Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 13-01-2022 19:29:17

Projekt obniżający VAT na żywność wrócił do komisji

VAT na żywność

Projekt obniżający do zera stawki VAT na żywność, nawozy i gaz, do 5 proc. na ciepło oraz do 8 proc. na paliwa wrócił do komisji.

W czwartek w czasie drugiego czytania zgłoszono do niego m.in. poprawkę wydłużającą okres obowiązywania przepisów do końca 2023 r. W czwartek w Sejmie przeprowadzono drugie czytanie przygotowanego przez grupę posłów PiS projektu nowelizacji ustawy o podatku od towarów i usług, będącego elementem tzw. tarczy antyinflacyjnej 2.0. Jej przyjęcie przez rząd ogłosił we wtorek premier Mateusz Morawiecki. Nad projektem pracowała w środę sejmowa Komisja Finansów Publicznych.

Ustawa dot. obniżenia VAT na żywność wróciła do komisji

Przedstawiając w czwartek Sejmowi efekty prac w Komisji poseł sprawozdawca Adam Gawęda (PiS) wskazał, iż do projektu obniżenia m.in VAT na żywność, wprowadzono dwie poprawki (miały charakter doprecyzowujący przepisy), a trzy inne nie uzyskały akceptacji komisji.

Gawęda podkreślił, że wzrost cen najbardziej dotyka najuboższych, m.in. emerytów. "Rozwiązania zawarte w projekcie są korzystne dla całego społeczeństwa, zatem jak najszybsze ich wejście w życie jest korzystne i nie narusza zasad demokratycznego państwa prawnego. Przedmiotowy projekt jest związany z zaistniałą bardzo trudną sytuacją gospodarczą, wpływającą w negatywny sposób na warunki życia społeczeństwa, stąd zawarte w nim często niestandardowe rozwiązania mają charakter przejściowy i wyjątkowy" – powiedział, podkreślając, że zawarte w projekcie propozycje są zgodne z prawem UE.

Andrzej Kosztowniak, przemawiając w imieniu klubu PiS, ocenił, że to "wyjątkowo ważna ustawa", a działania w niej zaproponowane nie mają precedensu. "Jeżeli wrócimy odrobinę w przeszłość, to trzeba sobie zdać sprawę, że takiej formy obniżenia podatku VAT nie było od czasu jego wprowadzenia" – powiedział. Zaznaczył, że rząd nigdy nie zapowiadał, iż Tarcze Antyinflacyjne całkowicie zatrzymają inflację.

Powołując się na ekspertów, poseł zaznaczył, że pierwsza odsłona tarczy zredukowała poziom inflacji o 1-1,5 proc., a druga ma doprowadzić do podobnej sytuacji, toteż PiS poprze projekt. Kosztowniak zapewnił, że sytuacja monitorowana jest na bieżąco i stosownie do niej będą podejmowane kolejne decyzje, dotyczące ewentualnego przedłużenia działania przepisów.

Przeciwnego zdania była natomiast Krystyna Sibińska (KO). Jej zdaniem "ustawa jest spóźniona i niedopracowana". Powiedziała, że trzy zgłoszone przez KO poprawki do treści projektu "zostały potraktowane jako niepotrzebne", choć zawierają m.in. postulaty zgłoszone przez Polską Organizację Gazu Płynnego. Posłanka KO wskazała, że w projekcie obniża się podatek na autogaz, a na gaz płynny do celów opałowych – nie. Sprzeciwiła się także projektowanym przepisom, by sprzedawcy mieli obowiązek informowania o obniżeniu podatków. "Po co to robicie? To nikomu nie polepszy bytu" – powiedziała.

W opinii Tomasza Treli z Lewicy należy wydłużyć okres obowiązywania przepisów zaproponowanych w projekcie. "Trzeba podejmować takie decyzje, żeby obywatele nie doznali terapii szokowej po zakończeniu obowiązywania przepisów" – powiedział. Według posła choć projekt został złożony jako poselski, to jego autorem jest "premier Morawiecki i KPRM i to oni powinni tutaj wyjść i tłumaczyć, dlaczego termin obowiązywania przepisów jest do lipca".

Zdaniem polityków proponowane przepisy powinny obowiązywać dłużej

Także zdaniem Jarosława Rzepy z Koalicji Polskiej vat na Żywnośćproponowane przepisy powinny obowiązywać dłużej. "Poprzemy rozwiązania, ale składamy poprawkę wydłużającą okres obowiązywania do końca 2023 r." – powiedział Rzepa. Dodał, że dla poprawy sytuacji potrzebne są konkretne, wspólne działania rządzących i opozycji, w tym także Donalda Tuska. Poseł uważa, że należy m.in. przywrócić możliwość rozwoju energetyki wiatrowej, zmodernizować sieci przesyłowe, by włączyć w nią większą liczbę prosumentów.

Natomiast Robert Winnicki (Konfederacja) stwierdził, że przyczyną obecnej inflacji jest m.in. unijna polityka klimatyczna, na którą jeszcze jeszcze w zeszłym roku zgodził się premier Mateusz Morawiecki. Wskazał też na masowe drukowanie pieniądza w Polsce, spowodowane tym, że "były lockdowny i trzeba było ratować wiele firm dając im bezpośrednio pieniądze do ręki". Tego typu działania, jak przekonywał Winnicki, będą skutkować "katastrofą gospodarczą". Konfederacja złożyła do projektu ustawy dwie poprawki zakładające na stałe: większą obniżkę akcyzy, obniżkę opłaty paliwowej, likwidację opłaty emisyjnej, zwolnienie z VAT na energię elektryczną.

Paulina Hennig-Kloska (Polska 2050) zaznaczyła, że po miesiącu od wprowadzenia pierwszej tarczy antyinflacyjnej rząd musi robić drugą, bo "pierwsza miała znikomy wpływ na poziom cen". "Inflacja i drożyna już dotyka nas wszystkich (...). Podobno PiS miał plany, by walczyć z ubóstwem, ale to osoby najuboższe dostają rachunki, których nie są w stanie płacić" – stwierdziła. W imieniu swojego koła parlamentarnego złożyła jedną poprawkę. "Polska 2050 oczekuje, żeby te podwyżki obowiązywały nie przez pół roku, a przez rok. Sześć miesięcy to okres niewystarczający, bo średnioroczna inflacja ma być wysoka przez całe 12 miesięcy" – powiedziała.

Zdania polityków nt. ustawy podzielone

Magdalena Sroka (Porozumienie) przyznała, że obecna inflacja w Polsce jest wynikiem m.in. trudnej sytuacji geopolitycznej na całym świecie spowodowanej pandemią. "Ale inflacja w Polsce jest o połowę wyższa niż średnia w UE" – podkreśliła. Jej zdaniem jest to wynikiem błędów rządu. Stwierdziła, że obniżenie VAT na paliwo z 23 do 8 proc. rzeczywiście pomoże, bo na stacjach paliw obywatele zapłacą mniej, ale nie będzie to wsparcie przedsiębiorców, "bo ten podatek jest dla nich neutralny". W imieniu klubu zaapelowała, by zawiesić zapisy podatkowe w Polskim Ładzie, pozostawiając jedynie kwotę wolną od podatku w wysokości 30 tys. zł oraz II próg podatkowy. "To będzie realnie miało wpływ na drożyznę w Polsce" – oceniła.

Według Joanny Senyszyn (koło PPS) "rząd jedynie gasi pożar, który sam wywołał swoimi nieodpowiedzialnymi działaniami, a przede wszystkim całkowitym brakiem działalności RPP". Posłanka stwierdziła, że inflacja, która jest w Polsce wyższa niż w UE, jest częściowo zawiniona także przez błędne działania NBP, który nie wypełnia swoich obowiązków konstytucyjnych. Jej zdaniem tarcza antyinflacyjna nie uderza naprawdę w przyczyny inflacji. "Obniżka VAT i akcyzy, które poprzemy, dlatego że trzeba ratować Polaków, tylko chwilowo złagodzi wzrost cen, a inflacja będzie przez to zdecydowanie dłuższa" – powiedziała.

Zgodnie z projektem obniżone stawki mają obowiązywać od 1 lutego do 31 lipca 2022 r. Do zera ma spaść VAT na żywność i napoje objęte obecnie stawką 5 proc. Z 23 proc. do 8 proc. ma spaść stawka tego podatku na paliwa silnikowe: olej napędowy, biokomponenty stanowiące samoistne paliwa, benzynę, gaz LPG. Dla nawozów, środków ochrony roślin, ziemi ogrodniczej i innych środków wspomagających produkcję rolniczą VAT ma spaść z 8 proc. do zera. VAT na gaz ma spaść z 8 proc. do zera, na energię cieplną z 8 proc. do 5 proc., a w przypadku energii elektrycznej utrzymany zostanie obniżony 5-proc. VAT.

Czytaj też: Morawiecki: Tarcza Antyinflacyjna 2.0 to obniżka VAT do 0 proc. na żywność

PAP/fot.pixabay

 



Autor: Polska Agencja Prasowa 24-01-2022 22:37:24

MKiS: Ustawa odległościowa może trafić do Sejmu w I kwartale 2022 r.

Jak wynika z odpowiedzi ministerstwa klimatu i środowiska, ustawa odległościowa może trafić pod obrady Sejmu w I kwartale 2022 r.

Projekt ustawy liberalizujący tzw. ustawę odległościową poprzez modyfikację zasady 10H – minimalnej odległości turbin wiatrowych i m.in. zabudowań może trafić do Sejmu w I kwartale 2022 r. – wynika z odpowiedzi ministerstwa klimatu i środowiska na interpelację poselską. Wiceminister klimatu, pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska, przypomniał w odpowiedzi, że prace nad projektem zmiany ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych z 2016 r. zostały rozpoczęte na początku 2020 r.

Ustawa odległościowa już niedługo znowelizowana

Odpowiadając na interpelację, wiceminister klimatu, pełnomocnik rządu ds. OZE Ireneusz Zyska przypomniał, że 15 grudnia 2021 r. projekt uzyskał pozytywną opinię Komisji Wspólnej Rządu i Samorządu Terytorialnego.

"Obecnie, zgodnie z zasadami procesu legislacyjnego, jakim podlegają rządowe projekty ustaw, należy spodziewać się skierowania projektu ustawy pod obrady Stałego Komitetu Rady Ministrów. Organem prowadzącym i odpowiedzialnym w tej sprawie jest Minister Rozwoju i Technologii. Po przyjęciu projektu ustawy przez Radę Ministrów, należy oczekiwać wniesienia jej pod obrady Sejmu, co może nastąpić w I kwartale 2022 r." – napisał Zyska.

Przypomniał w odpowiedzi, że ustawa odległościowa miała zostać znowelizowana już dawno. Prace nad projektem zmiany ustawy o inwestycjach w zakresie elektrowni wiatrowych z 2016 r. zostały rozpoczęte na początku 2020 r. w ówczesnym Ministerstwie Rozwoju, a z uwagi na specjalistyczny i kompleksowy charakter nowelizacji wymagały szczegółowych i czasochłonnych analiz i konsultacji.

Generalna zasada 10H utrzymana

Ustawa odległościowaustawa odległościowa przewiduje utrzymanie wprowadzonej w 2016 r. generalnej zasady 10H, czyli zakazu budowy wiatraków w odległości od zabudowań mniejszej niż 10-krotność ich wysokości. Miejscowy plan zagospodarowania będzie mógł zezwolić na mniejszą odległość od budynku, ale nie mniej niż 500 m.

Dodatkowo nowa elektrownia wiatrowa będzie mogła być lokowana wyłącznie na podstawie planu. Obowiązek sporządzenia planu będzie jednak dotyczył obszaru prognozowanego oddziaływania turbiny.

Prognoza oddziaływań będzie obowiązkowo uzgadniania z RDOŚ. Zniknąć ma zasada 10H w stosunku do form ochrony przyrody.

W przypadku, gdy turbina wiatrowa już istnieje, gminy będą mogły zezwalać na budowę budynków mieszkalnych w jej strefie oddziaływania, pod warunkiem spełnienia minimalnej odległości 500 m lub większej, wynikającej z przyjętych stref ochronnych w MPZP.

Czytaj też: Wiatraki z lepszym prawem? Ceny energii mogą być niższe

PAP/fot.pixabay


Autor: Sebastian Wroniewski 24-01-2022 18:25:44

NFOŚIGW i GIORIN podpisały porozumienie w sprawie ochrony roślin

NFOŚIGW i GIORIN zawarły porozumienie o współpracy w sprawie bezpiecznej ochrony roślin, a tym samym ochrony zdrowia ludzi i zwierząt w Polsce.

Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Główny Inspektorat Ochrony Roślin i Nasiennictwa postanowili ściśle współdziałać w zapobieganiu zagrożeniom, które wynikają z obrotu i stosowania w polskim rolnictwie (w tym ogrodnictwie i sadownictwie) środków ochrony roślin. Głównym celem tych dwóch instytucji publicznych będzie wspólne podejmowanie przedsięwzięć i rozwiązań proekologicznych oraz ich wspieranie ze środków publicznych, a także upowszechnianie wiedzy w zakresie ochrony klimatu i środowiska.

NFOŚiGW i GIORiN podpisały ważne porozumienie

Wspólną troską NFOŚiGW i GIORiN będzie także zapewnienie bezpieczeństwa fitosanitarnego kraju. Polska, dysponując silnym sektorem rolnym, który jest nie tylko dobrze rozwinięty i wydajny, ale przede wszystkim ceniony w Europie i świecie za wysoką jakość płodów rolnych, musi szczególnie dbać o to, aby rodzimym plantacjom nie zagrażały agrofagi, czyli rozmaite patogeny, szkodniki i chwasty obniżające plony roślin uprawnych. To jedno z zadań Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa (PIORiN), której centralnym organem administracyjnym jest Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa – sygnatariusz porozumienia z NFOŚiGW.

Dbałość o dobry stan polskich upraw wymaga podejmowania różnorodnych działań i zabiegów, w tym również o charakterze biologicznym (stosowanie biopreparatów) i chemicznych środków ochrony roślin, które mogą nie być obojętne dla zdrowia ludzi i zwierząt oraz stanu środowiska naturalnego. Dlatego podpisane dzisiaj porozumienie o współpracy pomiędzy NFOŚiGW i GIORiN przewiduje zapobieganie takim zagrożeniom – nie tylko w wyniku bezpośredniej eliminacji czy neutralizacji potencjalnie szkodliwych czynników, ale także poprzez szerzenie edukacji społecznej w tym zakresie, zgodnie z polityką ekologiczną państwa.

,,Wśród szerokiego zakresu spraw, którymi zajmuje się Ministerstwo Klimatu i Środowiska, do najistotniejszych należy ochrona i racjonalne wykorzystywanie naturalnych zasobów Polski, w tym całej przyrody ożywionej, gdzie mamy wspólne cele z szeroko rozumianym sektorem rolnym” – podkreśla wiceminister klimatu i środowiska Małgorzata Golińska.

,,Realizując ideę zrównoważonego rozwoju, zabiegamy o to, aby polskie rolnictwo mogło stale się rozwijać i być nadal jednym z głównych filarów polskiej gospodarki, działając przy tym zgodnie z wymogami nowoczesnej ekologii” – dodaje wiceszefowa resortu klimatu i środowiska.

,,Polskie rolnictwo pod każdym względem należy do najlepszych w Unii Europejskiej, a jednym z jego wyróżników i atutów jest właśnie działanie z troską o ochronę środowiska, co znajduje odzwierciedlenie w zainteresowaniu importerów polską żywnością znaną z walorów nie tylko smakowych, ale i ekologicznych” – zaznacza wiceminister rolnictwa i rozwoju wsi Anna Gembicka.

,,Chcemy utrzymać i rozwijać dobrą markę rodzimego sektora rolnego, dbając o zdrowie, czystość i najwyższe standardy jakości produkcji  w tym obszarze” – uzupełnia wiceszefowa MRiRW.

Celem troska o środowisko

Merytoryczny patronat i bliskie współdziałanie obu resortów jest gwarantem skuteczności porozumienia zawartego pomiędzy Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej oraz Państwową Inspekcją Ochrony Roślin i Nasiennictwa. Głównym celem tych dwóch instytucji publicznych będzie wspólne podejmowanie przedsięwzięć i rozwiązań proekologicznych oraz ich wspieranie ze środków publicznych, a także upowszechnianie wiedzy w zakresie ochrony klimatu i środowiska. Kooperacja będzie możliwa na różnych polach, gdyż NFOŚiGW i GIORiN w swoich ustawowych zadaniach mają wiele punktów stycznych.

,,Głównym celem naszej instytucji jest finansowanie ochrony środowiska w Polsce, a na to zasadnicze zadanie składa się wspieranie różnych projektów, w tym związanych z rolnictwem, które istotnie oddziałuje na stan gleby, powietrza i wód” – tłumaczy prezes Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej Maciej Chorowski.

,,Wśród przedsięwzięć otrzymujących dotacje i preferencyjne pożyczki z Narodowego Funduszu jest sporo takich, które wprost dotyczą sektora rolnego, nie wyłączając działań edukacyjnych na rzecz ochrony środowiska w tym obszarze czy też związanych z badaniami naukowymi i postępem technicznym w rolnictwie. Stwarza to nam szeroką przestrzeń do współpracy z partnerami z PIORiN” – dodaje szef NFOŚiGW.

,,Do kluczowych zadań Państwowej Inspekcji Ochrony Roślin i Nasiennictwa należy nadzór nad uprawą i przemieszczaniem materiałów roślinnych w celu zapobiegania rozprzestrzenieniu się agrofagów” – wyjaśnia Główny Inspektor Ochrony Roślin i Nasiennictwa Andrzej Chodkowski.

,,W swoich działaniach nie tracimy z pola widzenia wymogów ekologii i dbałości o stan polskiej przyrody. Takie działania, jak ustalanie i nadzorowanie środków fitosanitarnych przy zwalczaniu różnorodnych szkodników, chwastów i patogenów, badania laboratoryjne roślin, produktów roślinnych czy też kontrola w zakresie wprowadzania do obrotu i stosowania środków ochrony roślin mają bliski związek z myśleniem ekologicznym reprezentowanym przez Narodowy Fundusz” – uzupełnia szef GIORiN.

Formy współpracy będą różnorodne

Na podstawie porozumienia o współpracy, zawartego NFOSiGW i GIORiN porozumienie 02na czas nieokreślony, NFOŚiGW zobowiązał się do uwzględniania w tworzonych programach priorytetowych oraz innych instrumentach wsparcia ze środków publicznych działań prowadzonych przez PIORiN, a także do włączania w swoją działalność informacyjno-promocyjną danych o przedsięwzięciach podejmowanych przez partnera porozumienia. Z kolei PIORiN zapewniła, że w realizacji swoich ustawowych zadań będzie mieć na względzie działania na rzecz ochrony klimatu i środowiska, spójne z celami NFOŚiGW, w szczególności związane z zapobieganiem zagrożeniom dla zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska, które wynikają ze stosowania środków ochrony roślin. Inspekcja również będzie w swoim przekazie publicznym kierowała się spójną z NFOŚiGW polityką informacyjną.

Formy współpracy przewidziane w porozumieniu mają być różnorodne, na przykład: spotkania robocze, w tym dyskusje ekspertów, wspólne konferencje, seminaria i inne wydarzenia, także korespondencyjna i elektroniczna wymiana inicjatyw, opinii, ustaleń, materiałów. W każdym przypadku głównym założeniem ma być wspieranie rozwiązań proekologicznych oraz upowszechnianie wiedzy w zakresie ochrony środowiska. Przy takim zdefiniowaniu kooperacji między NFOŚiGW i PIORiN, będzie ona polegać przede wszystkim na prowadzeniu działalności informacyjno-promocyjnej i komunikacji społecznej, uwzględniającej działania obu stron porozumienia.

A jakie wymierne korzyści przyniesie umowa o współpracy obu instytucji? W wymiarze państwowym kluczową sprawą jest bezpieczeństwo fitosanitarne Polski, czyli pewność, że możliwie bezpieczne będą prowadzone w naszym kraju działania dotyczące zapobiegania chorobom i szkodnikom roślin oraz procesy likwidowania zagrożeń, jakie niosą one dla zdrowia człowieka. Główne przesłanie porozumienia NFOŚiGW i PIORiN to lepsza ochrona zdrowia ludzi, zwierząt i środowiska w nieodzownym procesie zwalczania agrofagów, zwłaszcza metodami chemicznymi i biologicznymi, ale także fizycznymi, mechanicznymi oraz o charakterze profilaktycznym (kwarantanna, zabiegi agrotechniczne, hodowla odmian odpornych itp.). Trzeba tutaj dodać, że eliminacja patogenów, szkodników i chwastów, które obniżają plony roślin uprawnych, jest konieczna, gdyż z ich powodu straty w uprawach mogą wynieść od kilku do nawet kilkudziesięciu procent. Ocenia się, że Polsce oscylują one wokół kilkunastu procent (w zależności od rodzaju rośliny, rejonu plantacji oraz gatunku agrofaga).

Korzyści dla całego społeczeństwa

Korzyści z umowy o współpracy pomiędzy NFOŚiGW i GIORiN odniesie także całe społeczeństwo. Rolnikom porozumienie obu instytucji da nowe możliwości dofinansowania inwestycji w ekologiczne, zrównoważone uprawy i technologie i stworzy większe szanse w stosowaniu alternatywnych (ekologicznych) środków ochrony roślin. Rolnik będzie mógł liczyć na większe bezpieczeństwo fitosanitarne swoich upraw i hodowli, otrzyma szerszy dostęp do odpowiednich technologii produkcji materiału siewnego, a także do programu priorytetowego NFOŚiGW „Agroenergia”, wspierającego transformację energetyczną w rolnictwie. Ponadto uzyska szeroką informację o innych programach Narodowego Funduszu, które nakierowane są na finansową pomoc także dla polskiego rolnictwo (np. Czyste Powietrze, ewentualne nowe nabory w takich programach jak „Moja Woda”, „Mój Prąd” czy „Usuwanie folii rolniczych i innych odpadów pochodzących z działalności rolniczej”).

Mało tego – osoba, która nie jest rolnikiem i nie ma żadnych związków z sektorem rolnym czy żywnościowym, może liczyć na profity wynikające z porozumienia o współpracy pomiędzy NFOŚiGW i GIORiN. Jako konsument skorzysta ona bowiem z czystszych i zdrowszych produktów rolnych oraz artykułów spożywczych wytwarzanych z wykorzystaniem energii i nawozów zgodnie z ideą gospodarki o obiegu zamkniętym (GOZ). Może również liczyć na bezpieczeństwo wynikające z certyfikacji działań inspekcji oraz mieć pewność, że dzięki produkcji rolnej opartej na odnawialnych źródłach energii (OZE) będzie następować redukcja emisji gazów cieplarnianych, co przybliży Polskę do strategicznego celu, jakim jest stworzenie gospodarki neutralnej klimatycznie.

Czytaj też: PIORiN – podsumowanie działalności w 2020 roku

piorin.gov.pl/fot.PIORiN


Autor: Monika Faber 24-01-2022 11:30:00

Zielony Ład spowoduje wzrost cen żywności w Polsce

Europejski Zielony Ład przyczyni się do zmniejszenia produkcji rolnej w Polsce. Rolnicy obawiają się rozwiązań proponowanych przez Brukselę.

Tzw. „Green Deal” budzi duży niepokój wśród rolników. Strategia UE i pakiet „Fit for 55” mogą mieć wpływ na rolnictwo. UE próbuje wymusić redukcję emisji gazów cieplarnianych w sektorze rolnym. W Polsce liczba krów mlecznych lub świń może ulec zmniejszeniu. Strategia UE przewiduje również znaczne ograniczenie nawożenia. Do 2030 roku ekologiczna produkcja rolna musi zajmować minimalnie 20% powierzchni całej UE.

Zagrożenie dla europejskiego rolnictwa

„Obecnie w naszym kraju produkcja ekologiczna jest na poziomie 3 procent, więc już widać, że realizacja założeń do 2030 r. jest nierealna. Stanowiłoby to gigantyczny koszt dla polskich rolników i polskiej gospodarki” – zwraca uwagę ekspert ds. rolnictwa, Marek Wojciechowski w rozmowie z Radio Maryja.

„To przełoży się na ceny żywności” – podkreśla przewodniczący prezydenckiej rady ds. rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski.

Zielony Ład może skutkować jeszcze większą drożyzną. „Konsekwencje dla rynku żywności w Europie będą oczywiseuropejski zielony ladte – drożyzna. To, co mamy w tej chwili na rynku, to przedsmak tego, co nas będzie czekało w przyszłości po wprowadzeniu Zielonego Ładu. A z drugiej strony będzie presja na import żywności z innych obszarów świata” – wyjaśnia Jan Krzysztof Ardanowski temat, jakim jest Zielony Ład.

„Szacuje się, że wprowadzenie założeń będzie skutkować spadkiem produkcji rolnej aż o 16 proc. w Polsce i od 7 do 12 proc. w całej UE. Przestaniemy być konkurencyjni. Ceny żywności drastycznie wzrosną, a eksport produktów rolno-spożywczych poza UE spadnie aż o 20 procent” – wylicza Marek Wojciechowski.

Zielony Ład pomysłem Unii Europejskiej

Eksperci w rozmowie z Radio Maryja ostrzegają, że zagrożenie bezpieczeństwa żywnościowego jest realne, „Część wielkich tego świata ma wielkie farmy, fermy poza granicami UE. Kiedy u nas zabraknie żywności, to będziemy kupowali stamtąd” – mówi Aldona Łoś.

„Europejski Zielony Ład ma także doprowadzić Unię Europejską do neutralności klimatycznej w 2050 roku. To tylko w teorii. W praktyce doprowadzi to do wyłączenia możliwości ingerencji człowieka w część obszarów leśnych. Dotyczyć ma to tzw. Starodrzewów” – twierdzi Radio Maryja.

„W tym momencie, jeśli zapisy zostałyby zrealizowane, to doprowadziłyby do ruiny Lasy Państwowe, ponieważ około 2 mln ha trzeba byłoby wyłączyć z użytkowania” – alarmuje doradca prezydenta RP ds. ochrony środowiska i polityki klimatycznej, Paweł Sałek.

Czytaj również: Henryk Kowalczyk w Senacie o zagrożeniach związanych z Zielonym Ładem

Radio Maryja/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.