Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Monika Faber 13-04-2021 11:05:00

Jacek Podgórski: likwidacja mięsa i hodowli zwierząt futerkowych to kierunek jaki obiera UE!

Jacek Podgórski

Kwestia połączenia mięsa czerwonego z funduszem promocji to coś, co nas w Instytucie Gospodarki Rolnej, absolutnie nie dziwi. (…) Próba kasacji sektora uboju rytualnego, próba kasacji hodowli zwierząt futerkowych to inicjatywy, które wyznaczają kierunek, w którym dziś przesuwa się Unia Europejska. Jest to kierunek, który nie powinien napawać optymizmem polskich rolników – mówił Jacek Podgórski, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w piątkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Jacek Podgórski: Europejski Zielony Ład zakłada znaczne ograniczenie produkcji mięsnej

Jacek Podgórski zwrócił uwagę, że coraz więcej słyszymy od organizacji rolniczych z Polski, ale i z całej Europy, że „fundusze promocji artykułów rolno-spożywczych w Unii Europejskiej mają przeżyć niemałą rewolucję”.

Okazuje się, że palce w tym wszystkim najprawdopodobniej macza Frans Timmermans (postać świetnie znana polskim odbiorcom) i to on ma być natchnieniem dla polityków, którzy mają dążyć do tego, by mięso nie mogło być tak szeroko, jak do tej pory promowane w Unii Europejskiej. Jest to przejaw pewnego ekologicznego dyktatu, któremu politycy, od których powinniśmy oczekiwać pewnego oporu w tej sprawie, się nie sprzeciwili. Myślę konkretnie o Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi, bo Krajowa Rada Izb Rolniczych wystosowała do ministerstwa rolnictwa pytania w sprawie, dlaczego właśnie mięso czerwone, bo to o nim konkretnie mowa, ma być wyłączone z funduszy promocji. Ministerstwo odpowiedziało bardzo dyplomatycznie, nie odcinając się jednoznacznie od ideologicznych, skrajnie lewicowych pomysłów, mówiąc o tym, że w jakiś sposób mechanizmy promocji powinny dostosowywać się do nowej strategii unijnej, czyli strategii od pola do stołu, do (Europejskiego Zielonego Ładu) , który w samych swoich założeniach zakłada znaczne ograniczenie już nie tylko produkcji mięsnej, ale ogólnie unijnej produkcji rolnej

– powiedział Jacek Podgórski.

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej podkreślił, że w Unii Europejskiej mówi się o ograniczeniach w rolnictwie, takich jak: konieczność wyłączenia 10 procent użytków rolnych obowiązkowo w skali roku z pracy czy o przeznaczeniu obowiązkowo 25 procent użytków rolnych na produkcję ekologiczną.

Bardzo ważne jest, aby dbać również o mniejszych producentów, ale nie możemy zapominać o tym, że cały czas to jednak ci najwięksi i średni przedsiębiorcy rolni budują z roku na rok wyższe wskaźniki produkcji i eksportu polskich artykułów rolno-spożywczych. Natomiast kwestia połączenia mięsa czerwonego z funduszem promocji, to coś, co nas w Instytucie Gospodarki Rolnej, absolutnie nie dziwi. Jeżeli przyjrzymy się pewnym inicjatywom, które starają się od kilku ostatnich lat wypromować członkowie organizacji antyhodowlanych tzw. pseudoekolodzy, ale także działający z nimi w pewnej kooperacji politycy, tacy jak choćby europoseł Sylwia Spurek, to nie ma się czemu dziwić

– zaznaczył Jacek Podgórski.

Czytaj też: Ziemkiewicz: Prawa zwierząt to oszustwo. Trzeba bronić polskiego rolnictwa!

Jacek Podgórski: próby kasacji uboju rytualnego i hodowli zwierząt futerkowych to kierunek w jakim przesuwa się UE

Inicjatywa taka jak próba wprowadzeniaJacek Podgorski 02 podatku od mięsa, sprawiłaby, że wołowina, wieprzowina oraz mięso drobiowe byłyby droższe nawet o kilkadziesiąt procent

– zauważył Jacek Podgórski.

Próba kasacji sektora uboju rytualnego, próba kasacji hodowli zwierząt futerkowych, to wszystko są inicjatywy, które wyznaczają kierunek, w którym dziś przesuwa się Unia Europejska. Jest to kierunek, który nie powinien napawać optymizmem polskich rolników. Dodatkowo UE szykuje także inne ostrza, które prawdopodobnie w najbliższej przyszłości zostaną wbite w rolnicze plecy

– wskazał dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Jacek Podgórski przypomniał, że kilka lat temu wyśmiewano tezy, które Instytut Gospodarki Rolnej stosował względem ataków na branżę futrzarską.

Mówiono, że do kasacji nie dojdzie i są to tylko jednorazowe ataki. My mówiliśmy wówczas o tym, że jest to zaledwie pierwsza kostka domina. Jeżeli dziś przyjrzymy się sytuacji, z jaką borykają się europejscy rolnicy, to tak naprawdę, jeżeli mówimy o sektorze produkcji zwierzęcej, to absolutnie niemożliwym jest wskazanie sektora, który nie miałby żadnego problemu z inicjatywami stricte lewicowymi, czyli neomarksistowskimi. W ostatnich latach atakowane były zwierzęta futerkowe, sektor produkcji drobiarskiej, produkcji mleka, bydła mięsnego, sektor wieprzowiny, ale także szereg innych inicjatyw opartych na hodowli. Aktywiści nie rozumieją, że ataki wymierzone w sektor hodowlany uderzają rykoszetem także w sektor produkcji roślinnej, o który tak bardzo chcą oni dbać

– podsumował Jacek Podgórski.

radiomaryja.pl/fot.Pxhere

Opublikował:
Monika Faber
Author: Monika Faber
O Autorze
z wykształcenia prawnik, z zamiłowania rolnik. Połączenie tych dwóch profesji pomaga zrozumieć jak wymagające jest dzisiejsze rolnictwo. Jestem dumna z polskiej wsi.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Polska Agencja Prasowa 28-01-2022 21:30:00

Komisja rolnictwa PE alarmuje w sprawie sytuacji na rynku wieprzowiny

Komisja rolnictwa PE wezwała KE do interwencji na rynku mięsa wieprzowego. Marże zysku w sektorze mięsa wieprzowego są na krytycznie niskim poziomie.

W wysłanym w piątek liście do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, przewodniczący Komisji Rolnictwa PE Norbert Lins (EPL) wraz z większością grup politycznych w tej komisji, wezwał Komisję Europejską do podjęcia interwencji Komisję Europejską, by zmniejszyć presję na producentów wieprzowiny. Marże zysku w sektorze mięsa wieprzowego są na krytycznie niskim poziomie.

Zła sytuacja producentów wieprzowiny 

„Rosnące koszty prowadzenia hodowli, zwłaszcza pasz, jak i energii elektrycznej oraz usługKomisja rolnictwa rynek wieprzowiny weterynaryjnych, nadwyżka podaży spowodowana spadkiem popytu ze strony Chin, która wywołana jest zaopatrywaniem się w mięso z innych regionów, a także negatywny wpływ afrykańskiego pomoru świń, doprowadziły do obniżenia marży zysku na eksporcie do krytycznie niskich poziomów. Rezultatem wpływu tych czynników jest zwiększenie presji na rynek wewnętrzny, która z kolei wystawia odporność tego sektora na ekstremalną próbę” – pisze w liście komisja rolnictwa do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego.

Komisja rolnictwa wzywa KE do podjęcia interwencji 

W wysłanym w piątek liście do unijnego komisarza ds. rolnictwa Janusza Wojciechowskiego, przewodniczący Komisji Rolnictwa PE Norbert Lins (EPL) wraz z większością grup politycznych w tej komisji, wezwał Komisję Europejską do podjęcia interwencji Komisję Europejską, by zmniejszyć presję na producentów wieprzowiny. Marże zysku w sektorze mięsa wieprzowego są na krytycznie niskim poziomie.

„Dalsza bezczynność (...) doprowadziłaby do zjawiska koncentracji produkcji wieprzowiny w UE, tym samym powstania ośrodków przemysłowej produkcji mięsa ze wszystkimi negatywnymi skutkami dla środowiska, klimatu i regionalizacji, co jest w pełni sprzeczne z naszymi ambicjami, celami Zielonego Ładu i strategii od pola do stołu. (...) Ukierunkowane środki krajowe w sektorze trzody chlewnej w ramach programów rozwoju obszarów wiejskich oraz pomoc państwa (...) nie są najlepszym rozwiązaniem, które zaradziłoby tej sytuacji” – ostrzega w liście komisja rolnictwa.

W związku z tym, autorzy listu podkreślają, że „nadszedł czas, aby KE wkroczyła z silnym wsparciem dla sektora wieprzowiny poprzez niedyskryminacyjne i doraźne działania promocyjne, mające na celu otwarcie nowych rynków zbytu i konsolidację istniejących, a także interwencję rynkową na poziomie UE, dokładając jednocześnie wszelkich starań, aby powstrzymać i wyeliminować obecny kryzys”.

Europoseł komisji rolnictwa Zbigniew Kuźmiuk (PiS) powiedział, że dobrze, iż pojawia się apel do KE o interwencję, ale nie można zapominać, iż możliwości takiej interwencji przez tę instytucję są ograniczone.

"Zawsze, gdy rolnicy są w trudnej sytuacji, potrzebne jest wsparcie. Tyle tylko, że formy interwencji, które posiada KE, są ograniczone. To może być np. promocja czy wsparcie prywatnego przechowywania. (...) Sytuacja na rynku jest m.in. pochodną afrykańskiego pomoru świń, bo mamy do czynienia z blokadą eksportu i skupem interwencyjnym po zaniżonych cenach. To niezadowolenie rolników jest rzeczywiście dosyć powszechne. W przypadku działań KE to jednak nie może być klasyczna interwencja na rynku wieprzowiny polegająca na skupie do magazynów. Takiej formy po prostu nie ma" – wskazał Kuźmiuk.

Czytaj także: Ceny wieprzowiny maleją, a jagnięciny i wołowiny rosną

fot.pixabay.com 


Autor: Mateusz Chrząszcz 28-01-2022 16:25:07

Podsekretarz stanu Krzysztof Ciecióra spotkał się z serbską delegacją

26 stycznia 2022 r. podsekretarz stanu Krzysztof Ciecióra spotkał się z delegacją Republiki Serbii, a konkretnie z Parlamentarnej Grupy Przyjaźni z Polską.

Grupie przewodniczył Veroljub Arsić. W spotkaniu uczestniczyli eksperci MRiRW, Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Głównego Inspektoratu Weterynarii. Spotkanie zostało zorganizowane z inicjatywy serbskiej. Jego tematem były możliwości dalszego rozwoju dwustronnej współpracy w dziedzinie rolnictwa.

Różne obszary współpracy

Rozmowy dotyczyły sprzedaży polskich produktów rolno-spożywczych na rynku serbskim oraz wsparcia ze strony Polski w zakresie prowadzonych przez Republikę Serbii negocjacji akcesyjnych, zwłaszcza w odniesieniu do kwestii rolnych. Strona polska przedstawiła również informacje na temat Krajowego Planu Strategicznego.

Strony z zadowoleniem odnotowały znaczący wzrost polsko-serbskiej wymiany handlowej artykułami rolno-spożywczymi. Wiceminister Krzysztof Ciecióra poinformował o działaniach Polski względem poszerzenia wymiany handlowej z Republiką Serbii o polskie produkty mięsa wieprzowego poddane obróbce termicznej.

Przewodniczący Arsić podkreślił, że Polska jest jednym z największych partnerów Serbii pod względem wolumenu oraz wartości importu produktów rolno-spożywczych. Zobowiązał się wystąpić do Ministerstwa Rolnictwa, Leśnictwa i Gospodarki Wodnej Republiki Serbii o rozwiązanie kwestii braku zgody na import przetworzonych produktów wieprzowych z Polski.krzysztof cieciora 002

Polska zadeklarowała gotowość do dzielenia się z Serbią swoimi doświadczeniami w zakresie negocjacji akcesyjnych, korzystania z funduszy przedakcesyjnych, a w dalszej kolejności również ze środków unijnych oraz wiedzy eksperckiej w kontekście realizacji projektów twinningowych na rzecz sektora rolniczego Republiki Serbii.

Obie strony podkreśliły wolę zintensyfikowania współpracy, a także dalszej wymiany informacji, wiedzy i dobrych praktyk w obszarze rolnictwa.

Krzysztof Ciecióra o rybołówstwie

Będziemy dążyć do tego, by udzielić wsparcia armatorom rybołówstwa rekreacyjnego, którzy nie zostali nim objęci w 2020 r. – zapewnił Krzysztof Ciecióra.

,,Mam nadzieję, że nie oczekujecie państwo dziś ode mnie wskazania jednoznacznej formuły prawnej ulokowania armatorów rekreacyjnych w ministerstwie – czy to rolnictwa, czy infrastruktury, bo takiej możliwości dzisiaj nie ma" – powiedział w czwartek podsekretarz stanu w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi podczas posiedzenia sejmowej Komisji Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. Przewodniczący komisji Marek Sawicki (KP) wskazał, że według jego wiedzy "po stronie wicepremiera (Henryka Kowalczyka) jest dobra wola" do rozwiązania tego problemu.

Komisja zebrała się, aby wysłuchać odpowiedzi MRiRW na ponowiony dezyderat w sprawie sytuacji armatorów rybołówstwa rekreacyjnego. Związany jest on z ciężkim położeniem armatorów rybołówstwa po decyzji władz UE, które wprowadziły od stycznia 2020 r. zakaz połowu dorsza we wschodniej części Bałtyku, także rekreacyjnego. Jak mówił Ciecióra obecnie "roboczo" konieczne jest wypracowanie tego, "w jaki sposób tych armatorów ująć".

Czytaj również: Krzysztof Ciecióra: Pierwszy raz w historii mamy tak dużą obniżkę podatków

Gov.pl /fot.twitter


Autor: Emilia Gromczak 28-01-2022 13:01:16

Marian Sikora: Rozwijamy ekologię, ale kładźmy nacisk na rolnictwo zrównoważone

Przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych Marian Sikora w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika mówił o m.in. o konsekwencjach Zielonego Ładu.

Przewodniczący FBZPR powiedział, że Copa Cogeca jest zaniepokojona Zielonym Ładem. Unijna strategia doprowadzi do obniżenia europejskiego rolnictwa i zwiększenia importu z tzw. krajów Trzeciego Świata. Sikorski zwrócił również uwagę, że rolnicy, aby sprostać wyzwaniom związanym z zapewnieniem dobrostanu zwierzęt, muszą mieć zapewnione odpowiednie dofinansowania. 

ŚwiatRolnika.info: Co oznacza wprowadzenie Zielonego Ładu dla rolnictwa europejskiego?

Marian Sikora: Copa Cogeca jest zaniepokojona wprowadzaniem Zielonego Ładu, strategii od pola do stołu i bioróżnorodności, ponieważ KE wprowadzając Zielony Ład, nie przedstawiła żadnych wyliczeń ani danych ekonomicznych, które idą za tym wprowadzeniem. W 2020 r. Copa Cogeca zwróciła się o spotkanie z przedstawicielem departamentu stanu USA rolnictwa. Już wtedy oni nam przekazali, że to jest niebezpieczne dla europejskich rolników, że poskutkuje to obniżeniem produkcji rolnej i hodowlanej oraz że pozwoli wejść na rynek europejskim krajom trzecim. Marian Sikorski rolnictwo europejskie

Marian Sikora: Copa dąży do wiarygodnych źródeł. Z tego względu zostały zorganizowane spotkania z uniwersytetami niemieckimi, holenderskimi. Podczas spotkania, które odbyło się 19 stycznia, dr Roel Jongeneel, przedstawiciele holenderskiego uniwersytetu przedstawił negatywny scenariusz dla europejskiego rolnictwa w związku z wprowadzeniem Europejskiego Zielonego Ładu. Rolników czeka obniżenie plonów i obniżenie jakości tych plonów. Wszystko przez ograniczenie nawożenia, środków chemicznych i innych dodatków. W Polsce według tego scenariusza produkcja np. jabłek, buraków cukrowych może drastycznie spaść. Towarzyszyć temu będzie wzrost cen tych produktów rolnych. 

ŚwiatRolnika.info: Z czego wynika to, że ludzie nie traktują rolnika, jako kogoś, kto produkuje żywność, tylko zaczynają go traktować, jako zagrożenie dla planety? 

Marian Sikora: Myślę, że działa tu zła informacja. Jest trochę problemów z hodowlą bydła. Tutaj rzuca się szczególną odpowiedzialność bydła za to. Rolnictwo to tylko 8% w skali europejskiej, jeśli chodzi o produkcję energii ocieplającej nasz klimat. Zmierzamy w rolnictwie w kierunku dobrostanu zwierząt, staramy się to zrobić, ale np. do hodowli bydła wchodzi nam wilk, który nie pozwala spokojnie hodować bydła. Nakazanie rolnikom utrzymania dobrostanu wymaga dofinansować, ale o tym się nie mówi. Jeśli postawimy np. na wolne wybiegi, to potrzebne są zmiany kurników, inwestycje. To samo jest w trzodzie chlewnej. Dobrostan zwierząt jest świetną rzeczą, ale on potrzebuje trochę czasu i nakładów finansowych. 

Marian Sikora: Mówi się, że konsument kupiłby wszystko, co ekologiczne, ale idąc do sklepu, omija on często półkę z produktami ekologicznymi. One muszą być droższe, bo mają mniejszy plon i wymagają więcej pracy. Rozwijamy ekologię, ale szczególnie kładźmy nacisk na rolnictwo zrównoważone, które jest przyjazne dla konsumenta i zawiera wszystkie najlepsze rzeczy.

Sprawdź również: Marian Sikora: Unia Europejska nie gra fair wobec rolników

fot.pixabay.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.