skrócił się w supermarketach i hipermarketach.

Grudniowy ruch w sklepach był większy niż rok wcześniej

Dzięki najnowszemu raportowi firmy technologicznej Proxi.cloud oraz platformy analityczno-badawczej UCE RESEARCH wiemy, jak wyglądały zakupy spożywcze przed ostatnim Bożym Narodzeniem. Sytuacja została porównana z analogicznymi okresami lat 2019-2020. Za pośrednictwem tzw. geofencingów zebrano dane zachowań ponad miliona konsumentów. Uwzględniono ich wizyty w przeszło 7 tys. sklepów w dniach od 1 do 24 grudnia każdego analizowanego roku.

– W 2021 roku widoczne było odbicie w porównaniu z 2020 rokiem. Spożywcze sieci handlowe odnotowały o 9,2% wyższy ruch, a także pozyskały o 2,8% więcej klientów rok do roku. Wciąż jednak wiele brakuje do tego, żeby wrócić do poziomów sprzed pandemii. W ostatnim okresie przedświątecznym wielkopowierzchniowe placówki spożywcze odnotowały o 23,9% mniejszy ruch niż w 2019 roku, a liczba unikalnych klientów spadła o 29,6% – komentuje Adam Grochowski z Proxi.cloud.zakupy online

Natomiast porównując dane z końcówki 2021 roku z analogicznym okresem 2019 roku, widać, że każdy format zanotował większe spadki bazy klientów niż ruchu. Jak podkreśla Mateusz Chołuj z Proxi.cloud, w dużo większym stopniu zakupy w danym gospodarstwie domowym robi tylko jedna osoba. Natomiast każdy klient odwiedzał w tym okresie sklepy średnio o 8% częściej niż 2 lata wcześniej, mimo trwającej pandemii.

– Zestawiając najnowsze dane z tymi z 2020 roku, zauważamy wyższą dynamikę wzrostu ruchu niż bazy klientów. Utwierdza nas to w przekonaniu, że ten trend zostanie z nami na dłużej. To jest szczególnie istotne dla producentów FMCG, bo decyzje o wyborze marek dla całego gospodarstwa są w dużej mierze zależne od wyznaczonego shoppera – zaznacza Adam Grochowski.

Zakupy w dyskontach zyskują popularność

Autorzy raportu zwracają także uwagę na utrzymujący się trend częstszego wybierania przez konsumentów dyskontów kosztem sklepów innych formatów. Ostatnio udział hipermarketów w łącznym ruchu wyniósł 15,7%, w 2020 roku – 17,2%, a w 2019 roku – 16,9%. Z kolei dyskonty, z wynikiem 61,9%, zyskały 2,1 p.p. względem 2020 roku oraz 3,6 p.p. w porównaniu z 2019 rokiem. Natomiast największy spadek w ciągu dwóch lat odnotowały supermarkety – o 2,4 p.p. Zdaniem ekspertów z UCE RESEARCH, ten wynik boli podwójnie, bo łączny ruch zmniejszył się od 2019 roku o 23,9%.

– Wzmożony ruch w sklepach spożywczych zauważalny jest na 2 tygodnie przed świętami. To dla producentów powinien być okres zintensyfikowanych działań aktywacyjnych i komunikacji. Natomiast w ub.r. Polacy w większym stopniu zaczęli robić zakupy świąteczne na ostatnią chwilę. Ruch w sklepach na 6 dni przed Wigilią wzrósł o 13,9% rok do roku, podczas gdy dla całego okresu przedświątecznego było to 9,2% – dodaje Mateusz Chołuj.

W końcówce 2021 roku dyskonty odnotowały o prawie 13% większy ruch niż w 2020 roku. Ponadto miały prawie 10% więcej shopperów rok do roku. Jednak ubiegłoroczne dane oznaczają spadki względem 2019 roku, odpowiednio o 19,2% i 21,9%. Ostatnio aż 52% klientów tych placówek robiło tam zakupy częściej niż 2 razy w tygodniu. Z kolei 28% kupowało w nich średnio raz w tygodniu i rzadziej. W grudniu ub.r. średni czas wizyty w dyskoncie wyniósł 19,45 minut, a więc był krótszy niż w 2020 roku (20,23 min.), a zarazem dłuższy niż w 2019 roku (19,26 min.).

– Dyskontom nadal sporo brakuje do poziomu z 2019 roku pod względem ruchu czy wielkości bazy klientów. Jednak wiele wskazuje na to, że sytuacja powoli wraca do normy. Polacy robią tam mniejsze zakupy z większą częstotliwością, tak jak miało to miejsce przed pandemią. Producenci FMCG mogą zatem liczyć na wyższy footfall, a zatem jest też więcej okazji na przekonwertowanie klienta dyskontowego – mówi Adam Grochowski.

Z kolei supermarkety zaliczą zeszłoroczny okres przedświąteczny do zdecydowanie mniej udanych, co podkreśla Mateusz Chołuj. Wprawdzie odnotowały one o 6,4% większy ruch w porównaniu z 2020 rokiem, ale baza ich klientów skurczyła się o 10,8%. Natomiast zestawiając ubiegłoroczne dane z tymi z 2019 roku, widać mniejszy o 31,1% footfall. Liczba unikalnych klientów spadła o 38%.

– Średni czas wizyty w supermarkecie w okresie świątecznym praktycznie się nie zmienił rok do roku. Ostatnio wyniósł 18,39 minut, czyli 3 sekundy krócej niż w 2020 roku. Natomiast w porównaniu z 2019 rokiem spadł o 1 minutę i 8 sekund, co prawdopodobnie w dużej mierze spowodowane było mniejszym ruchem. To prawdopodobnie przełożyło się na krótszy czas oczekiwania przy kasie. Przywiązani do supermarketów zostali ich regularni klienci. Ich udział w całej bazie klientów wzrósł rok do roku o 6 p.p. – w 2020 roku wyniósł 27%, a rok później – 33%. Średnio jeden klient odwiedzał supermarkety ostatnio częściej aż o 19,3% niż w 2020 roku. W porównaniu z 2019 rokiem nastąpił pod tym względem wzrost o 11,1% – analizuje Adam Grochowski.

Czytaj także: Zakupy przez internet poza Polską robią najczęściej mężczyźni

fot.pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 23-01-2022 13:30:44

Inflacja uderza w Europę i USA. Wzrost cen zagraża światowym gospodarkom

Inflacja daje się we znaki Europie i USA. W Stanach Zjednoczonych inflacja w grudniu w ujęciu rocznym wyniosła 7 proc., co jest najwyższym poziomem od 1982 r.

Dane z Europy i Stanów Zjednoczonych wskazują, że świat zmaga się z nienotowaną od dekad inflacją. Coraz droższe są ceny gazu, żywności i paliwa. W Stanach Zjednoczonych inflacja w grudniu w ujęciu rocznym wyniosła 7 proc., co jest najwyższym poziomem od 1982 r. W Wielkiej Brytanii i Niemczech wzrost cen jest największy od 30 lat, w Holandii od wprowadzenia euro 20 lat temu.

Inflacja w USA i Wielkiej Brytanii 

Według szefa amerykańskiej Rezerwy Federalnej Jerome’a Powella wzrost cen jest "poważnym zagrożeniem" dla gospodarki i największą przeszkodą ku jej pełnej odbudowie po pandemii. Sondaże wskazują też, że jest ona jednym z największych problemów politycznych ciągnących w dół notowania prezydenta Joe Bidena.

Zjawisko wysokiej inflacji w Wielkiej Brytanii zaczęło narastać wiosną 2021 r. W grudniu roczna stopa inflacji wzrosła do 5,4 proc., czyli najwyższego poziomu od marca 1992 r. W swojej grudniowej prognozie Bank Anglii przewidywał, że szczyt inflacji nastąpi w kwietniu 2022 roku, gdy dojdzie ona do 6 proc., ale część analityków obawia się, że szczyt będzie na poziomie nie 6 proc., lecz 7 proc.

Ceny szybują w górę również w całej Europie

Na Węgrzech inflacja rok do roku w grudniu 2021 roku wyniosła 7,4 proc. To najwyższy wskaźnik od 2007 roku. Najbardziej wzrosły ceny paliwa (o 25,9 proc.) oraz tytoniu (o 12,7 proc.). Ceny żywności podniosły się średnio o 8 proc.

Według metody stosowanej przez Europejski Urząd Statystyczny Eurostat inflacja w Holandii nadal rośnie i wyniosła w grudniu 6,4 proc. w skali roku. To największy wzrost od wprowadzenia euro w 2002 r. W listopadzie wzrost cen towarów i usług wyniósł 5,9 proc. i zdaniem Holenderskiego Urzędu Statystycznego (CBS) był konsekwencją gwałtownego wzrostu cen gazu, energii elektrycznej i paliw. Jednocześnie, podobnie jak w innych krajach, rosły ceny żywności, alkoholu i tytoniu.

W Niemczech w ubiegłym roku odnotowano najwyższą stopę inflacji od niemal 30 lat. We wrześniu inflacja przekroczyła granicę 4 proc. W listopadzie wyniosła 5,2 proc. Według wstępnych szacunków, ceny konsumpcyjne w grudniu były w Niemczech o 5,3 proc. wyższe niż w tym samym miesiącu ubiegłego roku.

Do rekordów dochodzi na Ukrainie. Średnioroczna inflacja za 2021 r. u naszych wschodnich sąsiadów wyniosła 10 proc. Średnie ceny artykułów spożywczych w grudniu 2021 roku w porównaniu z grudniem 2020 r. wzrosły o ok. 13 proc. Narodowy Bank Ukrainy oczekuje spadku inflacji do 5 proc. pod koniec 2022 r.inflacja w Europie

Według wstępnych danych bułgarskiego Krajowego Instytutu Statystycznego w grudniu inflacja w Bułgarii wyniosła 7,8 proc. w stosunku do grudnia 2020 r. To najwyższy wskaźnik w ciągu ostatnich 10 lat. Projekt budżetu na 2022 r., który ma zostać przyjęty w marcu, zakłada spadek inflacji do 4,9 proc. w skali rocznej.

Jak podaje Instytut Statystyczny Istat, roczna inflacja we Włoszech wyniosła w grudniu 3,9 proc. Jest najwyższa od 2012 roku. Instytut zaznaczył, że główną siłą napędową inflacji jest wzrost cen energii. 3,9- procentowa inflacja oznacza, że wydatki każdej rodziny na konsumpcję wzrosną w tym roku średnio o ok. 1200 euro - prognozuje organizacja obrony praw konsumentów Codacons. Według jej ekspertów we Włoszech trwa "prawdziwy kryzys cenowy, który pogłębi się w najbliższych miesiącach".

W Szwecji w grudniu 2021 roku odnotowano inflację na poziomie 4,1 proc. w ujęciu rocznym (wskaźnik KPIF). Był to najwyższy wzrost cen w tym kraju od prawie 30 lat.

Francja radzi sobie stosunkowo dobrze względem innych krajów europejskich, choć inflacja przyspieszyła w całym 2021 r. do 1,6 proc. średniorocznie. Narodowy Instytut Statystyczny potwierdził także nieco wcześniej tego samego dnia wzrost cen konsumpcyjnych we Francji o 2,8 proc. w grudniu r/r.

Także Portugalia jest jednym z państw UE, które w najmniejszym stopniu doświadczają inflacji. Z szacunków rządu Antonio Costy przedstawionych w połowie stycznia wynika, że poziom inflacji wynosił tam 2,6 proc., podczas gdy średnia unijna wynosiła wówczas 4,9 proc. W całym roku 2021 średni poziom inflacji w Portugalii wyniósł 1,3 proc.

Hiszpania ze swoją szybko rosnącą inflacją znajduje się w zupełnie innej sytuacji niż Portugalia. W grudniu przekroczyła inflacja przekroczyła 6,7 proc., czyli poziom nienotowany w Hiszpanii od dekad. Bank centralny Hiszpanii, który w najbliższym czasie ma podać dokładne liczby dot. inflacji w minionym roku, oszacował, że w 2021 r. sięgnęła ona poziomu 3,7 proc.

Dane europejskie i amerykańskie ustępują jednak katastrofalnej sytuacji w Turcji. W ciągu 2021 r. wartość liry tureckiej spadła o 40 proc. Inflacja w grudniu wynosiła ponad 36 proc.

Przeczytaj również: PSB: ceny materiałów budowlanych w grudniu 2021 wzrosły r/r średnio o 24 proc.

fot.pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 23-01-2022 12:15:20

Inwentaryzacja żubrów – trwają przygotowania w Białowieskim PN

Jeśli zimowa pogoda się nie zmieni, to w najbliższych dniach w Białowieskim Parku Narodowym odbędzie się doroczna inwentaryzacja żubrów.

Białowieski Park Narodowy przygotowuje się do dorocznej inwentaryzacji żubrów żyjących na wolności w polskiej części Puszczy Białowieskiej. Jeśli zimowa pogoda się nie zmieni, liczenie tych zwierząt chce przeprowadzić w najbliższych dniach. Podczas inwentaryzacji stada przeprowadzonej poprzedniej zimy, doliczono się w polskiej części Puszczy Białowieskiej 715 żubrów, w tym 70 młodych urodzonych w 2020 roku.

Białowieski Park Narodowy przygotowuje się na liczenie żubrów

Doroczne liczenie żubrów w Puszczy Białowieskiej jest przeprowadzane zawsze zimą. Pracownicy parku narodowego, leśnicy i naukowcy wykorzystują wtedy fakt –  przy założeniu, że jest mróz i śnieg –  że zwierzęta zbierają się w większe grupy w miejscach dokarmiania i przez dłuższy czas nie oddalają się stamtąd, a pojedyncze sztuki można wtedy wytropić np. po śladach na śniegu. Inwentaryzacja żubrów w tym roku, jeśli pogoda się nie zmieni, będzie miała miejsce w najbliższych dniach.

"Mieliśmy je w minionym tygodniu liczyć, ale pogoda sprawiła, że żubrów nie było widać, więc liczenie przesunęliśmy na ten tydzień. Była odwilż i nie było śniegu, żubry wówczas słabiej się trzymają przy tych miejscach dokarmiania, a zależy nam na tym, żeby zobaczyć jak największą część populacji" –  powiedziała  dr Katarzyna Daleszczyk z ośrodka hodowli żubrów BPN.

Przyznała, że przy dużym rozproszeniu zwierząt liczenie jest bardzo trudne, bo utrudniona jest ich obserwacja.inwentaryzacja zubrów Białowieski Park Narodowy

"Nie jesteśmy w stanie przeczesać całej puszczy" –  dodała Daleszczyk, zaznaczając że monitoring zwierząt trwa już od kilku tygodni.

Przyznała, że tej zimy również sytuacja na polsko-białoruskiej granicy wpływa na zachowania żubrów, które są częściej płoszone czy niepokojone tam, gdzie zwykle bytują.

"Czasami pojawiają się w miejscach, albo wychodzą z miejsc, o których wcześniej nawet nie wiedzieliśmy, że tam chodzą" –  powiedziała, wskazując na takie miejsca w rezerwacie ścisłym.

Inwentaryzacja żubrów poprzedniej zimy 

Podczas inwentaryzacji stada przeprowadzonej poprzedniej zimy, doliczono się w polskiej części Puszczy Białowieskiej 715 żubrów, w tym 70 młodych urodzonych w 2020 roku. Obserwacje prowadzono nie tylko w Białowieskim Parku Narodowym, ale także w nadleśnictwach wokół parku: Białowieża, Bielsk, Browsk, Hajnówka, Nurzec i Rudka.

Na razie dokładnie nie wiadomo, ile młodych urodziło się w 2021 roku. Tzw. upadków, czyli przypadków śmierci z powodów naturalnych lub po atakach drapieżników, było ok. dwudziestu, siedem osobników zostało w ub. roku wyeliminowanych w ramach odstrzałów selekcyjnych, a jednego żubra odłowiono.

Sześć młodych samców zostało wypuszczonych na wolność z tzw. hodowli wolnej, by wzbogacić pulę genetyczną populacji w Puszczy Białowieskiej.

Sprawdź także: Główny Konserwator Przyrody: żubr na granicy polsko-białoruskiej padł ze starości

fot.pl.wikipedia.org

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.