Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 14-01-2022 22:01:07

Rośliny z paszportami, czy zasady obrotu materiałem roślinnym w UE

Rośliny z paszportami

Rośliny z paszportami usprawniają obrót materiałami roślinnymi w granicach UE, a jednocześnie zwiększają bezpieczeństwo fitosanitarne państw członkowskich.

Dotychczas w przypadku roślin, produktów roślinnych i przedmiotów, pewne utrudnienie stanowiły krajowe przepisy poszczególnych państw członkowskich UE. Dlatego też wdrożono nowe przepisy, które dodatkowo jako rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady są stosowane przez wszystkie państwa UE. Jednolite dla wszystkich Państw Unii Europejskiej przepisy, których podstawą jest Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 2016/2031, weszły w życie od dnia 14 grudnia 2019 r.’

Rośliny z paszportami w UE

Wspomniane regulacje mają istotne znaczenie dla wszystkich podmiotów prowadzących działalność związaną z produkcją, obrotem, przemieszczaniem materiału roślinnego, gdyż na polu ich działalności pojawiło się najwięcej zmian, dotyczących między innymi obowiązku rejestracji w urzędowym rejestrze podmiotów profesjonalnych oraz zaopatrywania roślin w paszporty. Rośliny z paszportami wymagane są w szczególności w przypadku przemieszczania w ramach UE roślin do sadzenia pomiędzy podmiotami profesjonalnymi.

Jak wskazuje PIORiN, każda jednostka handlowa roślin do sadzenia może być przemieszczana pomiędzy takimi podmiotami tylko z paszportem roślin. Załącznik XIII do Rozporządzenia Wykonawczego Komisji 2019/2072 określa jakie inne materiały roślinne lub przedmioty muszą być zaopatrywane w paszport i są to głównie rośliny do sadzenia oraz materiał siewny konkretnych gatunków roślin z podziałem na podstawowe grupy np. materiał siewny roślin sadowniczych, warzywnych, ozdobnych, zbóż. „Rośliny do sadzenia” to bardzo szeroki asortyment, przykładowo drzewa i krzewy, sadzonki, byliny, ale również bulwy, bulwocebule, cebule, kłącza, korzenie, stolony, rozłogi itp., a także typowe materiały wyjściowe do produkcji szkółkarskiej, takie jak: podkładki, pąki, okulanty, zrazy czy szczepy. Obowiązek dołączania paszportu do materiału roślinnego wynika z konieczności zapewnienia identyfikacji każdej nabywanej i zbywanej jednostki handlowej, w celu przeciwdziałania rozprzestrzenianiu się i zadomawiania się na nowych obszarach agrofagów, a co za tym idzie poprawy zdrowotności roślin i zmniejszenia strat finansowych na skutek szkód przez nie spowodowanych.

Jak wskazano, przepisy regulują w szczególności działalność podmiotów profesjonalnych. Podmiotem profesjonalnym jest każda osoba prawa publicznego lub prywatnego, zaangażowana profesjonalnie, w co najmniej jedną z wyszczególnionych w przepisach czynności, w odniesieniu do materiałów roślinnych, na przykład: sadzenie, hodowla, produkcja, uprawa, mnożenie, przemieszczanie w UE czy też udostępnianie na rynku, a także ponosząca za ten materiał odpowiedzialność prawną. Jednocześnie podmioty profesjonalne, które dokonują sprzedaży (przemieszczenia) materiałów wymagających paszportów roślin do innych podmiotów profesjonalnych, powinny być wpisane do urzędowego rejestru, w Polsce prowadzonego przez Państwową Inspekcję Ochrony Roślin i Nasiennictwa.

Co do zasady, zgodnie z nowym prawem, paszporty roślin powinien wydawać upoważniony przez Inspekcję podmiot profesjonalny, tj. producent lub, w określonych sytuacjach handlowiec, a wyjątkowo PIORiN. Także ocena zdrowotności przed zaopatrzeniem materiału roślinnego w paszport roślin jest przede wszystkim zadaniem podmiotu upoważnionego do wydawania paszportów roślin. Warunkami uzyskania upoważnienia, jest przedstawienie zaświadczenia o zdaniu egzaminu oraz opisu systemów i procedur identyfikowalności. Tylko w pierwszym roku obowiązywania nowych zasad, PIORiN wydała ponad 5600 zaświadczeń o zdaniu egzaminu, a upoważnienie do wydawania paszportów uzyskało prawie 3750 podmiotów.

Rejestr podmiotów profesjonalnych

Zapewnienie identyfikowalności należy do obowiązków Rosliny z paszportami 02podmiotów profesjonalnych, które w celu spełnienia tego wymogu, prowadzą rejestr nabywanych i zbywanych, do innych podmiotów profesjonalnych, materiałów roślinnych. Dane z rejestru powinny być przechowywane przez okres 3 lat, licząc od dnia dostarczenia lub sprzedaży materiału roślinnego. Informacje zawarte w rejestrze muszą umożliwić zidentyfikowanie od kogo pochodziła każda jednostka handlowa materiału roślinnego lub do kogo została sprzedana z właściwym dla niej paszportem roślin. Ponadto podmioty profesjonalne, którym dostarcza się lub które dostarczają rośliny, powinny dysponować systemami lub procedurami, umożliwiającymi zidentyfikowanie przemieszczeń tych roślin w obrębie swoich nieruchomości i pomiędzy nimi.

Podmioty profesjonalne, które prowadzą sprzedaż roślin w małych ilościach do użytkowników ostatecznych, na ich własne niezarobkowe potrzeby, a sprzedaż ta odbywa się formie transakcji bezpośrednich, na targowisku lub w siedzibie prowadzenia działalności, nie mają obowiązku zaopatrywania roślin w paszporty. Podmioty te prowadzą rejestr z uwzględnieniem podmiotu profesjonalnego, od którego zakupiły daną jednostkę handlową roślin wraz z stosownymi informacjami odnoszącymi się do paszportu roślin. Taka sama sytuacja dotyczy architektów krajobrazu i różnego rodzaju firm dekoratorskich, deweloperów, instytucji, które zakupione rośliny wykorzystują do swojej profesjonalnej działalności, a rośliny te będą służyły innym lub będą ogólnodostępne dla wszystkich np. rośliny do obsadzenia terenu zieleni na osiedlu, w parku.

Wyjątek stanowią podmioty prowadzące sprzedaż roślin w formie umów zawieranych na odległość np. przez Internet, telefon, pocztę itp., dla których forma sprzedaży wymusza konieczność zaopatrywania roślin w paszporty. Mogą to być firmy i sklepy, ale również osoby prywatne, które z korzyścią finansową lub nieodpłatnie wymieniają się roślinami. W przypadku takiej sprzedaży, oferujący materiał muszą być zawsze wpisani do urzędowego rejestru podmiotów profesjonalnych (URPP) prowadzonego przez PIORiN, a każda jednostka handlowa musi być zaopatrzona w paszport roślin, nawet jeżeli jest przeznaczona dla użytkownika ostatecznego.

Zgodnie z przepisami Rozporządzenia 2016/2031 paszporty roślin powinny być umieszczane na jednostce handlowej rośliny z paszportami, przed jej przemieszczeniem na opakowaniu, wiązce lub pojemniku gdy materiał jest przemieszczany w takiej formie. Przykładowo jednostką handlową może być doniczka, paleta, karton, skrzyniopaleta, wiązka, wózek, worek, torebka. Na obszarze całej Unii obowiązują wzory paszportów roślin, które określa Rozporządzenie 2017/2313. W przypadku kwalifikowanego materiału siewnego paszport roślin ma być włączony, w wyraźnie odrębnej formie, do etykiety urzędowej (nasiennej).

Czytaj też: Nowe zagrożenia fitosanitarne – 3 źródła ogłoszone przez PIORiN

piorin.gov.pl/fot.PIORiN

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Emilia Gromczak 27-01-2022 13:00:09

Witold Boguta: Większość odmian jabłek przynosi sadownikowi straty

W rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info Prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw Witold Boguta mówił o obecnych problemach polskich sadowników.

Bogucki zwrócił uwagę, że obecnie sadownicy w Polsce muszą mierzyć się z wieloma problemami. Chodzi m.in. o embargo rosyjskie i białoruskie, problemy z pogodą czy też problemy strukturalne dot. odmian. Obecnie jednak polskie sadownictwo zmaga się z brakiem opłacalności produkcji. Koszt produkcji jednej sztuki, za którą sadownik dostaje 30 gr,  przekracza nawet 1 zł. 

ŚwiatRolnika.info: Z jakimi problemami mierzą się obecnie sadownicy w Polsce?

Witold Boguta: Tych problemów jest dużo. Część z nich ma charakter bardziej wynikający z bieżących sytuacji. Część to są problemy strukturalne, na które pracowaliśmy ponad 20 lat. Jest to wielkość i struktura nasadzeń. Przez lata byliśmy zadowoleni, mówiąc, że jesteśmy europejskim liderem w produkcji jabłek. Natomiast pomijaliśmy to, że to liderstwo polegało na ilości produkowanych ton, a nie na jakości i dostosowaniu tej produkcji do oczekiwań rynku. Efektem tego było i jest, że teraz nawet 60-70% rocznej produkcji trafia do przetwórstwa. 

Witold Boguta: Istotnym problemem systemowym jest to, że nasza produkcja przez długie lata była dostosowana do wymogów wschodnich. Embargo rosyjskie spowodowało, że mieliśmy o wiele bardziej utrudniony dostęp do tego rynku, a w związku z tym pewne wcześniejsze decyzje produkcyjne, które poczynili sadownicy już niekoniecznie przynosiły oczekiwane efekty. Można było oczekiwać, że rosyjskie embargo stanie się impulsem prorozwojowym naszego sadownictwa. To się stało, ale moim zdanie w wysoce niezadawalającym zakresie. Teraz sytuacja jest jeszczeWitold_Boguta_rynek_jabłek.jpg trudniejsza przez dodatkowe embargo białoruskie. Dzieje się to równolegle z rozwijaniem się produkcji w Europie wschodniej. Tutaj trzeba wskazać Mołdawię, ale również inne kraje, gdzie produkcja jabłek się rozwija. W tej sytuacji wchodzimy w aktualną sytuację, kiedy generalnie produkujemy tych jabłek (uznawanych przez producentów za deserowe) 3,5-4 mln t. Z potencjałem produkcyjnym nawet do 6 mln t. Problemem strukturalnym odmianowym jest to, że nie ma zapytać o odmiany, które u nas dominują w nasadzeniach. Na to nakładają się jeszcze inne problemy m.in. z pogodą, susze, przymrozki, problemy z brakiem siły roboczej, ale i również rosnące ceny środków do produkcji. Jednocześnie ceny, które producenci otrzymują za swoje produkty, a odbiorcami są głównie sieci handlowe i przetwórcy, nie pokrywają bardzo często kosztów produkcji.

ŚwiatRolnika.info: Jakie powinny pojawić się rozwiązania prawne, aby poprawić pozycje sadowników w starciu z sieciami handlowymi? 

Witold Boguta: Jest to problem podstawowy, jeśli chodzi o jabłko deserowe kierowane na rynek krajowy. Wszystko przez wzgląd na to, że głównym odbiorcom są sieci. Mają zdecydowany udział w rynku również jabłek i działają na zasadach, na jakich weszły do kraju. Wydawało się, że trwające przez lata dyskusje KE dot. całej UE, że będą w dyrektywie unijnej jakieś rozwiązania, które będą mogły istotnie zmienić pozycję dostawcy, sadownika, producenta względem sieci. Natomiast to, co zostało wypracowane, to jest coś takiego, jak ktoś kiedyś powiedział w odniesieniu do jednego z przepisów: "Macie, ale i tak z tego nie korzystacie". Wprowadzony przepisy, wdrożono je nawet do naszego prawa, natomiast problem, jak był tak, pozostaje. Sieci funkcjonują na określonych zasad, są wielkim kapitałem.  

ŚwiatRolnika.info: Jak kształtuje się obecnie opłacalność produkcji jabłek? 

Witold Boguta: Jeśli chodzi o jabłka deserowe, to z pobieżnych analiz wynika, że jeszcze względnie opłacalne są dwie odmiany: Gala Paskowana i Golden Delicious. Natomiast większość odmian przynosi sadownikowi straty. Już nie mówię o tym, że te produkowane, jako jabłka deserowe, trafiają do przetwórstwa. Jeżeli koszt produkcji przekracza 1 zł, a jabłko jest sprzedawane po 30gr, to nie wymaga to komentarza.

Czytaj także: Jabłka – poznaj światowe trendy w marketingu na tym rynku

fot.pixabay.com


Autor: Sebastian Wroniewski 27-01-2022 01:00:00

Brunatna plamistość liści – charakterystyka choroby i sposoby jej zwalczania

Brunatna plamistość liści, to grzybowa choroba zbóż wywołana przez gatunek Pyrenophora tritici-repentis. Zwana jest również brunatną plamistością liści.

Jest to pospolita choroba zbóż, powszechnie występująca w rejonach ich uprawy o klimacie chłodnym i wilgotnym. Po raz pierwszy pojawiła się w latach 80. XX wieku i jej szkodliwość ciągle wzrasta. Coraz częściej występuje również w Polsce. Duże nasilenie tej choroby obserwowano w Polsce w latach 90. Może ona spowodować straty w uprawach sięgające nawet 50 procent.

Brunatna plamistość liści może wywołać znaczne straty

Brunatna plamistość liści rozwija się głównie na pszenicy, życie i pszenżycie. Może spowodować straty w plonie sięgające 5-50%. Na jęczmieniu pojawia się rzadko i w niewielkim nasileniu. Objawy choroby pojawiają się w okresie strzelania w źdźbło i wyrastania liści flagowych. Rozwój choroby odbywa się głównie wiosną i jesienią.

Pierwsze objawy pojawiają się na liściach najstarszych (dolnych), potem stopniowo choroba opanowuje coraz wyższe liście. Objawy mają postać brunatnych plam o soczewkowatym, lub nieregularnie owalnym kształcie, otoczonych chlorotyczną obwódką. Czasami plamy nie posiadają obwódki, lub występuje tylko chloroza. W środku plamy często występuje niewielka nekroza. Przy dużym nasileniu choroby plamy zlewają się z sobą, a porażony liść obumiera

Warto przypomnieć, że Fusarium to najgroźniejsza choroba grzybową zbóż.

Charakterystyczne objawy pojawienia się choroby

Patogen zimuje na resztkach pożniwnychBrunatna plamistosc lisci 02, na porażonym ziarnie, na dziko rosnących trawach oraz na oziminach. Wiosną rozwijają się na nich pseudotecja. Wytwarzane w nich płciowe zarodniki (askospory) dokonują infekcji pierwotnej. Przenoszone są przez wiatr. W sezonie wegetacyjnym na porażonych roślinach tworzone są bezpłciowo zarodniki konidialne. Przenoszone przez wiatr dokonują infekcji wtórnych, dzięki czemu rozprzestrzenia się brunatna plamistość liści.

Pyrenophora tritici-repentis może się rozwijać w szerokim zakresie temperatur. Do zakażenia roślin potrzebuje jednak dość długiego okresu wilgotnej pogody. Niezbędny czas zwilżenia liści wynosi 12 -24 godzin, w zależności od podatności danej odmiany zbóż na tę chorobę. Kiełkowaniu zarodników sprzyja także wysoka temperatura – 20-28 stopni Celsjusza. W sprzyjających patogenowi warunkach okres inkubacji choroby wynosi 3-8 dni.

W jaki sposób można chronić zboża?

Zapobiega się chorobie lub ogranicza jej rozwój przez:

– dokładne przyorywanie resztek pożniwnych
– stosowanie zabiegów agrotechnicznych przyspieszających rozkład resztek pożniwnych
– uprawa odmian mniej podatnych na chorobę
– przy uprawie odmian podatnych stosowanie przedplonów innych, niż zboża

Takie zabiegi mogą sprawić, że brunatna plamistość liści zostanie wyeliminowana lub znacznie ograniczona. Jeśli jednak zachodzi konieczność ochrony chemicznej stosuje się fungicydy chloronitrylowe (chlorotalonil), triazolowe (np. epoksynazol), strobilurinowe (np. azoksystrobina), imidazolowe (prochloraz). Opryskiwanie dokonuje się głównie w fazie liścia flagowego, a przy masowym pojawieniu się choroby – jeszcze wcześniej.

Czytaj też: Pałecznica zbóż i traw – jak rozpoznać i zwalczać groźną chorobę upraw

cdr.gov.pl/fot.Wikimedia


Autor: Polska Agencja Prasowa 26-01-2022 09:30:00

KOWR: Zeszłoroczne zbiory kukurydzy w Polsce były rekordowe

Około 7,5 mln ton wyniosły w 2021 r. zbiory kukurydzy w Polsce wobec 6.8 mln ton rok wcześniej – poinformował Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Jak dodaje KOWR, Polska może stać się w tym roku trzecim producentem kukurydzy w UE (po Rumunii, Francji ) z 11 proc. udziałem w unijnej produkcji. W Polsce kukurydzę zaczęto uprawiać dopiero pod koniec lat 90. dwudziestego wieku, wówczas uprawa jej zajmowała ok. 100 tys. ha. W ostatnich siedmiu latach (2013–2019) powierzchnia uprawy kształtowała się na poziomie 0,6–0,7 mln ha, a zbiory wynosiły około 4 mln ton – informuje Wydział Analiz Rynkowych Biura Analiz i Strategii KOWR.

Zbiory kukurydzy były rekordowe dzięki powierzchni zasiewów

W 2020 r. powierzchnia uprawy kukurydzy na ziarno wzrosła do ponad 0,9 mln ha, co przy dobrych plonach umożliwiło zebranie 6,8 mln ton tego zboża. Według ARiMR kukurydzą (łącznie na kiszonkę i na ziarno) w 2021 r. obsiano 1,7 mln ha, o 21 proc. więcej niż w 2020 r. Powierzchnia zasiewów kukurydzy na ziarno w 2021 r. (według GUS) wyniosła blisko 1 mln ha i była o 5,5 proc. większa niż przed rokiem, co przełożyło się na rosnące zbiory kukurydzy.

Najwięcej kukurydzy uprawia się w województwach: wielkopolskim (20 proc. powierzchni zasiewów w 2020 r.), kujawsko-pomorskim (14 proc.), mazowieckim (11proc.) i dolnośląskim (10 proc.).

Zbiory kukurydzy w Polsce na ogół przekraczają zapotrzebowanie rynku wewnętrznego, co umożliwia eksport nadwyżek tego zboża. Polska od sezonu 2016/2017 eksportowała po około 1,0–1,4 mln ton ziarna kukurydzy. W sezonie 2020/2021 (od lipca 2020 r. do czerwca 2021 r.) wywóz kukurydzy był rekordowy i osiągnął ponad 1,9 mln ton.

Polska sprzedaje kukurydzę przede wszystkim do krajów Unii Europejskiej (UE -27– 89 proc. eksportu tego ziarna). Największym odbiorcą ziarna kukurydzy były Niemcy, gdzie trafiło blisko 1,1 mln ton (55 proc. wolumenu eksportu tego ziarna). Zboże to eksportowano też m.in. do Niderlandów, Danii, a poza UE do Wielkiej Brytanii. W okresie lipiec–listopad 2021 r. z Polski wyeksportowano 883 tys. ton ziarna kukurydzy, o 68 proc. więcej niż w tym samym okresie przed rokiem.

Import kukurydzy na ogół nie przekracza 0,5 mln ton. W sezonie 2020/2021 wyniósł on 348 tys. ton wobec 337 tys. ton w poprzednim sezonie. W okresie lipiec–listopad 2021 r. do kraju przywieziono 80 tys. ton ziarna kukurydzy, o 59 proc. mniej niż w tym samym okresie sezonu 2020/2021. Kukurydzę do Polski sprowadzano głównie z krajów UE: Czech, Słowacji, Węgier i Argentyny.

Największym producentem na świecie pozostaje USA

Kukurydza wykorzystywana jest przede wszystkimZbiory kukurydzy 02 jako zboże paszowe i jest cennym komponentem mieszanek paszowych dla wszystkich gatunków zwierząt.

Przewiduje się, że światowe zbiory kukurydzy w sezonie 2021/2022 będą rekordowe i wyniosą 1,2 mld ton (wobec 1,1 mld ton w roku gospodarczym 2020/2021,tj. wzrost o 7,5 proc.) – przede wszystkim dzięki lepszym wynikom produkcji kukurydzy uzyskanym w Brazylii (o 32 proc.), na Ukrainie (o 39 proc.).

Największym producentem kukurydzy pozostają Stany Zjednoczone. Kolejne miejsca zajmują Chiny i Brazylia. Zbiory kukurydzy w UE stanowić będą około 6 proc. światowej produkcji. KE szacuje, że w 2021 r, mogą one wynieść 70 mln ton, tj. będą o 2 proc. wyższe niż rok wcześniej.

Według Amerykańskiego Departamentu ds. Rolnictwa (USDA), głównym importerem kukurydzy pozostaną Chiny, które na rynkach zagranicznych prawdopodobnie zakupią około 26 mln ton tego ziarna. Znacznymi nabywcami będą również: Meksyk, Japonia, Korea Południowa, Wietnam, a także Unia Europejska.

Czytaj też: Ukraina kończy zbiory roślin. Jaki był ten rok?

PAP/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.