Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 06-09-2021 15:20:08

Wniosek PSL o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa Sejm rozpatrzy 16. września

PSL

Wniosek PSL o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa i rozwoju wsi Grzegorza Pudy Sejm rozpatrzy w czwartek 16. września – wynika ze wstępnego harmonogramu 37. posiedzenia izby.

PSL chce odwołania Pudy

Wniosek będzie przedstawiony w godzinach wieczornych – prace nad nim zaplanowano na godz. 20:45-22:00. Głosowanie w tej sprawie będzie przeprowadzone na tym samym posiedzeniu Sejmu.

Wniosek o wotum nieufności wobec ministra rolnictwa PSL złożyło w sierpniu. Pod wnioskiem ludowców podpisali się także posłowie Lewicy.psl logo

We wniosku podkreślili, że odkąd Puda został ministrem w październiku ubiegłego roku MRiRW "nie przygotowuje projektów legislacyjnych, nie prowadzi dialogu z rolnikami, z organizacjami rolniczymi. "10 miesięcy nic nierobienia to kpina z polskich rolników" – napisali politycy w uzasadnieniu.

Marek Sawicki, wiceszef klubu Koalicja Polska-PSL, UED, Konserwatyści zaznaczył, że resort rolnictwa "nie zasługuje na eksperyment, na jaki poszło PiS, obsadzając Pudę na stanowisku".

Czytaj także: Projekt: kwestie związane ze zbiegiem tytułów ubezpieczenia z ZUS i KRUS mają być uregulowane

PSL: to wielki nieobecny

Pytany, jak jego klub chce przekonać Sejm do poparcia wniosku, powiedział: "Ten minister to wielki nieobecny. Kwestie związane z Afrykańskim Pomorem Świń są nieruszone. Zamiast wyrównania dopłat unijnych dla rolników mamy ich zmniejszenie. Naprawdę, jest o czym mówić." "Rolnicy nie po to wychodzą na drogi, żeby pokazać swoje ciągniki tylko dlatego, że nie mają środków na ich spłatę" – podkreślił Sawicki.

Inne zarzuty formułowane przez PSL wobec Pudy to: brak konkretów dot. rolnictwa w Polskim Ładzie, brak aktywności politycznej ws. embarga na eksport polskich produktów na rynek rosyjski, rosnące koszty produkcji rolnej czy brak cen gwarantowanych w skupie dla sadowników.

Poseł PSL Stefan Krajewski podkreślał po złożeniu wniosku, że "czas na to, by posłowie odwołali ministra, który szkodzi polskiemu rolnictwu, szkodzi polskiej wsi". Z kolei przewodniczący sejmowej komisji rolnictwa i rozwoju wsi Robert Telus (PiS) pytany przez PAP wówczas o inicjatywę ludowców ocenił, że jest to wniosek "przeciwko, a nie dla polskiego rolnictwa", bo minister zamiast zajmować się polityką pomocową, będzie musiał odpierać zarzuty. "Oczywiście zagłosuję przeciw temu wnioskowi" – zapowiedział Telus.



Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 13:30:00

Ułatwienia w handlu rolnym wchodzą w życie. Prezydent podpisał ustawę

Ułatwienia w handlu rolnym, a dokładniej ustawa o ułatwieniach w prowadzeniu handlu przez rolników została podpisana przez Andrzeja Dudę.

Chodzi o ustawę o ułatwieniach w prowadzeniu handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników. Celem nowych przepisów jest rozpowszechnienie sprzedaży bezpośredniej w miastach m.in. poprzez wprowadzanie przez władze gmin dnia sprzedaży bezpośredniej, kiedy samorząd udostępniałaby miejsca dla rolników chcących sprzedawać swoje produkty.

Handel będzie łatwiejszy

Przepisy regulują, że miejsce do prowadzenia handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników wyznaczy rada gminy w drodze uchwały. Rolnicy mają być ponadto zwolnieni od opłaty targowej.

Według twórców ustawy ułatwienia w handlu rolnym mają się przyczynić do zwiększenia dochodów gospodarstw rolnych, a także sprzyjać upowszechnianiu produktów lokalnych. Ma służyć też skracaniu i dywersyfikacji kanałów dystrybucji.

Jak zwrócono uwagę we wtorkowej informacji Kancelarii Prezydenta RP, ustawa wprowadziła definicje rolnika, "odsyłając w tym zakresie do ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, oraz domownika, rozumianego jako osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 15 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy".Ułatwienia w handlu rolniczym 02

Ułatwienia w handlu rolnym od 2022 roku

Ustawa zdefiniowała też handel "jako proces sprzedaży polegający na wymianie produktów rolnych lub spożywczych oraz wyrobów rękodzieła wytworzonych w gospodarstwie rolnym na środki pieniężne". Wprowadzono także definicję produktów rolnych lub spożywczych, rozumianych jako produkty "wymienione w załączniku I do Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), runo leśne i dziczyzna, a także produkty przetworzone z przeznaczeniem do spożycia z wykorzystaniem produktów wymienionych w załączniku I do TFUE, runa leśnego lub dziczyzny".

W myśl nowych przepisów, miejsce do prowadzenia handlu dla rolników i ich domowników w piątki i soboty powinno być zlokalizowane blisko centrum gminy lub miasta czy blisko miejsc atrakcyjnych turystycznie oraz z dogodną komunikacją. "Przedmiotem handlu będą mogły być tylko produkty rolne lub spożywcze oraz wyroby rękodzieła wytworzone w gospodarstwie rolnym" – zaznaczono.

Rada gminy będzie ponadto uchwalać regulamin określający zasady prowadzenia handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników na wyznaczonych miejscach. Wyznaczenie takiego miejsca "należeć będzie do zadań własnych gminy o charakterze obowiązkowym".

Ułatwienia w handlu rolnym, czyli ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2022 r.

Czytaj również: E-commerce – przez pandemię więcej firm stawia na handel elektroniczny

PAP/fot.pixabay


Autor: Oliver Pochwat 07-12-2021 12:00:00

Lech Kołakowski: Redukcja populacji dzika jest konieczna do walki z ASF

Wiceminister rolnictwa Lech Kołakowski w wywiadzie dla ŚwiatRolnika.info mówił, że zmniejszenie populacji dzików w Polsce jest konieczne do walki z ASF. 

Wiceminister wypowiedział się o planach, jakie ma w kwestii walki z afrykańskim pomorem świń. Jego zdaniem do osiągnięcia sukcesu potrzebne są trzy kroki. Resort rolnictwa będzie walczyć o to, aby doprowadzić do depopulacji dzika w Polsce. Kolejnym ważnym krokiem w walce z groźną chorobą jest powszechna bioasekuracja, która zdaniem wiceministra jest już wprowadzana. Ostatnim krokiem jest odbudowa trzody chlewnej, dziesiątkowanej przez wirusa afrykańskiego pomoru świń.

ŚwiatRolnika: Co należy zrobić, żeby wygrać z afrykańskim pomorem świń, który niestety dziesiątkuje polskich producentów trzody chlewnej?

Lech Kołakowski: Państwo Polskie podejmowało już działania, natomiast ja zechcę mieć na to nowe spojrzenie i mając na uwadze obecny stan prawny, dokonać nowelizacji. Najprawdopodobniej będę chciał do tego podejść w ramach ustawy czy też nowelizacji ustawy w ramach specustawy. Będę miał w najbliższych dniach cykl spotkań w tej kwestii z osobami i z zaangażowanymi instytucjami.

ŚwiatRolnika.info: Warto przywołać pomysł posła Jarosława Sachajko, który powiedział, że w walce z ASF dziki trzeba przede wszystkim zliczyć dziki i zaangażować do tego OSP. Co pan o tym sądzi?

Lech Kołakowski: Bardzo cenię kolegę posła, Kołakowski natomiast trzeba dokonać znaczącej redukcji populacji i policzyć dziki po redukcji. Dzięki temu – mówiąc kolokwialnie – będzie mniej liczenia. Jest to duży problem i w tej chwili jest to konieczne, ponieważ ASF oraz upadający rynek trzody chlewnej mogą zagrażać bezpieczeństwu żywnościowemu Polski. Trudno opierać się z dostaw z importu, bo jeśli za granicą będzie kryzys, to u nas zabraknie wieprzowiny.

Przygotowałem w ramach pakietu rolnego punkt o nazwie Likwidacja ASF, odbudowa pogłowia trzody chlewnej. Redukcja populacji dzików jest nieunikniona, aby walczyć z ASF i odbudować populację trzody.

ŚwiatRolnika.info: Ministerstwo mówi, że należy zmniejszyć populację dzika w Polsce, nie wiadomo dokładnie, ile jest sztuk dzików w kraju, są tylko szacunki. Jak się Pan do tego odniesie?

Lech Kołakowski: Owszem, są szacunki, liczba sztuk wynosi ok. 400-500 tys. Potrzebny jest konkretny plan. Po pierwsze redukcja populacji, całkowicie na pewno się nie uda, zawsze 10-20% dzików gdzieś się schroni, ale to dobrze, musimy zachować też hodowlę dzików w naturze. Natomiast to jest zasadniczy powód roznoszenia się ASF – przemieszczanie się dzików, jak również aktywne uczestnictwo ludzi, zwierząt na ścieżkach chorych dzików i przenoszenie choroby. Po drugie bioasekuracja, większość hodowców już opracowała plan bioasekuracji. Po trzecie odbudowa pogłowia trzody. Będę chciał przygotować programy odbudowy do pół miliona lub nawet miliona sztuk stada podstawowego loch.

Kwestię walki z ASF zgłosiłem do Polskiego Ładu jeszcze w sierpniu i na to muszą być środki, ponieważ jest to polska racja stanu. Oprócz ASF są też inne problemy takie jak: ceny mleka, ponieważ rolnicy skarżą się, że ceny w stosunku do kosztów są za niskie, a także odbudowa bydła mięsnego, zwiększenie liczby drobiu. Chcę postawić na polski produkt i żywność. Działania rządu muszą wspierać polską wieś. Ponadto kwestia wysokości VATu. Jestem za tym, aby dokonać analiz i rozważyć obniżenie VAT tak, aby rolnik mógł taniej kupować środki produkcji.

ŚwiatRolnika.info: Być może to kontrowersyjny pomysł, ale co Pan sądzi o tym, aby postawić płot na granicy polsko-ukraińskiej, żeby tę migrację dzików jednak ograniczyć? Podobny pomysł zastosowali Niemcy na granicy z Polską.

Lech Kołakowski: Polski rząd musi podejmować szereg działań. Chcę przywołać pomysł ministra Jurgiela, który chciał zbudować ten płot już ok. 5 lat temu. Szkoda, że od tego odstąpiono, bo gdyby wówczas zbudowano ten płot, dzisiaj tego problemu ASF by nie było.

Czytaj też: Oficjalnie: Lech Kołakowski nowym wiceministrem rolnictwa

fot.Sejm/fot.wikimedia Valentin Panzirsch


Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 09:30:00

PSL ma być silny i samodzielny – Kosiniak-Kamysz kreuje przyszłość partii

PSL ustami swojego prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza zapowiedział rozwój. Podstawą ma być budowa silnej i samodzielnej partii.

Drugim celem jest budowa Koalicji Polskiej i współpraca w ramach opozycji – stworzymy dwie listy z szansą na wygraną – mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Był również pytany przez "Rz", czy jest zadowolony z przebiegu kongresu PSL, który odbył się w ten weekend.

Lider ludowców o przyszłości

"Jeżeli trzeci raz z rzędu zostaję wybrany na prezesa Stronnictwa i dostaję 90 proc. głosów delegatów po sześciu trudnych latach, kiedy nie rządzimy, to jest to wyraz ogromnego zaufania. Wierzyłem w zwycięstwo, ale skala sukcesu, który odniosłem na tym kongresie, jest ogromna i bardzo za to dziękuję" – powiedział lider ludowców.

Pytany o plany i cel PSL, podkreślił, że merytoryczny program zaczyna się od wsi i rolnictwa. Zwrócił uwagę, że nawiązano nie tylko do korzeni, ale też pokazano, gdzie dzisiaj nierówności są bardzo duże.

"Raport Klubu Jagiellońskiego jasno pokazuje, że nie ma już dzisiaj podziału na Polskę wschodnią i zachodnią. Zrodził się nowy podział: wielkie metropolie, które zasysają wszystko – siłę, energię i umiejętności – a z drugiej strony mamy mniejsze miejscowości, które zostają wydrenowane, gdzie kobieta nie ma dostępu do ginekologa, nie mówiąc o opiece psychologicznej w szkołach. Nie ma możliwości funkcjonowania w podstawowych sferach, jak np. transport – wykluczenie komunikacyjne wciąż jest realnym problemem. Rolnicy zostali oszukani przez PiS" – ocenił Kosiniak-Kamysz.

Jak dodał, "dzisiaj polska wieś nie ma gospodarza, to rządzący są panem na włościach". "Rządzący mają na celu wyłącznie gromadzenie dóbr dla siebie, a nie jakiekolwiek rozwiązywanie problemów. Jeżeli chodzi o cele polityczne, to dalej będziemy budować silny i samodzielny PSL, rozbudowywać Koalicję Polską i współpracować w ramach opozycji – stworzymy dwie listy z szansą na wygraną" – zapowiedział Kosiniak-Kamysz.kongres psl 02

PSL o Łukaszu Mejzie

Na uwagę, że z listy PSL do Sejmu trafił Łukasz Mejza, podkreślił, że nie posiadano wówczas wiedzy o tym, że "pan Mejza tak oszuka swoich wyborców i swoją formację, czyli Bezpartyjnych Samorządowców".

"Na szczęście dla PSL nie zapraszaliśmy go później do klubu, to już było po wydarzeniach, które są dzisiaj opisywane, dotyczących złudnych nadziei na leczenie – one nie miały miejsca przed wyborami 2019 r. Startując do wyborów, mieliśmy obraz pana Mejzy jako zwycięzcy wyborów samorządowców – dostał najlepszy wynik w Lubuskiem w wyborach samorządowych. Oszukał wyborców, PSL oraz swoich kolegów i koleżanki" – powiedział lider ludowców.

Pod koniec listopada Wirtualna Polska podała, że Mejza założył w przeszłości firmę medyczną, która miała się specjalizować w kosztownym leczeniu nowatorskimi metodami chorych na raka, Alzheimera czy Parkinsona. Jak twierdzi portal, Mejza miał osobiście przekonywać potencjalnych pacjentów, w tym dzieci, o skuteczności stosowanych przez firmę metod, które jednak zarówno w Polsce, jak i na całym świecie uznawane są za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.

Na wiceministra spadła ostra krytyka ze strony ugrupowań opozycyjnych. O tym, że sprawa będzie wyjaśniona, zapewniali m.in. premier Mateusz Morawiecki oraz szef PiS Jarosław Kaczyński.

Sam Mejza zapowiedział, że treść artykułu WP będzie przedmiotem postępowań sądowych oraz że podjął kroki prawne, mające na celu ochronę jego dobrego imienia i reputacji.

Czytaj również: Zgorzelski (PSL): Wynik potwierdza przywództwo Kosiniaka-Kamysza w partii

PAP/fot.twitter.com/nowePSL

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.