Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Marzena Deresz 30-03-2017 13:13:51

Generuje wpływy do budżetu i daje miejsca pracy – o branży futerkowej

 Generuje wpływy do budżetu i daje miejsca pracy – o branży futerkowej

Od pewnego czasu w Polsce wytworzył się trend, by atakować te dziedziny gospodarki, w których możemy pochwalić się znaczącymi osiągnięciami. Ostatnio bardzo głośna jest sprawa walki z fermami zwierząt futerkowych. 

Od pewnego czasu w Polsce wytworzył się trend, by atakować te dziedziny gospodarki, w których możemy pochwalić się znaczącymi osiągnięciami. Ostatnio bardzo głośna jest sprawa walki z fermami zwierząt futerkowych. Zanim jednak przyjmie się pozycję na linii frontu, warto sprawdzić, z jakim przeciwnikiem jest prowadzony bój.

 

Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej w audycji TV Trwam wyjaśnia, na czym polega działalność tej "śmiercionośnej" gałęzi polskiej gospodarki. Przytacza dane, które potwierdzają, że branża futerkowa jest jedną z najlepiej prosperujących w Polsce. Jako nieliczna nie obciąża państwa, nie korzysta z dotacji budżetowych. Przynosi zyski, wytworzony przez nią surowiec jest eksportowany za granicę, Branża ta wpływa także na zmniejszenie bezrobocia w kraju.

 

– Branża daje łącznie zatrudnienie około 50 tys. osób w Polsce. Jest to 10 tys. osób, które pracuje bezpośrednio w branży i kolejne 40 tys., które z tą branżą kooperują, więc jest to branża, która bardzo wiele pozytywnego wnosi w gospodarkę kraju. Fermy zwierząt futerkowych często umiejscowione są na terenach, gdzie jest strukturalne bezrobocie, gdzie jest bardzo ciężko o jakąkolwiek pracę, na terenach o bardzo słabej glebie, gdzie w zasadzie każda inna uprawa jest niemożliwa do realizowania. Ta branża stanowi bardzo często alternatywę dla innych branż rolniczych, hodowlanych, czy uprawowych. Bardzo często są to gospodarstwa rodzinne, które z pokolenia na pokolenie przekazują sobie tą pracę, fermy, zabudowania i często stanowi to jedyne źródło dochodu dla tych rodzin, które właśnie te tereny zamieszkują

 

– wyjaśnia Szczepan Wójcik, prezes IGR.

Co ważne, branża futerkowa nie jest uzależniona od innych podmiotów, czy gałęzi gospodarczych. Z kolei eksport produktów powstałych w wyniku hodowli zwierząt futerkowych nie dość, że ma zapewniony swobodny przepływ za granicę, to dodatkowo generuje wymierne zyski dla polskiej gospodarki.

 

– Branża futerkowa stanowi około 3% całej produkcji spożywczej generowanej przez Polskę. Niemal 100% produkcji trafia na eksport, głównie do Kanady, USA, Chin, czy Rosji.  Jest to jeden z nielicznych produktów rolno-spożywczych, który nie został objęty embargiem przez Rosję. Ta hodowla sama sobie radzi. Jest to jedna z nielicznych gałęzi, która może się poszczycić tym, że pieniądze do kraju ściąga, dzięki niej zasila się budżet państwa

 

– dodaje Szczepan Wójcik.

Nie można rozpatrywać kwestii związanej z branżą futerkową tylko pod kątem gospodarczym. Hodowla zwierząt futerkowych jest dziedziną nauki, której poświęcone są wydziały na uczelniach technicznych, cieszące się, zwłaszcza w ostatnim czasie, coraz większym zainteresowaniem wśród młodych ludzi.

 

– Bardzo wiele osób młodych zaczyna na nowo odkrywać tę branżę, więc takie wydziały jak na SGGW w Warszawie, która posiada ten wydział, ma nowych studentów, którzy tą branżą się interesują, w tej branży widzą swoją przyszłość. Jest wiele młodych osób, które się zajmować tą branżą w przyszłości chcą. Z kolei różne wydziały na tych uczelniach przyczyniają się do tego, że jakość hodowli w Polsce jest wciąż podnoszona, bo są prowadzone badania np. jak można w przyszłości uzyskać lepszy efekt w postaci pokrywy włosowej

 

– dodaje prezes IGR.

Warto zadać pytanie: co można zarzucić branży futerkowej? Czy tym globalnym zagrożeniem jest praca dla około 50 tys. osób w Polsce? A może fakt napływu kapitału do gospodarki kraju stanowi aż tak wielkie niebezpieczeństwo? Czy wreszcie powstające na uczelniach wyższych wydziały, które kształcą młodych ludzi, to kataklizm, jaki przynosi niepowetowane straty? Pytania te może postawione są w sposób ironiczny, ale oby nakłoniły do refleksji. Co zrobilibyśmy w Polsce bez branży futerkowej?

 

TV Trwam/KB

Opublikował:
Author: Marzena Deresz
O Autorze
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.