Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Polska Agencja Prasowa 18-10-2021 14:01:19

Komisja za projektem ws. zwierząt rolnika niepodlegających egzekucji komorniczej

Komisja

Sejmowa komisja jednogłośnie poparła w czwartek projekt nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego, który określa należące do rolnika zwierzęta oraz przedmioty, które nie podlegają egzekucji. Projekt trafi teraz do drugiego czytania w Sejmie.

Komisja popiera nowelizację

Sejmowa komisja popiera propozycje nowelizacji Kodeksu postępowania cywilnego, przygotowaną przez Senat. Projekt tej zmiany senatorowie przyjęli w połowie maja br.

W zasadniczej części projekt przenosi do Kpc zapisy rozporządzenia z lipca 2017 r. w sprawie określenia przedmiotów należących do rolnika prowadzącego gospodarstwo, które nie podlegają egzekucji.

W szczególności trzeba zgodzić się z poglądem, iż w świetle wymogów konstytucyjnych wszelkie wyłączenia spod egzekucji dotyczące zwierząt i rzeczy ruchomych potrzebnych do prowadzenia gospodarstwa rolnego muszą być regulowane na poziomie ustawowym.

– zaznaczono w uzasadnieniu senackiej propozycji.

Nie ulega wątpliwości, iż rozporządzenie jest aktem normatywnym, który może służyć jedynie wykonaniu ustawy, a nie ją zastępować, uzupełniać bądź też modyfikować przyjęte w niej rozwiązania.

– zaznaczono w tym uzasadnieniu.

Czytaj więcej: Uprawy konopi i maku będą łatwiejsze?

Przepisy mają chronić polskich rolników

Tym samym w Kpc miałby się znaleźć m.in. przepisKomisja Nadzwyczajna wyszczególniający, że jeśli dłużnikiem jest rolnik prowadzący gospodarstwo, egzekucji nie podlegają stada podstawowe zwierząt gospodarskich - m.in. bydła mlecznego i mięsnego, koni, kóz, owiec, świń, drobiu, zwierząt futerkowych, a także rodziny pszczele.

Treść proponowanych przepisów niemal wiernie odzwierciedla postanowienia rozporządzenia Ministra Sprawiedliwości z 5 lipca 2017 r. (...). Zmiany wprowadzone w tym zakresie ograniczają się głównie do korekt o charakterze redakcyjnym.

– wskazano w uzasadnieniu.

Pierwsze czytanie tego projektu odbyło się w Sejmie 1 października.

Mam nadzieję, że przepisy, które od kilku lat skutecznie chronią polskich rolników, dzięki podniesieniu rangi tych przepisów, przeniesieniu ich do ustawy – Kodeks postępowania cywilnego, w jeszcze dalej idący sposób pozwolą rolnikom w spokoju regulować zaległości, jeśli takie będą powstawać, i w ten sposób stabilność funkcjonowania ich gospodarstw rolnych pomimo napotkanych trudności będzie zachowana.

– mówił wtedy podczas debaty wiceminister sprawiedliwości Sebastian Kaleta.

Projekt trafił następnie do podkomisji, a w czwartek sprawozdanie podkomisji przyjęła sejmowa komisja nadzwyczajna ds. zmian w kodyfikacjach.

Podczas posiedzenia komisji wprowadzono do projektu jedynie drobne modyfikacje. Na przykład wydłużono vacatio legis projektowanej nowelizacji z 14 do 30 dni. Jak uzasadniało biuro legislacyjne w przypadku zmian w kodeksach standardowy okres, po którym nowelizacja wchodzi w życie, to właśnie 30 dni.

Sejm będzie kontynuował prace nad projektem prawdopodobnie podczas kolejnego posiedzenia pod koniec października.

PAP/fot.Sejm



Autor: Monika Faber 27-01-2022 22:00:37

ARiMR wygrał unijny konkurs twinningowy dla Serbii

ARiMR jako lider projektu w konsorcjum z rolniczymi instytucjami z Litwy i Francji, wygrała rywalizację w unijnym konkursie twinningowym dla Serbii.

Współpraca bliźniacza (ang. twinning) to program finansowany przez Komisję Europejską, dzięki któremu państwa kandydujące do Unii Europejskiej mogą otrzymać merytoryczną pomoc od krajów będących już członkami UE. Projekty twinningowe są w głównej mierze realizowane poprzez przeprowadzanie specjalistycznych szkoleń oraz wizyty studyjne.

Wygrany konkurs unijny

13 stycznia br. odbyły się przesłuchania przed przedstawicielami Komisji Europejskiej oraz Serbii dwóch rywalizujących konsorcjów. Po analizie podjęta została decyzja, że Serbowie będą uczyć się od Polaków, Litwinów i Francuzów. A dokładnie od ekspertów z ARiMR, rolniczych agencji płatniczych Litwy i Francji oraz ministerstw rolnictwa tych dwóch krajów.

W ramach projektu trwającego dwa lata Serbowie mają otrzymać kompleksową wiedzę o funkcjonowaniu rynków rolnych w Unii Europejskiej, potrzebnych do ich organizacji w Serbii, regulacji prawnych czy rozwiązań administracyjnych. Komisja Europejska przeznaczyła na to 1,8 mln euro. Rozpoczęcie realizacji projektu planowane jest na kwiecień 2022 r.

Nie po raz pierwszy ARiMR dzieli się swoiarimr strazmi doświadczeniami oraz wiedzą zdobytymi w trakcie osiemnastu lat członkostwa w UE. Agencja brała do tej pory udział w pięciu twinningach: po dwa razy na rzecz Mołdawii i Azerbejdżanu i raz na rzecz Chorwacji. Eksperci ARiMR brali udział również w projekcie na rzecz Rumunii.

ARiMR wznawia udzielanie pożyczek dla producentów świń

ARiMR informuje o wznowieniu udzielania nieoprocentowanych pożyczek na spłatę zobowiązań cywilnoprawnych dla producentów świń, na obszarach objętych ASF.

Pożyczki udzielane są w ramach środków przewidzianych na ten cel w planie finansowym Agencji na 2022 r., a ich wypłata następuje w terminie do 30 dni od dnia udzielenia pożyczki. W pierwszej kolejności udzielane będą pożyczki dla pozytywnie zweryfikowanych wniosków złożonych w IV kwartale 2021 r.

ASF nie daje o sobie zapomnieć, dlatego pomoc w formie nieoprocentowanych pożyczek na spłatę zobowiązań cywilnoprawnych została uruchomiona przez ARiMR w 2017 r. Dotychczas udzielono 753 pożyczek na blisko 142,08 mln zł. Maksymalny okres spłaty pożyczki to 10 lat, a jej wysokość uzależniona jest od kwoty zobowiązań cywilnoprawnych, liczby stad oraz średniorocznej liczby świń utrzymywanej w 2018 r. w danym stadzie, a także wysokości dostępnego limitu pomocy de minimis.

Agencja informuje, że nabór wniosków prowadzony jest w trybie ciągłym, a należyte dokumenty powinno składać się w oddziałach powiatowych ARiMR właściwych ze względu na miejsce zamieszkania albo siedzibę producenta świń.

Pożyczka ma charakter nieoprocentowany. Tym samym Agencja nie może pobierać od niej prowizji. Wsparcie ma charakter pomocy de minimis w rolnictwie. Spłata pożyczki następuje zgodnie z harmonogramem, który stanowi załącznik do zawartej między pożyczkobiorcą i Agencją. Szczegółowe informacje mogą Państwo znaleźć na stronie Agencji.

Czytaj również: ARiMR: Ostatnie dni na ubieganie się o wsparcie na małe przetwórstwo i RHD

ARIMR/fot.pixabay


Autor: Kamila Ciężka 27-01-2022 18:25:29

Przeworska: Zielony Ład to projekt nieprzeliczony i nieprzemyślany

 Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, była gościem audycji Rozmowy niedokończone: Zielony Ład a rolnictwo i transport, na antenie Radia Maryja.

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej opowiedziała o zagrożeniach dla europejskiego rolnictwa, jakie niesie ze sobą Europejski Zielony Ład. Jak wskazała ekspertka, program ten jest tylko elementem szeroko zakrojonej akcji walki z europejskim rolnictwem, a przede wszystkim z hodowlą zwierzęcą. Modelowym przykładem takiego działania jest Holandia, gdzie po likwidacji hodowli zwierząt futerkowych, pojawiają się głosy pseudokologów i krajowych parlamentarzystów, aby teraz ograniczyć hodowlę zwierząt na futra. Rolnicy muszą walczyć o swoje prawa.

Przeworska: Twórcy Zielonego Ładu nie myślą o skutkach

Jak wskazuje Monika Przeworska, Europejski Zielony Ład brzmi świetnie tylko na papierze. W praktyce nowy pomysł unijnych biurokratów uderzy w europejskie rolnictwo.

,,Ten nowy Europejski Zielony Ład jest takim planem przebudowy Unii Europejskiej. Planem przebudowy gospodarki Unii Europejskiej na sposób bardziej nieemisyjny, na taki, który będzie w większy sposób chronił zasoby naturalne. I to by było na tyle, jeżeli chodzi o to, co pięknie brzmi i jest takim elementem, który faktycznie nie podlega żadnej dyskusji. Bo przecież faktycznie takie działanie trzeba wdrażać i każdy się pod tym podpisze. Problem w tym, że Zielony Ład ma być wdrażany przy zachowaniu konkurencyjności gospodarstw rolnych położonych na terenie Unii Europejskiej. No i niestety na tym dobre informacje się kończą, ponieważ jeżeli sięgniemy do dokumentów związanych z nowym Zielonym Ładem, to okazuje się, że niestety jest to przede wszystkim projekt bardzo nieprzeliczony i nieprzemyślany. I to właśnie ten brak przeliczenia jest kwestią coraz bardziej podnoszoną przez rolników i ekspertów” – stwierdziła dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

,,Wszyscy koncentrujemy się na Polskim Ładzie, wszyscy koncentrujemy się na polityce energetycznej, a na margines spychamy tak ważną sferę życia, jaką jest rolnictwo. Trzeba pamiętać, że rolnictwo to jeden z kluczowych filarów polskiej gospodarki narodowej i segment, który odpowiada za naszą suwerenności żywieniową, która w obecnych bardzo niestabilnych czasach jest szczególnie istotna” – zwróciła uwagę Monika Przeworska na antenie Radia Maryja.

Zdaniem ekspertki, nowy program jest źle skonstruowany, a jego twórcy nie biorą pod uwagę negatywnych skutków dla rolnictwa.

,,Odnoszę wrażenie, że osoby, które projektowały Zielony Ład, starały się zamknąć oczy i nie myśleć o tym, jakie będą konsekwencje wprowadzenia takich, a nie innych regulacji. Bardzo często rozmawiałam z rolnikami z całej Unii Europejskiej, w ramach stworzonej przez nas platformy #EUnitedAgri i słyszę od nich, że jeszcze nigdy nie było tak źle skonstruowanej polityki, która w tak znacznym stopniu różniłaby się na poziomie wyobrażenia polityków od wyobrażenia rolników, praktyków i naukowców. Komisja Europejska serwuje nam bardzo zgrabnie ubrane słowa, które faktycznie pięknie brzmią, ale niestety jest to też strategia bardzo nieprzeliczona i za to obliczanie zabiera się teraz coraz więcej naukowców, coraz więcej praktyków” – dodaje dyrektor IGR.

Rolnicy muszą walczyć o swoje

Jak wskazuje Przeworska, Zielony Ład jest tylko elementemPrzeworska 02 szeroko zakrojonej akcji walki z europejskim rolnictwem, a przede wszystkim z hodowlą zwierzęcą.

,,Zaledwie około 3-4% społeczeństwa jest przeciwko produkcji zwierzęcej, ale niestety problem jest taki, że ta mniejszość jest na tyle głośna, bardzo krzykliwa i rozwrzeszczana, że jest bardzo niebezpieczna dla przyszłości europejskiego rolnictwa. Niestety, ale pomysły tych pseudoekologów, z których jeszcze kilka lat temu mogliśmy się śmiać lub wywoływały uśmiech na twarzy, teraz wywołują nasze przerażenie. Europarlamentarzyści już nie tylko o tym mówią, ale też starają się przekuwać swój język i swoje irracjonalne pomysły na język prawniczy. Nie sposób nie wspomnieć tu o Holandii, która też współpracuje z nami w ramach projektu #EUnitedAgri i z tamtymi hodowcami jesteśmy w stałym kontakcie” – wskazuje dyrektor IGR.

,,Atak na hodowle zwierzęce zaczął się w Holandii od zakazu hodowli zwierząt na futra. Mówiono o tym, że to nie jest produkcja potrzebna, trzeba ją zlikwidować, a hodowcy zajmą się inną produkcją. Teraz rozmawiamy z tymi hodowcami i oni mówią wprost, że bardzo żałują tamtej decyzji, że nie walczyli i odpuścili ten jeden sektor. Dlaczego? Ano dlatego, że niestety ich polityka poszła na tyle daleko, że teraz producenci bydła bardzo martwią się o swoją przyszłość, bo w tamtejszym parlamencie już pojawiają się pomysły co do ograniczania utrzymywania pogłowia bydła mięsnego, trzody chlewnej. Holandia jest niestety takim modelowym przykładem tego, co niestety dzieje się w całej Unii Europejskiej, a za chwilę będzie działo się także w Polsce. Kiedyś podatek od mięsa był czymś, co wywoływało uśmiech. Nagle okazuje się, że w sumie to jest zgodne z założeniami nowego Zielonego Ładu. Taka zmiana podejścia do rolnictwa dokonuje się niestety w całej Unii Europejskiej i nie możemy patrzeć na to przez pryzmat uśmiechu, tylko musimy na to zacząć patrzeć bardzo realnie, jako zagrożenie” – dodaje Przeworska.

Ekspertka zwraca uwagę, że w teorii Zielony Ład ma promować ekologiczne rolnictwo, lecz w praktyce tworzy kłamliwą narrację, jakoby rolnictwo konwencjonalne było czymś gorszym. Zdaniem Przeworskiej, jeśli europejscy rolnicy zostaną zmuszeni do wejścia w system żywności ekologicznej, znaczna część z nich nie wytrzyma kosztów przebranżowienia, a to z kolei zagrozi bezpieczeństwu żywnościowemu Europy. Staniemy wtedy przed wyborem – głód lub gorsza i niekontrolowana żywność z krajów spoza UE.

,,Rolnicy w Unii Europejskiej działają w ramach przepisów prawa i to nie jest tak, że każdy z nas może stosować środków ochrony roślin w ilości takiej, jaka mu się żywnie podoba. To, w jaki sposób funkcjonują nasze gospodarstwa, jest ściśle uregulowane prawnie, a żywność, która jest dopuszczana na rynek, jest ściśle kontrolowana. Budowanie takiej narracji, że żywność konwencjonalna, niefunkcjonująca w systemie ekologicznym, jest żywnością gorszą i mniej zdrową, jest kłamstwem. Po to budowaliśmy przez lata systemu zapewnienia bezpieczeństwa żywności, żeby teraz właśnie taką narrację obalać” – dodaje dyrektor IGR.

Czytaj też: Ardanowski: Zielony Ład to wyrok śmierci dla polskich rolników

radiomaryja.pl/fot.AR


Autor: Michał Rybka 27-01-2022 17:32:20

Piotr Palutkiewicz: Obniżka stawek VAT zostanie zjedzona przez inflację

Piotr Palutkiewicz wiceprezes WEI był gościem Instytutu Gospodarki Rolnej. W rozmowie ocenił wpływ obniżki podatku VAT na polską gospodarkę.

Zdaniem wiceprezesa Warsaw Enterprise Institute szereg obniżek stawek VAT sprawdziłby się, gdyby nie zjawisko wysokiej inflacji w Polsce. “Obniżka VAT zostanie zjedzona przez inflację, niemniej jednak bez tej obniżki, skala negatywnego wpływu spadku wartości pieniądze byłaby bardziej odczuwalna” – ocenia ekspert.

Obniżone stawki VAT a kwestia kosztów produkcji

“Każda obniżka podatku, w tym obniżka podatku VAT, jest dobrym pomysłem. Po każdej obniżce podatków realne pieniądze zostają w kieszeni konsumentów. Skala obniżki podatków byłaby odczuwalna, gdybyśmy nie mieli wysokiej inflacji w Polsce. Obniżka VAT zostanie zjedzona przez inflację, niemniej jednak bez tej obniżki, skala negatywnego wpływu spadku wartości pieniądza byłaby bardziej odczuwalna” – twierdzi wiceprezes WEI.palutkiewicz3

“Przedsiębiorcy i konsumenci zyskają na obniżce VAT, ponieważ podatki z tego tytułu idą do budżetu państwa, ale są to środki, którymi obarczany jest producent lub konsument absorbujący wysokość danego podatku. Obniżka podatków skutkuje większym dochodem rozporządzalnym w kieszeni każdego z nas” – ocenia Piotr Palutkiewicz.

“Mamy wysoką inflacje i jesteśmy np. producentem rolnym i odczuwamy, że rosną ceny nawozów, surowców i energii, to na koniec roku, przy tak rosnących cenach każdy z rolników doświadczy, iż trudniej jest mu prowadzić działalność gospodarczą, bo koszty produkcji idą w górę. Zatem obniżenie stawek VAT nazwałbym ulgą, ponieważ producenci przy wszystkich kosztach nie będą musieli dodatkowo uwzględniać wysokich podatków” – tłumaczy ekspert.

Piotr Palutkiewicz: Duże dyskonty zaczęły dyktować warunki

Supermarkety (takie jak Biedronka) podwyższają ceny produktów przed operacją obniżki VAT na 0 proc. UOKiK zapowiada monitorowanie podwyżek cen w dużych dyskontach, jednak los mniejszych i lokalnych sklepów pozostaje niepewny. Zdaniem wiceprezesa WEI zjawisko koncentracji dużych sieci nie jest niczym dobrym dla gospodarki.

“W naszej gospodarce w ostatnich 7-8 latach doświadczamy spadku liczby małych sklepów. Rynek idzie w tym kierunku, że duże dyskonty zaczynają odgrywać kluczową rolę, bo one mają możliwość negocjowania cen z dostawcami. Są to podmioty dominujące na rynku, a skala ich biznesu jest tak duża, że mogą one ustalać korzystne dla siebie warunki. Tym samym drobni sklepikarze pozostają w tyle, ponieważ ich skala zamówień nie jest tak wysoka, aby oni mogli negocjować korzystne ceny dla siebie i konsumentów. Lepsze ceny są dla właścicieli, ale gorsze dla rolników, gdyż w tym momencie rolnik za swój produkt dostanie mniej pieniędzy” – wyjaśnia ekspert.

“Zjawisko takiej koncentracji nie jest niczym dobrym dla gospodarki, bo ogranicza konkurencje. Kilka sieci dominujących ma realny wpływ na kształtowanie cen i dyktowanie warunków dostawcom. Innymi słowy, z punktu widzenia konsumenta dobrze by było, gdyby drobnych sklepików było jak najwięcej. Ponadto ustawa o zakazie handlu w niedziele przyczynia się do tego, że rola i pozycja dyskontów rośnie, gdyż ich polityka zmienia nawyki zakupowe Polaków. Przez to obraz polskiego rynku handlu detalicznego zmienia się diametralnie” – zauważa Piotr Palutkiewicz.palutkiewicz2

Wszystko zależy od cen surowców w następnych kwartałach

Rządowa tarcza antyinflacyjna 2.0 zakłada również obniżkę VAT na nawozy, paliwo i gaz do zera, która ma pomóc wyjść rolnikom z kryzysu. Zdaniem eksperta to tylko kropla w morzu potrzeb.

“Jeśli za wszystko płacimy o 300 lub 400 proc. więcej, to ulga w postaci 8 proc. jest swego rodzaju ulgą, takim ulżeniem wręcz, ale na dobrą sprawę nie zmienia sytuacji tych podmiotów, które muszą płacić wysokie ceny za usługi czy surowce. Wysoka inflacja powoduje, że koszty prowadzenia działalności rosną. Ulgi podatkowe tylko minimalnie pozwalają nam ulżyć, gdyż na dobrą sprawę nie pozwolą na realny spadek wysokich cen” – ocenia Piotr Palutkiewicz.

“Trzeba pamiętać, że wiele z tych rozwiązań, które są wprowadzone w postaci obniżonych podatków są rozwiązaniami czasowymi. To znaczy, że w momencie kiedy okres ich ulgi skończy się, to wiele podmiotów w tym czasie może doświadczyć przeskoku i wzrostu cen. Jeśli nie spadną ceny surowców, to z powrotem w II, III i IV kwartale tego roku powrót do poprzednich stawek spowoduje ponowny wzrost cen wszystkich produktów” – podsumował rozmówca Instytutu Gospodarki Rolnej.

Czytaj także: Sejm odrzucił poprawki Senatu do ustawy obniżającej VAT na żywność, nawozy i gaz

źródło: fot. pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.