Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Piotr Woźniak 19-12-2020 15:31:31

Biomasa – dynamiczny rozwój rynku. Co się zmieniło?

Biomasa dynamiczny rozwój

Według najnowszych danych opublikowanych przez Europejską Radę Pelletu, w 2019 roku popyt na pellet wzrósł w Europie o 7% (1,8 mln ton) w porównaniu do 2018 roku. Rozwój przemysłu odpowiadał natomiast w 2019 roku za 53% całkowitego wzrostu zużycia pelletu w Europie (w porównaniu z rokiem 2018). Natomiast pandemia COVID-19, która początkowo była postrzegana jako duże zagrożenie, okazała się mieć ograniczony wpływ na popyt biomasa w roku bieżącym.

Biomasa – Co zatem się zmieniło?

Rynek komercyjny odnotował niewielki wzrost w większości krajów europejskich w porównaniu do 2018 roku. Można to wyjaśnić dwoma głównymi, skorelowanymi czynnikami. Po pierwsze, sezon grzewczy 2018-2019 w większości europejskich stref klimatycznych wykazał stosunkowo zbliżone zapotrzebowanie na energię do lat 2017-2018, zaś sezon 2019-2020 ma stosunkowo niskie zapotrzebowanie na energię. Po drugie, sprzedaż urządzeń grzewczych w Europie nie wykazała dramatycznego wzrostu w analizowanym okresie. Mimo to, Włochy i Francja są stawiane za przykłady, ponieważ oba kraje zarejestrowały największy wzrost zużycia pelletu mieszkaniowego/komercyjnego. 

Biomasa – Rynek europejski

W 2019 roku Europa odnotowała 7,2% wzrost (w porównaniu do 2018 roku), osiągając 22 mln ton produkcji. Chociaż nasz kontynent pozostaje największym producentem pelletu na świecie, to od 2016 roku sama produkcja przestała rosnąć szybciej, niż konsumpcja. Z pewnością wpływ na to miał trudny okres 2017-2018, kiedy to nastąpiły powodzie w krajach bałtyckich i pożary lasów w Portugalii. Natomiast rok 2019 był spokojny, dzięki czemu miał pozytywny wpływ na zrównoważony rozwój branży. W niektórych krajach nastąpił nawet solidny wzrost produkcji, np. w Niemczech - o 0,41 mln ton lub Rosji - o 0,35 mln ton.

 Ardanowski: biomasa może dać 8 mld metrów sześciennych biogazu rocznie

Polska biomasa

biomasaW Polsce z roku na rok wzrasta ilość wyprodukowanego certyfikowanego  pelletu drzewnego. Jak pokazują dane za zeszły rok, w naszym kraju zostało wyprodukowane około 1,2 mln ton tego surowca. Należy również zwrócić uwagę na wzrost popytu na rynku detalicznym, co spowodowane jest faktem,  iż nowe budownictwo bardzo często wybiera pellet, jako paliwo główne. Bardzo duży wpływ na zbyt pelletu na rynku krajowym mają również wszelkie akcje i programy polegające na dofinansowaniu wymiany źródeł ciepła. Polacy wybierają ekologiczne i praktycznie bezobsługowe kotły na pellet, które w połączeniu z wysoce jakościowym paliwem dają komfort użytkowania. Zauważalny jest również wzrost ilości zakładów produkcyjnych rozpoczynających produkcję oraz certyfikujących swój produkt, stąd szacunki ilości wyprodukowanego pelletu w roku 2020 roku - mimo wszelkich problemów przedsiębiorców - również wyglądają optymistycznie.

Pellet jest paliwem wysokowydajnym. Dzięki bardzo niskiej wilgotności, nie przekraczającej 10% i kaloryczności powyżej 16,5MJ/kg, do sezonowego ogrzewania domu jednorodzinnego wystarczy 3-5t tego paliwa. Dodatkową zaletą jest bardzo mała ilość popiołu powstającego wskutek spalania - poniżej 0,7% - podkreśla Marcin Przybysz z Maximer Sp. z o.o.

Biomasa – Wpływ COVID-19

Początkowo tegoroczna pandemia wywołała duże obawy i początkowe zahamowanie produkcji, ale poprzez zautomatyzowany proces produkcji pelletu oraz wdrożenie niezbędnych środków bezpieczeństwa branża wykazała się dużą odpornością na kryzys. 

Należy zauważyć, że pandemia przyniosła też pewne szanse, które dostrzegliśmy tuż po jej wybuchu. Firmy, które działały szybko i wdrożyły niestandardowe pomysły na promocję swoich produktów, dziś mogą cieszyć się wzrostem popytu ze strony klientów, nawet pomimo ogólnie trudnej sytuacji rynkowej – dodaje Marcin Łazicki, Dyrektor Produkcji Maximer. 

Co prawda producenci zdecydowali się na dostosowanie produkcji z możliwością wykorzystania innego surowca, jednak wysoki poziom zapasów pelletu nie pozwolił przemysłowi bać się o niedobór dostaw. Przydatna okazała się również pomoc rządowa, dostępna w większości krajów, tj. Włochy, Hiszpania, Polska, Holandia, Wielka Brytania, Belgia, Chorwacja i inne, gdzie przedsiębiorcy mogli ubiegać się o dofinansowania. Również niektórzy producenci przemysłowi zdecydowali się w tym czasie dostosować poziom produkcji i ograniczyć go do swoich zobowiązań umownych.

Materiały prasowe Newseria

Opublikował:
Piotr Woźniak
Author: Piotr WoźniakWebsite: swiatrolnika.info
O Autorze
Ziemia przemawia do nas w ciszy. Prawdziwy rolnik z troską wsłuchuję się we wszystko, co z niej zrodzone, a wiara w nieszczęście sprowadza na naszą ziemię nieszczęście. Ta zasada każdego dnia przyświeca mojej pracy w gospodarstwie i tak też piszę. W wolnych chwilach interesuję ekonomią, rolnictwa, geopolityką oraz dobrą whisky.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Sebastian Wroniewski 25-01-2022 01:01:17

Pułapki feromonowe – jaki produkt wybrać do swojego ogrodu lub pola

Pułapki feromonowe stosowane są do odławiania fitofagów owadzich w celach diagnostycznych i kontroli liczebności populacji.

Takie odławianie jest stosowane dla ustalenia, jakie gatunki fitofagów i w jakiej liczebności występują na danym obszarze oraz stwierdzenia, w jakim okresie gradacji znajduje się określony gatunek. W pułapkach feromonowych wykorzystuje się syntetyczne związki odpowiadające zapachowi substancji hormonalnych – feromonów, wydzielanych przez samice owadów, na które mogą reagować tylko samce tego samego gatunku. Szkodniki to bolączka większości rolników, Odpowiednia profilaktyka zwiększa szansę uprawy na bycie wolną od tego problemu. Ważną czynnością jest również starannie przeprowadzona lustracja, która pozwala zlokalizować pierwsze objawy żerowania szkodników.

Pułapki feromonowe mają różną budowę

Pułapki feromonowe mogą mieć różną budowę. Pułapka DELTA wabi owady poprzez umieszczony w niej dyfuzor feromonów płciowych. Dozownik umieszczony jest na zdejmowanej podłodze, pokrytej niewysychającym klejem, do którego przyklejane są okazy jednego gatunku. Pułapki umieszczane są na różnego rodzaju podporach w losowo wybranych punktach na wysokości drzewa. Monitorowanie pułapek feromonowych powinno odbywać się regularnie, co najmniej dwa razy w tygodniu, a najlepiej codziennie, o tej samej porze dnia.

Pułapkę FUNNEL obsługujemy jak samołówkę świetlną. Wybieramy i liczymy zwabione osobniki. Statyw pułapki powinien umożliwiać podnoszenie jej do góry, w miarę wzrostu rośliny. Przykładem zastosowania takich pułapek jest chwytanie owadów, takich jak omacnica prosowianka, stonka kukurydziana, rolnica.

Aspirator Johnsona pomaga w kontroli populacji mszyc

Z kolei Aspirator Johnsona składa się z metalowej Pulapki feromonowe 02lub plastikowej rury osadzonej w zamkniętej kabinie z drzwiami. Oba elementy muszą mieć 12,2 m wysokości. W górnej części tuba zakończona jest siatką, zapobiegającą przedostawaniu się ptaków do rury. W dolnej części tuby, wewnątrz kabiny znajduje się siatka z bardzo drobnego oczka oraz pojemnik na wodę do łapania owadów. Wewnątrz kabiny znajduje się wentylator wyciągowy, który wydmuchuje powietrze kominem na zewnątrz, a jednocześnie przez kanał jest zasysane powietrze wraz z aeroplanktonem.

Pojemniki należy opróżniać raz dziennie i analizować pod kątem złowionych mszyc i ich liczebności. Aspirator Johnsona służy głównie do kontroli lotu mszyc, np. mszycy czeremchowo-zbożowej, mszycy zbożowej. Zakładając, że urządzenie dokładnie określa migrację mszyc na polu w promieniu około 80 km, istotna staje się idea stworzenia sieci Aspiratorów, obejmującej coraz większy obszar. Ma to bardzo ważne implikacje zwłaszcza dla wczesnej sygnalizacji mszyc, które przenoszą wirusy chorobotwórcze na różne rośliny uprawne.

Czytaj też: Rolnica zbożówka żeruje w uprawach. Monitoring to podstawa!

cdr.gov.pl/fot.wikimedia,Slaunger, Mehdi


Autor: Emilia Gromczak 24-01-2022 12:00:00

Rynek jabłek – w obliczu kryzysu potrzebne są natychmiastowe działania

W minionym tygodniu w Błędowie odbyło się zebranie członków Zarządu Związku Sadowników RP. Jak wynika z wniosków, rynek jabłek jest w poważnym kryzysie. 

W trakcie zebrania członków Zarządu Związku Sadowników RP wynikło wiele poważnych kwestii. Prezes ZSRP zwrócił uwagę, że polski rynek zmaga się obecnie z kryzysem. Potrzebne jest podjęcie radykalnych kroków, aby go pokonać. Przede wszystkim należy zwrócić się w stronę konsumenta, ponieważ dzisiaj to od niego wszystko zaczyna się w całym łańcuchu sprzedaży. 

Rynek jabłek zmaga się z kryzysem 

Wnioski z zebrania Zarządu Związku Sadowników RP są niestety przykre, ale prawdziwe. Polski rynek jabłek jest w trakcie kryzysu, a  gospodarstw może za chwilę wypaść z rynku. Na zebraniu rozmawiano również o sposobach na pokonanie obecnej trudnej sytuacji.rynek jabłek kryzys

,,Koszty będą rosły, jeżeli nadal będziemy uzyskiwać taką samą cenę, to powiększy się grono tych, którzy z tej branży wypadną. Niestety ze względu na brak rynków zbytu szans na podniesienie tej ceny nie ma" – mówił Prezes ZSPR Mirosław Maliszewski.

Rozwiązaniem są odmiany klubowe

Aby pokonać kryzys, polski rynek jabłek musi stać się zorientowany szczególnie na konsumenta, ponieważ dzisiaj to on decyduje, co chce kupić. Dodatkowo klienci aktualnie stawiają na innowacyjne i dobrze prezentujące się produkty. Lekiem na trudną sytuację sadowników są odmiany klubowe. To właśnie one wyznaczają trendy i są sprzedawane za najlepsze ceny. 

"Musimy przestawić swoją produkcję tak, żeby  móc ją ulokować na tych rynkach, które mogą i chcą więcej zapłacić, na tych rynkach świata gdzie można uzyskać największą cenę" – podkreślił prezes Maliszewski.

Sławomir Łuczak z oddziału terenowego Związku Sadowników w Górze Kalwarii zwrócił uwagę, że trendy kreują dzisiaj konsumenci, ale i również markety. Sadownicy muszą się obudzić i zbudować swoje marki. W przeciwnym wypadku z rynku mogą zepchnąć ich markety. Rynek jabłek jest w poważnych tarapatach i jego los jest w rękach sadowników. 

Czytaj także: Cameo® – polskie jabłka klubowe debiutują na rynku

polskiesadownictwo.pl/fot.pixabay.com


Autor: Sebastian Wroniewski 24-01-2022 01:05:12

Agrofagi w rzepaku – metody ograniczające występowanie patogenów

Agrofagi w rzepaku stanowią poważny problem. Głównym celem ochrony upraw jest utrzymywanie szkodników na takim poziomie, aby nie zakłócały prawidłowego wzrostu.

Dobre efekty można osiągnąć, wybierając dostępne metody ochrony o możliwie najniższej toksyczności dla środowiska. Często jest to połączenie kilku metod, które pojedynczo nie dadzą zadowalających rezultatów, jednak ich integracja pozwala na redukcję kosztów z dużą pewnością uzyskania pozytywnego efektu końcowego. Praktyczne zastosowanie zintegrowanej kontroli polega na wykorzystaniu w miarę możliwości wszystkich alternatywnych metod kontroli ochrony chemicznej. Wszystkie metody ochrony roślin nazywamy zintegrowanym systemem ochrony.

Jak zwalczać agrofagi w rzepaku

Dobrą zasadą jest stosowanie różnych metod, które są najskuteczniejsze i najmniej szkodliwe dla środowiska w określonym czasie wzrostu roślin. Stosowanie metody bez stosowania odpowiednich technik rolniczych i terminowych zabiegów nie gwarantuje pożądanego efektu końcowego w postaci wysokich plonów. Aby zwalczyć agrofagi w rzepaku, stosuje się różne metody: agrotechniczne, biologiczne, hodowlane, chemiczne oraz ich integrowanie.

W celu zapewnienia prawidłowego wzrostu plonów, wszystkie procesy agrotechniczne muszą być przeprowadzane prawidłowo i terminowo. Poprawiają one warunki wzrostu i rozwoju roślin, a zdrowe i dobrze wykształcone rośliny nawet po ekspozycji na patogeny są mniej podatne na choroby. Bardzo istotną zaletą metod agrotechnicznych jest fakt. że poza kosztami prawidłowo wykonanych zabiegów, które jednak wymagają wdrożenia, nie wymagają dodatkowych kosztów.

Wśród metod agrotechnicznych wyróżnić możemy:

• wybór odpowiedniego stanowiska pod uprawę roślin,

• odpowiednie przygotowanie pola,

• właściwie stosowany płodozmian,

• regulację odczynu gleby,

• prawidłowe nawożenie,

• dobór właściwego materiału siewnego,

• zaprawianie materiału siewnego,

• właściwy termin i gęstość siewu,

• niszczenie chwastów oraz

• odpowiedni termin zbioru.

Metody biologiczne obejmują wykorzystanie patogennych mikroorganizmów i makroorganizmów, owadów mięsożernych i pasożytniczych, ptaków owadożernych i innych zwierząt do zwalczania szkodników roślin i chwastów. Metody biologiczne obejmują również stosowanie substancji pochodzenia roślinnego i zwierzęcego do zabijania, odstraszania lub zapobiegania żerowaniu agrofagów, albo do ograniczania lub zapobiegania ich wzrostowi. Ze względu na specyficzne zmienne i nie zawsze sprzyjające warunki meteorologiczne, stosowanie metod biologicznych jest utrudnione.

Metody chemiczne i częściowo naturalne

Jednym z najlepszych i najtańszych sposobówAgrofagi w rzepaku 02 ochrony upraw przed szkodnikami i chorobami jest uprawa odpornych odmian. Tylko rośliny odporne lub przynajmniej tolerancyjne na czynniki stresowe, mogą dawać zadowalające plony. Dlatego głównym zadaniem uprawy odpornej jest wytworzenie odmian, które są genetycznie „chronione” przed działaniem różnych niekorzystnych czynników środowiskowych.

Odmiany odporne na szkodniki odgrywają ważną rolę w nowoczesnych systemach ochrony roślin i rolnictwa, między innymi poprzez zmniejszenie zapotrzebowania na środki chemiczne. Dotyczy to szczególnie trudnych do zwalczania grup chorób i szkodników, z wyjątkiem stosowania odmian odpornych. Im więcej odmian o różnych cechach genetycznych, tym mniejsze ogólne ryzyko choroby, przy jednoczesnym zwiększeniu zdolności do utrzymania wysokich i stabilnych plonów.

Spośród wszystkich znanych obecnie metod ochrony roślin przed szkodnikami i chorobami, w praktyce najczęściej stosuje się metody chemiczne. Metody chemiczne skutecznie zwalczają agrofagi w rzepaku i są dzisiaj podstawą ochrony upraw przez wiele lat. Jednak ich stosowanie wymaga szczególnych środków ostrożności. Ochrona upraw to szczególny obszar rolnictwa, w którym należy dokonać szeregu decyzji i wyborów, które decydują nie tylko o skuteczności i opłacalności zabiegów, ale także o bezpieczeństwie ludzi i zwierząt. Wybierając środek ochrony roślin, należy przestrzegać kilku ważnych zasad, takich jak: niska toksyczność dla ludzi i zwierząt, znikome ryzyko niepożądanych skutków ubocznych, szybkość rozkładu i niewielkie ilości (pozostałości) w środowisku, selektywność i minimalne ryzyko uodpornienia się szkodników. W zależności od substancji czynnej preparatu fitosanitarnego, warunki atmosferyczne, a w szczególności temperatura, wpływają na obniżenie skuteczności działania ochronnego.

Czytaj też: Nielegalne środki ochrony roślin odkryte w województwie dolnośląskim

cdr.gov.pl/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.