Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Robert Maj 15-01-2015 15:03:00

Gospodarcze Otwarcie Roku w KIG

Gospodarcze Otwarcie Roku w KIG

Gospodarcze Otwarcie Roku to coroczna konferencja, podczas której czołowi polscy politycy, przedsiębiorcy i eksperci z sektora finansowego rozmawiają o prognozach, zagrożeniach oraz szansach gospodarczych dla Polski, Europy i świata w nadchodzącym roku...

Gospodarcze Otwarcie Roku to coroczna konferencja, podczas której czołowi polscy politycy, przedsiębiorcy i eksperci z sektora finansowego rozmawiają o prognozach, zagrożeniach oraz szansach gospodarczych dla Polski, Europy i świata w nadchodzącym roku.

W trakcie debaty głos zabrał również minister rolnictwa i rozwoju wsi. Marek Sawicki swoje wystąpienie rozpoczął jednak od podsumowania 2014 roku.

 - Musimy pamiętać, że zeszły rok był rokiem szczególnym, w którym mieliśmy do czynienia z ogromnymi zawirowaniami związanymi z wystąpieniem afrykańskiego pomoru świń, konfliktem rosyjsko – ukraińskim oraz sankcjami nałożonymi przez Moskwę, najpierw na Polskę, a potem na całą Unię Europejską. To wszystko miało ogromny wpływ na całą polską gospodarkę. Jednocześnie był to rok szczególnie hojny jeżeli chodzi warunki atmosferyczne. W zeszłym roku produkcja rolna w kraju wzrosła o 15%. Jest to skala, która w ostatnim 25-leciu nigdy nie miała miejsca. Na osłabiony i zdestabilizowany rynek nałożyła się ogromna produkcja, a na wielu rynkach rolnych doszło do ogromnego załamania cen surowców -  powiedział Marek Sawicki.

Mimo to wyniki salda handlu zagranicznego za 11 miesięcy 2014 roku wypadają bardzo optymistycznie i można je porównać do rekordowego 2013 roku.

- Jeśli chodzi o wartość całego polskiego eksportu to jest to ok. 155 miliardów euro. Z tego eksport produktów rolno-spożywczych to 19,6 miliarda. To około 13%, a  więc jest to trzecia pozycja w polskiej gospodarce jeżeli chodzi o wartość eksportu. Co więcej, ogólne saldo handlu zagranicznego odnotowuje po 11 miesiącach deficyt na poziomie 1,7 mld euro, podczas gdy rolnictwo ma w tym samym czasie dodatni bilans na poziomie 6,1 mld euro. Jest zatem dźwignią polskiej gospodarki, a nie problemem, jak mówiliśmy 10 czy 15 lat temu – podkreślił minister rolnictwa. 

Marek Sawicki, podobnie jak pozostali uczestnicy Gospodarczego Otwarcia Roku, odniósł się także do oczekiwań i planów ministerstwa rolnictwa na 2015 rok.

- Co będzie potrzebne i konieczne w 2015 roku i kolejnych latach? Jeżeli zakłady przetwórcze oraz rolnicy nie zdecydują się na konsolidację produkcji, to oczekuję przynajmniej konsolidacji w zakresie budowy wspólnych podmiotów sprzedażowych lub wspólnych ofert produktowych. Nie może być tak, że w Algierii, gdzie w zeszłym roku nasz eksport wzrósł o 100%, sprzedajemy mleko o 30%-35% taniej niż Francuzi. Nie może być tak, że na otwarty w marcu rynek chiński sprzedajemy produkty mleczarskie o 20-25% taniej niż Niemcy, Holendrzy czy Duńczycy. A dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że 150 podmiotów w przemyśle mleczarskim konkuruje ze sobą o odbiorcę i w kraju, i za granicą – podsumował minister rolnictwa.

Do pobrania:
Polski handel zagraniczny towarami rolno-spożywczymi w okresie I – XI 2014 r.

źródło: Minrol



Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 22:00:00

Badanie: Negatywne skutki pandemii odczuło 65 proc. polskich firm

65 proc. średnich i dużych firm negatywnie odczuło skutki pandemii – podają wyniki opublikowane podczas 7. edycji Bilansu Kapitału Ludzkiego.

Dodatkowo prawie połowie firm spadły obroty. W branżach związanych z handlem, zakwaterowaniem, gastronomią i usługami spadek obrotów dotknął 70 proc. firm. Badanie Bilans Kapitału Ludzkiego realizowane jest przez Polską Agencję Rozwoju Przedsiębiorczości we współpracy z Uniwersytetem Jagiellońskim od 2009 r. Opublikowany w poniedziałek raport jest oparty na wynikach dwóch fal badań: z jesieni 2019 r., czyli sprzed pandemii oraz z jesieni 2020 r.

Pomimo pandemii forma wykonywanej pracy nie zmieniła się

W przypadku zdecydowanej większości uczestników badania (90 proc.) aktywność zawodowa na przestrzeni lat 2019–2020 nie uległa zmianie. Osoby, które w 2019 r. pracowały, ale przestały to robić w 2020, stanowiły 5 proc. Odwrotna sytuacja (tj. ktoś, kto nie pracował w 2019, zaczął w 2020) miała miejsce w 4 proc. przypadków. Osoby, które znalazły się na bezrobociu, stanowiły niecały 1 proc. badanych. Największy spadek zatrudnienia (9,5 pkt proc.) zauważono wśród osób wykonujących prace, których funkcjonowanie było najsilniej ograniczone przez skutki pandemii, tj. pracowników usług i sprzedawców.skutkipandemii2

Dla większości pracowników pandemia nie zwiększyła możliwości wykonywania pracy zdalnej. Przed wybuchem pandemii ok. 8 proc. pracowników deklarowało wykonywanie pracy zdalnej, głównie z przewagą tradycyjnej formy świadczenia pracy. Wybuch pandemii zwiększył zakres pracy zdalnej w wypadku ok. 30 proc. pracowników, głównie tych, którzy mieli wcześniejsze doświadczenie z tego typu pracą. Zazwyczaj im bardziej specjalistyczny zawód wykonywały te osoby, tym szansa na pracę zdalną była wyższa. Jak podkreślono, największą transformację przeszedł zawód nauczyciela, który przed pandemią w bardzo małym stopniu był wykonywany zdalnie. W przypadku większości (71 proc.) pracowników pandemia nie przyniosła zmiany formy wykonywanej pracy.

Wzrost obciążenia pracą w 2020 r. częściej deklarowali mężczyźni niż kobiety, w tym szczególnie mężczyźni specjaliści, a także panowie posiadający dzieci. Jak podkreślili autorzy raportu, może to wynikać z większego „przyzwyczajenia” kobiet do równoległego łączenia wielu aktywności (w tym opieki nad dziećmi), ale też z częstszego przejmowania przez nie pełnej opieki nad dziećmi. Oprócz dużego obciążenia pracą, mężczyznom dolega również samotność, głównie rolnikom.

Skutki pandemii najmocniej odczuły gastronomia i hotelarstwo

Badanie objęło też średnie i duże firmy. W porównaniu z poprzednimi okresami wyraźnie wzrósł odsetek przedsiębiorców twierdzących, że na swoją działalność poświęcają więcej czasu niż przed rokiem. Dotyczyło to zwłaszcza branż związanych z usługami specjalistycznymi, jak działalność prawnicza, doradztwo z zakresu gospodarki i zarządzania, rachunkowość i podatki czy usługi informatyczne, a więc tych rodzajów usług, na które popyt mógł wzrosnąć w czasie zmagania się przedsiębiorców z pandemicznymi restrykcjami.

Wśród głównych utrudnień działalności gospodarczej w 2020 r. na pierwszym miejscu firmy wymieniały ograniczenia covidowe, które w takiej lub innej formie dotknęły ponad połowę firm, a dla co piątej stanowiły najważniejszy problem, z jakim trzeba było się mierzyć. Dopiero na kolejnych miejscach znalazły się wysokie podatki, uciążliwe przepisy i zbyt duża konkurencja.

W badaniu odnotowano też radykalne pogorszenie dynamiki obrotów średnich i dużych firm. Z ponad 50 proc. do 30 proc. zmalał odsetek firm deklarujących utrzymanie obrotów na dotychczasowym poziomie, a znacząco wzrósł odsetek – z kilkunastu do prawie 50 proc. – firm, którym obroty spadły. W branżach związanych z handlem, zakwaterowaniem, gastronomią i usługami taki spadek deklarowało 70 proc. firm. W zdecydowanej większości spadki obrotów wiązane były z sytuacją epidemiczną.

W kolejnych 12 miesiącach spadku obrotów spodziewało się ponad 40 proc. firm, a wzrostu – 12 proc. (rok temu nastroje były odwrotne: spadku obrotów obawiało się 17 proc. firm, a na wzrosty liczyło ponad 30 proc.).

65 proc. średnich i dużych firm przyznało w badaniu, że doświadczyło negatywnych skutków pandemii. Najczęściej deklarowała to branża handlowa, hotelarska i gastronomiczna, w dalszej kolejności przemysł i górnictwo. W najmniejszym stopniu negatywnych skutków pandemii doświadczyło budownictwo i transport.

Zobacz też: Sklepy w Polsce nie mogą się pozbierać po pandemii koronawirusa

źródła:PAP/fot.pixabay.com


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 20:00:00

IMGW: Prognoza pogody na 7 i 8 grudnia; duże zachmurzenie i opady śniegu

Jak podaje IMGW, wschodnią część Morza Śródziemnego, Bałkany i częściowo Europę wschodnią będzie obejmował niż znad Morza Egejskiego.

Krańce zachodnie kontynentu znajdą się w zasięgu bardzo głębokiego i aktywnego niżu znad Irlandii. Resztę Europy będą obejmowały wyże. Polska znajdzie się pod wpływem słabego klina związanego z wyżem nad Rosją, tylko na południowym wschodzie zaznaczy się oddziaływanie zatoki niżowej. Ze wschodu zacznie napływać suchsze i chłodniejsze powietrze pochodzenia arktycznego.

IMGW: prognoza pogody na 7 grudnia

Jak podaje IMGW, ciśnienie w Warszawie w południe wyniesie 1002 hPa i będzie rosło.

We wtorek na południu kraju zachmurzenie duże. Na pozostałym obszarze zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Miejscami opady śniegu. Temperatura maksymalna od -9 st. na północnym wschodzie do -2 st. w centrum i 1 st. miejscami na południu. Wiatr słaby i umiarkowany, z kierunków północnych i wschodnich.

We wtorek w Warszawie zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Możliwy słaby śnieg. Temperatura maksymalna -2 st. Wiatr słaby, północno-wschodni. W nocy zachmurzenie duże z większymi przejaśnieniami. Temperatura minimalna -6 st. Wiatr słaby, północno-wschodni i wschodni. W środę zachmurzenie na ogół umiarkowane. Temperatura maksymalna -3 st. Wiatr słaby i umiarkowany, wschodni

Prognoza pogody na 8 grudnia

IMGW informuje, że w nocy z wtorku na środęIMGW mroz 5 zachmurzenie duże, miejscami większe przejaśnienia. Na północy oraz południowym zachodzie również rozpogodzenia. W centrum oraz na wschodzie miejscami słabe opady śniegu. W kotlinach górskich lokalnie mgła osadzająca szadź i ograniczająca widzialność do 200 metrów. Temperatura minimalna od -14 st. na północy kraju do -7 st. w centrum i -2 st. na krańcach północno-zachodnich. Wiatr słaby i umiarkowany, na wybrzeżu porywisty, z kierunków wschodnich.

Jak podaje IMGW, w środę zachmurzenie małe i umiarkowane, jedynie na południowym wschodzie okresami duże i tam słabe opady śniegu. Początkowo na południu mgła osadzająca szadź i ograniczająca widzialność do 400 metrów. Temperatura maksymalna od -8 st. na północnym wschodzie oraz lokalnie na Kujawach do -4 st. w centrum kraju i około -1 st. na zachodzie i południu. Wiatr umiarkowany, na wybrzeżu porywisty, wschodni i południowo-wschodni.

Przypomnijmy, że dzisiaj oprócz opadów śniegu jest również bardzo ślisko. Synoptyk IMGW Grażyna Dąbrowska ostrzega w rozmowie z PAP, że topniejący śnieg spowodowuje, że w poniedziałek może być ślisko nie tylko na drogach.

Czytaj też: Synoptyk IMGW: W poniedziałek pochmurno; w Karpatach spadnie nawet 10 cm śniegu

PAP/fot.pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 15:10:50

Synoptyk IMGW: W poniedziałek pochmurno; w Karpatach spadnie nawet 10 cm śniegu

W poniedziałek w większości kraju będzie pochmurnie, nie ma co liczyć na przejaśnienia. W Karpatach może spaść do 10 cm śniegu – przekazał synoptyk IMGW Kamil Walczak.

Temperatura wyniesie od 6 stopni Celsjusza na północnym wschodzie do -1 st. C. w centrum. Na poniedziałek wydano również o ostrzeżenie o oblodzeniu dla 6 województw.

Synoptyk IMGW: Poniedziałek pod znakiem chmur i opadów śniegu

W poniedziałek synoptyk z Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej Kamil Walczak przekazał, że "na przeważającym obszarze kraju będzie pochmurnie. Nie ma co się spodziewać przejaśnień.

“Na ogół będzie padać śnieg oraz lokalnie na południowym-wschodzie deszcz ze śniegiem. W Karpatach może spaść od 8 do 10 cm. śniegu" – powiedział synoptyk IMGW.

Instytut wydał ostrzeżenie o oblodzeniu dla 6 województw

"Temperatura w poniedziałek na południowym obszarze krajuSynoptyk IMGW 024 powinna sięgnąć 2 stopni Celsjusza. Cieplej na północnym wschodzie - do 6 st. C, zaś w centrum do -1 stopnia. W poniedziałek wieczorem warunki pogodowe nie powinny ulec drastycznej zmianie. Na przeważającej części kraju pochmurnie, z wyjątkiem północy, gdzie powinny pojawić się przejaśnienia oraz słaby śnieg" – zaznaczył synoptyk IMGW.

Z przygotowanej przez synoptyka IMGW prognozy pogody wynika, że "na północnym wschodzie temperatura w nocy może spaść do -11 st. C. Cieplej powinno być na południu, od -3 do -2 stopni".

"Na północnym wschodzie powinien wiać słaby wiatr" – podkreślił.

Na poniedziałek IMGW wydało ostrzeżenia o oblodzeniu.

"Ostrzeżenia dotyczą województw: mazowieckiego, lubelskiego, śląskiego, małopolskiego a także podkarpackiego i świętokrzyskiego" – przekazał PAP synoptyk IMGW Kamil Walczak.

Czytaj też: Ostrzeżenie GIS: Pałeczki Salmonella wykryte w partii jajek

PAP/fot.Pixabay/Twitter

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.