Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Robert Maj 21-12-2015 08:02:00

Agencja Nieruchomości Rolnych wraca do gry

Agencja Nieruchomości Rolnych wraca do gry

Agencja Nieruchomości Rolnych wznowiła przetargi na dzierżawę ziemi również ze względu na chęć umożliwienia jej uprawy w nowym roku i zabezpieczenia przed ewentualnym przejęciem przez osoby nieuprawnione, m.in. bezumownych użytkowników. Od 20 listopada br. Agencja Nieruchomości Rolnych nie organizuje i nie sprzedaje ziemi na przetargach. Natomiast podpisywane są umowy sprzedaży (akty notarialne) w odniesieniu do przetargów rozstrzygniętych.

Agencja Nieruchomości Rolnych wznowiła przetargi na dzierżawę ziemi również ze względu na chęć umożliwienia jej uprawy w nowym roku i zabezpieczenia przed ewentualnym przejęciem przez osoby nieuprawnione, m.in. bezumownych użytkowników. Od 20 listopada br. Agencja Nieruchomości Rolnych nie organizuje i nie sprzedaje ziemi na przetargach. Natomiast podpisywane są umowy sprzedaży (akty notarialne) w odniesieniu do przetargów rozstrzygniętych.

Wiąże się to też z chęcią ochrony polskiej ziemi przed spekulantami, również tymi którzy mogą działać na rzecz cudzoziemców.

Ta decyzja jest także wyjściem naprzeciw samym rolnikom, którzy ze względu na suszę, czy kary za mleko narzekają na brak wolnych środków finansowych, a jeden hektar państwowych gruntów rolnych kosztuje średnio ok. 30 tysięcy złotych (40 tys. zł czy 50 tys. zł też nie jest niczym szczególnym w województwach: kujawsko-pomorskim czy wielkopolskim). Natomiast czynsz dzierżawny od nowo zawieranych umów oscyluje wokół 10-12 dt/ha. Oczywiście są regiony gdzie jest on zawyżany na przetargach, ale jeśli podaż gruntów przeznaczonych do dzierżawy się zwiększy to czynsz dzierżawny powinien się ustabilizować.

Od 1 grudnia Oddziały Terenowe i Filie Agencji wznowiły również:

- nieodpłatne przekazywanie na rzecz jednostek samorządu terytorialnego nieruchomości Zasobu na cele własne;

- udzielanie bezzwrotnej pomocy finansowej na doprowadzenie do należytego stanu technicznego przekazanych uprzednio lokali i budynków wraz z infrastrukturą;

- rozdysponowywanie lokali mieszkalnych;

- wykonywanie uprawnień i obowiązków związanych z prawem pierwokupu

- i odkupu;

- sprzedaż nieruchomości przeznaczonych na inwestycje, parki technologiczne, parki przemysłowe, centra biznesowo-logistyczne, składy magazynowe, nowoczesne budownictwo mieszkaniowe, obiekty sportowo-rekreacyjne lub nieruchomości w strefach ekonomicznych;

- sprzedaż nieruchomości na rzecz byłych właścicieli lub ich następców prawnych, których wcześniej zawiadomiono o przeznaczeniu nieruchomości do sprzedaży.

Dzięki podjętym decyzjom gminy i spółdzielnie mieszkaniowe z całej Polski będą mogły zakończyć już rozpoczęte i realizowane we współpracy z Agencją inwestycje i remonty w infrastrukturę techniczną m.in. lokali na terenach popegeerowskich.

Natomiast sprzedaż gruntów nierolnych pozwoli na uruchomienie inwestycji o charakterze gospodarczym, które przyczyniają się do powstawania nowych miejsc pracy i polepszania warunków życia społeczności lokalnych. Roczne wpływy z tego tytułu to ok. 300 milionów złotych.

W Biurze Prezesa Agencji nadal jest weryfikowana dokumentacja transakcji sprzedaży i dzierżawy nieruchomości, co do których było wymagane uzyskanie szczególnego pełnomocnictwa Prezesa Agencji – o powierzchni powyżej 50 ha lub wartości ok. 1,3 mln zł.

Jeśli chodzi o ukur to wejście w życie tej ustawy zostanie przesunięte o 4 miesiące. W tym czasie powstanie ustawa, która zabezpieczy rynek i jednocześnie nie sparaliżuje obrotu gruntami. A było takie zagrożenie, jeśli weszłaby w życie ustawa uchwalona 5 sierpnia br.

Obecnie w państwowym Zasobie pozostaje ponad 1,4 mln ha gruntów z tego ponad 1 mln jest w dzierżawie.

Agencja poinformowała także, że już zrealizowała nałożony na nią plan finansowy na 2015 rok i 10 grudnia wpłaciła ostatnią wymaganą w tym roku ratę do budżetu. Łącznie do państwowej kasy za ten rok ANR wpłaciła około jednego miliarda 850 milionów złotych.

ANR/Fot.Jurgiel.pl



Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 16:01:49

Brak podziału na obwody łowieckie z konsekwencjami dla Mazowsza

Wniesiony do Sejmu projekt noweli Prawa łowieckiego zakłada zmianę w przypadku braku uchwały ws. podziału województwa na obwody łowieckie.

Samorząd województwa mazowieckiego w związku z brakiem uchwały ws. podziału województwa na obwody łowieckie, miałby zamiast myśliwych wypłacać odszkodowania za szkody łowieckie – przewiduje wniesiony do Sejmu projekt noweli Prawa łowieckiego. "Głównym celem ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy – Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw jest zapewnienie ciągłości prowadzenia przez dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich gospodarki łowieckiej jak również podejmowania działań na rzecz walki z afrykańskim pomorem świń w województwach, w których nie dokonano podziału województwa na obwody łowieckie” – czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji.

Mazowsze poniesie konsekwencje za brak podziału na obwody łowieckie

Do Sejmu wpłynął projekt przygotowany przez posłów PiS nowelizujący Prawo łowieckie w zakresie podziału województw na obwody łowieckie i sankcjonujący samorządy województw, które nie przyjęły odpowiednich uchwał w tej sprawie. De facto dotyczy to wyłącznie województwa mazowieckiego.

"Głównym celem ustawy zmieniającej ustawę o zmianie ustawy – Prawo łowieckie oraz niektórych innych ustaw jest zapewnienie ciągłości prowadzenia przez dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich gospodarki łowieckiej jak również podejmowania działań na rzecz walki z afrykańskim pomorem świń w województwach, w których nie dokonano podziału województwa na obwody łowieckie. Bezpośrednim powodem podjęcia prac legislacyjnych jest niedokonanie nowego podziału województwa mazowieckiego na obwody łowieckie i brak możliwości przeprowadzenia procedury związanej z wydzierżawieniem lub przekazaniem w zarząd obwodów łowieckich w tym województwie" – czytamy w uzasadnieniu projektu nowelizacji.

Zgodnie z uchwaloną w lutym 2021 r. nowelą Prawa łowieckiego, sejmiki województw, które dotąd tego nie zrobiły, miały do końca grudnia 2021 r. czas na podjęcie uchwał ws. podziału województw na obwody łowieckie. Jak wówczas argumentowano nowelizując przepisy, zmiana miała zapewnić ciągłość dzierżaw obwodów łowieckich i tym samym gospodarki łowieckiej, szacowania szkód, wypłaty odszkodowań i działań przeciw ASF. W trakcie prac nad tamtą nowelą wiceminister klimatu i środowiska Edward Siarka zapowiadał, że jeśli sejmiki nie podejmą w czasie odpowiednich uchwał, to mogą w przyszłości pojawić się sankcje.

Jak wynika z poselskiego projektu noweli za szkody wyrządzone przez zwierzynę łowną (dziki, łosie, jelenie, daniele i sarny) powstałe na obszarze województwa nieobjętego podziałem, odpowiadałby samorząd województwa. Odszkodowania wypłacane byłyby też ze środków własnych samorządu.

Celem ustawy zmobilizowanie samorządu województwa

Ustawa miałby wejść w życie obwody łowieckiez dniem następującym po dniu ogłoszenia, ale z mocą od dnia 31 marca 2022 r. Łowiecki rok gospodarczy trwa od dnia 1 kwietnia do dnia 31 marca i nie pokrywa się z rokiem kalendarzowym.

"Przeniesienie odpowiedzialności za szkody łowieckie powstałe na terenie województwa, w którym nie dokonano podziału na obwody łowieckie, w zakresie wypłaty odszkodowań, z dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich na samorząd województwa ma na celu zmobilizować samorząd województwa, które nie dokonało podziału województwa na obwody łowieckie do 31 grudnia 2021 r. do niezwłocznego dokonania takiego podziału" – podkreślono w uzasadnieniu projektu.

Projektowana nowela przewiduje jednak, że szacowanie szkód i ustalanie wysokości odszkodowania zostałoby w kompetencji dzierżawców i zarządców obwodów łowieckich. Według autorów projektu, takie rozwiązanie zapewni "należytą ochronę praw rolników i terminowe oszacowanie szkody oraz wyeliminuje potencjalne ryzyko nieoszacowania szkody przez samorząd województwa z uwagi na braki kadrowe i brak przygotowania do realizacji tego zadania". "Jednocześnie marszałkowi województwa nieobjętego podziałem zapewniono udział w postępowaniu odwoławczym o ustalenie wysokości odszkodowania na prawach strony w miejsce dzierżawcy albo zarządcy obwodu łowieckiego" – dodano.

O pracach nad projektem ustawy, który miałby przenieść na samorząd województwa mazowieckiego odpowiedzialność za wypłatę odszkodowań łowieckich w razie nieprzyjęcia uchwały dot. podziału na obwody łowieckie, informował pod koniec listopada ub.r. PAP wiceminister Edward Siarka.

"W związku z tym, że marszałek województwa mazowieckiego nie wywiązał się z obowiązku, jesteśmy zmuszeni wprowadzić sankcje. Marszałkowi zostanie przypisane wypłacanie odszkodowań za szkody łowieckie do czasu, aż uchwała ws. podziału województwa na obwody łowieckie zostanie podjęta. Myśliwi tak jak obecnie będą dokonywali wyceny szkód, ale protokoły będą przekazywane do marszałka i z własnych środków będzie musiał wypłacać odszkodowania – nie będzie przysługiwać zwrot z budżetu państwa. Po drugie, jeśli marszałek nie wypłaci odszkodowań, będzie to podlegać egzekucji komorniczej" – mówił wówczas Siarka.

Urząd Marszałkowski Województwa Mazowieckiego odpowiadał z kolei, że opóźnienie i brak możliwości podjęcia do końca 2021 r. uchwały ws. podziału województwa na obwody łowieckie wynika m.in. z długich uzgodnień z administracją państwową i konieczności wprowadzenia zmian do uchwały. Zwracano ponadto uwagę, że Mazowsze jest największym województwem w kraju, o powierzchni ponad 3,5 mln ha.

Czytaj też: Projekt dotyczący podziału województw na obwody łowieckie wraca do komisji

PAP/fot.pixabay

 


Autor: Polska Agencja Prasowa 25-01-2022 15:26:39

Rekordowe opady deszczu w RPA spowodowały liczne powodzie

Rekordowe opady deszczu w RPA w sześciu z dziewięciu prowincji w kraju. Tak dużych opadów w tym afrykańskim nie odnotowano od 1921 roku.

W związku z pogodą w czwartek rząd RPA ogłosił stan klęski żywiołowej, by udostępnić poszkodowanym pomoc finansową. Jak informuje południowoafrykański portal, o tej porze roku spodziewano się ulewnych deszczy, jednak ich rzeczywiste natężenie przekroczyło wszelkie rejestrowane wcześniej normy, co jak podkreśla fin24, może być związane ze zmianami klimatu na świecie.

Duże powodzie w RPA

"Z naszej strony widzimy to jako większy fenomen związany ze zmianami klimatu. Tak ogromnych opadów deszczu jeszcze nigdy tutaj (w RPA) nie widzieliśmy" – mówił główny ekonomista południowoafrykańskiej izby przedsiębiorstw rolniczych Wandile Sihlobo, na temat wydarzenia, jakim były rekordowe opady deszczu.

Zbiorniki wodne zaopatrujące duże miasta kraju w wodę są przepełnione, choć jak przypomina fin24, jeszcze kilka lat temu zbiornik Vaal Dam zaopatrujący Johannesburg w wodę zagrożony był wysuszeniem.

Straty spowodowane historycznymi opadami mają zostać ocenione w najbliższych dniach – poinformowało to samo źródło.Rekordowe opady deszczu 02

Rekordowe opady deszczu spowodowały powódź w Brazylii

45 osób zginęło przez powodzie, które nawiedziły ostatnio środkową i wschodnią Brazylię. Z powodu zagrożenia podtopieniami ewakuowano 113 tys. osób.

Najwięcej osób zginęło w powodziach w stanie Minas Gerais, w środkowej Brazylii. Według władz stanowych odnotowano tam 24 ofiary. Intensywne opady deszczu w ostatnich kilkunastu dniach doprowadziły również do chaosu komunikacyjnego na brazylijskich drogach. Wczoraj w ciągu dnia nieprzejezdnych było tam blisko 140 tras.

Służby obrony cywilnej stanu Minas Gerais sprecyzowały, że do tych statystyk nie wliczono 10 ofiar sobotniego osunięcia się bloku skalnego przy jeziorze Furnas koło miasta Capitolio.

Według śledztwa właśnie padające w tym regionie rekordowe opady deszczu mogły doprowadzić do przewrócenia się części urwiska na pływające na jeziorze łodzie z turystami.

Powodzie spowodowały, że stan wyjątkowy wprowadziło 341 brazylijskich gmin w ośmiu stanach.

Największą grupę spośród 113 ewakuowanych do tej pory osób stanowią mieszkańcy stanu Bahia, na wschodzie kraju. Swoje domy musiało tam opuścić 87 tys. osób.

Intensywne opady deszczu oraz powodzie doprowadziły też do chaosu komunikacyjnego na brazylijskich drogach. Wczoraj w ciągu dnia nieprzejezdnych było tam blisko 140 tras.

Czytaj również: Pożary brazylijskich rozlewisk spowodowały śmierć 17 mln zwierząt

PAP/fot.twitter


Autor: Sebastian Wroniewski 25-01-2022 13:00:00

W Poznaniu kolejny raz widziano kręcące się po okolicy wilki

Z informacji, które przekazały lokalne media, wilki miały być widziane w ostatnich dniach w okolicach poznańskiego Szczepankowa.

Na miejsce wezwano Straż Miejską, ale gdy mundurowi po kilkudziesięciu minutach pojawili się we wskazanej lokalizacji, wilków nie znaleźli. Od września 2021 roku już trzy razy zgłaszano obecność wilków w Poznaniu. W marcu ubiegłego roku wilk, który grasował po mieście i okolicach został schwytany i przekazany do lokalnego ZOO.

Wilki co jakiś czas pojawiają się w okolicach Poznania

Z ustaleń lokalnych mediów wynika, że odWilki 025 września 2021 roku do straży miejskiej 3 razy zgłaszano obecność wilków w Poznaniu. Ani razu zgłoszenia nie udało się potwierdzić – gdy strażnicy docierali na miejsce, wilki musiały już je opuścić.

W marcu ubiegłego roku wilk, który grasował w Poznaniu i okolicach został schwytany oraz przekazany do miejscowego ZOO. Próby jego odłowienia trwały wiele dni.

"Pojedzie do azylu poznańskiego zoo, gdzie będzie miał najlepszą opiekę. Dobrze, że został schwytany. Za blisko trzymał się domostw i wychodził na ulice. Niechybnie by zginął pod kołami jakiegoś samochodu" – pisał rzecznik w mediach społecznościowych.

Próby jego odłowienia trwały od wielu dni, zwierzę było widywane w Poznaniu i w okolicach miasta.

Przypominamy, że wilki nie mają na celu spotkania z człowiekiem. Są to dzikie zwierzęta i spotkanie z nimi może być niebezpieczne. Najlepiej w takich przypadkach nie denerwować zwierzęcia, nie zbliżać się do niego i powiadomić odpowiednie służby.

Od 1998 roku drapieżniki te są objęte ochroną gatunkową. Nie wolno ich umyślnie zabijać, chwytać, okaleczać, płoszyć czy niepokoić. Złamanie tych zakazów grozi wysoką grzywną, a nawet karą pozbawienia wolności.

Czytaj też: Wilki wchodzą na posesje i zagryzają psy. Mieszkańcy Deszczna się boją

epoznan.pl/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.