Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 17-11-2021 17:07:25

Wiceminister Giżyński: liczba stad świń w Polsce spada

liczba stad świń

Wiceminister rolnictwa Szymon Giżyński zaznaczył w swojej wypowiedzi w środę w Sejmie, że liczba stad świń w Polsce spada. Wiceminister odpowiadał na pytania posła Zbigniewa Ziejewskiego (KP).

Giżyński przytoczył dane, z których wynika, że w 2014 r. w Polsce było ponad 179 tys. stad trzody chlewnej, a wielkość pogłowia świń była na poziomie 10,7 mln sztuk. W 2019 r. liczba stad spadła do 115,5 tys., w 2020 r. do 97 tys., a w połowie br. wynosiła 92 tys. Jak zauważył wiceminister w tym samym czasie niewiele zmieniło się pogłowie, które było na poziomie 10,5 mln sztuk.

Liczba stad świń w Polsce spadaliczba stad świń Giżyński

Wiceminister odpowiadał na pytania posła Zbigniewa Ziejewskiego (KP) w sprawie walki z afrykańskim pomorem świń (ASF). Jak podkreślił, w połowie 2021 r. w Polsce były 92 tys. stad trzody chlewnej. Ich liczba od kilku lat spada, przy czym prawie nie zmienia się wielkość pogłowia świń.

Ważne jest to, że liczba świń się utrzymuje, natomiast liczba stad świń jest uzależniona od postępów w sytuacji bioasekuracyjnej. Jest oczywiste, że rygory bioasekuracji częściej wysuwają na czoło te gospodarstwa, które w tej walce konkurencyjnej są w stanie podołać coraz większym wymogom bioasekuracji.

– powiedział wiceszef resortu rolnictwa. 

Zdaniem Giżyńskiego jest to sytuacja obiektywna.

W Polsce jest w tej chwili ok. 92 tys. stad, a Hiszpania, która jest największym producentem wieprzowiny, ma tych stad ok. 80 tys. i doszła do bardzo wysokiego poziomu bioasekuracji. Myślę, że jest to w jakim sensie dla nas proces do naśladowania, choć u nas jest bardzo silne zakorzenienie kulturowe (...) w produkcji trzody chlewnej w wymiarze mniejszych gospodarstw.

– stwierdził wiceminister.

Wsparcie dla rolników 

Giżyński zapewnił, że rolnicy otrzymują wsparcie wz. z wystąpieniem ASF.

W ramach działania PROW w latach 2014-2020 w ramach inwestycji zapobiegających zniszczeniu potencjału produkcji, limit środków na zapobieganie rozprzestrzeniania się ASF wynosi 96,8 mln euro. Rolnicy złożyli w tym czasie wnioski o przyznanie pomocy na kwotę 385 mln zł. Zakontraktowano prawie 5000 wniosków na kwotę 225 mln zł oraz wypłacono 115 mln zł. 

Czytaj także: ASF – POLPIG rekomenduje rozwiązania wielkopolskich hodowców

fot.pixabay.com/MRiRW



Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 15:37:32

Zgorzelski (PSL): Wynik potwierdza przywództwo Kosiniaka-Kamysza w partii

PSL w weekend wybrał nowe władze swojej partii. W kierownictwie znajdą się Władysław Kosiniak–Kamysz i wspierający go swoim doświadczeniem Waldemar Pawlak

Głosowanie na przewodniczącego Rady Naczelnej PSL odbyło się w dwóch turach. W pierwszej z nich delegaci oddawali swoje głosy na czterech kandydatów: byłego prezesa partii Waldemara Pawlaka, który otrzymał 251 głosów, wiceprezesa PSL Dariusza Klimczaka – 235 głosów, wicemarszałka Sejmu Piotra Zgorzelskiego, który otrzymał 224 głosy i posła Andrzeja Grzyba - 92 głosy.

Nowe władze Polskiego Stronnictwa Ludowego

Na prezesa został ponownie wybrany dotychczasowy prezes Władysław Kosiniak-Kamysz, a na przewodniczącego Rady Naczelnej były prezes Stronnictwa Waldemar Pawlak.

W drugiej turze na Pawlaka głos oddało 408 delegatów, a na Klimczaka 373. W głosowaniu udział wzięło 785 delegatów, w tym 4 głosy były nieważne.

Zgorzelski (PSL) pytany przez jak ocenia wygraną Pawlaka, powiedział, że wygrał najlepszy. "Nastrój mam optymistyczny, ponieważ w kierownictwie PSL będzie młody lider i wspierający go swoim doświadczeniem Waldemar Pawlak. To jest dobry tandem na trudne czasy" – ocenił wicemarszałek Sejmu.

Dopytywany, czy nie czuje porażki odparłPSL 20, że "absolutnie nie". "Sukces nigdy nie jest ostateczny. Porażka nigdy nie jest totalna. Liczy się tylko odwaga – powiedział Winston Churchill" – przypomniał Zgorzelski. Podziękował też wszystkim swoim wyborcom. "To było fajne doświadczenie. Wszystkim kontrkandydatom także dziękuję za możliwość rywalizacji" – powiedział wicemarszałek Sejmu.

PSL pod rządami Kosiniaka-Kamyszka i Pawlaka

Na pytanie, jak ocenia przyszłą współpracę Kosiniaka-Kamysza z Pawlakiem, Zgorzelski odpowiedział, że Rada Naczelna partii, to miejsce dla osób z dużym doświadczeniem. "Jarosław Kalinowski (poprzedni szef Rady PSL) był prezesem PSL, i Waldemar Pawlak był prezesem, więc z pewnością służenie doświadczeniem prezesowi – taką widzę rolę przewodniczącego Rady, jako takiej osoby numer dwa w partii" – podkreślił poseł ludowców.

Pytany, jak ocenia bardzo dobry wynik w wyborach na szefa PSL Kosiniaka-Kamysza, który na kongresie zdobył aż 742 głosy, Zgorzelski odparł, że ten wynik potwierdza przywództwo Kosiniaka-Kamysza w partii. "Tak wielkie poparcie kongresu daje mu duży mandat do rozbudowywania projektu politycznego Koalicji Polskiej" – przekonywał wicemarszałek Sejmu.

"Osobiście bardzo się cieszę, jako jego przyjaciel i wyborca, że za pracę w Polskim Stronnictwie Ludowym, zawsze jest dobra płaca" – dodał.

Czytaj również: Kosiniak-Kamysz: Mam więcej mocy, by prowadzić PSL

PAP/fot.twitter.com/nowePSL


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 10:48:50

Kołodziejczak (AgroUnia): Ceny żywności są wysokie przez marże korporacji

Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii, skrytykował ideę powołania do życia Narodowego Holdingu Spożywczego.

Narodowy Holding Spożywczy, którego powołanie zapowiedział rząd, to okłamywanie ludzi. Ceny w holdingu nie będą niższe, ponieważ jako spółka Skarbu Państwa będzie się musiał kierować zyskiem – powiedział lider Agrounii Michał Kołodziejczak. Jego zdaniem zawirowania cenowe na rynkach to także w znacznej mierze "zasługa" firm o zagranicznym kapitale. 

Kołodziejczak: Narodowy Holding Spożywczy to okłamywanie ludzi

"Holding spożywczy w tym układzie, o którym mówi (minister rolnictwa) Henryk Kowalczyk, to jest paranoja i okłamywanie ludzi, odbieranie im nadziei, że coś będzie lepiej" – powiedział w poniedziałek w Radiu Plus Kołodziejczak, komentując rosnące ceny produktów rolnych. "Nie mówmy o absurdalnych pomysłach, które nigdy nie będą zrealizowane" – skomentował zapowiedź utworzenia sieci tanich sklepów.michal kolodziejczak tusk

Według Kołodziejczaka powodem rosnących cen żywności są wysokie marże nakładane przez wielonarodowe korporacje i "polski kapitał, który działa na uprzywilejowanych" zasadach. "Supermarkety, pośrednicy kupują towary bardzo tanio i sprzedają bardzo drogo" – powiedział Kołodziejczak.

Dodał, że uderza to w rolników i konsumentów, "bo towary, które powinny być w przystępnych cenach, są sprzedawane jak dobra luksusowe". "Dojdzie do tego, że ludzie będą woleli kupić kilogram pomarańczy niż kilogram ziemniaków – czegoś, co powinno być sprzedawane w Polsce z normalna marżą, a nie przerośniętą" – powiedział. Zwrócił uwagę na raport ONZ sprzed sześciu lat, który przestrzegał, że "dostęp do żywności w Polsce będzie niedługo bardzo zagrożony przez oligopole".

Pytany, czy powołanie Polskiego Holdingu Spożywczego może zaradzić wzrostowi cen, odparł: "Nie i to nam pokazuje dzisiaj chociażby handel paliwem". Zauważył, że ceny na stacjach Orlenu nie są niższe niż na innych stacjach, w tym należących do wielonarodowych korporacji.

"W holdingu też nie będzie taniej, bo – jak mówią nasi ministrowie - istotą spółek Skarbu Państwa jest zarabianie; one muszą działać według zasad rynkowych. Ziemniaki muszą u nich kosztować 4 zł za kilogram, bo one musza zarabiać. To będzie tworzenie kolejnej spółki Skarbu Państwa" – powiedział.

Narodowy Holding Spożywczy jednak powstanie?

19 listopada wicepremierzy, ministrowie rolnictwa Henryk Kowalczyk i aktywów państwowych Jacek Sasin podpisali umowę o współpracy przy tworzeniu holdingu spożywczego. Ma on reprezentować interesy rolników, m.in. przeciwdziałając zmowom cenowym.

Budowę Polskiego Holdingu Spożywczego ma ułatwić uchwalona w listopadzie ustawa dotycząca przejęcia spółek rolnych przez resort aktywów państwowych. Holding ma być spółką zbudowaną na bazie Krajowej Spółki Cukrowej. W skład holdingu mają wejść m.in. takie spółki jak Małopolska Hodowla Roślin, Poznańska Hodowla Roślin, Kutnowska Hodowla Buraka Cukrowego, Pomorska-Mazurska Hodowla Ziemniaka, Hodowla Zwierząt i Nasiennictwa Roślin Polanowice i Kombinat Rolny Kietrz.

Czytaj także: Jan Krzysztof Ardanowski: Grzegorz Puda robił wszystko, by Narodowy Holding Spożywczy nie powstał


Autor: Polska Agencja Prasowa 06-12-2021 10:33:06

Rolnik z AgroUnii usłyszy wyrok za transparent „Tu mieszka zdrajca polskiej wsi”.

Już 10. grudnia rolnik z AgroUnii usłyszy wyrok za rzekome zniesławienie jednego z polityków PiS, który głosował za wejściem w życie tzw. Piątki dla zwierząt.

Sąd rejonowy w Ostródzie (woj. warmińsko-mazurskie) 10 grudnia ogłosi wyrok ws. rolnika z AgroUnii, który odpowiada za zniesławienie parlamentarzystów PiS. Zniesławienie to miało polegać na wywieszeniu na płotach parlamentarzystów banerów z napisem "Tu mieszka zdrajca polskiej wsi".

Rolnik z AgroUnii uderzył w Babalskiego

Rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Elblągu sędzia Tomasz Koronowski poinformował PAP, że sąd w Ostródzie ogłosi wyrok 10 grudnia. Cały proces odbywał się z wyłączeniem jawności.piatka dla zwierzat blokady drog opole 2

Oskarżonym w sprawie jest lider AgroUnii spod Olsztyna, który protestując przeciwko tzw. "piątce Kaczyńskiego" w październiku 2020 roku wysypał obornik przed domem posła PiS Zbigniewa Babalskiego i senator PiS Bogusławy Orzechowskiej (oboje z Ostródy – red.). Za ten czyn rolnik został ukarany mandatami – po 500 zł za jedną posesję. Obie kary zapłacił.

Po kilku tygodniach od zdarzenia okazało się, że organy ścigania uznały, że banery wywieszone wówczas na płotach parlamentarzystów z napisem "Tu mieszka zdrajca polskiej wsi", zniesławiają parlamentarzystów. Rolnik został oskarżony, a sprawa trafiła do sądu w Ostródzie. Proces ruszył w sierpniu. Po wyjściu z pierwszej rozprawy lokalny lider Agrounii powiedział, że nie przyznał się do stawianych mu zarzutów.

Sąd przesłuchał w tej sprawie także parlamentarzystów z Ostródy. Z uwagi na niejawność procesu, nie odpowiadali oni na pytania o przebieg rozprawy.

Czytaj także: Lider Agrounii: nazywamy polityków, takimi jakimi oni są, czyli obibokami i łobuzami

 

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.