Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 21-06-2021 10:38:47

Senat poparł bez poprawek ustawę ws. Krajowej Spółki Cukrowej

Senat

Senat poparł w piątek znowelizowaną ustawę o przekształceniach własnościowych w przemyśle cukrowniczym nie wnosząc do niej poprawek. Zakłada ona, że Skarb Państwa będzie mógł obejmować nowe akcje Krajowej Spółki Cukrowej z prawem głosu.

Senat przyjął ustawę

Za podjęciem uchwały w tej sprawie głosowało 97 senatorów, przeciw była jedna osoba, jeden senator się wstrzymał.

Zgodnie z obowiązującą ustawą z 1994 r., akcje nowych emisji KSC S.A. mogą obejmować´ wyłącznie plantatorzy buraków cukrowych związani ze spółką umowami kontraktacji buraków oraz pracownicy KSC. Skarb Państwa może nabywać akcje, ale bez prawa głosu.piatka dla zwierzat senat

Zmieniona ustawa pozwala Skarbowi Państwa na nabywanie akcji z prawem głosu. Oznacza to możliwość dokapitalizowania KSC, a to kolei umożliwi budowę Polskiej Grupy Spożywczej, która powstanie na bazie KSC.

Senat za konsolidacją

Konsolidacja spółek ma polegać na podniesieniu kapitału zakładowego KSC poprzez wniesienie przez Skarb Państwa udziałów spółek przeznaczonych do konsolidacji w zamian za akcje o podwyższonym kapitale. Chodzi o zwiększenie roli Skarbu Państwa w tej spółce, ale dzięki temu wzrośnie także wartość akcji należących do plantatorów i pracowników.

Celem budowy takiego holdingu jest stworzenie na bazie zasobów dostępnych Skarbowi Państwa silnego podmiotu, który przyczyni się do wzmocnienia polskiego przemysłu rolno-pożywczego, a tym samym wpłynie na konkurencyjność polskich firm na rynku międzynarodowym.

Obecnie większościowym udziałowcem KSC jest Skarb Państwa. Ok. 20 proc. akcji należy do plantatorów buraka cukrowego i pracowników spółki.

Nowe rozwiązania mają wejść w życie z dniem ogłoszenia w Dzienniku Ustaw. Teraz ustawa trafi do podpisu prezydenta.

Czytaj także: Senacka Komisja Rolnictwa jest seksistowska? Tak twierdzi posłanka PiS, wiceminister rolnictwa

PAP/fot. pixabay



Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 07:00:00

Ministerstwo Finansów ma być wyrozumiałe dla płatników

Ministerstwo Finansów ma być wyrozumiałe w razie popełnienia przez podatników ewentualnych pomyłek związanych z wprowadzeniem podatkowej części Polskiego Ładu.

"Jeżeli teraz, w tej fazie początkowej (wprowadzania Polskiego Ładu – PAP) będą jakieś niejasności, będą jakieś problemy, szczególnie z perspektywy doradców podatkowych, księgowych itp. to oczywiście Ministerstwo Finansów będzie pobłażliwie patrzeć na wszelkie problemy i ma wyrozumiałość dla tego typu ewentualnych jakichś pomyłek" – powiedział Czernicki.

Wprowadzenie Polskiego Ładu

Podczas debaty EEC Trends główny ekonomista MF powiedział, że najbardziej prorozwojowym elementem w Polskim Ładzie jest zmiana sposobu naliczania składki zdrowotnej.

"Może to zabrzmi paradoksalnie, bo za to jesteśmy bardzo krytykowani, ale uważam, że nie można budować normalnego zachodniego społeczeństwa, państwa, jeżeli instytucje nie działają. Bez pieniędzy i w tym przypadku, mówimy o Polskim Ładzie, mówimy o transferze 7 mld zł dodatkowo na służbę zdrowia. (...) Bez dodatkowych pieniędzy nie da się zbudować dobrych instytucji" – stwierdził Czernicki

"Uważam, że Polski Ład zidentyfikował takie podmioty, które dotychczas niewspółmiernie do swoich dochodów, dokładały się do służby zdrowia" – dodał.

EEC Trends to debata nad głównymi trendami, które w roku 2022 r. staną się przedmiotem dyskusji w trakcie XIV Europejskiego Kongresu Gospodarczego. Wzięło w niej udział Ministerstwo Finansów.Ministerstwo Finansow 02

Podatkowa część Polskiego Ładu weszła w życie 1 stycznia tego roku. Jedną z najważniejszych zmian, jakie wprowadza program w podatkach, jest podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł oraz progu dochodowego do 120 tys. zł. Jednocześnie znikła ulga umożliwiająca odliczanie od podatku części (7,75 proc.) składki zdrowotnej, wynoszącej 9 proc. Ma to zrekompensować tzw. ulga dla klasy średniej, czyli osób zarabiających miesięcznie od 5 tys. 701 zł do 11 tys. 141 zł.

Ministerstwo Finansów odpowiedzialne za Polski Ład

Jak wynika z sondażu Super Expressu, skomplikowane zmiany podatkowe w połączeniu z doniesieniami o obniżonych wypłatach i emeryturach sprawiły, że tylko 15. proc. badanych wierzy, że zyska, a jedna czwarta ankietowanych nie wie, czy zmiany będą dla nich korzystne. Respondenci pytani byli, jaki wpływ program będzie miał na ich dochody. 36 proc. zaznaczyło odpowiedź "stracę". 26 proc. odpowiedziało, że nie wie.

Sondaż Super Expressu wykazał, że skomplikowane zmiany podatkowe w połączeniu z doniesieniami o obniżonych wypłatach i emeryturach sprawiły, że tylko 15. proc. badanych wierzy, że zyska, a jedna czwarta ankietowanych nie wie, czy zmiany będą dla nich korzystne. Polski Ład jest wciąż niezrozumiały dla Polaków.

Respondenci pytani byli, jaki wpływ program będzie miał na ich dochody. 36 proc. zaznaczyło odpowiedź "stracę". 26 proc. odpowiedziało, że nie wie. Według 23 proc. Polski Ład nie wpłynie na ich dochody. 15 proc. ankietowanych uważa, że zyska. Ministerstwo Finansów monitoruje sytuację.

Czytaj również: Ministerstwo Finansów: Polski Ład korzystny lub neutralny dla 96% pracujących

PAP/fot.twitter


Autor: Polska Agencja Prasowa 20-01-2022 15:30:00

Spór o Turów to eksperyment TSUE? Tak sugeruje Artur Soboń

Wiceminister rozwoju i technologii Artur Soboń zasugerował, że wyrok zabezpieczający w sprawie kopani Turów to eksperyment.

20 września 2021 r. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) postanowił, że Polska ma płacić Komisji Europejskiej 500 tys. euro dziennie za niewdrożenie środków tymczasowych i niezaprzestanie wydobycia węgla brunatnego w kopalni Turów. Komisja Europejska poinformowała w środę, że termin końcowy na zapłatę kar dotyczących kopalni Turów minął we wtorek i nie otrzymała od Polski środków. Rzecznik KE Balazs Ujvari wskazał, że w kolejnym kroku KE potrąci pieniądze z płatności należnych Polsce z budżetu UE.

Spór o kopalnie Turów

Wiceminister rozwoju i technologii Artur Soboń pytany w czwartek w Polskim Radiu 24, czy jeśli Polska podpisze umowę z Czechami ws. Kopalni Węgla Brunatnego Turów, to KE zrezygnuje z egzekwowania kar, odparł: "Ta sytuacja, w której środek zabezpieczający jest obarczony sankcją finansową, ma miejsce po raz pierwszy. To znaczy, Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej eksperymentuje takie rozwiązanie. Nie ma precedensu, do którego moglibyśmy się odwołać, czy my jako państwo, czy Trybunał wskazując na jakąś utrwalona linię w tym temacie".

Jak wskazał Soboń, Polska jest pierwszym państwem i mamy do czynienia z pierwszą tego typu sytuacją, w której do środka zabezpieczającego dołożone są kary finansowe.

"Przy czym środek zabezpieczający w przypadku tego postępowania przed Trybunałem Sprawiedliwości, czy wykonanie tego środka, jest tak naprawdę rozstrzygnięciem sporu. To znaczy, nie ma dalej idącego rozstrzygnięcia tego sporu, niż zamknięcie kopalni" – tłumaczył Soboń.

Jak podkreślił, "sam spór tego w istocie nie dotyczy". "Dotyczy wdrożenia przepisów europejskich do polskiego prawa, co już się skądinąd stało, więc nie ma możliwości, aby samo orzeczenie było tak daleko idące, jak postanowienie" – ocenił.

Zdaniem wiceministra, gdyby wykonać to postanowienie, "to żadne postępowanie by nie było potrzebne".

"Pani wiceprezes TSUE tym środkiem zabezpieczającym zamknęłaby de facto sens jakiegokolwiek postepowania przed TSUE, bo nie byłoby faktycznie możliwości powrotu wznowienia wydobycia. Tak to działa. Nie da się natychmiast zamknąć kopalni, a Polska poniosłaby straty rzędu 13,5 mld zł" – powiedział.

Jego zdaniem skoro "nie ma przedmiotu sporu, nie ma postępowania, nie ma kar – bo nie ma do czego tych kar stosować, bo nie ma środka zabezpieczającego do postanowienia". W ocenie Sobonia Polska ma przed TSUE ws. kopalni Turów "swoje fundamentalne racje". "Z całą pewnością ten środek zabezpieczający nie będzie wdrożony" – zapewnił. Zaznaczył jednocześnie, że "ma to swoje oczywiście konsekwencje, czyli potencjalne kary, które mogą być oczywiście potrącone przez KE z budżetu UE". Elektrownia Turow"Natomiast, niezależnie od tego, my musimy mieć w tym zakresie pewność prawną, która będzie wtedy, kiedy będzie wydane orzeczenie, ono będzie wydane gdzieś pewnie w kwietniu, maju" – powiedział.

Kopalnia Turów powodem sporu z Czechami

Komisja Europejska poinformowała 13 stycznia, że wysłała do Polski dwa wezwania do zapłaty kar dotyczących kopalni Turów i jak dotąd nie otrzymała pieniędzy. Rzecznik KE Balazs Ujvari przekazał wtedy, że zgodnie z procedurą, jeśli KE nie otrzyma pieniędzy, to potrąci środki z funduszy należnych z budżetu UE.

Czeski premier Petr Fiala po posiedzeniu gabinetu w środę powiedział dziennikarzom, że sprawa kopalni "Turów” będzie wymagać dalszych negocjacji. Fiala potwierdził, że częścią rządowej umowy ma być m.in. wycofanie przez czeską stronę skargi z Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Fiala stwierdził, że był informowany o przebiegu wtorkowych rozmów minister środowiska Anny Hubaczkovej z polską minister klimatu i środowiska Anną Moskwą. Zapewnił, że Czechy chcą wynegocjować porozumienie międzyrządowe, a częścią umowy jest wycofanie skargi do TSUE. Jego zdaniem warunkiem jest zawarcie porozumienia „które zawiera wiele parametrów, w tym ochronę przez kilka następnych lat, rekompensaty, nadzór Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości i inne rzeczy, które są absolutnie kluczowe dla Republiki Czeskiej” – powiedział Fiala.

Polsko czeskie rozmowy dotyczące kopalni węgla brunatnego "Turów" rozpoczęły się w czerwcu 2021 r. po tym, jak czeska strona wniosła do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skargę przeciw Polsce w sprawie rozbudowy kopalni. Jednocześnie Praga domagała się zastosowania tzw. środka tymczasowego, czyli nakazu wstrzymania wydobycia. Strona czeska uważa, że rozbudowa kopalni zagraża dostępowi mieszkańców czeskiego Liberca do wody; skarżą się oni także na hałas i pył związany z działalnością kopalni.

Opinia rzecznika generalnego Trybunału ma zostać ogłoszona 3 lutego br.

Czytaj również: Kopalnia ČSM, czyli polska zemsta za sprawę Turowa

PAP/fot.twitter


Autor: Polska Agencja Prasowa 19-01-2022 19:15:00

FBZPR apeluje do komisarza Wojciechowskiego o pomoc ws. cen nawozów

FBZPR zaapelowała do komisarza ds. rolnictwa UE Janusza Wojciechowskiego o pomoc w sprawie doprowadzenia do obniżenia cen nawozów.

W liście skierowanym do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego Federacja Branżowych Związków Producentów Rolnych przypomniała, że w pierwszych dniach stycznia tego roku, na wniosek organizacji rolniczych, Premier Mateusz Morawiecki wystąpił do Komisji Europejskiej o zgodę na wprowadzenie przez nasz kraj dopłat do zakupu nawozów dla rolników.

FBZPR apeluje o zawieszenie opłaty klimatycznej

We wniosku tym znalazła się również prośba o zawieszenie opłaty klimatycznej (za handel CO2), którą płacą zakłady azotowe.

"Związki branżowe zrzeszone w Federacji poddają permanentnej ocenie koszty produkcji płodów rolnych. Wynika z nich, że ostatnie lata były związane z ciągłym spadkiem naszych dochodów z produkcji roślinnej. Biorąc pod uwagę obowiązujące obecnie ceny nawozów, dochodzimy do wniosku, że ich zrównoważenie z przychodami ze sprzedaży płodów rolnych będzie po prostu niemożliwe" – tłumaczy w komunikacie przewodniczący Rady FBZPR Marian Sikora.

Zdaniem organizacji rolniczych skupionych w Federacji zastosowanie nawozów w pełnym zakresie spowodowałoby na tyle duże podniesienie kosztów produkcji, że nawet na najlepszych glebach osiągnięcie zysku z uprawy zbóż, czy rzepaku (które to gatunki w zasadniczej mierze decydują o sytuacji finansowej większości naszych gospodarstw) będzie praktycznie niemożliwe.

Wysokie ceny nawozów zmusiły rolników do ich ograniczenia

Jak zauważa FBZPR, w Polsce bardzo dobreFBZPR 022 gleby stanowią tylko niewielki odsetek powierzchni gospodarstw, większość gleb charakteryzuje się, co najwyżej średnią jakością, a ponad 30 procent to gleby lekkie i bardzo lekkie.

"W związku z bardzo wysokimi cenami nawozów rolnicy silnie ograniczyli w tym sezonie stosowanie nawozów podstawowych pod oziminy. Rośliny ozime niedostatecznie nawiezione gorzej przezimują i słabiej będą się rozwijały, a jeśli dodatkowo wystąpią niedobory opadów to negatywny wpływ niekorzystnej pogody na poziom plonów i ich jakość spotęguje się. Bez wątpienia wpłynie to niekorzystnie nie tylko na nasze gospodarstwa ale także na cały przemysł spożywczy, bo zbiory będą mniejsze i gorsza będzie ich jakość. Tym samym zostanie naruszony zbiorowy interes konsumentów, a w szczególności w zakresie dostępności do polskiej żywności" – stwierdził prezes Polskiego Związku Producentów Roślin Zbożowych Stanisław Kacperczyk.

FBZPR przypomniała, że rolnicy muszą planować długoterminowo, mają liczne obciążenia finansowe w postaci kredytów, dzierżawy itp. Tymczasem gwałtowne zmiany na rynku nawozów praktycznie zabierają im możliwość racjonalnego kształtowania rozwoju gospodarstw.

"FBZPR prosi Pana Komisarza o wsparcie działań Rządu Premiera Mateusza Morawieckiego zmierzających do zrekompensowania rolnikom kosztów związanych ze stosowaniem nawozów (...) Liczymy na pozytywne rozpatrzenie naszej prośby" – czytamy w liście do Janusza Wojciechowskiego.

Czytaj też: Jerzy Chróścikowski: Ceny nawozów wynikają z polityki Władimira Putina

PAP/fot.Pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.