Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 15-01-2022 11:40:05

W sobotę pierwsza po grudniowym kongresie partii Rada Naczelna PSL

PSL

W sobotę Warszawie rozpocznie się pierwsze po grudniowym kongresie PSL posiedzenie Rady Naczelnej PSL. Zostanie na niej wybrane Prezydium Rady.

Waldemar Pawlak podkreślił, że w połowie stycznia odbędzie się posiedzenie Rady Naczelnej PSL, na którym zostaną wybrane władze naczelne, to znaczy Naczelny Komitet Wykonawczy i Prezydium Rady Naczelnej. "Chciałbym też, żebyśmy już rozpoczęli taką pracę merytoryczną i zajęli się projektami, które skupiałyby się na ważnych zagadnieniach dla kraju, dla środowisk, które reprezentujemy, na przykład dla przedsiębiorców, rolników, samorządowców" – powiedział były prezes PSL.

Posiedzenie Rady Naczelnej PSL już w sobotę

Na początku grudnia ub. roku kongres PSL wybrał nowe władze partii. Prezesem został ponownie Władysław Kosiniak-Kamysz, a przewodniczącym Rady Naczelnej były prezes Stronnictwa Waldemar Pawlak.

Posiedzenie Rady Naczelnej PSL rozpocznie się o godz. 11 w Hotelu Gromada w Warszawie przy placu Powstańców Warszawy 2, a około godz. 15 planowana jest konferencja prasowa.
Obecny wiceszef Rady, poseł Marek Sawicki powiedział, że "na tym posiedzeniu z pewnością będzie wybrane Prezydium Rady, czyli wiceprzewodniczący i sekretarze, a także zatwierdzenie Naczelnego Komitetu Wykonawczego".

Według niego na pewno "będzie też jakaś dyskusja na temat kształtu pracy komisji, które Rada ewentualnie powoła bądź zasygnalizuje ich powołanie, a także bieżące sprawy polityczne".

Waldemar Pawlak informuje o planach Rady Naczelnej

Pawlak powiedział, kongres psl 01że oprócz ukonstytuowania się Rady Naczelnej po kongresie, czyli wybrania Prezydium Rady i zatwierdzenia Naczelnego Komitetu Wykonawczego Rada będzie zmierzała do tego, żeby przyjąć uchwałę, "która dotyczy możliwości obniżenia cen energii w oparciu przede wszystkim o odblokowanie regulacji, które w tej chwili utrudniają rozwój energetyki odnawialnej, a także energetyki prosumenckiej".

Pod koniec ubiegłego roku Pawlak podkreślił, że chciałby, aby Rada Naczelna PSL funkcjonowała w bardzo szerokiej formie. Dodał, że Rada Naczelna i współpraca z prezesem Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem powinna opierać się przede wszystkim na gruncie strategicznym.

"Rada Naczelna PSL jest społecznością zróżnicowaną. Są tam osoby, które zawodowo zajmują się polityką tak, jak posłowie i europosłowie, ale są też osoby, które funkcjonują w relacjach społecznych, jak samorządowcy, są przedsiębiorcy, rolnicy. Ludzie aktywni zawodowo w różnych dziedzinach prowadzący na przykład samodzielną działalność gospodarczą. Dlatego chciałbym zaproponować, aby Rada Naczelna funkcjonowała w bardzo szerokiej formie" – mówił wówczas nowy przewodniczący Rady Naczelnej.

Warto dodać, że Pawlak w rozmowie z TVN24 mówił o chęci szerzenia kręgów wsparcia dla PSL.

"Chciałbym popracować nad tym, żeby pobudować więcej takich kręgów wsparcia: sojuszników, sympatyków PSL-u, którzy będą przekazywali swoje propozycje, ale przekazywali je na tyle mocno, że koleżanki i koledzy, którzy są w Sejmie, w Senacie, będą musieli trochę słuchać tego świata zewnętrznego, tego przysłowiowego terenu" – powiedział.

Waldemar Pawlak o współpracy z Kosiniakiem-Kamyszem

Pytany jak układa się jego współpraca z prezesem PSL Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem i czy przedstawił mu już swoją wizję kierowania Radą, Pawlak odparł, że rozmawiał z Kosiniakiem-Kamyszem o tej inicjatywie. "I zostało to bardzo dobrze odebrane" – dodał.

Dopytywany, czy ma aspiracje zostać ponownie prezesem partii, Pawlak odparł, że nie zajmuje się spekulacjami. "Byłem prezesem dwa razy i trzeba też w miarę “postępu PESELA” dobierać sobie odpowiednio stanowisko. Myślę, że Rada Naczelna jest dobrym obszarem do takiej aktywności bardziej strategicznej. A tą stroną wykonawczą zajmuje się zwykle prezes partii. I uważam, że Kosiniak-Kamysz się bardzo dobrze tym zajmuje" – powiedział Pawlak.

Waldemar Pawlak jest jednym z najbardziej rozpoznawanych polityków Stronnictwa. Przez kilka ostatnich lat nie pełnił w partii żadnej poważniejszej funkcji, dlatego objęcie kierownictwa nad Radą Naczelną poniekąd jest jego powrotem do dużej polityki.

Pawlak dwukrotnie był Prezesem Rady Ministrów (1992, 1993–1995). Dwukrotnie był też prezesem PSL (1991-1997 i 2005-2012). W latach 2007–2012 pełnił funkcję wicepremiera i ministra gospodarki w rządach Donalda Tuska. Dwukrotnie kandydował na urząd prezydenta RP. Był posłem na Sejm nieprzerwanie w latach 1989–2015. Od 1992 r. Pawlak jest też prezesem Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych. Polityk stał się przed laty bohaterem piosenki zespołu Kult pt. "Panie Waldku, Pan się nie boi, czyli lewy czerwcowy"; utwór nawiązuje do upadku rządu Jana Olszewskiego, zaś tytułowym Waldkiem jest Pawlak, który został 5 czerwcu 1992 r. desygnowany na premiera.

Rada Naczelna jest najwyższą władzą PSL pomiędzy kongresami. Do jej kompetencji należy m.in. zastępowanie kongresu PSL w sprawach przekazanych jej przez kongres, a także odwołanie i wybór prezesa PSL oraz przewodniczącego Rady Naczelnej w okresie między kongresami.

Czytaj też: PSL ma być silny i samodzielny – Kosiniak-Kamysz kreuje przyszłość partii

PAP/fot.fb PSL 

 



Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 21:30:00

Komisja rolnictwa PE alarmuje w sprawie sytuacji na rynku wieprzowiny

Komisja rolnictwa PE wezwała KE do interwencji na rynku mięsa wieprzowego. Marże zysku w sektorze mięsa wieprzowego są na krytycznie niskim poziomie.

W wysłanym w piątek liście do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, przewodniczący Komisji Rolnictwa PE Norbert Lins (EPL) wraz z większością grup politycznych w tej komisji, wezwał Komisję Europejską do podjęcia interwencji Komisję Europejską, by zmniejszyć presję na producentów wieprzowiny. Marże zysku w sektorze mięsa wieprzowego są na krytycznie niskim poziomie.

Zła sytuacja producentów wieprzowiny 

„Rosnące koszty prowadzenia hodowli, zwłaszcza pasz, jak i energii elektrycznej oraz usługKomisja rolnictwa rynek wieprzowiny weterynaryjnych, nadwyżka podaży spowodowana spadkiem popytu ze strony Chin, która wywołana jest zaopatrywaniem się w mięso z innych regionów, a także negatywny wpływ afrykańskiego pomoru świń, doprowadziły do obniżenia marży zysku na eksporcie do krytycznie niskich poziomów. Rezultatem wpływu tych czynników jest zwiększenie presji na rynek wewnętrzny, która z kolei wystawia odporność tego sektora na ekstremalną próbę” – pisze w liście komisja rolnictwa do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego.

Komisja rolnictwa wzywa KE do podjęcia interwencji 

W wysłanym w piątek liście do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, przewodniczący Komisji Rolnictwa PE Norbert Lins (EPL) wraz z większością grup politycznych w tej komisji, wezwał Komisję Europejską do podjęcia interwencji Komisję Europejską, by zmniejszyć presję na producentów wieprzowiny. Marże zysku w sektorze mięsa wieprzowego są na krytycznie niskim poziomie.

„Dalsza bezczynność (...) doprowadziłaby do zjawiska koncentracji produkcji wieprzowiny w UE, tym samym powstania ośrodków przemysłowej produkcji mięsa ze wszystkimi negatywnymi skutkami dla środowiska, klimatu i regionalizacji, co jest w pełni sprzeczne z naszymi ambicjami, celami Zielonego Ładu i strategii od pola do stołu. (...) Ukierunkowane środki krajowe w sektorze trzody chlewnej w ramach programów rozwoju obszarów wiejskich oraz pomoc państwa (...) nie są najlepszym rozwiązaniem, które zaradziłoby tej sytuacji” – ostrzega w liście komisja rolnictwa.

W związku z tym, autorzy listu podkreślają, że „nadszedł czas, aby KE wkroczyła z silnym wsparciem dla sektora wieprzowiny poprzez niedyskryminacyjne i doraźne działania promocyjne, mające na celu otwarcie nowych rynków zbytu i konsolidację istniejących, a także interwencję rynkową na poziomie UE, dokładając jednocześnie wszelkich starań, aby powstrzymać i wyeliminować obecny kryzys”.

Europoseł komisji rolnictwa Zbigniew Kuźmiuk (PiS) powiedział, że dobrze, iż pojawia się apel do KE o interwencję, ale nie można zapominać, iż możliwości takiej interwencji przez tę instytucję są ograniczone.

"Zawsze, gdy rolnicy są w trudnej sytuacji, potrzebne jest wsparcie. Tyle tylko, że formy interwencji, które posiada KE, są ograniczone. To może być np. promocja czy wsparcie prywatnego przechowywania. (...) Sytuacja na rynku jest m.in. pochodną afrykańskiego pomoru świń, bo mamy do czynienia z blokadą eksportu i skupem interwencyjnym po zaniżonych cenach. To niezadowolenie rolników jest rzeczywiście dosyć powszechne. W przypadku działań KE to jednak nie może być klasyczna interwencja na rynku wieprzowiny polegająca na skupie do magazynów. Takiej formy po prostu nie ma" – wskazał Kuźmiuk.

Czytaj także: Ceny wieprzowiny maleją, a jagnięciny i wołowiny rosną

fot.pixabay.com 


Autor: Mateusz Chrząszcz 28-01-2022 16:25:07

Podsekretarz stanu Krzysztof Ciecióra spotkał się z serbską delegacją

26 stycznia 2022 r. podsekretarz stanu Krzysztof Ciecióra spotkał się z delegacją Republiki Serbii, a konkretnie z Parlamentarnej Grupy Przyjaźni z Polską.

Grupie przewodniczył Veroljub Arsić. W spotkaniu uczestniczyli eksperci MRiRW, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Głównego Inspektoratu Weterynarii. Spotkanie zostało zorganizowane z inicjatywy serbskiej. Jego tematem były możliwości dalszego rozwoju dwustronnej współpracy w dziedzinie rolnictwa.

Różne obszary współpracy

Rozmowy dotyczyły sprzedaży polskich produktów rolno-spożywczych na rynku serbskim oraz wsparcia ze strony Polski w zakresie prowadzonych przez Republikę Serbii negocjacji akcesyjnych, zwłaszcza w odniesieniu do kwestii rolnych. Strona polska przedstawiła również informacje na temat Krajowego Planu Strategicznego.

Strony z zadowoleniem odnotowały znaczący wzrost polsko-serbskiej wymiany handlowej artykułami rolno-spożywczymi. Wiceminister Krzysztof Ciecióra poinformował o działaniach Polski względem poszerzenia wymiany handlowej z Republiką Serbii o polskie produkty mięsa wieprzowego poddane obróbce termicznej.

Przewodniczący Arsić podkreślił, że Polska jest jednym z największych partnerów Serbii pod względem wolumenu oraz wartości importu produktów rolno-spożywczych. Zobowiązał się wystąpić do Ministerstwa Rolnictwa, Leśnictwa i Gospodarki Wodnej Republiki Serbii o rozwiązanie kwestii braku zgody na import przetworzonych produktów wieprzowych z Polski.krzysztof cieciora 002

Polska zadeklarowała gotowość do dzielenia się z Serbią swoimi doświadczeniami w zakresie negocjacji akcesyjnych, korzystania z funduszy przedakcesyjnych, a w dalszej kolejności również ze środków unijnych oraz wiedzy eksperckiej w kontekście realizacji projektów twinningowych na rzecz sektora rolniczego Republiki Serbii.

Obie strony podkreśliły wolę zintensyfikowania współpracy, a także dalszej wymiany informacji, wiedzy i dobrych praktyk w obszarze rolnictwa.

Krzysztof Ciecióra o rybołówstwie

Będziemy dążyć do tego, by udzielić wsparcia armatorom rybołówstwa rekreacyjnego, którzy nie zostali nim objęci w 2020 r. – zapewnił Krzysztof Ciecióra.

,,Mam nadzieję, że nie oczekujecie państwo dziś ode mnie wskazania jednoznacznej formuły prawnej ulokowania armatorów rekreacyjnych w ministerstwie – czy to rolnictwa, czy infrastruktury, bo takiej możliwości dzisiaj nie ma" – powiedział w czwartek podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Przewodniczący komisji Marek Sawicki (KP) wskazał, że według jego wiedzy "po stronie wicepremiera (Henryka Kowalczyka) jest dobra wola" do rozwiązania tego problemu.

Komisja zebrała się, aby wysłuchać odpowiedzi MRiRW na ponowiony dezyderat w sprawie sytuacji armatorów rybołówstwa rekreacyjnego. Związany jest on z ciężkim położeniem armatorów rybołówstwa po decyzji władz UE, które wprowadziły od stycznia 2020 r. zakaz połowu dorsza we wschodniej części Bałtyku, także rekreacyjnego. Jak mówił Ciecióra obecnie "roboczo" konieczne jest wypracowanie tego, "w jaki sposób tych armatorów ująć".

Czytaj również: Krzysztof Ciecióra: Pierwszy raz w historii mamy tak dużą obniżkę podatków

Gov.pl /fot.twitter


Autor: Emilia Gromczak 28-01-2022 13:01:16

Marian Sikora: Rozwijamy ekologię, ale kładźmy nacisk na rolnictwo zrównoważone

Przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych Marian Sikora w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika mówił o m.in. o konsekwencjach Zielonego Ładu.

Przewodniczący FBZPR powiedział, że Copa Cogeca jest zaniepokojona Zielonym Ładem. Unijna strategia doprowadzi do obniżenia europejskiego rolnictwa i zwiększenia importu z tzw. krajów Trzeciego Świata. Sikorski zwrócił również uwagę, że rolnicy, aby sprostać wyzwaniom związanym z zapewnieniem dobrostanu zwierzęt, muszą mieć zapewnione odpowiednie dofinansowania. 

ŚwiatRolnika.info: Co oznacza wprowadzenie Zielonego Ładu dla rolnictwa europejskiego?

Marian Sikora: Copa Cogeca jest zaniepokojona wprowadzaniem Zielonego Ładu, strategii od pola do stołu i bioróżnorodności, ponieważ KE wprowadzając Zielony Ład, nie przedstawiła żadnych wyliczeń ani danych ekonomicznych, które idą za tym wprowadzeniem. W 2020 r. Copa Cogeca zwróciła się o spotkanie z przedstawicielem departamentu stanu USA rolnictwa. Już wtedy oni nam przekazali, że to jest niebezpieczne dla europejskich rolników, że poskutkuje to obniżeniem produkcji rolnej i hodowlanej oraz że pozwoli wejść na rynek europejskim krajom trzecim. Marian Sikorski rolnictwo europejskie

Marian Sikora: Copa dąży do wiarygodnych źródeł. Z tego względu zostały zorganizowane spotkania z uniwersytetami niemieckimi, holenderskimi. Podczas spotkania, które odbyło się 19 stycznia, dr Roel Jongeneel, przedstawiciele holenderskiego uniwersytetu przedstawił negatywny scenariusz dla europejskiego rolnictwa w związku z wprowadzeniem Europejskiego Zielonego Ładu. Rolników czeka obniżenie plonów i obniżenie jakości tych plonów. Wszystko przez ograniczenie nawożenia, środków chemicznych i innych dodatków. W Polsce według tego scenariusza produkcja np. jabłek, buraków cukrowych może drastycznie spaść. Towarzyszyć temu będzie wzrost cen tych produktów rolnych. 

ŚwiatRolnika.info: Z czego wynika to, że ludzie nie traktują rolnika, jako kogoś, kto produkuje żywność, tylko zaczynają go traktować, jako zagrożenie dla planety? 

Marian Sikora: Myślę, że działa tu zła informacja. Jest trochę problemów z hodowlą bydła. Tutaj rzuca się szczególną odpowiedzialność bydła za to. Rolnictwo to tylko 8% w skali europejskiej, jeśli chodzi o produkcję energii ocieplającej nasz klimat. Zmierzamy w rolnictwie w kierunku dobrostanu zwierząt, staramy się to zrobić, ale np. do hodowli bydła wchodzi nam wilk, który nie pozwala spokojnie hodować bydła. Nakazanie rolnikom utrzymania dobrostanu wymaga dofinansować, ale o tym się nie mówi. Jeśli postawimy np. na wolne wybiegi, to potrzebne są zmiany kurników, inwestycje. To samo jest w trzodzie chlewnej. Dobrostan zwierząt jest świetną rzeczą, ale on potrzebuje trochę czasu i nakładów finansowych. 

Marian Sikora: Mówi się, że konsument kupiłby wszystko, co ekologiczne, ale idąc do sklepu, omija on często półkę z produktami ekologicznymi. One muszą być droższe, bo mają mniejszy plon i wymagają więcej pracy. Rozwijamy ekologię, ale szczególnie kładźmy nacisk na rolnictwo zrównoważone, które jest przyjazne dla konsumenta i zawiera wszystkie najlepsze rzeczy.

Sprawdź również: Marian Sikora: Unia Europejska nie gra fair wobec rolników

fot.pixabay.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.