Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 28-09-2021 10:00:00

Nowe zagrożenia fitosanitarne dla Polski – raport PIORiN

Nowe zagrożenia fitosanitarne

PIORiN przedstawiło nowe zagrożenia fitosanitarne dla Polski. Wśród zagrażającym nam gatunków jest pluskwiak równoskrzydły i żarłoczny motyl. Szkodniki powodują ogromne straty zarówno w uprawach rolniczych, jak i sadownictwie.

Nowe zagrożenia fitosanitarne – pluskwiak Rhizoecus hibisci stwierdzony w kilku krajach europejskich

Państwowa Inspekcja Ochrony Roślin i Nasiennictwa przygotowała raport prezentujący nowe zagrożenia fitosanitarne dla Polski. Jednym z takich zagrożeń jest Rhizoecus hibisci jest owadem z rzędu pluskwiaków równoskrzydłych (Homoptera), rodziny czerwców mączystych (Pseudococcidae). W krajach Unii Europejskiej agrofag ten podlega obowiązkowi zwalczania jako agrofag kwarantannowy. R. hibisci jest polifagiem porażającym rośliny jedno- i dwuliścienne z 20 rodzin botanicznych. Po raz pierwszy został on opisany na herbacie (Camellia sinensis).

Najczęściej notowany jest on na roślinach bonsai z gatunku serrisa cuchnąca (Serissa foetida) oraz różnych gatunkach roślin ozdobnych, takich jak kufea (Cuphea spp), hibiskus (Hibiscus rosa-sinensis), oleander pospolity (Nerium oleander), pelargonie (Pelargonium spp.), różaneczniki (Rhododendron spp.), ligustr jajolistny (Ligustrum ovalifolium), granat (Punica granatum), Sageretia theezans, wiąz drobnolistny (Ulmus parvifolia), brzostownica japońska (Zelkova serrata), kalatea (Calathea spp.), difenbachia (Dieffenbachia spp.), figowiec (Ficus spp.) kuflik (Callistemon spp.) oraz różne rośliny z rodziny arekowatych (Arecaceae) (palmy), takie jak daktylowiec (Phoenix spp.) i karłatka niska (Chamaerops humilis).

Szkodnik występuje w Azji (Chiny, Japonia, Tajwan), a ponadto w USA i Portoryko. Nowe zagrożenia fitosanitarne zostały pierwszy raz stwierdzone w Europie w 2000 roku w Holandii na roślinach importowanych z Chin, lecz jego ognisko zlikwidowano i brak dalszych stwierdzeń w tym kraju. W 2021 roku zostało stwierdzony we Włoszech (Sycylia) na kufliku, palmach i hibiskusie. W 2021 roku wykryto obecność szkodnika na kufliku w Belgii, Danii, Niemczech i Szwajcarii oraz na karłatce niskiej w Słowenii oraz rapisie wyniosłym (Rhapis excelsa) w Słowacji. Wszystkie porażone rośliny w tych krajach zostały sprowadzone z Włoch.

Szkodnik poraża korzenie roślin, na których często występują tylko niewielkie objawy jego występowania, lub w ogóle się ich nie obserwuje. Zainfekowane rośliny mogą wykazywać słaby wzrost; liście więdną, stają się blade i zmieniają kolor na żółty lub szary, a alternatywnie mogą stać się miękkie i brązowe. Woskowata wydzielina wytwarzana przez owady gromadzi się wokół korzeni, na glebie lub na wewnętrznej stronie powierzchni pojemnika do uprawy roślin, takie objawy mogą być jednak trudne do wykrycia w przypadku dużych roślin. Najwięcej szkód R. hibisci wywołuje na roślinach ozdobnych uprawianych w szklarniach. Porażone rośliny słabo rosną, mogą nie kwitnąć, a nawet obumierać.

W Polsce możliwe jest, że nowe zagrożenia fitosanitarne zadomowią się i rozwiną zwłaszcza w uprawach szklarniowych na roślinach ozdobnych, w tym na w tym roślinach bonsai. Latem możliwy byłby rozwój szkodnika na roślinach ozdobnych, zwłaszcza bonsai uprawianych w ogrodach i na tarasach, balkonach itp., lecz prawdopodobnie nie byłby on w stanie przezimować w gruncie. Stąd bardzo istotne jest, aby sprowadzać do naszego kraju wyłącznie wolny od R. hibisci materiał roślinny.

Czytaj też: Chwościk buraka – nie pomyl go z plamistością bakteryjną

Nowe zagrożenia fitosanitarne – motyl Grapholita inopinata złapany na pułapkę feromonową w Finlandii

Nowe zagrożenia fitosanitarne to takżeNowe zagrozenia fitosanitarne 023 Grapholita inopinata (Heinrich), który jest motylem z rodziny zwójkowatych (Tortricidae), który w krajach Unii Europejskiej podlega obowiązkowi zwalczania. Głównym żywicielem szkodnika są jabłonie (Malus spp.), a zwłaszcza jabłoń domowa (M. domestica), lecz porażane są też grusze (Pyrus spp.), wliczając w to gruszę pospolitą (Pyrus communis) oraz pigwa (Cydonia oblonga). Możliwa jest też sztuczna
hodowla szkodnika na niektórych gatunkach z rodzaju Prunus pochodzących z Dalekiego Wschodu.

Nowe zagrożenia fitosanitarne były dotąd notowane tylko na Dalekim Wschodzie (Chiny, Japonia, Korea, dalekowschodnia część Rosji). W 2019 roku jednego motyla G. inopinata odłowiono na pułapkę feromonową na południu Finlandii. Identyfikacji dokonali specjaliści Fińskiego Towarzystwa Entomologicznego. Dopiero w kwietniu 2021 r. towarzystwo to powiadomiło Fiński Urząd ds. Żywności, który pełni rolę Krajowej Organizacji Ochrony Roślin. Wynik identyfikacji potwierdziło Laboratorium Kwarantanny Roślin tego urzędu. Nie ustalono źródła pochodzenia motyla. W 2021 r. na obszarze, gdzie wykryto szkodnika inspektorzy fitosanitarni będą prowadzić lustracje na jego obecność.

Stadium zimującym są gąsienice szkodnika, które spotyka się w kokonach pod korą drzew, wśród martwych liści, zawsze pod śniegiem oraz w opakowaniach owoców, gdzie po przezimowaniu się przepoczwarczają. Samica składa jaja na liściach, a rzadziej owocach. Gąsienice drążą chodniki w owocach, początkowo żerując pod skórką, a następnie na nasionach, po czym wygryzają się z owoców otworem wyjściowym i przechodzą na przepoczwarczenie; gąsienice są różowe z czerwonymi kropkami, długości do 10 mm. Mogą one wydawać się pasiaste z uwagi na jasne powierzchnie między segmentami. Dorosłe motyle są ciemnobrązowe, o rozpiętości skrzydeł ok. 10 mm, przednie skrzydła ciemnobrązowe z ołowiano-niebieskimi liniami lub ciemnoszare z purpurowym połyskiem.

Rozprzestrzenianie się motyli w sposób naturalny (przeloty motyli) ma miejsce tylko na niewielki dystans. Na większą odległość szkodnik zostaje przeniesiony wraz z owocami oraz ich opakowaniami.

Odłowienie jednego motyla szkodnika w Finlandii, mimo iż nie ustalono źródła jego pochodzenia, wskazuje, że nowe zagrożenia fitosanitarne mogą również przeniknąć do Polski. W naszym kraju prawdopodobnie byłby on w stanie rozwijać się w uprawach roślin żywicielskich, zwłaszcza jabłoni i gruszy.

piorin.gov.pl/fot.Facebook

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Emilia Gromczak 27-01-2022 13:00:09

Witold Boguta: Większość odmian jabłek przynosi sadownikowi straty

W rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info Prezes Krajowego Związku Grup Producentów Owoców i Warzyw Witold Boguta mówił o obecnych problemach polskich sadowników.

Bogucki zwrócił uwagę, że obecnie sadownicy w Polsce muszą mierzyć się z wieloma problemami. Chodzi m.in. o embargo rosyjskie i białoruskie, problemy z pogodą czy też problemy strukturalne dot. odmian. Obecnie jednak polskie sadownictwo zmaga się z brakiem opłacalności produkcji. Koszt produkcji jednej sztuki, za którą sadownik dostaje 30 gr,  przekracza nawet 1 zł. 

ŚwiatRolnika.info: Z jakimi problemami mierzą się obecnie sadownicy w Polsce?

Witold Boguta: Tych problemów jest dużo. Część z nich ma charakter bardziej wynikający z bieżących sytuacji. Część to są problemy strukturalne, na które pracowaliśmy ponad 20 lat. Jest to wielkość i struktura nasadzeń. Przez lata byliśmy zadowoleni, mówiąc, że jesteśmy europejskim liderem w produkcji jabłek. Natomiast pomijaliśmy to, że to liderstwo polegało na ilości produkowanych ton, a nie na jakości i dostosowaniu tej produkcji do oczekiwań rynku. Efektem tego było i jest, że teraz nawet 60-70% rocznej produkcji trafia do przetwórstwa. 

Witold Boguta: Istotnym problemem systemowym jest to, że nasza produkcja przez długie lata była dostosowana do wymogów wschodnich. Embargo rosyjskie spowodowało, że mieliśmy o wiele bardziej utrudniony dostęp do tego rynku, a w związku z tym pewne wcześniejsze decyzje produkcyjne, które poczynili sadownicy już niekoniecznie przynosiły oczekiwane efekty. Można było oczekiwać, że rosyjskie embargo stanie się impulsem prorozwojowym naszego sadownictwa. To się stało, ale moim zdanie w wysoce niezadawalającym zakresie. Teraz sytuacja jest jeszczeWitold_Boguta_rynek_jabłek.jpg trudniejsza przez dodatkowe embargo białoruskie. Dzieje się to równolegle z rozwijaniem się produkcji w Europie wschodniej. Tutaj trzeba wskazać Mołdawię, ale również inne kraje, gdzie produkcja jabłek się rozwija. W tej sytuacji wchodzimy w aktualną sytuację, kiedy generalnie produkujemy tych jabłek (uznawanych przez producentów za deserowe) 3,5-4 mln t. Z potencjałem produkcyjnym nawet do 6 mln t. Problemem strukturalnym odmianowym jest to, że nie ma zapytać o odmiany, które u nas dominują w nasadzeniach. Na to nakładają się jeszcze inne problemy m.in. z pogodą, susze, przymrozki, problemy z brakiem siły roboczej, ale i również rosnące ceny środków do produkcji. Jednocześnie ceny, które producenci otrzymują za swoje produkty, a odbiorcami są głównie sieci handlowe i przetwórcy, nie pokrywają bardzo często kosztów produkcji.

ŚwiatRolnika.info: Jakie powinny pojawić się rozwiązania prawne, aby poprawić pozycje sadowników w starciu z sieciami handlowymi? 

Witold Boguta: Jest to problem podstawowy, jeśli chodzi o jabłko deserowe kierowane na rynek krajowy. Wszystko przez wzgląd na to, że głównym odbiorcom są sieci. Mają zdecydowany udział w rynku również jabłek i działają na zasadach, na jakich weszły do kraju. Wydawało się, że trwające przez lata dyskusje KE dot. całej UE, że będą w dyrektywie unijnej jakieś rozwiązania, które będą mogły istotnie zmienić pozycję dostawcy, sadownika, producenta względem sieci. Natomiast to, co zostało wypracowane, to jest coś takiego, jak ktoś kiedyś powiedział w odniesieniu do jednego z przepisów: "Macie, ale i tak z tego nie korzystacie". Wprowadzony przepisy, wdrożono je nawet do naszego prawa, natomiast problem, jak był tak, pozostaje. Sieci funkcjonują na określonych zasad, są wielkim kapitałem.  

ŚwiatRolnika.info: Jak kształtuje się obecnie opłacalność produkcji jabłek? 

Witold Boguta: Jeśli chodzi o jabłka deserowe, to z pobieżnych analiz wynika, że jeszcze względnie opłacalne są dwie odmiany: Gala Paskowana i Golden Delicious. Natomiast większość odmian przynosi sadownikowi straty. Już nie mówię o tym, że te produkowane, jako jabłka deserowe, trafiają do przetwórstwa. Jeżeli koszt produkcji przekracza 1 zł, a jabłko jest sprzedawane po 30gr, to nie wymaga to komentarza.

Czytaj także: Jabłka – poznaj światowe trendy w marketingu na tym rynku

fot.pixabay.com


Autor: Sebastian Wroniewski 27-01-2022 01:00:00

Brunatna plamistość liści – charakterystyka choroby i sposoby jej zwalczania

Brunatna plamistość liści, to grzybowa choroba zbóż wywołana przez gatunek Pyrenophora tritici-repentis. Zwana jest również brunatną plamistością liści.

Jest to pospolita choroba zbóż, powszechnie występująca w rejonach ich uprawy o klimacie chłodnym i wilgotnym. Po raz pierwszy pojawiła się w latach 80. XX wieku i jej szkodliwość ciągle wzrasta. Coraz częściej występuje również w Polsce. Duże nasilenie tej choroby obserwowano w Polsce w latach 90. Może ona spowodować straty w uprawach sięgające nawet 50 procent.

Brunatna plamistość liści może wywołać znaczne straty

Brunatna plamistość liści rozwija się głównie na pszenicy, życie i pszenżycie. Może spowodować straty w plonie sięgające 5-50%. Na jęczmieniu pojawia się rzadko i w niewielkim nasileniu. Objawy choroby pojawiają się w okresie strzelania w źdźbło i wyrastania liści flagowych. Rozwój choroby odbywa się głównie wiosną i jesienią.

Pierwsze objawy pojawiają się na liściach najstarszych (dolnych), potem stopniowo choroba opanowuje coraz wyższe liście. Objawy mają postać brunatnych plam o soczewkowatym, lub nieregularnie owalnym kształcie, otoczonych chlorotyczną obwódką. Czasami plamy nie posiadają obwódki, lub występuje tylko chloroza. W środku plamy często występuje niewielka nekroza. Przy dużym nasileniu choroby plamy zlewają się z sobą, a porażony liść obumiera

Warto przypomnieć, że Fusarium to najgroźniejsza choroba grzybową zbóż.

Charakterystyczne objawy pojawienia się choroby

Patogen zimuje na resztkach pożniwnychBrunatna plamistosc lisci 02, na porażonym ziarnie, na dziko rosnących trawach oraz na oziminach. Wiosną rozwijają się na nich pseudotecja. Wytwarzane w nich płciowe zarodniki (askospory) dokonują infekcji pierwotnej. Przenoszone są przez wiatr. W sezonie wegetacyjnym na porażonych roślinach tworzone są bezpłciowo zarodniki konidialne. Przenoszone przez wiatr dokonują infekcji wtórnych, dzięki czemu rozprzestrzenia się brunatna plamistość liści.

Pyrenophora tritici-repentis może się rozwijać w szerokim zakresie temperatur. Do zakażenia roślin potrzebuje jednak dość długiego okresu wilgotnej pogody. Niezbędny czas zwilżenia liści wynosi 12 -24 godzin, w zależności od podatności danej odmiany zbóż na tę chorobę. Kiełkowaniu zarodników sprzyja także wysoka temperatura – 20-28 stopni Celsjusza. W sprzyjających patogenowi warunkach okres inkubacji choroby wynosi 3-8 dni.

W jaki sposób można chronić zboża?

Zapobiega się chorobie lub ogranicza jej rozwój przez:

– dokładne przyorywanie resztek pożniwnych
– stosowanie zabiegów agrotechnicznych przyspieszających rozkład resztek pożniwnych
– uprawa odmian mniej podatnych na chorobę
– przy uprawie odmian podatnych stosowanie przedplonów innych, niż zboża

Takie zabiegi mogą sprawić, że brunatna plamistość liści zostanie wyeliminowana lub znacznie ograniczona. Jeśli jednak zachodzi konieczność ochrony chemicznej stosuje się fungicydy chloronitrylowe (chlorotalonil), triazolowe (np. epoksynazol), strobilurinowe (np. azoksystrobina), imidazolowe (prochloraz). Opryskiwanie dokonuje się głównie w fazie liścia flagowego, a przy masowym pojawieniu się choroby – jeszcze wcześniej.

Czytaj też: Pałecznica zbóż i traw – jak rozpoznać i zwalczać groźną chorobę upraw

cdr.gov.pl/fot.Wikimedia


Autor: Polska Agencja Prasowa 26-01-2022 09:30:00

KOWR: Zeszłoroczne zbiory kukurydzy w Polsce były rekordowe

Około 7,5 mln ton wyniosły w 2021 r. zbiory kukurydzy w Polsce wobec 6.8 mln ton rok wcześniej – poinformował Krajowy Ośrodek Wsparcia Rolnictwa.

Jak dodaje KOWR, Polska może stać się w tym roku trzecim producentem kukurydzy w UE (po Rumunii, Francji ) z 11 proc. udziałem w unijnej produkcji. W Polsce kukurydzę zaczęto uprawiać dopiero pod koniec lat 90. dwudziestego wieku, wówczas uprawa jej zajmowała ok. 100 tys. ha. W ostatnich siedmiu latach (2013–2019) powierzchnia uprawy kształtowała się na poziomie 0,6–0,7 mln ha, a zbiory wynosiły około 4 mln ton – informuje Wydział Analiz Rynkowych Biura Analiz i Strategii KOWR.

Zbiory kukurydzy były rekordowe dzięki powierzchni zasiewów

W 2020 r. powierzchnia uprawy kukurydzy na ziarno wzrosła do ponad 0,9 mln ha, co przy dobrych plonach umożliwiło zebranie 6,8 mln ton tego zboża. Według ARiMR kukurydzą (łącznie na kiszonkę i na ziarno) w 2021 r. obsiano 1,7 mln ha, o 21 proc. więcej niż w 2020 r. Powierzchnia zasiewów kukurydzy na ziarno w 2021 r. (według GUS) wyniosła blisko 1 mln ha i była o 5,5 proc. większa niż przed rokiem, co przełożyło się na rosnące zbiory kukurydzy.

Najwięcej kukurydzy uprawia się w województwach: wielkopolskim (20 proc. powierzchni zasiewów w 2020 r.), kujawsko-pomorskim (14 proc.), mazowieckim (11proc.) i dolnośląskim (10 proc.).

Zbiory kukurydzy w Polsce na ogół przekraczają zapotrzebowanie rynku wewnętrznego, co umożliwia eksport nadwyżek tego zboża. Polska od sezonu 2016/2017 eksportowała po około 1,0–1,4 mln ton ziarna kukurydzy. W sezonie 2020/2021 (od lipca 2020 r. do czerwca 2021 r.) wywóz kukurydzy był rekordowy i osiągnął ponad 1,9 mln ton.

Polska sprzedaje kukurydzę przede wszystkim do krajów Unii Europejskiej (UE -27– 89 proc. eksportu tego ziarna). Największym odbiorcą ziarna kukurydzy były Niemcy, gdzie trafiło blisko 1,1 mln ton (55 proc. wolumenu eksportu tego ziarna). Zboże to eksportowano też m.in. do Niderlandów, Danii, a poza UE do Wielkiej Brytanii. W okresie lipiec–listopad 2021 r. z Polski wyeksportowano 883 tys. ton ziarna kukurydzy, o 68 proc. więcej niż w tym samym okresie przed rokiem.

Import kukurydzy na ogół nie przekracza 0,5 mln ton. W sezonie 2020/2021 wyniósł on 348 tys. ton wobec 337 tys. ton w poprzednim sezonie. W okresie lipiec–listopad 2021 r. do kraju przywieziono 80 tys. ton ziarna kukurydzy, o 59 proc. mniej niż w tym samym okresie sezonu 2020/2021. Kukurydzę do Polski sprowadzano głównie z krajów UE: Czech, Słowacji, Węgier i Argentyny.

Największym producentem na świecie pozostaje USA

Kukurydza wykorzystywana jest przede wszystkimZbiory kukurydzy 02 jako zboże paszowe i jest cennym komponentem mieszanek paszowych dla wszystkich gatunków zwierząt.

Przewiduje się, że światowe zbiory kukurydzy w sezonie 2021/2022 będą rekordowe i wyniosą 1,2 mld ton (wobec 1,1 mld ton w roku gospodarczym 2020/2021,tj. wzrost o 7,5 proc.) – przede wszystkim dzięki lepszym wynikom produkcji kukurydzy uzyskanym w Brazylii (o 32 proc.), na Ukrainie (o 39 proc.).

Największym producentem kukurydzy pozostają Stany Zjednoczone. Kolejne miejsca zajmują Chiny i Brazylia. Zbiory kukurydzy w UE stanowić będą około 6 proc. światowej produkcji. KE szacuje, że w 2021 r, mogą one wynieść 70 mln ton, tj. będą o 2 proc. wyższe niż rok wcześniej.

Według Amerykańskiego Departamentu ds. Rolnictwa (USDA), głównym importerem kukurydzy pozostaną Chiny, które na rynkach zagranicznych prawdopodobnie zakupią około 26 mln ton tego ziarna. Znacznymi nabywcami będą również: Meksyk, Japonia, Korea Południowa, Wietnam, a także Unia Europejska.

Czytaj też: Ukraina kończy zbiory roślin. Jaki był ten rok?

PAP/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.