Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Oliver Pochwat 17-11-2021 16:14:52

Jarosław Lewandowski: Posiadanie broni jest traktowane jako rodzaj przywileju

Jarosław Lewandowski: Posiadanie broni jest traktowane jako rodzaj przywileju

Broń palna, to temat, który raz na jakiś czas rozgrzewa opinię publiczną do czerwoności. Czy w obecnej sytuacji geopolitycznej należy ułatwić do niej dostęp?

O tym, czy dostęp do broni palnej w Polsce powinien być ułatwiony zapytaliśmy Jarosława Lewandowskiego. W ocenie naszego rozmówcy przepisy należy zmienić i dostosować do dyrektywy Unii Europejskiej. Nasz rozmówca wyraził również przekonanie, że konieczna jest rzetelna edukacja o broni palnej.

ŚwiatRolnia.info: Co powinno się zmienić w kwestii dostępu do broni w Polsce?

Jarosław Lewandowski: Wydaje mi się, że chyba nie da się bardziej utrudnić dostępu do broni palnej. Pytanie nie jest odpowiednio sformułowane. To nie jest kwestia ułatwienia czy utrudnienia. Problem leży w jasności przepisów i ich egzekwowalności.

Przepisy powinny być skonstruowane w sposób roztropny i logiczny. W tej chwili tego brakuje. Cały czas jest tak, że posiadanie broni jest traktowane jako rodzaj przywileju. Raz jest łatwiej, a raz trochę trudniej. Cały czas jest jednak tak, że organ państwowy rości sobie prawo do tego, żeby decydować, czy możesz posiadać broń, czy nie. Uważam, że powinno być tak jak w przypadku dostępu do innych "dóbr", które są warunkowane pewnym poziomem kompetencji.

ŚwiatRolnia.info: Kilka lat temu pojawiła się inicjatywa mówiąca o tym, że niekarany, zdrowy psychicznie obywatel powinien mieć prawo do posiadania w domu strzelby na wypadek konieczności obrony miru domowego. Nie zostało to jednak zrealizowane. Czy obecna sytuacja geopolityczna nie powinna wymusić zmian w przepisach?

Jarosław Lewandowski: W obecnej sytuacji na świecie ludzie coraz bardziej interesują się dostępem do broni. Jest takie oczekiwanie społeczne. Cały czas powtarzam, że dostęp do broni palnej nie jest kwestią ułatwień.
Jeżeli mamy zrealizować unijnodyrektywny model dostępu do broni, to on zakłada stopniowanie "progów wejścia". Są trzy główne kategorie oraz podkategorię i w dość logiczny sposób jest to uporządkowane. Można to porównać do prawa jazdy.

Inne potrzebujemy uprawnienia, żeby poruszać się po drogach publicznych samochodem ciężarowym z przyczepą, a inne do motoroweru lub samochodu osobowego. Podobnie jest w prmysliwyzypadku unijnej dyrektywy.
Ludzie nie lubią poddawać się egzaminom. Być może można z tego zrezygnować, na takiej samej zasadzie jak dopuszczamy osoby dorosłe do możliwości poruszania się rowerem po drodze publicznej. Nie sprawdzamy, czy znają one przepisy. Zakładamy, że mają się z nimi zapoznać. Być może takie podejście wystarczy.

W tej chwili w Polsce mamy jeden próg wejścia w posiadanie broni palnej. Podzielone jest to na poszczególne deklarowane cele użycia. W związku z tym są różne zestawy załączników i dokumentów, które są potrzebne do uzyskania pozwoleń w różnych celach.

Jest to zupełnie nielogiczne. Powstaje cała masa wątpliwości i problemów. Powinno się to zastąpić trzema zróżnicowanymi progami dostępu do broni. Grupa "C" to właśnie strzelby, o których Pan wspomniał, grupa "B", czyli broń najpowszechniej używana i broń kategorii "A", do której dostęp powinien być już zawężony do osób najbardziej kompetentnych. Ktoś, kto posiada broń od wielu lat, do tej pory nie zgubił jej, nie użył, jest godny zaufania, zachodzi pewność że z innymi rodzajami broni będzie posługiwał się w sposób odpowiedzialny. Ktoś, kto dopiero wchodzi w świat broni, niech zaczyna od podstawowego zestawu.

W tej chwili unijne dyrektyw to najwygodniejszy pretekst do postulowania zmian w polskim prawie

ŚwiatRolnika.info: Czemu w Polsce jest taka duża niechęć do broni palnej?

Jarosław Lewandowski: Wynika to z niewiedzy i powstał syndrom strachu przed nieznanym. Z drugiej strony niechęć do broni palnej wynika z konstrukcji ideologicznych, które utożsamiają dostęp do broni z pewnym światopoglądem.

Jeżeli nie jest to zgodne z moimi przekonaniami, to należy tego zabronić.

Nie jest tajemnicą, że określone poglądy polityczne wiążą się z niechęcią do broni. Z reguły jest u nas tak, że osoby, które są przeciwne broni palnej, same ją mają. Bardzo często jest to widoczne wśród polityków i celebrytów. Oni sami tak, a inni nie, bo są odpowiedzialni. Jest to bardzo płaskie, małe i niemądre.

Potrzeba rzetelnej edukacji, zwłaszcza w kontekście ostatnich wydarzeń. Można pomyśleć nad przywróceniem lekcji przysposobienia obronnego w szkołach. Podstawowym elementem nauki strzelectwa i obycia z bronią będą wiatrówki.

Za moich czasów były to KBK-sy i nikt nie widział w tym niczego złego. Uczniowie na poziomie liceum chodzili na strzelnicę i uczyli się strzelać.

Mamy w tej chwili cywilizację oderwanych obrazków elektronicznych. Młodzi ludzie mogą być nieprzygotowani i zdezorientowani w temacie broni palnej. Ich jedyne doświadczenia wynikają z filmów wątpliwym przesłaniu, które wypaczają obraz świata.

Należy zaczynać od początku nie od końca. Nie można odkręcić kurka i dać wszystkim pozwolenia na broń, bo może to spowodować reperkusje i może to być użyte przez przeciwników. Dobrze byłoby obowiązujące przepisy zmienić. Musimy odejść od konstrukcji, która wywodzi się z PRL i służyła w zupełnie innych celach. Obecna ustawa została przepisana i zmieniona, ale w dalszym ciągu logika jest taka sama.

Czytaj także: Rolnicy będą mogli ubiegać się o rozszerzone odszkodowania łowieckie



Autor: Monika Faber 07-12-2021 14:30:00

KRIR apeluje do ministra rolnictwa o zmiany ws. hodowli ziemniaków

KRIR zwróciła się do MRIRW o wprowadzenie okresu przejściowego przepisów o dofinansowaniu kosztów ochrony roślin przed agrofagami kwarantannowymi ziemniaka.

Izba apeluje o zachowanie okresu przejściowego, wprowadzenie obowiązywania nowych przepisów od okresu wegetacyjnego 2022 i przeprowadzenie szerokiej akcji informującej o projektowanych zmianach, tak aby producenci ziemniaków mogli dostosować się do nowych przepisów.

KRIR proponuje zmiany ws. hodowli ziemniaków 

“Zaproponowana w projekcie rozporządzenia zmiana, dotycząca wykluczenia z możliwości otrzymania dotacji, w przypadku gdy bulwy ziemniaka uznane po badaniu PIORIN za porażone lub prawdopodobnie porażone przez bakterię Clvibacter sepedonicus lub Ralstonia solanacearum były uprawiane w miejscu produkcji uznanym wcześniej za porażone lub nawet prawdopodobnie porażone przez jedną z tych bakterii, budzi kontrowersje wśród rolników. Zgadzamy się, co do zasady, że rolnik, który świadomie sadzi ziemniaki na polu, gdzie wcześniej wykryto choroby kwarantannowe, nie powinien otrzymywać odszkodowania z budżetu państwa. Jednak sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana” – uzasadnia KRIR.

“Dlatego nowe przepisy w tym zakresie powinny obowiązywać od nowego sezonu uprawowego, a nie od 1 stycznia 2022 roku. Należy zapewnić producentom czas na dostosowanie się do nowej sytuacji i podjęcie decyzji o ewentualnej uprawie ziemniaków lub zaprzestaniu produkcji. Wejście w życie rozporządzenia z dniem 1.01.2022 r. dotknie producentów, którzy zebrali plony w 2021 roku i oczekują na wyniki badań laboratoryjnych, a nie byli poinformowani, o planowanej zmianie przepisów. Procedura badań jest wieloetapowa i długotrwała a wyniki mogą być dopiero po kilku miesiącach, co pozbawi tych producentów możliwości ubiegania się o dopłatę do zmiany przeznaczenia bulw wyprodukowanych jako sadzeniaki. Samorząd rolniczy zdecydowanie uważa, że prawo nie może działać wstecz” – dodaje Izba.

 Propozycja proporcjonalnej wypłaty dotacji 

“Nawiązując do wniosku Krajowej Rady KRIRskierowanego do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi o zwiększenie limitu środków przeznaczonych na wypłatę dotacji przedmiotowych na pokrycie kosztów zwalczania organizmów szkodliwych, w tym na utylizację ziemniaków zakażonych bakteriozą pierścieniową, samorząd rolniczy zwraca się ponownie o zapewnienie środków na wypłatę dotacji należnej w świetle obowiązujących przepisów dla producentów, którzy ponieśli straty w plonie zebranym w 2021 roku.
W związku z niedostatecznymi środkami finansowymi na ten cel w budżecie państwa w ostatnich latach, proponujemy rozważenie wprowadzenia mechanizmu proporcjonalnej wypłaty dotacji dla wszystkich poszkodowanych producentów, a nie jak dotychczas, kiedy dla części rolników brakuje środków i nie otrzymują pomocy, a ci którzy uzyskali wyniki badań laboratoryjnych wcześniej otrzymują dotację w pełnej wysokości” – informuje KRIR.

“Należy rozważyć czy wprowadzane zmiany, które mają zapobiec rozprzestrzenianiu się chorób nie będą zbyt restrykcyjne i nie doprowadzą do ograniczenia krajowej produkcji sadzeniaków, zapaści tego sektora i zwiększenia udziału w rynku producentów zagranicznych” – twierdzi KRIR.

Warto dodać, że ostatnim czasie Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych, wystąpił do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi po to, aby powstały zespoły do spraw problemów w rolnictwie. Zdaniem samorządu rolniczego istnieje konieczność wypracowania wspólnych stanowisk, które byłyby przygotowane przez przedstawicieli następujących grup: producent (rolnik) – przetwórca – sieci handlowe. 

Czytaj też: KRIR po stronie rolników w sprawie spółki “Ziarno”

krir.pl/fot.pixabay


Autor: Oliver Pochwat 07-12-2021 14:00:00

Mirosław Maliszewski: Zielony Ład to zagrożenie dla europejskiego sadownictwa

Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP, wskazał dla naszego portalu zagrożenia dla europejskiego sadownictwa, które niesie za sobą Zielony Ład.

Nasz rozmówca wskazuje, że Zielony Ład jest postrzegany przez sadowników jako zagrożenie ze względu na ograniczenie zużycia oraz wycofanie części tradycyjnych nawozów. Jego zdaniem grozi to drastycznym spadkiem plonów i spadkiem przychodów ze sprzedaży dla sadowników. W konsekwencji europejski konsument będzie kupował ten sam produkt, lecz importowany spoza terenów Unii Europejskiej.

ŚwiatRolnika.info: Zielony Ład dla sadownictwa, to szansa czy zagrożenie

Mirosław Maliszewski: Sadownicy postrzegają Zielony Ład raczejMiroslaw Maliszewski 02 jako zagrożenie. Szczególnie z powodów spełnienia jego założeń w sprawach redukcji zużycia nawozów i środków ochrony roślin. Nie jesteśmy dziś bowiem przygotowani na alternatywne nawożenie jeśli byłyby wycofane niektóre tradycyjne nawozy. Grozi to drastycznym spadkiem plonów, a przez to przychodów ze sprzedaży.

ŚwiatRolnika.info: Jak sadownicy z Polski patrzą na Zielony Ład pod kątem wycofywania środków ochrony roślin?

Mirosław Maliszewski: Nie ma ich na razie czym zastąpić. Preparaty biologiczne są obecnie mniej skuteczne, a przy tym droższe. To nie daje gwarancji dobrego prowadzenia sadów i osiągnięcia zadowalającej produkcji. Niektórych chorób i szkodników nie zwalczymy, plony więc spadną, koszty wzrosną. Nasze straty niczym nie zostaną zrekompensowane. Bez wsparcia finansowego gospodarstw, bez badań nad nowymi, biologicznymi środkami nie wytrzymamy długo.

ŚwiatRolnika.info: Czy proponowane zmiany rzeczywiście spowodują spadek konkurencyjności europejskiego rolnictwa?

Mirosław Maliszewski: Jeśli rolnicy z Unii Europejskiej będą poddani silnym ograniczeniom, a import będzie się odbywał na dotychczasowych zasadach, to nasze produkty przegrają międzynarodową rywalizację. Oznacza to, że konsument zamiast rodzimej żywności będzie kupował importowaną, która będzie wytwarzana tradycyjnymi metodami, to znaczy bez ograniczeń nawożenia i chemicznej ochrony przed patogenami.

Czytaj też: Przeworska: Eksperci potwierdzają, że Zielony Ład nie będzie dobry dla rolników

fot.Pixabay


Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 13:30:00

Ułatwienia w handlu rolnym wchodzą w życie. Prezydent podpisał ustawę

Ułatwienia w handlu rolnym, a dokładniej ustawa o ułatwieniach w prowadzeniu handlu przez rolników została podpisana przez Andrzeja Dudę.

Chodzi o ustawę o ułatwieniach w prowadzeniu handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników. Celem nowych przepisów jest rozpowszechnienie sprzedaży bezpośredniej w miastach m.in. poprzez wprowadzanie przez władze gmin dnia sprzedaży bezpośredniej, kiedy samorząd udostępniałaby miejsca dla rolników chcących sprzedawać swoje produkty.

Handel będzie łatwiejszy

Przepisy regulują, że miejsce do prowadzenia handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników wyznaczy rada gminy w drodze uchwały. Rolnicy mają być ponadto zwolnieni od opłaty targowej.

Według twórców ustawy ułatwienia w handlu rolnym mają się przyczynić do zwiększenia dochodów gospodarstw rolnych, a także sprzyjać upowszechnianiu produktów lokalnych. Ma służyć też skracaniu i dywersyfikacji kanałów dystrybucji.

Jak zwrócono uwagę we wtorkowej informacji Kancelarii Prezydenta RP, ustawa wprowadziła definicje rolnika, "odsyłając w tym zakresie do ustawy z dnia 20 grudnia 1990 r. o ubezpieczeniu społecznym rolników, oraz domownika, rozumianego jako osoba bliska rolnikowi, która ukończyła 15 lat, pozostaje z rolnikiem we wspólnym gospodarstwie domowym lub zamieszkuje na terenie jego gospodarstwa rolnego albo w bliskim sąsiedztwie oraz stale pracuje w tym gospodarstwie rolnym i nie jest związana z rolnikiem stosunkiem pracy".Ułatwienia w handlu rolniczym 02

Ułatwienia w handlu rolnym od 2022 roku

Ustawa zdefiniowała też handel "jako proces sprzedaży polegający na wymianie produktów rolnych lub spożywczych oraz wyrobów rękodzieła wytworzonych w gospodarstwie rolnym na środki pieniężne". Wprowadzono także definicję produktów rolnych lub spożywczych, rozumianych jako produkty "wymienione w załączniku I do Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (TFUE), runo leśne i dziczyzna, a także produkty przetworzone z przeznaczeniem do spożycia z wykorzystaniem produktów wymienionych w załączniku I do TFUE, runa leśnego lub dziczyzny".

W myśl nowych przepisów, miejsce do prowadzenia handlu dla rolników i ich domowników w piątki i soboty powinno być zlokalizowane blisko centrum gminy lub miasta czy blisko miejsc atrakcyjnych turystycznie oraz z dogodną komunikacją. "Przedmiotem handlu będą mogły być tylko produkty rolne lub spożywcze oraz wyroby rękodzieła wytworzone w gospodarstwie rolnym" – zaznaczono.

Rada gminy będzie ponadto uchwalać regulamin określający zasady prowadzenia handlu w piątki i soboty przez rolników i ich domowników na wyznaczonych miejscach. Wyznaczenie takiego miejsca "należeć będzie do zadań własnych gminy o charakterze obowiązkowym".

Ułatwienia w handlu rolnym, czyli ustawa wejdzie w życie z dniem 1 stycznia 2022 r.

Czytaj również: E-commerce – przez pandemię więcej firm stawia na handel elektroniczny

PAP/fot.pixabay

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.