Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 29-11-2021 10:00:00

Szczepan Wójcik: Protest rolników nie jest wymierzony “przeciwko komuś”

Szczepan Wójcik

To nie jest protest „przeciwko komuś”. Nie chcemy protestować przeciwko takiemu czy innemu rządowi, takiej czy innej organizacji – powiedział Szczepan Wójcik.

Przeciwnie, chcemy wesprzeć nasz polski rząd, chcemy wesprzeć komisarzy, chcemy wesprzeć organizacje, które nas reprezentują. Chcemy pokazać, że rolnicy są zorganizowani, że warto nas słuchać i brać nasze zdanie pod uwagę – dodał prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Szczepan Wójcik: Unijne programy sprawię, że Europa z eksportera stanie się importerem żywności

13 grudnia rolnicy z różnych krajów Europy będą protestować w Brukseli przeciwko bardzo niekorzystnym dla nich zmianom proponowanym przez Unię Europejską. Zapowiadają, że do stolicy Belgii wjedzie 20 tysięcy traktorów.

“Mamy do czynienia z bezprecedensową sytuacją, gdyż rolnicy, którzy na co dzień konkurują ze sobą, czyli rolnicy z takich krajów jak Holandia, Francja, Niemcy, Dania, Polska, Litwa, Łotwa, jak i innych (wszystkich tych krajów jest trzynaście), dzisiaj chcą złączyć siły w walce o europejskie rolnictwo. Wszyscy jako rolnicy europejscy doszliśmy do wniosku, że stoimy przed dużym wyzwaniem i dużym zagrożeniem, jakie niesie ze sobą Europejski Zielony Ład w proponowanym kształcie oraz propozycja ograniczenia gazów cieplarnianych „Fit for 55”” – mówi Szczepan Wójcik .

Zaznacza, że oba te rozwiązania prawne mogą doprowadzić do bardzo mocnego zachwiania europejskiego rolnictwa.

“Beneficjentem tego będą takie kraje, jak kraje Mercosur czy też inne, z których Unia Europejska będzie sprowadzała żywność, bowiem dzisiaj istnieje takie zagrożenie, że jeśli te propozycje wejdą, to Europa z eksportera żywności stanie się importerem, a za to wszystko zapłacą konsumenci. Zapłacą pieniędzmi, bowiem wszystko będzie droższe na sklepowych półkach oraz zapłacą zdrowiem, bowiem sprowadzana z zagranicy żywność z pewnością nie będzie tak dobrej jakości jak ta produkowana w Europie” – zwraca uwagę prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

Szczepan Wójcik wskazuje również, że inicjatywa protestu wyszła z Polski.

Instytut Gospodarki Rolnej stworzył platformę o nazwie EUnited Agri. Ta platforma ma służyć komunikacji z europejskimi związkami rolniczymi. Niemalże codziennie odbywamy rozmowy, odbywamy spotkania online, ale również w zeszłym tygodniu byliśmy w Brukseli, gdzie spotkaliśmy się z tamtejszą policją, uzgadniając przebieg marszu protestacyjnego – podkreśla.

Dodaje, że protestujących będzie kilkadziesiąt tysięcy, lecz ich dokładna liczba nie jest na razie znana.

Odzew jest bardzo duży zarówno ze strony organizacji polskich, jak i organizacji międzynarodowych. To nas bardzo cieszy, że ta „iskra” wychodzi z Polski i że udało się nam, Polakom, zjednoczyć Europejczyków w walce o rolnictwo europejskie – mówi prezes IGR.

Rolnicy nie będą protestować przeciwko konkretnemu rządowi czy innej organizacji

Szczepan Wójcik wyjaśnił również jaki charakterSzczepan Wojcik 026 będzie miał grudniowy protest rolników.

To nie jest protest „przeciwko komuś”. Nie chcemy protestować przeciwko takiemu czy innemu rządowi, takiej czy innej organizacji. Przeciwnie, chcemy wesprzeć nasz polski rząd, chcemy wesprzeć komisarzy, chcemy wesprzeć organizacje, które nas reprezentują na co dzień w Brukseli po to, żeby dać im mandat do tego, aby bardziej naciskały na decydentów, żeby wzięli pod uwagę nasze propozycje i nasze zdanie – tłumaczy.

Zaznaczył, że rolnicy spotykają się – mimo ogromnych próśb – z oporem komisarzy.

“Słyszymy z tamtej strony tylko, że Zielony Ład i tamte propozycje są świetne, że żadnych zmian nie trzeba wprowadzać i zasadniczo nasze zdanie w ogóle nie jest brane pod uwagę” – mówi Szczepan Wójcik.

Wyjście na brukselskie ulice jest więc skutkiem dotychczasowego ignorowania (lub wprost poniżania) europejskich rolników.

“Liczymy na to, że ten protest, ten pokaz naszego zjednoczenia faktycznie osiągnie swój cel” – powiedział prezes IGR.

Zapytany o postulaty protestu, Szczepan Wójcik wskazał, że nie są one jednolite, bowiem mocno zależą od specyfiki rolnictwa w danym kraju. Ogólny sprzeciw rolników budzą unijne pomysły zlikwidowania dużych gospodarstw rolnych, zakazu hodowli czy używania środków ochrony roślin, wynikające z przesadnego ideologicznego podejścia do ekologii.

“Nie chcemy, żeby rolnicy byli obwiniani za zło całego świata, za ocieplenie klimatu, za emisję gazów cieplarnianych itd., bowiem to nie tylko na rolnikach spoczywa odpowiedzialność dbania o klimat, ale również na innych firmach, na innych gałęziach gospodarki. Jednak to rolnictwo jest dzisiaj dotykane najbardziej, być może dlatego, że jest najmniej zorganizowane. My chcemy pokazać, że jednak rolnicy są zorganizowani, że warto nas słuchać i brać nasze zdanie pod uwagę” – stwierdził prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

W ramach inicjatywy EUnited Agri udało się zjednoczyć wiele organizacji wywodzących się z różnych gałęzi rolnictwa.

“Mamy tak naprawdę wszystkie organizacje – mniejsze, większe – które zajmują się całym przekrojem polskiego rolnictwa. Od producentów, poprzez przetwórców, hodowców, a więc mamy tak naprawdę wszystkich” – podkreślił Szczepan Wójcik.

Zaznaczył, że rolnicy wcale nie są przeciwni ochronie klimatu, jednak troska o środowisko powinna być realizowana w sposób rozsądny, a nie kosztem europejskiego rolnictwa. Przekonywał, że najwięksi producenci po prostu przeniosą się do innych krajów, przez co poziom emisji się nie zmniejszy, a pozostali rolnicy poniosą ogromne straty.

Czytaj też: Szczepan Wójcik o proteście rolników: Wspólnie walczymy o przetrwanie

radiomaryja.pl

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 21:30:00

Komisja rolnictwa PE alarmuje w sprawie sytuacji na rynku wieprzowiny

Komisja rolnictwa PE wezwała KE do interwencji na rynku mięsa wieprzowego. Marże zysku w sektorze mięsa wieprzowego są na krytycznie niskim poziomie.

W wysłanym w piątek liście do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, przewodniczący Komisji Rolnictwa PE Norbert Lins (EPL) wraz z większością grup politycznych w tej komisji, wezwał Komisję Europejską do podjęcia interwencji Komisję Europejską, by zmniejszyć presję na producentów wieprzowiny. Marże zysku w sektorze mięsa wieprzowego są na krytycznie niskim poziomie.

Zła sytuacja producentów wieprzowiny 

„Rosnące koszty prowadzenia hodowli, zwłaszcza pasz, jak i energii elektrycznej oraz usługKomisja rolnictwa rynek wieprzowiny weterynaryjnych, nadwyżka podaży spowodowana spadkiem popytu ze strony Chin, która wywołana jest zaopatrywaniem się w mięso z innych regionów, a także negatywny wpływ afrykańskiego pomoru świń, doprowadziły do obniżenia marży zysku na eksporcie do krytycznie niskich poziomów. Rezultatem wpływu tych czynników jest zwiększenie presji na rynek wewnętrzny, która z kolei wystawia odporność tego sektora na ekstremalną próbę” – pisze w liście komisja rolnictwa do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego.

Komisja rolnictwa wzywa KE do podjęcia interwencji 

W wysłanym w piątek liście do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, przewodniczący Komisji Rolnictwa PE Norbert Lins (EPL) wraz z większością grup politycznych w tej komisji, wezwał Komisję Europejską do podjęcia interwencji Komisję Europejską, by zmniejszyć presję na producentów wieprzowiny. Marże zysku w sektorze mięsa wieprzowego są na krytycznie niskim poziomie.

„Dalsza bezczynność (...) doprowadziłaby do zjawiska koncentracji produkcji wieprzowiny w UE, tym samym powstania ośrodków przemysłowej produkcji mięsa ze wszystkimi negatywnymi skutkami dla środowiska, klimatu i regionalizacji, co jest w pełni sprzeczne z naszymi ambicjami, celami Zielonego Ładu i strategii od pola do stołu. (...) Ukierunkowane środki krajowe w sektorze trzody chlewnej w ramach programów rozwoju obszarów wiejskich oraz pomoc państwa (...) nie są najlepszym rozwiązaniem, które zaradziłoby tej sytuacji” – ostrzega w liście komisja rolnictwa.

W związku z tym, autorzy listu podkreślają, że „nadszedł czas, aby KE wkroczyła z silnym wsparciem dla sektora wieprzowiny poprzez niedyskryminacyjne i doraźne działania promocyjne, mające na celu otwarcie nowych rynków zbytu i konsolidację istniejących, a także interwencję rynkową na poziomie UE, dokładając jednocześnie wszelkich starań, aby powstrzymać i wyeliminować obecny kryzys”.

Europoseł komisji rolnictwa Zbigniew Kuźmiuk (PiS) powiedział, że dobrze, iż pojawia się apel do KE o interwencję, ale nie można zapominać, iż możliwości takiej interwencji przez tę instytucję są ograniczone.

"Zawsze, gdy rolnicy są w trudnej sytuacji, potrzebne jest wsparcie. Tyle tylko, że formy interwencji, które posiada KE, są ograniczone. To może być np. promocja czy wsparcie prywatnego przechowywania. (...) Sytuacja na rynku jest m.in. pochodną afrykańskiego pomoru świń, bo mamy do czynienia z blokadą eksportu i skupem interwencyjnym po zaniżonych cenach. To niezadowolenie rolników jest rzeczywiście dosyć powszechne. W przypadku działań KE to jednak nie może być klasyczna interwencja na rynku wieprzowiny polegająca na skupie do magazynów. Takiej formy po prostu nie ma" – wskazał Kuźmiuk.

Czytaj także: Ceny wieprzowiny maleją, a jagnięciny i wołowiny rosną

fot.pixabay.com 


Autor: Mateusz Chrząszcz 28-01-2022 16:25:07

Podsekretarz stanu Krzysztof Ciecióra spotkał się z serbską delegacją

26 stycznia 2022 r. podsekretarz stanu Krzysztof Ciecióra spotkał się z delegacją Republiki Serbii, a konkretnie z Parlamentarnej Grupy Przyjaźni z Polską.

Grupie przewodniczył Veroljub Arsić. W spotkaniu uczestniczyli eksperci MRiRW, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Głównego Inspektoratu Weterynarii. Spotkanie zostało zorganizowane z inicjatywy serbskiej. Jego tematem były możliwości dalszego rozwoju dwustronnej współpracy w dziedzinie rolnictwa.

Różne obszary współpracy

Rozmowy dotyczyły sprzedaży polskich produktów rolno-spożywczych na rynku serbskim oraz wsparcia ze strony Polski w zakresie prowadzonych przez Republikę Serbii negocjacji akcesyjnych, zwłaszcza w odniesieniu do kwestii rolnych. Strona polska przedstawiła również informacje na temat Krajowego Planu Strategicznego.

Strony z zadowoleniem odnotowały znaczący wzrost polsko-serbskiej wymiany handlowej artykułami rolno-spożywczymi. Wiceminister Krzysztof Ciecióra poinformował o działaniach Polski względem poszerzenia wymiany handlowej z Republiką Serbii o polskie produkty mięsa wieprzowego poddane obróbce termicznej.

Przewodniczący Arsić podkreślił, że Polska jest jednym z największych partnerów Serbii pod względem wolumenu oraz wartości importu produktów rolno-spożywczych. Zobowiązał się wystąpić do Ministerstwa Rolnictwa, Leśnictwa i Gospodarki Wodnej Republiki Serbii o rozwiązanie kwestii braku zgody na import przetworzonych produktów wieprzowych z Polski.krzysztof cieciora 002

Polska zadeklarowała gotowość do dzielenia się z Serbią swoimi doświadczeniami w zakresie negocjacji akcesyjnych, korzystania z funduszy przedakcesyjnych, a w dalszej kolejności również ze środków unijnych oraz wiedzy eksperckiej w kontekście realizacji projektów twinningowych na rzecz sektora rolniczego Republiki Serbii.

Obie strony podkreśliły wolę zintensyfikowania współpracy, a także dalszej wymiany informacji, wiedzy i dobrych praktyk w obszarze rolnictwa.

Krzysztof Ciecióra o rybołówstwie

Będziemy dążyć do tego, by udzielić wsparcia armatorom rybołówstwa rekreacyjnego, którzy nie zostali nim objęci w 2020 r. – zapewnił Krzysztof Ciecióra.

,,Mam nadzieję, że nie oczekujecie państwo dziś ode mnie wskazania jednoznacznej formuły prawnej ulokowania armatorów rekreacyjnych w ministerstwie – czy to rolnictwa, czy infrastruktury, bo takiej możliwości dzisiaj nie ma" – powiedział w czwartek podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Przewodniczący komisji Marek Sawicki (KP) wskazał, że według jego wiedzy "po stronie wicepremiera (Henryka Kowalczyka) jest dobra wola" do rozwiązania tego problemu.

Komisja zebrała się, aby wysłuchać odpowiedzi MRiRW na ponowiony dezyderat w sprawie sytuacji armatorów rybołówstwa rekreacyjnego. Związany jest on z ciężkim położeniem armatorów rybołówstwa po decyzji władz UE, które wprowadziły od stycznia 2020 r. zakaz połowu dorsza we wschodniej części Bałtyku, także rekreacyjnego. Jak mówił Ciecióra obecnie "roboczo" konieczne jest wypracowanie tego, "w jaki sposób tych armatorów ująć".

Czytaj również: Krzysztof Ciecióra: Pierwszy raz w historii mamy tak dużą obniżkę podatków

Gov.pl /fot.twitter


Autor: Emilia Gromczak 28-01-2022 13:01:16

Marian Sikora: Rozwijamy ekologię, ale kładźmy nacisk na rolnictwo zrównoważone

Przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych Marian Sikora w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika mówił o m.in. o konsekwencjach Zielonego Ładu.

Przewodniczący FBZPR powiedział, że Copa Cogeca jest zaniepokojona Zielonym Ładem. Unijna strategia doprowadzi do obniżenia europejskiego rolnictwa i zwiększenia importu z tzw. krajów Trzeciego Świata. Sikorski zwrócił również uwagę, że rolnicy, aby sprostać wyzwaniom związanym z zapewnieniem dobrostanu zwierzęt, muszą mieć zapewnione odpowiednie dofinansowania. 

ŚwiatRolnika.info: Co oznacza wprowadzenie Zielonego Ładu dla rolnictwa europejskiego?

Marian Sikora: Copa Cogeca jest zaniepokojona wprowadzaniem Zielonego Ładu, strategii od pola do stołu i bioróżnorodności, ponieważ KE wprowadzając Zielony Ład, nie przedstawiła żadnych wyliczeń ani danych ekonomicznych, które idą za tym wprowadzeniem. W 2020 r. Copa Cogeca zwróciła się o spotkanie z przedstawicielem departamentu stanu USA rolnictwa. Już wtedy oni nam przekazali, że to jest niebezpieczne dla europejskich rolników, że poskutkuje to obniżeniem produkcji rolnej i hodowlanej oraz że pozwoli wejść na rynek europejskim krajom trzecim. Marian Sikorski rolnictwo europejskie

Marian Sikora: Copa dąży do wiarygodnych źródeł. Z tego względu zostały zorganizowane spotkania z uniwersytetami niemieckimi, holenderskimi. Podczas spotkania, które odbyło się 19 stycznia, dr Roel Jongeneel, przedstawiciele holenderskiego uniwersytetu przedstawił negatywny scenariusz dla europejskiego rolnictwa w związku z wprowadzeniem Europejskiego Zielonego Ładu. Rolników czeka obniżenie plonów i obniżenie jakości tych plonów. Wszystko przez ograniczenie nawożenia, środków chemicznych i innych dodatków. W Polsce według tego scenariusza produkcja np. jabłek, buraków cukrowych może drastycznie spaść. Towarzyszyć temu będzie wzrost cen tych produktów rolnych. 

ŚwiatRolnika.info: Z czego wynika to, że ludzie nie traktują rolnika, jako kogoś, kto produkuje żywność, tylko zaczynają go traktować, jako zagrożenie dla planety? 

Marian Sikora: Myślę, że działa tu zła informacja. Jest trochę problemów z hodowlą bydła. Tutaj rzuca się szczególną odpowiedzialność bydła za to. Rolnictwo to tylko 8% w skali europejskiej, jeśli chodzi o produkcję energii ocieplającej nasz klimat. Zmierzamy w rolnictwie w kierunku dobrostanu zwierząt, staramy się to zrobić, ale np. do hodowli bydła wchodzi nam wilk, który nie pozwala spokojnie hodować bydła. Nakazanie rolnikom utrzymania dobrostanu wymaga dofinansować, ale o tym się nie mówi. Jeśli postawimy np. na wolne wybiegi, to potrzebne są zmiany kurników, inwestycje. To samo jest w trzodzie chlewnej. Dobrostan zwierząt jest świetną rzeczą, ale on potrzebuje trochę czasu i nakładów finansowych. 

Marian Sikora: Mówi się, że konsument kupiłby wszystko, co ekologiczne, ale idąc do sklepu, omija on często półkę z produktami ekologicznymi. One muszą być droższe, bo mają mniejszy plon i wymagają więcej pracy. Rozwijamy ekologię, ale szczególnie kładźmy nacisk na rolnictwo zrównoważone, które jest przyjazne dla konsumenta i zawiera wszystkie najlepsze rzeczy.

Sprawdź również: Marian Sikora: Unia Europejska nie gra fair wobec rolników

fot.pixabay.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.