Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 21-12-2021 15:30:23

Resort rolnictwa reaguje na wniosek w sprawie GPR Ziarno sp. z o.o.

GPR Ziarno

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi odpowiedziało na pismo KRIR w sprawie działalności Grupy Producentów Rolnych „Ziarno” z siedzibą w Cichoradzu (GPR Ziarno).

Resort dodaje na wstępie, że ww. spółka została wpisana do rejestru grup producentów rolnych w dniu 31 lipca 2006 r., natomiast w dniu 31 grudnia 2013 r. GPR Ziarno sp. z o.o. została z tego rejestru wykreślona i od dnia 1 stycznia 2014 r. podmiot ten nie posiada statusu grupy producentów rolnych w rozumieniu przepisów ustawy z dnia 15 września 2000 r. o grupach producentów rolnych i ich związkach oraz o zmianie innych ustaw, i prowadzi swoją działalność w formie spółki z ograniczoną odpowiedzialnością, nr KRS 0000056072, na podstawie ustawy z dnia 15 września 2000 r. Kodeks spółek handlowych

MRiRW nie sprawuje kontroli nad GPR Ziarno

W związku z powyższym, MRiRW nie sprawuje bezpośredniego nadzoru nad GPR Ziarno i nie posiada wobec niego uprawnień kontrolnych i stanowiących.

,,Niezależnie od powyższego, od momentu otrzymania w 2019 r. pierwszych sygnałów dotyczących nieprawidłowości w rozliczaniu się z kontrahentami ww. podmiotu, prowadzę korespondencję z właściwymi dla sprawy organami, tj. Ministrem Sprawiedliwości oraz Prokuratorem Krajowym, monitorując stan sprawy” – informuje resort rolnictwa.

,,Na podstawie ostatniej korespondencji otrzymanej od Prokuratora Krajowego można wskazać, że we wspomnianej w Pana piśmie sprawie pod sygn. akt PO I Ds 8.2020 toczy się postępowanie w sprawie dotyczącej doprowadzenia kontrahentów firmy Grupa Producentów Rolnych „Ziarno" sp. z o.o. z siedzibą w Cichoradzu do niekorzystnego rozporządzenia ich mieniem własnym, łącznie o wielkiej wartości, przez przedstawicieli wskazanej spółki, za pomocą wprowadzenia pokrzywdzonych w błąd co do zamiaru zapłaty za zakupione od nich z odroczonym terminem płatności ziarna zbóż i nasiona rzepaku, tj. o przestępstwo z art. 286 § I k.k. w zw. z art. 294 § 1 k.k., prowadzone przez Prokuraturę Okręgową w Toruniu. W ramach tego postępowania aktualnie na bieżąco prowadzone są czynności procesowe dotyczące przesłuchania pokrzywdzonych (w tym charakterze występuje w przedmiotowej sprawie 825 osób)” – dodaje MRiRW.

Sprawa jest w toku

Ministerstwo informuje, że ponadto, na potrzeby śledztwa toruńskiej Prokuratury Okręgowej sygn. akt PO I Ds 8.2020 opracowywana jest na chwilę obecną wstępna opinia biegłego w zakresie dotyczącym wypłacalności GPR Ziarno w inkryminowanym okresie, która ma być przekazana do materiałów niniejszego postępowania. Jak wskazuje resort, dopiero pozyskanie przedmiotowej ekspertyzy oraz w dalszej kolejności opinii końcowej pozwoli na dokonanie najistotniejszych ustaleń w sprawie, w szczególności w zakresie odpowiedzialności karnej przedstawicieli GPR Ziarno w odniesieniu do oszustwa będącego przedmiotem śledztwa sygn. akt PO I Ds 8.2020. Prokurator Krajowy poinformował również, że wspomniane śledztwo zostało przedłużone, aktualnie do dnia 31 grudnia 2021 r., a nadto, iż przedmiotowa sprawa pozostaje w bieżącym i stałym zainteresowaniu Departamentu do Spraw Przestępczości Gospodarczej Prokuratury Krajowej.

,,Dodatkowo, na podstawie informacji uzyskanych od Ministra Sprawiedliwości można wskazać, że prowadzone było także postępowanie nadzorcze prowadzone przez Ministra Sprawiedliwości wobec nadzorcy sądowego w przyspieszonym postępowaniu układowym spółki (Sąd Rejonowy w Toruniu V Wydział Gospodarczy, sygn. akt V GRp 3/20). W wyniku tego postępowania ustalono, że analiza przedstawionych wyjaśnień i dokumentów wykazała, iż w toku postępowania nie dochowano przewidzianego przez art. 261 ustawy z dnia 15 maja 2015 r. — Prawo restrukturyzacyjne (Dz. U. z 2021 r. poz. 1588), zwanej dalej „Prawem restrukturyzacyjnym", terminu instrukcyjnego przewidzianego na złożenie planu restrukturyzacyjnego, spisu wierzytelności i spisu wierzytelności spornych. Należy jednak zaznaczyć, że zgromadzony materiał nie dał podstaw do stwierdzenia, aby sytuacja taka była skutkiem zaniechań nadzorcy. Nadzorca dwukrotnie zwracał się do sądu o przedłużenie terminu do złożenia ww. dokumentów, co wynikało z konieczności uzyskania przez dłużnika dostępu do dokumentacji księgowej, zabezpieczonej przez Prokuraturę Rejonową Toruń — Centrum — Zachód w Toruniu w związku z postępowaniem prowadzonym w sprawie popełnienia przez osoby zarządzające ww. spółką przestępstwa niekorzystnego rozporządzenia mieniem. Dłużnik prowadził również z kilkoma podmiotami negocjacje, których wynik mógł mieć wpływ na ostateczny kształt planu restrukturyzacyjnego. Dodatkowe utrudnienie stanowiły wprowadzone w związku z COVID — 19 obostrzenia sanitarne. Opóźnienie w złożeniu wymaganych dokumentów było również spowodowane tym, że na końcowym etapie prac dłużnik przedstawił nadzorcy sądowemu kilkadziesiąt nakazów zapłaty, co pociągnęło za sobą konieczność dokonania szeregu dodatkowych czynności, w tym m.in. ustalenia, kiedy powstały objęte tymi nakazami zapłaty wierzytelności, wyliczenia odsetek za opóźnienie oraz dodatkowych konsultacji z dłużnikiem. Ostatecznie spis wierzytelności, spis wierzytelności spornych oraz plan restrukturyzacyjny z propozycjami układowymi zostały złożone do akt sprawy w dniu 9 września 2020 r. Na długotrwałość postępowania wpływ miała również konieczność aktualizacji spisu wierzytelności i spisu wierzytelności spornych już po dacie określenia przez sędziego – komisarza sposobu głosowania nad zawarciem układu (postanowienie z dnia 22 grudnia r.). Ponadto, w dniu 5 lutego 2021 r. dłużnik poinformował nadzorcę o konieczności dokonania modyfikacji w planie restrukturyzacyjnym i propozycjach układowych. Po wprowadzeniu niezbędnych poprawek nadzorca zwrócił się do sędziego — komisarza o uchylenie postanowienia z dnia 22 grudnia 2020 r. dotyczącego określenia trybu głosowania nad układem, wydanie nowego rozstrzygnięcia w tym przedmiocie, a także o przyjęcie do akt aktualizacji spisu wierzytelności, spisu wierzytelności spornych oraz planu restrukturyzacyjnego wraz z propozycjami układowymi. Postanowieniem z dnia 15 marca 2021 r. określono, że głosowanie nad zawarciem układu zostanie przeprowadzone z pominięciem zwoływania zgromadzenia wierzycieli. Ostatecznie, wierzyciele nie wyrazili zgody na zawarcie układu, a nadzorca sądowy wystąpił do sądu o rozważenie umorzenia postępowania restrukturyzacyjnego na mocy art. 325 ust. 1 pkt 3 Prawa restrukturyzacyjnego (pismo nadzorcy sądowego do sędziego – komisarza z dnia 5 sierpnia 2021 r.)” – opisuje sprawę Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

MRiRW obiecuje wniosek do Ministra Sprawiedliwości

MRiRW dodaje, że przedłożone dokumenty i oświadczenia GPR Ziarno 02nie dały nadto podstaw do przyjęcia, że doradca restrukturyzacyjny nie wywiązywał się z nałożonych na niego przez przepisy ustawy i sąd obowiązków. Resort wskazuje, że nadzorca zawiadomił o otwarciu postępowania restrukturyzacyjnego wierzycieli (około 800 podmiotów), Izbę Administracji Skarbowej w Bydgoszczy, Oddział Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w Toruniu, komorników sądowych, a także złożył do akt sprawy oświadczenie o braku przeszkód do pełnienia funkcji nadzorcy sądowego w tymże postępowaniu wraz z dokumentem potwierdzającym zawarcie umowy odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone w związku z pełnieniem funkcji.

,,Analiza kopii wytworzonych w toku procedury zbierania głosów dokumentów (informacja o wynikach glosowania nad układem, kopie dokumentów wysyłanych do wierzycieli w związku z przeprowadzeniem glosowania w trybie pisemnego zbierania głosów) prowadzi do wniosku, że zostały one sporządzone terminowo i zawierają elementy wymagane przez przepisy Prawa restrukturyzacyjnego (art. 264 Prawa restrukturyzacyjnego). Jak wynika zarówno z przedłożonych sprawozdań z czynności nadzorcy sądowego za okres od dnia 1 stycznia 2021 r. do dnia 30 czerwca 2021 r., jak też kopii pozostałej korespondencji (kserokopie wniosków nadzorcy z dnia 19 lutego 2020 r. i 22 kwietnia 2020 r.) sędzia — komisarz był przez nadzorcę na bieżąco informowany o podejmowanych w toku postępowania czynnościach i przyczynach opóźnień w złożeniu dokumentów” – informuje resort rolnictwa.

,,Należy jednocześnie wskazać, że zgodnie z art. 19 ust. 1 Prawa restrukturyzacyjnego, to sędzia — komisarz kieruje tokiem postępowania restrukturyzacyjnego, sprawuje nadzór nad czynnościami nadzorcy sądowego i zarządcy, oznacza czynności, których wykonywanie przez nadzorcę sądowego albo zarządcę jest niedopuszczalne bez jego zezwolenia lub bez zezwolenia rady wierzycieli, jak również zwraca uwagę na popełnione przez nich uchybienia. Dotyczy to również oceny informacji o wynikach głosowania nad układem i podjęcia ewentualnej decyzji o umorzeniu niniejszego postępowania z uwagi na brak spełnienia przesłanek przyjęcia układu. Postanowienie w tym przedmiocie podlega kontroli sądu w drodze zażalenia (art. 325 ust. 1 pkt 3 i art. 327 ust. 1 Prawa restrukturyzacyjnego). Badanie takiego orzeczenia leży poza zakresem kognicji Służby Nadzoru Ministra Sprawiedliwości” – dodaje MRiRW.

Resort rolnictwa poinformował też, że na podstawie przedstawionych informacji, Minister Sprawiedliwości stwierdził, że przeprowadzone czynności nadzorcze wobec nadzorcy sądowego w przyspieszonym postępowaniu układowym nie dały podstaw do stwierdzenia uchybień w wykonywaniu zawodu doradcy restrukturyzacyjnego. W szczególności zgromadzony w toku postępowania nadzorczego materiał nie stwarza przesłanek do przyjęcia, że dopuścił się on w niniejszym postępowaniu uporczywego lub rażącego naruszenia przepisów prawa, które mogłoby skutkować cofnięciem licencji doradcy restrukturyzacyjnego.

,,W związku z tym, że postępowania dotyczące GPR Ziarno są cały czas kontynuowane, a do MRiRW napływa nowa korespondencja w tej sprawie, planuję ponownie zwrócić się do Ministra Sprawiedliwości z prośbą o przedstawienie jak najbardziej aktualnych informacji w przedmiotowej kwestii" – dodaje ministerstwo.

krir.pl/fot.pixabay

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 18:15:00

Wojciechowski: KE może do końca czerwca zatwierdzić plan strategiczny

W piątek unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski przekazał, że w czerwcu polski plan strategiczny dla WPR może być przyjęty przez KE.

Unijny komisarz ds. rolnictwa oraz wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk brali udział w piątkowej debacie "Climate Positive Agenda 2022 – Rolnictwo przyszłości" organizowanej przez UN Global Compact Network Poland. Wojciechowski podkreślił, że w UE jesteśmy w trakcie największej od 30 lat reformy Wspólnej Polityki Rolnej (WPR), której celem jest transformacja rolnictwa, by było ono bardziej przyjazne dla klimatu, środowiska, sprzyjało dobrostanowi zwierząt.

Plan strategiczny dla WPR

W piątek unijny komisarz ds. rolnictwa Janusz Wojciechowski przekazał, że w czerwcu polski plan strategiczny dla WPR może być przyjęty przez KE. Zaznaczył, że w ciągu dekady z powierzchni Europy zniknęło ok. 4 mln gospodarstw, to ok. 1 tys. gospodarstw dziennie. Jego zdaniem trzeba zatrzymać ten trend i szczególnie chronić małe i średnie gospodarstwa rolne.

Komisarz zwrócił uwagę, że etap legislacyjny reformy WPR jest już za nami, a obecnie Komisja będzie zatwierdzać krajowe plany strategiczne. Podkreślił, że Polska jako jedno z pierwszych państw, przekzała projekt planu strategicznego do KE (projekt został wysłany 22 grudnia). Państwa członkowskie miały złożyć do Komisji takie plany do 1 stycznia 2022 r. Swoich planów nie złożyło jeszcze siedem państw.

Według Wojciechowskiego Komisja może do końca czerwca zatwierdzić polski plan strategiczny.m janusz wojciechowski sr

Komisarz zwrócił uwagę, że rolnicy w Polsce "są straszeni" Zielonym Ładem, iż to próba ograniczania rolnictwa, eliminacji produkcji mięsa.

"Ale musimy patrzeć, co rzeczywiście jest w rozporządzeniach" – zaznaczył Wojciechowski. 

Wojciechowski: Zielony Ład ograniczy CO2

Wojciechowski wskazał, że Zielony Ład w rolnictwie oznacza m.in. ograniczenie emisji CO2 z produkcji. Zwrócił jednak uwagę, że Polska nie jest w złym położeniu, ponieważ emisja z krajowego rolnictwa jest poniżej średniej unijnej.

"O ile w przemyśle Europa środkowa jest pod presją polityki klimatycznej, o tyle w rolnictwie jest presja na zachodnią Europę, tam są największe poziomy emisji" – wskazał Wojciechowski.

Według komisarza szansą dla polskich gospodarstw są tzw. ekoschematy, czyli dopłaty za praktyki rolnicze przyjazne dla klimatu i środowiska. To – jak podkreślił – znakomita forma wsparcia szczególnie dla małych i średnich gospodarstw, a takie przeważają w Polsce. Ekoschematy będą wspierać m.in. racjonalne użytkowanie nawozów, czy rolnictwo węglowe, czyli zatrzymywanie w glebie węgla i ograniczanie emisji CO2. Premiowane będzie np. pozostawanie resztek po żniwach, stosowanie naturalnego obornika, przywracanie mokradeł.

Wojciechowski przyznał, że realizując polityki unijne, na pewno nie można doprowadzić do utraty bezpieczeństwa żywnościowego oraz dopuścić do wyludniania obszarów wiejskich, koncentracji produkcji w dużych farmach.

Na aspekt zapewnienia bezpieczeństwa żywnościowego zwrócił uwagę wicepremier i minister rolnictwa Henryk Kowalczyk, który podkreślił jak było to istotne, w pierwszych miesiącach pandemii w 2020 roku. Dlatego, jak kontynuował, nie można doprowadzić, do istotnego spadku produkcji rolnej.

Odnosząc się do ekoschematów Kowalczyk wyjaśnił, że w planie przesłanym do KE Polska zaplanowała ich 16. Jego zdaniem, to duża paleta dla rolników i zachęta finansowa do prowadzenia produkcji zgodnie z wymogami Zielonego Ładu, ale i dbania o zdrowie konsumentów. Jako przykład wskazał na ograniczenie oprysków, nawozów mineralnych, rolnictwo precyzyjne, które będzie znacząco premiowane w ramach ekoschematów. Kowalczyk dodał, że jednym z polskich założeń jest podwojenie liczby gospodarstw ekologicznych m.in. poprzez wsparcie i promocję ekologicznej żywności, przetwórstwa ekologicznego.

fot. AR/2 Claudio Centonze/European Union, 2021


Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 17:45:00

Morawiecki o Polskim Ładzie: Bierzemy na siebie odpowiedzialność za pomyłki

Bierzemy odpowiedzialność za pomyłki w związku z Polskim Ładem i będziemy je korygować – przekazał premier Mateusz Morawiecki.

Premier zapowiedział, że po przekroczenie limitu ulgi dla klasy średniej, będzie obowiązywać zasada "złotówka za złotówkę". Na piątkowej konferencji prasowej premier poinformował o zmianach, jakie zostaną wprowadzone do podatkowego Polskiego Ładu, m.in. rozszerzeniu ulgi dla klasy średniej na wszystkich emerytów i rencistów, na zleceniobiorców i rozszerzeniu ulgi dla samotnych rodziców. Zadeklarował, że jeśli ktokolwiek zarabiający do 12 tys. 800 zł brutto miesięcznie straci na Polskim Ładzie, będzie mógł rozliczyć się na zasadach z 2021 r.

Morawiecki: Polski Ład to strategia, jakiej nie było od 30 lat

W piątkowym odcinku swojego podcastu szef rządu podkreślił, że Polski Ład to strategia, jakiej nie mieliśmy od 30 lat, bardzo ambitna reforma podatkowa.

"Każda zmiana na lepsze wymaga wysiłku i nie przychodzi od razu. Już teraz wiemy, gdzie mogły się pojawić pomyłki i co można zrobić, by nasz program udoskonalić" – powiedział Morawiecki.

Dodał, że rząd bierze odpowiedzialność za pomyłki i będzie je korygować.

"Nie chcemy taniej siły roboczej, niesprawiedliwego systemu podatkowego, w którym najwyższe procentowo obciążenia ponosiły osoby o niższych dochodach. Prawda jest taka, że najczęściej wypłacana pensja w Polsce to ok. 3 tys. zł brutto" – stwierdził premier.

Zaznaczył, że reforma podatkowa sprawia, że osoby lepiej zarabiające nie będą uprzywilejowane kosztem tych mniej zarabiających.

Premier: Pierwsze korekty zostały już wprowadzone

Morawiecki przypomniał, że pierwsze korektymorawiecki 0123 do Polskiego Ładu już zostały wprowadzone: funkcjonariusze służb mundurowych już otrzymali wyrównania, nauczyciele otrzymają je lada dzień. Wymienił też kolejne usprawnienia, które będą wdrożone.

"Rozszerzamy preferencje dla klasy średniej m.in. na umowy zlecenia, emerytury, renty, zasiłki chorobowe i macierzyńskie. Z tym samych preferencji skorzystają także zawody, gdzie się stosuje wyższe koszty uzyskania przychodu np. nauczyciele akademiccy" – oświadczył premier.

Poinformował, że po przekroczeniu limitu ulgi dla klasy średniej, będzie obowiązywać zasada "złotówka za złotówkę".

„Chciałbym rozwiać wątpliwości dotyczące ulgi dla klasy średniej: po przekroczeniu jej limitu będzie obowiązywać zasada: złotówki za złotówkę” – doprecyzował Morawiecki.

Jak mówił, rozszerzona będzie też ulga dla samotnie wychowujących dzieci.

"Osoby o niższych dochodach dostaną pełny zwrot 1500 zł, nawet gdy zapłacą niższy podatek" – powiedział.

Mateusz Morawiecki podkreślił, że Polski Ład to przełomowy program, bo pozwala obniżyć podatki dla ogromnej większość obywateli i poprawić jakość ochrony zdrowia.

"Zapewne pojawią się jeszcze sprawy wymagające skorygowania, które będzie można udoskonalić" – zapowiedział szef rządu.

Czytaj też: Wojewoda lubuski: Polski Ład to wizja nowoczesnego i sprawiedliwego państwa

PAP/fot.Twitter


Autor: Polska Agencja Prasowa 21-01-2022 17:01:19

Henryk Kowalczyk o uldze podatkowej: rząd chciał prowadzić ją jak najszybciej

Wicepremier Henryk Kowalczyk wypowiedział się na temat ulgi podatkowej w ramach Polskiego Ładu. Jego zdaniem rząd chciał ją wprowadzić jak najszybciej.

Rząd chciał wprowadzić ulgę podatkową jak najszybciej, żeby ludzie dostali pieniądze, nawet kosztem pewnych komplikacji na początku roku – mówił w piątek wicepremier, minister rolnictwa i rozwoju wsi Henryk Kowalczyk, odnosząc się do rozwiązań Polskiego Ładu. Kowalczyk przypomniał, że ustawa była przyjęta w październiku, więc już od tego czasu można się było przygotować. "Oczywiście ona nie była jeszcze podpisana przez prezydenta w październiku, ale w listopadzie" – dodał.

Polski Ład wprowadzony w życie

Henryk Kowalczyk pytany w piątek w TVN 24 o zamieszanie wokół Polskiego Ładu stwierdził, że odpowiedzialność rozkłada się na wiele czynników. "Począwszy od niekompletnej może informacji, która wypłynęła ze stron rządowych, Ministerstwa Finansów, ale też jest tak, że to służby finansowe różnych zakładów pracy, budżetówki też odkładają czasami różne elementy na koniec, zamiast przygotować się dwa, trzy miesiące przed".

Na stwierdzenie, że można było przyjąć dłuższe vacatio legis, żeby te zmiany podatkowe weszły w życie od 2023 r., wiceminister odpowiedział: "Można było podjąć taką decyzję, tylko że Polski Ład (...) pozostawia w kieszeniach podatników ponad 17 mld zł. Mieliśmy czekać rok?".

"Chcieliśmy wprowadzić tę ulgę podatkową jak najszybciej, żeby ludzie jak najszybciej dostali pieniądze" - powiedział. "Tu nie chodzi o to, żeby obiecywane efekty były z kilka lat, tylko żeby efekty były już i teraz. Nawet jeśli jest to kosztem pewnych komplikacji na początku roku, które na pewno zostaną wyprostowane, już zostały wyprostowane" – zapewnił Wicepremier.

Kowalczyk przyznał, że "system jest skomplikowany". "Ulga dla klasy średniej jest skomplikowana i pewnie wymaga czasu, żeby się z nią dobrze zapoznać" – powiedział.

Jak zaznaczył wicepremier, celem Polskiego Ładu było obniżenie podatków. "Ten cel został osiągnięty, nawet jeśli nie wszyscy zobaczyli namacalnie, bo jeszcze nie wszyscy dostali pierwszą wypłatę. Może nawet się zdarzyć tak, że pierwszą wypłatę na koniec stycznia też ktoś dostanie z błędami" – mówił.

Kowalczyk uważa, że jeśli w skali roku - "a tak to będzie na 100 proc." – zarabiający poniżej 12 tys. "dostaną albo dużo więcej Henryk Kowalczyk 014dokieszeni, ale na pewno nie stracą, to na pewno będzie to dobre". "Komplikacja jest pewnym kosztem, i trzeba się z tym pogodzić, ale na pewno, jeśli ocenią to wszyscy w skali roku, to na pewno będą zadowoleni, usatysfakcjonowani, że mają kwotę wolną od podatku nie 3 tys., a 30 tys.

Henryk Kowalczyk o programie gospodarczym

1 stycznia weszła w życie podatkowa część Polskiego Ładu. Jedną z najważniejszych zmian, jakie wprowadza program w podatkach, jest podniesienie kwoty wolnej do 30 tys. zł oraz progu dochodowego do 120 tys. zł. Jednocześnie znikła ulga umożliwiająca odliczanie od podatku części (7,75 proc.) składki zdrowotnej, wynoszącej 9 proc. Ma to zrekompensować tzw. ulga dla klasy średniej, czyli osób zarabiających miesięcznie od 5 tys. 701 zł do 11 tys. 141 zł.

Na początku stycznia media informowały jednak o szeregu grup zawodowych i społecznych, które po 1 stycznia otrzymały wyraźnie niższe wypłaty (m.in. niektórzy nauczyciele, funkcjonariusze służb mundurowych, emeryci). Przedstawiciele rządu zapowiedzieli zmiany, które mają – według nich – naprawić skutki wejścia w życie Polskiego Ładu. Minister finansów podpisał m.in. rozporządzenie zmieniające technikę poboru zaliczek na podatek dochodowy.

Według resortu finansów dzięki tym przepisom osoby, które otrzymały mniejszą pensję w styczniu, dostaną jak najszybciej wyrównanie wypłaty pensji. Chodzi – jak wskazano – m.in. o nauczycieli i służby mundurowe. Zaznaczono, że rozporządzenie wprowadza też rozwiązanie, które spowoduje, że nauczyciele akademiccy, których obowiązują inne zasady naliczania kosztów uzyskania przychodów, a zarabiający do 12 800 zł brutto, również otrzymają zwrot nadpłaconych zaliczek.

Odnosząc się w piątkowej audycji do rosnących cen energii Kowalczyk stwierdził, że UE tak ukształtowała politykę gazową i politykę klimatyczną, która ma wpływ na ceny energii elektrycznej, że koszty przedsiębiorców "rosną dramatycznie". Dodał, że "za rządów PO dopuszczono do handlu emisjami CO2 instytucje finansowe i od tego czasu zaczęły się spekulacje".

Pytany co się stało z 20 mld zł, które Polska zarobiła w zeszłym roku na emisjach, Henryk Kowalczyk odpowiedział: "te pieniądze idą na energię odnawialną" – m.in. farmy wiatrakowe, dopłaty do fotowoltaiki, przygotowywanie energetyki jądrowej. "Są wykorzystywane też jako pieniądze, które pomagają rodzinom w tarczy inflacyjnej, np. zwrot części kosztów energii, to jest ok. 1,5 tys. zł rocznie na rodzinę mniej zamożną".

Czytaj również: Sondaż "SE": Polski Ład jest niezrozumiały dla Polaków

PAP/fot.twitter

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.