Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Oliwia Rudzińska 17-05-2020 10:32:47

Fungicydy – jakie zagrożenia niesie wycofywanie ich z rynku?

Fungicydy

Fungicydy dostępne na rynku wykazują bardzo wysoką skuteczność przeciwko grzybom atakującym uprawy. W znakomitej większości preparatów występują substancje czynne z grupy triazoli. Niestety coraz częściej do listy zakazanych w użytku substancji dołączają kolejne z tej grupy. Jakie może mieć to konsekwencje dla naszych upraw?

Fungicydy  triazole najskuteczniejsze


Zobacz także: Glifosat w Unii Europejskiej dozwolony do 2022 – jakie są alternatywy? 

los warszawa

Fungicydy stosowane są pod różnymi postaciami, jako zaprawa nasienna, a także (najczęściej pod postacią rozcieńczoną) zarówno do bezpośredniego stosowania profilaktycznego, jak i na zainfekowane rośliny. Triazole wchodzą w skład niemal 80% zarejestrowanych preparatów, w różnych konfiguracjach z innymi substancjami czynnymi, dlatego że wykazują najwyższą skuteczność działania przeciwko grzybom. Co ciekawe, triazole i ich pochodne są stosowane z powodzeniem także w medycynie  flukonazol jest substancją czynną popularnych preparatów przeciwgrzybiczych, także do doustnego stosowania.

Fungicydy o kluczowych składach bez przedłużenia zezwoleń

Pod koniec marca tego roku upłynął czas na zużycie lub zutylizowanie pozostałych resztek preparatów zawierających propikonazol, niewiele czasu pozostało także na zużycie preparatów zawierających tebukonazol – w ten sposób systematycznie kurczy się lista dopuszczonych do użytku triazoli. Fungicydy je zawierające wycofywane są pomimo wyśrubowanych norm użytkowania, których należy przestrzegać na terenie Unii Europejskiej.

Fungicydy są bezpieczne w stosowaniu?

Argumentując wycofywanie kolejnych preparatów,fungicydy slonecznik bardzo często przytacza się ten mówiący o tym, że ilość preparatów na rynku jest na tyle liczna, ze wciąż można skutecznie korzystać z ich dobrodziejstwa. Bardzo często pojawiają się też głosy na temat szkodliwości stosowania zbyt dużych ilości tych substancji, zwłaszcza na fali popularności organicznych, ekologicznych warzyw i owoców. Mało kto jednak zwraca uwagę na to, że zniszczone inwazją grzybów i pozostawianych przez nich mykotoksyn zbiory bardzo często nie nadają się do obrotu (skutkuje to marnowaniem żywności) a dopuszczone do sprzedaży warzywa i owoce nie dość, że są mniejsze, to jeszcze mogą nieść ze sobą ryzyko dalszego przenoszenia patogenów a nawet zagrożenia dla zdrowia. To mykotoksyny są jednymi z najbardziej szkodliwych dla człowieka i nie powinniśmy mieć z nimi kontaktu nawet w śladowych ilościach, dlatego zdecydowanie lepiej byłoby je zwalczać jak najskuteczniej, a fungicydy są do tego niezbędne.

Jakie będą skutki wycofania popularnych fungicydów?

Najgłośniej podnoszonym argumentem przeciwko wycofywaniu kolejnych preparatów jest ten, że konieczne będzie zwiększenie ilości stosowanych środków ochrony roślin, co ma skutki przede wszystkim ekonomiczne (są one w większości droższe niż fungicydy), ale niekoniecznie sprawi, że płody rolne będą obarczone mniejszym ryzykiem dla konsumentów. Ryzyko i tak było bardzo małe, ze względu na duży nacisk kładziony na kontrolę bezpieczeństwa – już teraz nie można było stosować pewnych substancji zbyt często, albo poza konkretnym okresem, dzięki któremu osiągało się pewność co do bezpieczeństwa spożywania produktów zarówno przez ludzi, jak i zwierzęta gospodarskie. Obostrzenia te były na przykład stosowane w przypadku konieczności użycia preparatów poza tym zapobiegawczym – interwencyjne stosowanie, to najbardziej inwazyjne, było i tak bardzo ograniczone i stanowiło ostateczność. Naukowcy od dawna podnoszą argumenty, że fungicydy wycofuje się zbyt pochopnie, bardziej na podstawie domysłów, niż rzeczywistych badań potwierdzających lub wykluczających ich działanie. Prof. Stefan Pruszyński z Instytutu Ochrony Roślin Państwowego Instytutu Badawczego w Poznaniu zwraca uwagę na to, że ograniczając ilość dostępnych substancji, można doprowadzić do wytwarzania przez patogeny odporności na te już dostępne, co obala argument o tym, że na rynku pozostanie i tak liczna ilość preparatów – nawet ona może okazać się bowiem niewystarczająca do szybko adaptujących się i nabierających odporności grzybów. Profesor potwierdza także, że może nastąpić zagrożenie dla środowiska i konsumentów poprzez konieczność zwiększenia działań w zakresie ochrony roślin, a także dawek innych preparatów. Obecnie trwają więc intensywne poszukiwania nowych substancji, które byłyby równie skuteczne, jak wycofywane obecnie przez Unię Europejską.

ior.poznan.pl/gov.pl/vtechworks.lib.vt.edu/psor.pl/ fot. pixabay 

Opublikował:
Oliwia Rudzińska
Author: Oliwia Rudzińska
O Autorze
Wychowana w Górach Świętokrzyskich. Mieszkając w Stolicy postanowiła uciec od zgiełku i podjęła decyzję o powrocie na wieś, gdzie oddaje się pracy na swoim kawałku ziemi i swojej drugiej pasji - pisaniu
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Sebastian Wroniewski 25-01-2022 01:01:17

Pułapki feromonowe – jaki produkt wybrać do swojego ogrodu lub pola

Pułapki feromonowe stosowane są do odławiania fitofagów owadzich w celach diagnostycznych i kontroli liczebności populacji.

Takie odławianie jest stosowane dla ustalenia, jakie gatunki fitofagów i w jakiej liczebności występują na danym obszarze oraz stwierdzenia, w jakim okresie gradacji znajduje się określony gatunek. W pułapkach feromonowych wykorzystuje się syntetyczne związki odpowiadające zapachowi substancji hormonalnych – feromonów, wydzielanych przez samice owadów, na które mogą reagować tylko samce tego samego gatunku. Szkodniki to bolączka większości rolników, Odpowiednia profilaktyka zwiększa szansę uprawy na bycie wolną od tego problemu. Ważną czynnością jest również starannie przeprowadzona lustracja, która pozwala zlokalizować pierwsze objawy żerowania szkodników.

Pułapki feromonowe mają różną budowę

Pułapki feromonowe mogą mieć różną budowę. Pułapka DELTA wabi owady poprzez umieszczony w niej dyfuzor feromonów płciowych. Dozownik umieszczony jest na zdejmowanej podłodze, pokrytej niewysychającym klejem, do którego przyklejane są okazy jednego gatunku. Pułapki umieszczane są na różnego rodzaju podporach w losowo wybranych punktach na wysokości drzewa. Monitorowanie pułapek feromonowych powinno odbywać się regularnie, co najmniej dwa razy w tygodniu, a najlepiej codziennie, o tej samej porze dnia.

Pułapkę FUNNEL obsługujemy jak samołówkę świetlną. Wybieramy i liczymy zwabione osobniki. Statyw pułapki powinien umożliwiać podnoszenie jej do góry, w miarę wzrostu rośliny. Przykładem zastosowania takich pułapek jest chwytanie owadów, takich jak omacnica prosowianka, stonka kukurydziana, rolnica.

Aspirator Johnsona pomaga w kontroli populacji mszyc

Z kolei Aspirator Johnsona składa się z metalowej Pulapki feromonowe 02lub plastikowej rury osadzonej w zamkniętej kabinie z drzwiami. Oba elementy muszą mieć 12,2 m wysokości. W górnej części tuba zakończona jest siatką, zapobiegającą przedostawaniu się ptaków do rury. W dolnej części tuby, wewnątrz kabiny znajduje się siatka z bardzo drobnego oczka oraz pojemnik na wodę do łapania owadów. Wewnątrz kabiny znajduje się wentylator wyciągowy, który wydmuchuje powietrze kominem na zewnątrz, a jednocześnie przez kanał jest zasysane powietrze wraz z aeroplanktonem.

Pojemniki należy opróżniać raz dziennie i analizować pod kątem złowionych mszyc i ich liczebności. Aspirator Johnsona służy głównie do kontroli lotu mszyc, np. mszycy czeremchowo-zbożowej, mszycy zbożowej. Zakładając, że urządzenie dokładnie określa migrację mszyc na polu w promieniu około 80 km, istotna staje się idea stworzenia sieci Aspiratorów, obejmującej coraz większy obszar. Ma to bardzo ważne implikacje zwłaszcza dla wczesnej sygnalizacji mszyc, które przenoszą wirusy chorobotwórcze na różne rośliny uprawne.

Czytaj też: Rolnica zbożówka żeruje w uprawach. Monitoring to podstawa!

cdr.gov.pl/fot.wikimedia,Slaunger, Mehdi


Autor: Emilia Gromczak 24-01-2022 12:00:00

Rynek jabłek – w obliczu kryzysu potrzebne są natychmiastowe działania

W minionym tygodniu w Błędowie odbyło się zebranie członków Zarządu Związku Sadowników RP. Jak wynika z wniosków, rynek jabłek jest w poważnym kryzysie. 

W trakcie zebrania członków Zarządu Związku Sadowników RP wynikło wiele poważnych kwestii. Prezes ZSRP zwrócił uwagę, że polski rynek zmaga się obecnie z kryzysem. Potrzebne jest podjęcie radykalnych kroków, aby go pokonać. Przede wszystkim należy zwrócić się w stronę konsumenta, ponieważ dzisiaj to od niego wszystko zaczyna się w całym łańcuchu sprzedaży. 

Rynek jabłek zmaga się z kryzysem 

Wnioski z zebrania Zarządu Związku Sadowników RP są niestety przykre, ale prawdziwe. Polski rynek jabłek jest w trakcie kryzysu, a  gospodarstw może za chwilę wypaść z rynku. Na zebraniu rozmawiano również o sposobach na pokonanie obecnej trudnej sytuacji.rynek jabłek kryzys

,,Koszty będą rosły, jeżeli nadal będziemy uzyskiwać taką samą cenę, to powiększy się grono tych, którzy z tej branży wypadną. Niestety ze względu na brak rynków zbytu szans na podniesienie tej ceny nie ma" – mówił Prezes ZSPR Mirosław Maliszewski.

Rozwiązaniem są odmiany klubowe

Aby pokonać kryzys, polski rynek jabłek musi stać się zorientowany szczególnie na konsumenta, ponieważ dzisiaj to on decyduje, co chce kupić. Dodatkowo klienci aktualnie stawiają na innowacyjne i dobrze prezentujące się produkty. Lekiem na trudną sytuację sadowników są odmiany klubowe. To właśnie one wyznaczają trendy i są sprzedawane za najlepsze ceny. 

"Musimy przestawić swoją produkcję tak, żeby  móc ją ulokować na tych rynkach, które mogą i chcą więcej zapłacić, na tych rynkach świata gdzie można uzyskać największą cenę" – podkreślił prezes Maliszewski.

Sławomir Łuczak z oddziału terenowego Związku Sadowników w Górze Kalwarii zwrócił uwagę, że trendy kreują dzisiaj konsumenci, ale i również markety. Sadownicy muszą się obudzić i zbudować swoje marki. W przeciwnym wypadku z rynku mogą zepchnąć ich markety. Rynek jabłek jest w poważnych tarapatach i jego los jest w rękach sadowników. 

Czytaj także: Cameo® – polskie jabłka klubowe debiutują na rynku

polskiesadownictwo.pl/fot.pixabay.com


Autor: Sebastian Wroniewski 24-01-2022 01:05:12

Agrofagi w rzepaku – metody ograniczające występowanie patogenów

Agrofagi w rzepaku stanowią poważny problem. Głównym celem ochrony upraw jest utrzymywanie szkodników na takim poziomie, aby nie zakłócały prawidłowego wzrostu.

Dobre efekty można osiągnąć, wybierając dostępne metody ochrony o możliwie najniższej toksyczności dla środowiska. Często jest to połączenie kilku metod, które pojedynczo nie dadzą zadowalających rezultatów, jednak ich integracja pozwala na redukcję kosztów z dużą pewnością uzyskania pozytywnego efektu końcowego. Praktyczne zastosowanie zintegrowanej kontroli polega na wykorzystaniu w miarę możliwości wszystkich alternatywnych metod kontroli ochrony chemicznej. Wszystkie metody ochrony roślin nazywamy zintegrowanym systemem ochrony.

Jak zwalczać agrofagi w rzepaku

Dobrą zasadą jest stosowanie różnych metod, które są najskuteczniejsze i najmniej szkodliwe dla środowiska w określonym czasie wzrostu roślin. Stosowanie metody bez stosowania odpowiednich technik rolniczych i terminowych zabiegów nie gwarantuje pożądanego efektu końcowego w postaci wysokich plonów. Aby zwalczyć agrofagi w rzepaku, stosuje się różne metody: agrotechniczne, biologiczne, hodowlane, chemiczne oraz ich integrowanie.

W celu zapewnienia prawidłowego wzrostu plonów, wszystkie procesy agrotechniczne muszą być przeprowadzane prawidłowo i terminowo. Poprawiają one warunki wzrostu i rozwoju roślin, a zdrowe i dobrze wykształcone rośliny nawet po ekspozycji na patogeny są mniej podatne na choroby. Bardzo istotną zaletą metod agrotechnicznych jest fakt. że poza kosztami prawidłowo wykonanych zabiegów, które jednak wymagają wdrożenia, nie wymagają dodatkowych kosztów.

Wśród metod agrotechnicznych wyróżnić możemy:

• wybór odpowiedniego stanowiska pod uprawę roślin,

• odpowiednie przygotowanie pola,

• właściwie stosowany płodozmian,

• regulację odczynu gleby,

• prawidłowe nawożenie,

• dobór właściwego materiału siewnego,

• zaprawianie materiału siewnego,

• właściwy termin i gęstość siewu,

• niszczenie chwastów oraz

• odpowiedni termin zbioru.

Metody biologiczne obejmują wykorzystanie patogennych mikroorganizmów i makroorganizmów, owadów mięsożernych i pasożytniczych, ptaków owadożernych i innych zwierząt do zwalczania szkodników roślin i chwastów. Metody biologiczne obejmują również stosowanie substancji pochodzenia roślinnego i zwierzęcego do zabijania, odstraszania lub zapobiegania żerowaniu agrofagów, albo do ograniczania lub zapobiegania ich wzrostowi. Ze względu na specyficzne zmienne i nie zawsze sprzyjające warunki meteorologiczne, stosowanie metod biologicznych jest utrudnione.

Metody chemiczne i częściowo naturalne

Jednym z najlepszych i najtańszych sposobówAgrofagi w rzepaku 02 ochrony upraw przed szkodnikami i chorobami jest uprawa odpornych odmian. Tylko rośliny odporne lub przynajmniej tolerancyjne na czynniki stresowe, mogą dawać zadowalające plony. Dlatego głównym zadaniem uprawy odpornej jest wytworzenie odmian, które są genetycznie „chronione” przed działaniem różnych niekorzystnych czynników środowiskowych.

Odmiany odporne na szkodniki odgrywają ważną rolę w nowoczesnych systemach ochrony roślin i rolnictwa, między innymi poprzez zmniejszenie zapotrzebowania na środki chemiczne. Dotyczy to szczególnie trudnych do zwalczania grup chorób i szkodników, z wyjątkiem stosowania odmian odpornych. Im więcej odmian o różnych cechach genetycznych, tym mniejsze ogólne ryzyko choroby, przy jednoczesnym zwiększeniu zdolności do utrzymania wysokich i stabilnych plonów.

Spośród wszystkich znanych obecnie metod ochrony roślin przed szkodnikami i chorobami, w praktyce najczęściej stosuje się metody chemiczne. Metody chemiczne skutecznie zwalczają agrofagi w rzepaku i są dzisiaj podstawą ochrony upraw przez wiele lat. Jednak ich stosowanie wymaga szczególnych środków ostrożności. Ochrona upraw to szczególny obszar rolnictwa, w którym należy dokonać szeregu decyzji i wyborów, które decydują nie tylko o skuteczności i opłacalności zabiegów, ale także o bezpieczeństwie ludzi i zwierząt. Wybierając środek ochrony roślin, należy przestrzegać kilku ważnych zasad, takich jak: niska toksyczność dla ludzi i zwierząt, znikome ryzyko niepożądanych skutków ubocznych, szybkość rozkładu i niewielkie ilości (pozostałości) w środowisku, selektywność i minimalne ryzyko uodpornienia się szkodników. W zależności od substancji czynnej preparatu fitosanitarnego, warunki atmosferyczne, a w szczególności temperatura, wpływają na obniżenie skuteczności działania ochronnego.

Czytaj też: Nielegalne środki ochrony roślin odkryte w województwie dolnośląskim

cdr.gov.pl/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.