Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 15-10-2021 18:02:29

Międzynarodowy Dzień Owoców i Warzyw – 6 faktów dla zdrowia

Międzynarodowy Dzień Owoców i Warzyw

Międzynarodowy Dzień Owoców i Warzyw już dziś. Warto spożywać warzywa i owoce, ale należy również wiedzieć, dlaczego jest to tak ważne.

Międzynarodowy Dzień Owoców i Warzyw

Co jeść, żeby czuć się dobrze? Które produkty wspierają zdrowie i odporność? Odpowiedź dietetyków na oba te pytania brzmi: warzywa i owoce w każdej postaci – surowej, gotowanej, w formie soku, musu, pasty czy mrożonek. To właśnie one są głównymi bohaterami święta obchodzonego 15 października – Międzynarodowego Dnia Owoców i Warzyw. Ustanowiony przez FAO (Organizację Narodów Zjednoczonych do Spraw Wyżywienia i Rolnictwa) dzień przypomina o kluczowej roli warzyw, owoców oraz soków w diecie, a także ma zachęcać do ich regularnej konsumpcji. By tę zachętę wzmocnić, prezentujemy 5 ciekawych danych na temat warzyw, owoców i tłoczonych z nich soków.

FAKT 1# 146 kilogramów

Tyle wynosi minimalna ilość warzyw i owoców, jaką dorosły człowiek powinien zjadać w ciągu całego roku. Gdy podzielimy tę liczbę przez 365 dni, otrzymamy 400 g, czyli zalecaną przez dietetyków dzienną warzywno-owocową „dawkę”. Jest ona nie tylko rekomendowana, ale i niezbędna dla prawidłowego funkcjonowania naszego organizmu. Niestety wciąż jemy ich zbyt mało, bo tylko 280 g dziennie . Warzywa i owoce są bogatym źródłem antyoksydantów, chroniących komórki przed uszkodzeniami i mających również działanie antynowotworowe. Do tego szereg witamin, składników mineralnych, a wszystko to 5 razy dziennie na naszym talerzu. Dlaczego akurat 5? Specjaliści radzą, by wspomniane 400 g warzyw i owoców dzielić na 5 posiłków. W taki sposób lepiej je zbilansujemy, będzie nam też po prostu łatwiej, jeśli przyjmiemy, że powinny zajmować połowę naszego talerza.miedzynarodowy dzien owocow i warzyw 2021 2

FAKT 2# 1 szklanka

Wśród codziennych 5 porcji warzyw i owoców mogą się także znaleźć soki – ok. 200 ml może stanowić jedną porcję dziennie. To wartościowy ekwiwalent owoców i warzyw, ponieważ ma niemal identyczne wartości odżywcze, co one. Dotyczy to także soków dostępnych w sklepach – zgodnie z prawem , jeśli na opakowaniu widnieje napis „sok”, produkt ten nie zawiera konserwantów ani sztucznych barwników czy aromatów, co czyni go całkowicie naturalnym i jak najbardziej wskazanym w zbilansowanej diecie. A co w sokach znajdziemy? Np. prowitaminę A – szklanka soku marchwiowego pokrywa dzienne zapotrzebowanie na beta-karoten, który dobrze wpływa na kondycję skóry, włosów i paznokci. Zaś w 200 ml soku jabłkowego znajdziemy do 100 g polifenoli, które wykazują działanie antynowotworowe i opóźniają proces starzenia się komórek.

FAKT 3# Zero

Okrągłe 0 g – dokładnie tyle cukru dodaje się do soku owocowego podczas jego produkcji. Warto o tym przypomnieć, bo błędne przekonanie o dosładzaniu soków wciąż funkcjonuje. Tymczasem zgodnie z przepisami soki owocowe mogą zawierać wyłącznie naturalne cukry, obecne w samych owocach. Właśnie dlatego niektóre z nich są słodkie – za ich słodycz odpowiada natura, a nie cukier dodany czy inne substancje słodzące.

FAKT 4# 3 razy

Oprócz licznych innych zalet, pomidory stanowią bogate źródło likopenu, czyli substancji, która zmniejsza ryzyko zachorowania na raka prostaty. Właśnie dlatego panowie powinni często sięgać po te owoce, a jeszcze częściej po sok z pomidorów. Okazuje się, że likopen z soku pomidorowego jest nawet 3-krotnie lepiej przyswajany niż ten z surowych pomidorów. Dzieje się tak za sprawą pasteryzacji. Polega ona na podgrzaniu opakowania z sokiem, a następnie schłodzeniu, dzięki czemu giną drobnoustroje odpowiedzialne za psucie się produktu, a sok staje się dłużej przydatny do spożycia. Nie trzeba się obawiać pasteryzowanych soków – pasteryzacja jest powszechnie stosowana od dekad, choćby przy robieniu przetworów na zimę. I jak widać, przynosi korzyści.

FAKT 5# 6 miesięcy

To akurat moment, w którym do diety dziecka można, a nawet powinno się, wprowadzać pierwsze warzywa. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci mówią, że warto zacząć od zmiksowanych papek warzywnych, a ok. 8 miesiąca życia można już podawać małe kawałki owoców na przekąskę. Soki w diecie dzieci mogą zagościć po skończeniu 1. roku i najlepiej, gdy wraz z warzywami oraz owocami zostaną w niej na dobre. Bo jeśli uda nam się zaszczepić zdrowe nawyki nowemu pokoleniu, w Międzynarodowy Dzień Owoców i Warzyw nie będzie już trzeba zachęcać do ich stosowania. Będziemy go celebrować już wyłącznie kulinarnie i to każdego dnia w roku!

Czytaj także: Nawadnianie czereśni – jak uzyskać najlepsze efekty?

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Sebastian Wroniewski 07-12-2021 11:00:00

Eksport nawozów azotowych wstrzymany przez Rosję i Chiny

W listopadzie rosyjski rząd ogłosił, że będzie regulował eksport nawozów azotowych poprzez kontyngenty w celu obniżenia krajowych cen. Chiny zrobiły to samo.

W konsekwencji tych działań, w zeszłym tygodniu statki nie mogły ładować nawozów w rosyjskich portach eksportowych. Oficjalnym powodem, ogłoszonym przez rosyjskie służby był fakt, że eksporterzy nie posiadali niezbędnych licencji. Decyzja rosyjskich i chińskich odbiła się na światowych rynkach nawozów.

Eksport nawozów z Rosji będzie ograniczony przez 6 miesięcy

Na początku grudnia część eksportu została początkowo zawieszona z powodu rzekomego braku licencji eksportowych, podała rosyjska agencja informacyjna Interfax oraz Reuters. W rezultacie dostępna podaż staje się coraz bardziej ograniczona, ponieważ inni kluczowi eksporterzy, tacy jak Chiny, wzorem Rosji, również regulują lub przerywają eksport nawozów.

Rosyjski rząd wcześniej podjął decyzję o ograniczeniu eksportu różnych nawozów azotowych – początkowo na sześć miesięcy. Kontyngenty powinny obowiązywać od 1 grudnia do 31 maja i miały zostać rozdzielone wśród eksporterów do końca listopada.

“Ci, którzy nie zarejestrowali frachtu do 1 grudnia, nie mogli jednak eksportować nawozów" – poinformował Interfax.

"Statki utknęły w pobliżu głównych portów eksportowych, ponieważ nie mogą ładować nawozów, mimo że ładunki przemieszczają się w portach" – kontynuuje agencja informacyjna.

Decyzja rosyjskich władz ma konsekwencje dla światowych rynków

Rosyjskie Ministerstwo Finansów ogłosiło w listopadzieEksport nawozow 02, że ściślej ureguluje eksport nawozów azotowych i fosforowych, aby lepiej zaopatrzyć rosyjski rynek i obniżyć ceny dla rolników.

Ministerstwo dodało niektóre nawozy do listy towarów, dla których okresowe deklaracje celne zostały zakazane lub ograniczone. Zmiany te wpływają na eksport wszystkich nawozów azotowych, a także fosforanu dwuamonowego, fosforanu jednoamonowego oraz pozostałych nawozów azotowych, fosforowych i potasowych.

“Rosyjski rząd chce ograniczyć eksport nawozów azotowych do ok. 5,9 mln ton, a wysyłkę kompleksowych nawozów azotowych do 5,35 mln ton” – podali rosyjscy analitycy.

Rosja jest jednym z największych światowych eksporterów nawozów azotowych i fosforowych, a regulacja ma istotne konsekwencje dla rynków światowych.

Ponadto inny duży eksporter, czyli Chiny, robi obecnie to samo, co Rosjanie. Państwo Środka również wstrzymało eksport nawozów azotowych i fosforowych lub wprowadziło surowsze przepisy i kontrole eksportowe.

Na początku listopada prezydent Rosji Władimir Putin wezwał do wdrożenia pakietu środków neutralizujących ryzyko negatywnych skutków niedoborów energii w Europie, w tym destabilizacji rynków nawozów azotowych, wyrobów hutniczych i żywności.

Rosyjskie media podają, że w przypadku nawozów toczy się również dyskusja na temat przedłużenia do maja 2022 roku obowiązującej państwowej regulacji cen saletry amonowej do siewu wiosennego, aby zapewnić dostawy na rynek krajowy po przystępnych cenach.

Warto przypomnieć, że w październiku polska Grupa Azoty podjęła decyzję o ograniczeniu eksportu nawozów i skierowała je na rynek krajowy.

Czytaj też: Dlaczego rosną ceny nawozów rolniczych?

agrarheute.com/fot.Pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 07-12-2021 01:01:06

Poznaj rośliny oleiste, które uprawiane są w Polsce

Rośliny oleiste to grupa gatunków roślin, uprawianych ze względu na wysoką zawartość tłuszczu. W Polsce kluczową rolę odgrywa kilka gatunków roślin oleistych.

Tłuszcze roślinne po obróbce mogą mieć konsystencję stałą lub płynną i zwane są olejami roślinnymi. Wykorzystywane są w gospodarstwach domowych oraz w przemyśle cukierniczym, piekarniczym, konserwowym i rybnym, a także do produkcji farb i lakierów, kosmetyków, leków, środków ochrony roślin, produkcji gum i smarowania silników.

Rośliny oleiste w Polsce

W Polsce występują różne rośliny oleiste, ale najbardziej popularny w tym zestawieniu jest rzepak. Rzepak stanowi bowiem podstawowy składnik do produkcji oleju w naszym kraju. Jego nasiona zawierają ok 38 % tłuszczu i 23% białek. Uprawiane są dwie formy botaniczne rzepaku: ozima i jara, a w naszych warunkach klimatycznych dominuje uprawa odmian ozimych.

Rzepak można podzielić na odmiany tradycyjne (NN) i jakościowo ulepszone. Odmiany tradycyjne odznaczają się dużą ilością kwasu erukowego i glukozynolanów, jednak nie są już uprawiane. Do odmian jakościowo ulepszonych należą odmiany jednozerowe („0”) i podwójnie ulepszone („00”). Obecnie uprawia się odmiany podwójnie ulepszane, które są praktycznie pozbawione kwasu erukowego, a w nasionach gromadzą niewielkie ilości glukozynolanów. Prowadzone są prace hodowlane nad odmianami potrójnie ulepszanymi.

Olej rzepakowy jest bogaty w jednonienasycone kwasy tłuszczowe i może być wykorzystywany do prawidłowego żywienia ludzi. Nadaje się do obróbki termicznej podczas przygotowywania posiłków, oraz można nim zastępować tłuszcze pochodzenia zwierzęcego.

Z kolei w przypadku żywienia zwierząt można wykorzystywać poekstrakcyjną śrutę rzepakową, wytłoki oraz całe nasiona rzepaku. Są one dla zwierząt dobrym źródłem wysokowartościowego białka, o dobrym składzie aminokwasowym. Rzepak odznacza się też wysoką zawartością aminokwasów egzogennych, np. lizyny, cystyny i tryptofanu. Niestety część białka jest silnie związana z włóknem, a w związku z tym nie jest trawiona przez zwierzęta monogastryczne (drób i trzodę chlewną).

Nasiona rzepaku mogą być również przetwarzane na biopaliwo, a także służyć do produkcji: olejów i smarów, powłok ochronnych (np. farby olejne), środków powierzchniowo czynnych (np. mydła), ekologicznych rozpuszczalników czy ekologicznych wykładzin podłogowych.

Rzepak jary jest zdecydowanie mniej popularny w Polsce, a powierzchnia jego zasiewów zajmuje ok. 2% ogólnego areału uprawy. Z reguły zasiewa się go na większą skalę po ostrych zimach. Forma jara rzepaku daje nieco niższe plony (o około 20%), ale wymaga mniejszych nakładów, oraz również krótszego zamrożenia kapitału i w warunkach produkcji ekstensywnej jest chętniej uprawiany niż forma ozima. Rzepak jary wymaga dobrych gleb i udaje się najlepiej w rejonach o rocznej sumie opadów nie mniejszej niż 600 mm. Zawartość tłuszczu ma zbliżoną do nasion rzepaku ozimego, natomiast zawiera przeciętnie więcej białka ogólnego, a mniej włókna i glukozynolanów. Plonuje zwykle o 25-40 % słabiej niż rzepak ozimy.

Najstarsza uprawiana roślina

Soja ma bardzo długą tradycję upraw i jest jedną z najstarszych roślin uprawnych o ogromnym znaczeniu gospodarczym, nie tylko ze względu na jej wykorzystanie jako pokarmu dla ludzi i paszy dla zwierząt. Soja jest także cenną rośliną przedplonową i zbogaca glebę w azot, a resztki pożniwne poprawiają właściwości fizyczne i chemiczne gleby. Jest ważnym surowcem w produkcji oleju roślinnego, który jest wykorzystywany w gospodarstwach domowych i w przemyśle. Śruta sojowa stanowi z kolei dobry wysokobiałkowy komponent mieszanek paszowych.

Soja ma w naszym kraju niewielkie znaczenie gospodarcze (areał upraw to zaledwie kilkadziesiąt ha). Możliwa jest jedynie uprawa odmian o bardzo krótkim okresie wegetacji, wyhodowanych z myślą o polskim rynku. Krajowa produkcja soi nie ma jednak większego znaczenia, a Polska importuje soję i jej półprodukty.

Mak, gorczyce i konopie

Nasiona maku zawierają 35-50% tłuszczu, uzyskiwanego w prasach na zimno lub gorąco. W przypadku celów spożywczych i leczniczych olej makowy powinien być otrzymywany na zimno, a do celów technicznych, do wyrobu mydeł, farb artystycznych – często wygniatany jest na gorąco. Olej makowy jest doskonały do wyrobu naturalnych kosmetyków i leków roślinnych. Nadaje się do pielęgnowania skóry, jako naturalna alternatywa dla balsamów i olejków do ciała, często zawierających niepożądane składniki chemiczne.

Rośliny oleiste, jakimi są gorczyce: biała, czarna lub sarepska, mają zróżnicowany skład chemiczny, jeśli chodzi o nasiona. W przypadku gorczycy białej odznaczają się relatywnie wysoką zawartością tłuszczu (25-30%) i wysoką białka (27-35%); sarepskiej dość wysoką zawartością białka (około 28%) oraz tłuszczów (23-47%); a czarnej zawierają 35-40% tłuszczu oraz 27% białka. Nasiona gorczycy znajdują obecnie zastosowanie w przemyśle: spożywczym, farmaceutycznym, kosmetycznym, chemicznym. Główne wykorzystuje się je jednak w przetwórstwie spożywczym jako podstawowy surowiec do produkcji musztardy.

Olej konopny charakteryzuje się bardzo korzystnym stosunkiem kwasów n-6 (omega-6) do n-3 (omega-3), jak około 3,3:1. Doskonale odżywia ludzki organizm od wewnątrz, zapobiegając np. cukrzycy, miażdżycy, nadciśnieniu oraz innym groźnym chorobom cywilizacyjnym. Sprawdza się też jako zewnętrzny środek przeciwzapalny, oraz pielęgnacyjnie na włosy czy paznokcie.

Słonecznik i len

Każdy z nas wie, jak wygląda słonecznik. Roślina ta Rosliny oleiste jest jedną z ważniejszych roślin oleistych. Jego nasiona zawierają ok. 40-45% tłuszczu i otrzymuje się z niego olej używany jako tłuszcz jadalny, surowiec do produkcji margaryny, a także jako tłuszcz techniczny do wytwarzania pokostu, lakierów i mydła. Jest bardzo bogatym źródłem kwasu linolowego, a wytłoki pozostałe po wyciskaniu oleju z nasion są dobrą paszą dla zwierząt.

Z kolei nasiona lnu, popularnie nazywane siemieniem lnianym zawierają do 40% tłuszczu, z którego powstaje olej lniany. Zawarty w nim kwas tłuszczowy ALA (alfa linolenowy) pomaga utrzymać prawidłowy poziom cholesterolu we krwi. Olej jest również bogaty w kwasy tłuszczowe omega-3. Warto pamiętać, że na oleju lnianym nie można smażyć, ponieważ ma on bardzo niską stabilność oksydacyjną i szybko traci swój termin przydatności. Z tego powodu można go spotkać głównie w postaci oleju tłoczonego na zimno i powinno się przechowywać w ciemnej butelce w lodówce. Roślina dostarcza cennego oleju jadalnego i przemysłowego. Olej jest również wykorzystywany do produkcji pokostu, farb, lakierów, kitu, żywic artystycznych.

Czytaj też: Nasiona oleiste – rynek krajowy, a udział UE w globalnej produkcji

wmodr.pl/fot.pixabay


Autor: Mateusz Chrząszcz 06-12-2021 01:01:07

Uprawa malin, czyli jednego z najpopularniejszych sezonowych owoców

Uprawa malin powinna się rozpocząć od nawożenia gleby. Samo nawożenie zawsze powinno być oparte o analizę gleby.

Zapotrzebowanie na nawozy azotowe można oszacować na podstawie zawartości materii organicznej w glebie. Zapotrzebowanie na wapno zależy od odczynu i składu agronomicznego gleby oraz okresu stosowania wapna. Wapno najlepiej stosować na rok przed sadzeniem. Nawóz fosforowy można stosować zarówno przed, jak i przed sadzeniem, nawóz potasowy najlepiej aplikować tuż przed sadzeniem.

Nawożenie organiczne przed założeniem plantacji

Pozytywny wpływ stosowania nawozów organicznych przed założeniem plantacji zaobserwowano zwłaszcza na glebach lekkich gliniastych i ubogich w próchnicę. Dzieje się tak nie tylko dzięki dostarczeniu minerałów, ale także poprawie właściwości fizykochemicznych gleby. Najcenniejszy jest obornik. Jednak jego dawkowanie nie powinno przekraczać 35 ton/ha (170 kg N/ha). Obornika nie należy stosować jesienią na lekkiej glebie. Na glebach bardziej zwięzłych można go stosować jesienią i wiosną. Nawóz zielony to alternatywa dla obornika. Ziarna używane do orki mają szczególną wartość. Aby obniżyć koszty, ludzie mieszają rośliny strączkowe z innymi uprawami, na przykład zbożami.

Jeśli gleba jest dobrze przygotowana przed sadzeniem, nawożenie nawozami mineralnymi w pierwszych dwóch latach ogranicza się do nawozów azotowych. W pierwszym roku dwukrotnie zastosuj nawóz azotowy. Pierwsza część (ok. 30% zapotrzebowania na nawóz) wysiewana jest wczesną wiosną, reszta (70%) pod koniec czerwca, w drugim roku rozkład dozowania azotu powinien wynosić 50–70% wiosną i 30–50% pod koniec czerwca.

Uprawa malin w zależności od zasobności gleby w materię organiczną, zalecane są dawki N dla odmian tradycyjnych, które wahają się od 20 do 80 kg/ ha a dla odmian powtarzających 40-100 kg/ha. Dawki te dotyczą plantacji, na których utrzymuje się ugór herbicydowy lub mechaniczny. Przy stosowaniu dawki większej niż 50 kg/ ha nawozy azotowe rozsiewa się w dawkach dzielonych. Połowę wczesną wiosną a pozostałą bezpośrednio po kwitnieniu (dla odmian tradycyjnych) lub po miesiącu wzrostu (dla odmian powtarzających).Uprawa malin 02

Uprawa malin metodą fertygacji

Fertygacja to sposób nawożenia, w której minerały są dostarczane przez system nawadniający. Dlatego można stosować wyłącznie nawozy o wysokiej rozpuszczalności w wodzie. W takim systemie nawozowym zastosowana dawka jest wielokrotnie niższa niż w przypadku stosowania tradycyjnego nawozu. Nawożenie odmianami tradycyjnymi prowadzi się do połowy sierpnia i powtarza się do końca września.Badania naukowe wskazują, że do malin warto stosować nawozy wielokrotne. Stosowanie intensywnego nawozu z czasem będzie stymulować wzrost roślin, zwiększając ich plon. Nawożenie miało również istotny pozytywny wpływ na siłę i jędrność owoców badanych odmian malin, które są ważnymi wskaźnikami jakości konsumpcyjnej i przetwórczej.

Uprawa malin to również walka z chwastami. Najskuteczniejszym sposobem walki z chwastami jest łączenie chemicznych i nie chemicznych metod ochrony. Do nie chemicznych metod ochrony zaliczamy zabiegi mechaniczne – uprawa gleby, koszenie zbędnej roślinności, utrzymywanie roślin okrywowych, ściółkowanie oraz metody fizyczne np. wypalanie chwastów propanem. Niekontrolowany rozwój zachwaszczenia ogranicza wzrost i plonowanie roślin. Największe zagrożenie sprawia rozwój zachwaszczenia w okresie kwiecień-lipiec. Wszystkie chemiczne środki ochrony roślin muszą być stosowane zgodnie z obowiązującymi zaleceniami a ich liczba w sezonie nie może być większa od zaleconej w etykiecie.

Optymalnym sposobem utrzymania naprzemiennych rzędów na plantacji są wieloletnie trawy pastwiskowe – rdzawiec, wełnianka i życica trwała. Naturalną ściółkę stosuje się również w celu ograniczenia zachwaszczenia. Mogą to być odpady tekstylne, słoma zbożowa i rzepakowa, trociny, wióry, wióry drzewne, obornik, syntetyczny węgiel brunatny, kompost, resztki owoców. Ściółkowanie owocowych malin na dwuletnich pędach wymaga specjalnego podejścia. Plantacje takie można zakładać na nasypach, których boki pokryte są arkuszem czarnego polietylenu lub włókniną polipropylenową, a część środkowa (ok. 20 cm) pokryta korą lub słomą.

Czytaj również: Maliny – przepyszne i pełne witamin owoce o leczniczych właściwościach

wmodr.pl /fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.