Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Oliver Pochwat 22-09-2021 22:26:15

Piotr Lutyk: Przeciw odstrzałowi sanitarnemu dzików protestują zielono-czerwone organizacje

Piotr Lutyk ASF

Piotr Lutyk w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info odpowiedział na pytanie, dlaczego w Polsce nie można zastosować pomysłu duńskiego rządu na walkę z ASF i odstrzelić wszystkich dzików. Zdaniem naszego rozmówcy protesty, które mają miejsce w przypadku odstrzału sanitarnego, są dziełem zielono-czerwonych organizacji ekologicznych.

ŚwiatRolnika.info: Dlaczego w Polsce nie możemy zrealizować scenariusza duńskiego, czyli odstrzału sanitarnego wszystkich dzików celem walki z ASF?

Piotr Lutyk: Jeszcze trzy lata temu, gdy interesowałem się tą kwestią, sprawa była w zasadzie rozstrzygnięta. Wyznaczono bardzo duże kwoty odstrzału. Prawie do zera likwidowano populację dzików w obszarach, gdzie pojawił się ASF i to było realizowane. Nie wiem, jak ta praktyka wygląda dzisiaj, bo jestem trochę na boku, ale wydaje mi się, że było to rozstrzygnięte.

Czytaj także: Greenpeace DOMAGA SIĘ zmniejszenia pogłowia trzody chlewnej!

ŚwiatRolnika.info: Tak, ale warto przypomnieć o tym, że gdy informacja o odstrzale sanitarnym przedostała się do mediów, zaczęły się masowe protesty.

Piotr Lutyk: Protesty, to zupełnie inna sprawa. Jest to robota zielono-czerwonych organizacji. Było wiadomo, że będą oni protestować. Decyzję zostały jednak podjęte. Wiem, że parę lat temu były realizowane. Nie wiem dokładnie, jak jest dzisiaj. Chyba że władza się przestraszyła i zmieniła decyzje o odstrzale sanitarnym.

ŚwiatRolnika.info: Władza trochę się przestraszyła. Rolnicy zgłaszają konieczność wznowienia odstrzału sanitarnego. Wybija się zdrowie świnie w rejonach dotkniętych ASF i  jest to główne rozwiązanie. Warto jednak wrócić do przeszłości i protestów i przypomnieć, że Unia Europejska pochwaliła Polskę za prowadzone działania w walce z ASF. Nagle protesty ustały…

Piotr Lutyk: To jest przede wszystkim sprawa walki politycznej. W to wszystko zawsze włącza się totalna opozycja, która popiera wszelkie działania, które mogą zaszkodzić rządowi.ASF DZIKI

ŚwiatRolnika.info: Zdaję sobie sprawę z tego, że ostatnie pytanie w obecnej sytuacji geopolitycznej i gorącej sytuacji na granicy może być trudne. Czy płot postawiony na granicy z Białorusią może pomóc w walce z ASF?

Płot na granicy z Białorusią przyczyni się do tego, że dziki nie będą przechodziły. Dwie pieczenie na jednym ogniu. Powiedzmy sobie jednak, że te wszystkie organizacje tzw. "ekologiczne" z reguły są również zaangażowane politycznie po lewej stronie sceny politycznej. Oznacza to także, że są nastawione antyrządowo. To jest wszystko właściwie jedna sitwa. Jeżeli mamy w kraju bardzo czynną targowicę, to ona będzie robiła wszystko, co tylko się da, aby zaszkodzić rządowi. Nawet jeśli to zaszkodzi krajowi. Oni się nie liczą z niczym. Widać to po działaniach na forum Unii Europejskiej, w Parlamencie, w Komisji. Oni nie cofną się przed żadnym działaniem, które, niszcząc Polskę, zaszkodzi rządowi.  



Autor: Oliver Pochwat 07-12-2021 14:00:00

Mirosław Maliszewski: Zielony Ład to zagrożenie dla europejskiego sadownictwa

Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, wskazał dla naszego portalu zagrożenia dla europejskiego sadownictwa, które niesie za sobą Zielony Ład.

Nasz rozmówca wskazuje, że Zielony Ład jest postrzegany przez sadowników jako zagrożenie ze względu na ograniczenie zużycia oraz wycofanie części tradycyjnych nawozów. Jego zdaniem grozi to drastycznym spadkiem plonów i spadkiem przychodów ze sprzedaży dla sadowników. W konsekwencji europejski konsument będzie kupował ten sam produkt, lecz importowany spoza terenów Unii Europejskiej.

ŚwiatRolnika.info: Zielony Ład dla sadownictwa, to szansa czy zagrożenie

Mirosław Maliszewski: Sadownicy postrzegają Zielony Ład raczejMiroslaw Maliszewski 02 jako zagrożenie. Szczególnie z powodów spełnienia jego założeń w sprawach redukcji zużycia nawozów i środków ochrony roślin. Nie jesteśmy dziś bowiem przygotowani na alternatywne nawożenie jeśli byłyby wycofane niektóre tradycyjne nawozy. Grozi to drastycznym spadkiem plonów, a przez to przychodów ze sprzedaży.

ŚwiatRolnika.info: Jak sadownicy z Polski patrzą na Zielony Ład pod kątem wycofywania środków ochrony roślin?

Mirosław Maliszewski: Nie ma ich na razie czym zastąpić. Preparaty biologiczne są obecnie mniej skuteczne, a przy tym droższe. To nie daje gwarancji dobrego prowadzenia sadów i osiągnięcia zadowalającej produkcji. Niektórych chorób i szkodników nie zwalczymy, plony więc spadną, koszty wzrosną. Nasze straty niczym nie zostaną zrekompensowane. Bez wsparcia finansowego gospodarstw, bez badań nad nowymi, biologicznymi środkami nie wytrzymamy długo.

ŚwiatRolnika.info: Czy proponowane zmiany rzeczywiście spowodują spadek konkurencyjności europejskiego rolnictwa?

Mirosław Maliszewski: Jeśli rolnicy z Unii Europejskiej będą poddani silnym ograniczeniom, a import będzie się odbywał na dotychczasowych zasadach, to nasze produkty przegrają międzynarodową rywalizację. Oznacza to, że konsument zamiast rodzimej żywności będzie kupował importowaną, która będzie wytwarzana tradycyjnymi metodami, to znaczy bez ograniczeń nawożenia i chemicznej ochrony przed patogenami.

Czytaj też: Przeworska: Eksperci potwierdzają, że Zielony Ład nie będzie dobry dla rolników

fot.Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 13:30:00

Ułatwienia w handlu rolnym wchodzą w życie. Prezydent podpisał ustawę

Ułatwienia w handlu rolnym, a dokładniej ustawa o ułatwieniach w prowadzeniu handlu przez rolników została podpisana przez Andrzeja Dudę.

Chodzi o ustawę o ułatwieniach w prowadzeniu handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników. Celem nowych przepisów jest rozpowszechnienie sprzedaży bezpośredniej w miastach m.in. poprzez wprowadzanie przez władze gmin dnia sprzedaży bezpośredniej, kiedy samorząd udostępniałaby miejsca dla rolników chcących sprzedawać swoje produkty.

Handel będzie łatwiejszy

Przepisy regulują, że miejsce do prowadzenia handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników wyznaczy rada gminy w drodze uchwały. Rolnicy mają być ponadto zwolnieni od opłaty targowej.

Według twórców ustawy ułatwienia w handlu rolnym mają się przyczynić do zwiększenia dochodów gospodarstw rolnych, a także sprzyjać upowszechnianiu produktów lokalnych. Ma służyć też skracaniu i dywersyfikacji kanałów dystrybucji.

Jak zwrócono uwagę we wtorkowej informacji Kancelarii Prezydenta RP, ustawa wprowadziła definicje rolnika, "odsyłając w tym zakresie do ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, oraz domownika, rozumianego jako osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 15 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy".Ułatwienia w handlu rolniczym 02

Ułatwienia w handlu rolnym od 2022 roku

Ustawa zdefiniowała też handel "jako proces sprzedaży polegający na wymianie produktów rolnych lub spożywczych oraz wyrobów rękodzieła wytworzonych w gospodarstwie rolnym na środki pieniężne". Wprowadzono także definicję produktów rolnych lub spożywczych, rozumianych jako produkty "wymienione w załączniku I do Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), runo leśne i dziczyzna, a także produkty przetworzone z przeznaczeniem do spożycia z wykorzystaniem produktów wymienionych w załączniku I do TFUE, runa leśnego lub dziczyzny".

W myśl nowych przepisów, miejsce do prowadzenia handlu dla rolników i ich domowników w piątki i soboty powinno być zlokalizowane blisko centrum gminy lub miasta czy blisko miejsc atrakcyjnych turystycznie oraz z dogodną komunikacją. "Przedmiotem handlu będą mogły być tylko produkty rolne lub spożywcze oraz wyroby rękodzieła wytworzone w gospodarstwie rolnym" – zaznaczono.

Rada gminy będzie ponadto uchwalać regulamin określający zasady prowadzenia handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników na wyznaczonych miejscach. Wyznaczenie takiego miejsca "należeć będzie do zadań własnych gminy o charakterze obowiązkowym".

Ułatwienia w handlu rolnym, czyli ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2022 r.

Czytaj również: E-commerce – przez pandemię więcej firm stawia na handel elektroniczny

PAP/fot.pixabay


Autor: Oliver Pochwat 07-12-2021 12:00:00

Lech Kołakowski: Redukcja populacji dzika jest konieczna do walki z ASF

Wiceminister rolnictwa Lech Kołakowski w wywiadzie dla ŚwiatRolnika.info mówił, że zmniejszenie populacji dzików w Polsce jest konieczne do walki z ASF. 

Wiceminister wypowiedział się o planach, jakie ma w kwestii walki z afrykańskim pomorem świń. Jego zdaniem do osiągnięcia sukcesu potrzebne są trzy kroki. Resort rolnictwa będzie walczyć o to, aby doprowadzić do depopulacji dzika w Polsce. Kolejnym ważnym krokiem w walce z groźną chorobą jest powszechna bioasekuracja, która zdaniem wiceministra jest już wprowadzana. Ostatnim krokiem jest odbudowa trzody chlewnej, dziesiątkowanej przez wirusa afrykańskiego pomoru świń.

ŚwiatRolnika: Co należy zrobić, żeby wygrać z afrykańskim pomorem świń, który niestety dziesiątkuje polskich producentów trzody chlewnej?

Lech Kołakowski: Państwo Polskie podejmowało już działania, natomiast ja zechcę mieć na to nowe spojrzenie i mając na uwadze obecny stan prawny, dokonać nowelizacji. Najprawdopodobniej będę chciał do tego podejść w ramach ustawy czy też nowelizacji ustawy w ramach specustawy. Będę miał w najbliższych dniach cykl spotkań w tej kwestii z osobami i z zaangażowanymi instytucjami.

ŚwiatRolnika.info: Warto przywołać pomysł posła Jarosława Sachajko, który powiedział, że w walce z ASF dziki trzeba przede wszystkim zliczyć dziki i zaangażować do tego OSP. Co pan o tym sądzi?

Lech Kołakowski: Bardzo cenię kolegę posła, Kołakowski natomiast trzeba dokonać znaczącej redukcji populacji i policzyć dziki po redukcji. Dzięki temu – mówiąc kolokwialnie – będzie mniej liczenia. Jest to duży problem i w tej chwili jest to konieczne, ponieważ ASF oraz upadający rynek trzody chlewnej mogą zagrażać bezpieczeństwu żywnościowemu Polski. Trudno opierać się z dostaw z importu, bo jeśli za granicą będzie kryzys, to u nas zabraknie wieprzowiny.

Przygotowałem w ramach pakietu rolnego punkt o nazwie Likwidacja ASF, odbudowa pogłowia trzody chlewnej. Redukcja populacji dzików jest nieunikniona, aby walczyć z ASF i odbudować populację trzody.

ŚwiatRolnika.info: Ministerstwo mówi, że należy zmniejszyć populację dzika w Polsce, nie wiadomo dokładnie, ile jest sztuk dzików w kraju, są tylko szacunki. Jak się Pan do tego odniesie?

Lech Kołakowski: Owszem, są szacunki, liczba sztuk wynosi ok. 400-500 tys. Potrzebny jest konkretny plan. Po pierwsze redukcja populacji, całkowicie na pewno się nie uda, zawsze 10-20% dzików gdzieś się schroni, ale to dobrze, musimy zachować też hodowlę dzików w naturze. Natomiast to jest zasadniczy powód roznoszenia się ASF – przemieszczanie się dzików, jak również aktywne uczestnictwo ludzi, zwierząt na ścieżkach chorych dzików i przenoszenie choroby. Po drugie bioasekuracja, większość hodowców już opracowała plan bioasekuracji. Po trzecie odbudowa pogłowia trzody. Będę chciał przygotować programy odbudowy do pół miliona lub nawet miliona sztuk stada podstawowego loch.

Kwestię walki z ASF zgłosiłem do Polskiego Ładu jeszcze w sierpniu i na to muszą być środki, ponieważ jest to polska racja stanu. Oprócz ASF są też inne problemy takie jak: ceny mleka, ponieważ rolnicy skarżą się, że ceny w stosunku do kosztów są za niskie, a także odbudowa bydła mięsnego, zwiększenie liczby drobiu. Chcę postawić na polski produkt i żywność. Działania rządu muszą wspierać polską wieś. Ponadto kwestia wysokości VATu. Jestem za tym, aby dokonać analiz i rozważyć obniżenie VAT tak, aby rolnik mógł taniej kupować środki produkcji.

ŚwiatRolnika.info: Być może to kontrowersyjny pomysł, ale co Pan sądzi o tym, aby postawić płot na granicy polsko-ukraińskiej, żeby tę migrację dzików jednak ograniczyć? Podobny pomysł zastosowali Niemcy na granicy z Polską.

Lech Kołakowski: Polski rząd musi podejmować szereg działań. Chcę przywołać pomysł ministra Jurgiela, który chciał zbudować ten płot już ok. 5 lat temu. Szkoda, że od tego odstąpiono, bo gdyby wówczas zbudowano ten płot, dzisiaj tego problemu ASF by nie było.

Czytaj też: Oficjalnie: Lech Kołakowski nowym wiceministrem rolnictwa

fot.Sejm/fot.wikimedia Valentin Panzirsch

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.