Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Oliver Pochwat 03-11-2021 15:00:53

Jan Duda (PiS): Narodowy Holding Spożywczy może pomóc rolnikom

Jan Duda Holding

Jan Duda jest zdania, że Narodowy Holding Spożywczy pomoże rolnikom w walce z nieuczciwymi praktykami ze strony korporacji.  

Poseł Prawa i Sprawiedliwości, podobnie jak były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski, popiera powstanie Narodowego Holdingu Spożywczego. Instytucja ta byłaby znaczącym graczem na rynku oraz poprawiła sytuację rolników, którzy obecnie są najbardziej poszwankowanym ogniwem w łańcuchu dostaw. 

ŚwiatRolnika.info: Komu pomóc może Narodowy Holding Spożywczy?

Jan Duda: Powstanie Narodowego Holdingu Spożywczego pomoże rolnikom, którzy produkują surowiec. Mamy sytuację, w której przetwórstwo jest albo w rękach dużSad jabloniych korporacji, albo finansowo zdominowane zostało przez duże korporacje. Badałem to na przykładzie przetwórstwa jabłek, a konkretnie produkcji koncentratu jabłkowego. Widać, że duże korporacje zdominowały handel koncentratem. Najwięcej zarabia się na przetwórstwie, a potem na handlu. Najtańszy w tym wszystkim jest surowiec. Rolnicy zostają z surowcem i dyktatem cen narzucanych przez duże korporacje.

ŚwiatRolnika.info: Eksperci przekonują, że rolnicy nie mają żadnych szans w starciu z dużymi graczami. Czy Narodowy Holding Spożywczy poprawi pozycję negocjacyjną rolników?

Jan Duda: Przede wszystkim Narodowy Holding Spożywczy powinien rozpocząć normalną grę na rynku. Wiadomo, że duże korporacje nadal będą funkcjonować, ale mam nadzieję, że pojawi się podmiot stricte polski, który będzie mógł nawiązać równorzędną walkę, jeżeli chodzi o ceny.

Przez to będzie mógł on mieć wpływ na cenę surowca. Zakładamy wprost, że przetwórnie, które będą w tym holdingu, będą mogły nawiązywać umowy kontraktorskie z rolnikami w wielu obszarach oraz ustalać cenę, od której zaczyna się gra. W takim przypadku konkurencja będzie musiała dopasować się do tej ceny. Wyliczyliśmy, że potrzeba zagospodarowania 20 proc. rynku w ten sposób, żeby można było wpływać na ceny owoców w przetwórstwie na naszym polskim rynku

ŚwiatRolnika.info: Ile mamy czasu na powstanie może Narodowego Holdingu Spożywczego?

Jan Duda: Myślę, że gdybyśmy na poważnie wzięli się do pracy, to w przyszłym roku w niektórych obszarach holding mógłby realnie funkcjonować. Budowy Narodowego Holdingu Spożywczego nie można mylić z zakładami przetwórczymi. Nie o to chodzi. Będzie to budowanie na bazie już istniejących zakładów, które są w polskich rękach dużego kapitałowego przedsięwzięcia, które będzie mogło konkurować na rynku europejskim lub światowym.

Czytaj także: Jan Duda (PiS): Pola uprawne na terenach górskich giną na naszych oczach



Autor: Mateusz Chrząszcz 08-12-2021 13:00:57

Reforma WPR budzi kontrowersje. "Zagraża bezpieczeństwu żywnościowemu"

WPR spowodowało spotkanie prezydium Copa-Cogeca z W. Burtscherem dyrektorem generalny Dyrekcji Generalnej ds. Rolnictwa i Rozwoju Wsi (DG AGRI).

Organizacje rolnicze z całej Europy podkreślały, że celem Wspólnej Polityki Rolnej jest dostarczanie zdrowej, bezpiecznej i dostępnej cenowo żywności. Obecnie wszystkie państwa członkowskiego pracują nad Krajowymi Planami Strategicznymi. Nakładają one na rolników nowe obowiązki klimatyczno-środowiskowe.

Dyskusja o planach strategicznych

Podkreślono, że unijni rolnicy już teraz podejmują wiele wysiłków dla podniesienia innowacyjności produkcji rolniczej oraz jej dalszego zazieleniania. Strategia „Od pola do stołu” stawia wysokie i bardzo ambitne cele ilościowe związane z redukcją zużycia nawozów czy środków ochrony roślin. Niestety wciąż nie wiąże się to z oceną skutków wprowadzenia tych celów. Tymczasem zdaniem Copa-Cogeca zagraża to bezpieczeństwu żywnościowemu całej Unii Europejskiej.

Copa-Cogeca wyraziła także pogląd, że to bardzo zły moment na takie rewolucyjne reformy podczas, gdy rolnictwo musi zmierzyć się z bezprecedensowymi podwyżkami kosztów produkcji. Podkreślono, że zrównoważoność musi opierać się na trzech filarach i obejmować także kwestie społeczne i ekonomiczne. "Reforma WPR w takiej formie, w jakiej została przyjęta przyczynia się do zwiększonej zrównoważoności i jest bardziej przyjazna dla środowiska, klimatu oraz dobrostanu zwierząt. Ale nie może być tak, że zapomina się w niej o rolnikach" – powiedział Marian Sikora przewodniczący Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Wolfgang Burtscher szef DG AGRI poinformował, że prace nad reformą Wspólnej Polityki są na ostatniej prostej. Jeżeli chodzi o Krajowe Plany Strategiczne to powinny one do końca roku trafić do Komisji Europejskiej gdzie zostaną poddane ocenie. Komisja po 3 miesiącach dokona oceny KPS w postaci tzw. obserwacji. Dokument ten zostanie przyjęty przez kolegium wszystkich komisarzy i przesłany do krajów członkowskich. Jednocześnie tzw. obserwacje na temat Krajowych Planów Strategicznych zostaną podane do publicznej wiadomości tak, aby proces ich zatwierdzania był transparentny. Ramy czasowe są bardzo wąskie i nie może dojść do opóźnień, gdyż kraje członkowskie muszą mieć jeszcze czas na przyjęcie legislacji krajowej, która implementuje KPS.WPR Copa Cogeca 01

WPR i Europejski Zielony Ład

Przedstawiciel Komisji Europejskiej podkreślił, że Plany Strategiczne muszą być ambitne, aby zagwarantować osiągniecie celów Europejskiego Zielonego Ładu. Dlatego Komisja Europejska będzie prosić kraje członkowskie, aby w sposób jasny i konkretny opisały jak zamierzają wprowadzić zieloną architekturę w rolnictwie. Proces zatwierdzania eko-schematów będzie bardzo trudny dlatego, że trzeba będzie zapewnić równowagę między rentownością gospodarstw i Zielonym Ładem. Zwłaszcza, że państwa członkowskie proponowały bardzo często proste eko-schematy. Komisja Europejska wysyła więc jasny sygnał, że KPS muszą być spójne z Zielonym Ładem.

Kolejnym etapem reformy WPR będzie publikacja trzech podstawowych aktów prawnych w Dzienniku Urzędowym UE. Służby prawne Komisji Europejskiej prowadzą teraz prace nad przepisami wtórnymi, licząc na to, że proces ich przyjęcia będzie szybki i zakończy się przed końcem roku. Jeśli chodzi o Krajowe Plany Strategiczne, to państwa członkowskie powinny zakończyć prace nad nimi do 31 grudnia i przekazać je do Komisji Europejskiej. "Mamy nadzieję, że Komisja Europejska uszanuje to, że Plany Strategiczne są efektem prac ministerstwa rolnictwa z organizacjami rolniczymi. Wprowadzanie daleko idących zmian w tych dokumentach nie jest dobrym pomysłem. My do Zielonego Ładu podchodzimy poważnie, ale urzędnicy w Brukseli muszą pamiętać, że rolnictwo to także działalność gospodarcza i jeżeli prowadzenie tego biznesu nie będzie się opłacać to za chwilę będziemy mieć problem ze znalezieniem chętnych do produkcji żywności" – podsumował Marian Sikora z Federacji Branżowych Związków Producentów Rolnych.

Czytaj również: Anna Bryłka: Zielony Ład jest hamulcem polskiego eksportu i produkcji

fbzpr.org.pl /fot.pixabay


Autor: Monika Faber 07-12-2021 19:35:20

Anna Bryłka: Zielony Ład jest hamulcem polskiego eksportu i produkcji

Parlamentarny Zespół ds. Oceny Korzyści i Strat z Członkostwa Polski w Unii Europejskiej ocenił skutki, jakie dla polskiego rolnictwa przyniesie Zielony Ład.

Wnioski płynące z debaty Zespołu są przerażające, choć niestety nie zaskakujące. Przed Europejskim Zielonym Ładem ostrzegają również rolnicy i eksperci. Wskazują, że przyniesie on więcej strat, aniżeli korzyści. Wzrosną koszty produkcji żywności i jej ceny w sklepach, a Unia Europejska z eksportera zmieni się w importera żywności. Europę zaleje żywność gorszej jakości z krajów spoza Unii Europejskiej, gdzie nie ma tak wyśrubowanych norm na temat hodowli, upraw i produkcji. Czy takiej przyszłości chcemy dla nas, i naszych dzieci?

Zielony Ład to wyrok dla polskiego rolnictwa

Anna Bryłka z Konfederacji przedstawiła różnicę pomiędzy pojęciami bezpieczeństwa żywnościowego i bezpieczeństwa żywności, podkreślając wagę troski o zapewnienie obu. Zdaniem polityczki, Europejski Zielony Ład może zagrozić bezpieczeństwu żywnościowemu Polski.

,,Przyjęte przez Unię Europejską cele neutralności klimatycznej mogą, według ekspertów, doprowadzić do skutków odwrotnych od zamierzonych. Europejski Zielony Ład jest hamulcem polskiego eksportu i produkcji. Postulujemy wzmocnienie dyplomacji handlowej i szukanie nowych rynków zbytu dla polskich produktów. Widzimy również problem związany z decyzjami młodego pokolenia: czy młodzi przejmą po rodzicach gospodarstwa rolne? Walka o polskie rolnictwo jest walką o bezpieczeństwo żywnościowe Polski” – stwierdziła.

Bryłka wskazuje, że wzrost cen artykułów rolno-spożywczych spowoduje, że zwiększy się tani import żywności z krajów, gdzie nie są przestrzegane unijne standardy, a konsument, kierujący się głównie kryterium cenowym wybierze produkt tańszy i gorszej jakości.

W równie negatywny sposób na temat Zielonego Ładu wypowiadała się Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej. Wskutek wdrażania Zielonego Ładu produkcja rolnicza we wszystkich gałęziach ulegnie załamaniu, zmniejszą się dochody gospodarstw rolnych (alternatywne metody uprawy itd.). Drastycznie spadnie wydajność produkcji, a więc i wartość unijnego eksportu produktów rolnych.

,,Europejski Zielony Ład jest niedostosowany do rzeczywistości, a skutki jego wprowadzenia w życie w obszarze rolnictwa będą tragiczne. Jedna z niezależnych agend unijnych przeprowadziła badania, które jednoznacznie wskazują na druzgoczący, szkodliwy wpływ Europejskiego Zielonego Ładu, który objawi się m.in. ogromnym spadkiem dochodów rolników, licznymi bankructwami i potężnym wzrostem cen żywności” – stwierdziła.

Ucierpią nie tylko rolnicy, ale też konsumenci

Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, Zielony Lad Brylka Wojcik Przeworska podkreślił, że to konsument jest najważniejszym ogniwem łańcucha produkcji i to właśnie on poniesie największe skutki wprowadzenia Zielonego Ładu.

,,Konsumenci zapłacą podwójnie za wprowadzenie polityk Unii Europejskich, takich jak strategia ,,Od pola do stołu'' czy strategia bioróżnorodności, ponieważ albo będą płacili pieniędzmi za drogą i zdrową żywność europejską albo zdrowiem za jedzenie taniej, niezdrowej jedności spoza Europy” – dodał.

Głównym wątkiem podczas debaty była konkurencja rolnictwa europejskiego z rolnictwem z pozaunijnych krajów Europy Wschodniej oraz Ameryki Południowej. Według szacunków plony zbóż w UE spadną o 11% w wyniku mniejszego nawożenia i mniejszej ochrony roślin, a o 4% zmniejszy się areał upraw roślin zbożowych. Obecnie zbiory zbóż w UE kształtują się na poziomie 295 mln ton. EZŁ oznacza zmniejszenie produkcji o 44 mln ton.

Ponadto prawne regulacje handlu zagranicznego UE nie zawierają spójnych wymogów w kwestii realizowania przez eksporterów zasad zrównoważonego rolnictwa – krótko mówiąc KE nie wprowadza żadnych ograniczeń dla importu gorszej jakości i tańszej żywności spoza UE.

,,Unia doprowadzi do utraty rynków przez europejskich producentów. Ideologia obowiązująca w Unii Europejskiej zrównuje człowieka ze zwierzętami i prowadzi do groźnego pomieszania pojęć”

– dodał Wójcik.

Szczepan Wójcik opowiedział również o ogólnoeuropejskiej platformie rolników EUnitedAgri, która ma być nowym narzędziem walki o normalność i bezpieczeństwo żywnościowe.

Konfederacja powołała Parlamentarny Zespół ds. Oceny Korzyści i Strat z Członkostwa Polski w Unii Europejskiej pod koniec października. Zespół powołany został głównie po to, aby przeprowadzić analizę korzyści i strat z członkostwa Polski w UE, zastanowić się i przygotować analizę renegocjacji traktatów, a także omówić alternatywną współpracę gospodarczą w Europie.

,,Od kilku miesięcy obserwujemy wzmożoną debatę na temat obecności Polski w UE, debatę, która ma kształt polityczny i jest oparta przede wszystkim na emocjach, a nie na faktach i rzetelnych informacjach. Żadne środowisko parlamentarne nie zastanawia się nad tym, jak można byłoby inaczej współpracować w Europie” – powiedziała Anna Bryłka, sekretarz Ruchu Narodowego.

Czytaj też: Przeworska: Eksperci potwierdzają, że Zielony Ład nie będzie dobry dla rolników

portalspozywczy.pl/fot.tt,Anna Bryłka


Autor: Oliver Pochwat 07-12-2021 18:00:00

Ardanowski: Protest rolników w Brukseli będzie iskrą do zmiany

Jan Krzysztof Ardanowski w rozmowie z portalem ŚwiatRolnika.info skomentował zbliżający się strajk rolników w Brukseli oraz poczynania Janusza Wojciechowskiego.

Przewodniczący Rady ds. Wsi i Rolnictwa przy Prezydencie RP przyznał, że protest rolników w Brukseli to najlepszy sposób, aby dać do myślenia Komisji Europejskiej ws. reformy rolnej. Zaznaczył również, że Zielony Ład jest projektem stricte ideologicznym, którego twarzą, obok Wiceprzewodniczącego KE Fransa Timmermansa, jest komisarz Wojciechowski. Zwrócił uwagę także na brak konsultacji Unii Europejskiej z rolnikami w kwestii Wspólnej Polityki Rolnej.

ŚwiatRolnika.info: Chcielibyśmy poruszyć kwestię zasadności brukselskiego strajku rolników. Czy rzeczywiście protest rolników jest zasadny i wymierzony bezpośrednio w Zielony Ład?

Jan Krzysztof Ardanowski: W Brukseli takiego wyrazistego protestu z wielu krajów Unii jeszcze nikt nie widział. To będzie wydarzenie, które powinno dać wiele do myślenia Komisji Europejskiej, a w szczególności komisarzowi Januszowi Wojciechowskiemu. Ja obserwuje reformy WPR od wielu lat. Znałem poprzednich komisarzy. Każdy z nich na forum KE, czy PE starał się wspierać rolników, najlepiej jak potrafił. Natomiast takiej różnicy opinii, takiego “rozjechania się” ocen planowanej polityki rolnej pomiędzy Komisją i reprezentującym ją Komisarzem, który jest twarzą Zielonego Ładu, a rolnikami, jak do tej pory jeszcze nie było. Rolnicy widzą, że Zielony Ład jest pomysłem politycznym, a sam komisarz Wojciechowski tego nie ukrywa. I tutaj pojawia się pytanie: jakie skutki przyniesie Zielony Ład? Na to pytanie rolnicy do tej pory nie poznali odpowiedzi. Bałamutne zapewnienia polskiego komisarza nic nie dają. Komisarz mówi o największej od 30 lat rewolucji rolnictwa. Czy takie zmiany można wprowadzać przymusem wobec krajów członkowskich i bez konsultacji z rolnikami? Przecież to rolnicy odczują skutki „reform” najbardziej. Podstawą protestu jest brak jakichkolwiek wiarygodnych analiz ze strony polityków unijnych. Postanowienia Zielonego Ładu uderzą w najmniejszych rolników Wspólnoty, których nie będzie stać na stosowanie rolnictwa precyzyjnego czy wdrażania nowatorskich systemów uprawy, czy ochrony roślin. Uderzają także w rolników towarowych, produkujących na rynek, bo będą musieli zmniejszyć produkcję w swoich gospodarstwach. Ponadto Zielony Ład jest elementem szerszej polityki lewicowej. Mówi się np. o ograniczeniach w spożyciu mięsa przez nałożenie wysokich podatków, o zakazach hodowli różnych grup zwierząt, np. krowa stała się synonimem szkodliwości dla klimatu, o obowiązkowym odłogowaniu części gruntów, pomimo głodu na świecie, itd. Nikt w KE się temu nie sprzeciwia. Głosy lewicy europejskiej nie znajdują zdecydowanego sprzeciwu, w tym sprzeciwu komisarza.ardanowski3 06.12.21

ŚwiatRolnika.info: Warto dodać, że we Włoszech, Holandii czy Irlandii są organizowane protesty rolników w związku z działaniami lewicowej polityki w tych krajach. Czy Pan Minister nie sądzi, że w rolnikach coś pękło i mają oni po prostu dosyć?

Jan Krzysztof Ardanowski: Tak, zgadzam się. W rolnikach coś pękło. Przestali ufać, że jest jakiś pomysł, który gwarantowałby europejskim rolnikom przetrwanie, nie mówiąc o godziwych dochodach, które zostały zapisane w Traktatach Rzymskich, jako uczciwe wynagradzanie rolnika za pracę. Ryzyka ponoszone przez rolników w tej chwili, np. koszty na uruchomienie produkcji rolnej czy koszty, które trzeba będzie ponieść w związku z Zielonym Ładem, są ogromne. Nie ma społecznych grup zawodowych, które poniosłyby takie ogromne ryzyka, jak rolnicy. Ponadto nikt nie rozmawia z nimi, tylko narzuca rozwiązania, które są nielogiczne i nie ma odważnych przedstawicieli wśród polityków europejskich, niestety także polskich, którzy wyjaśniliby rolnikom, o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi. Martwi mnie jeszcze jedna rzecz. Byłem przekonany, że błędne założenia i decyzje lewicy europejskiej, których rolnicy się obawiają, są narzucane poszczególnym politykom, a oni muszą je po prostu realizować. Okazuje się jednak, o zgrozo, że komisarz Wojciechowski podkreśla mocno, iż to on sam jest pomysłodawcą Zielonego Ładu w części rolniczej i wierzy w ten projekt. Sęk w tym, że nie tylko sami rolnicy tak nie uważają. Również Wicepremier Kowalczyk stwierdził niedawno, że Zielony Ład zaszkodzi Polsce jak i Europie, tylko nie jest jasne, czy uderzy bardziej boleśnie w nas, czy inne kraje EU. Teraz pojawia się pytanie, na które nie ma odpowiedzi: Czy możemy wdrażać strategię Zielonego Ładu, wiedząc o tym – z analiz naukowców z całego świata – że jest ona po prostu niekorzystna?

ŚwiatRolnika.info: Wstępowaliśmy do Unii Europejskiej z zapewnieniem, że Unia nie będzie ingerowała w naszą politykę. Dzisiaj okazuje się, że ta sama UE ingeruje w dosłownie każdy aspekt życia np. w to czy wolno jeść mięso czy nie wolno jeść mięsa lub w państwową politykę rolną. Pańskim zdaniem to już przekroczenie ich kompetencji?

Jan Krzysztof Ardanowski: To są wyraźne znaki, pokazujące, w którym kierunku chce podążać Unia. Obszar decyzyjności urzędników brukselskich rozszerza się, a przecież oni nie pochodzą z wyboru przez Europejczyków i nie odpowiadają przed obywatelami Wspólnoty. Błąd istnieje w jeszcze jednej kwestii. Mianowicie Wspólna Polityka Rolna, która była podstawą integracji europejskiej od bardzo dawna, praktycznie od początku i stanowiła o sile naszego kontynentu. Dzięki jej rozwiązaniom, oczywiście modyfikowanym ze względu na wyzwania światowe, dzisiaj w Europie nie brakuje nam jedzenia, mamy dość dużą ilość gospodarstw i posiadamy najwyższe na świecie standardy produkcji żywnościowej. Nagle po czasie okazuje się, że ktoś z powodu bałamutnych pobudek ideologicznych chce to wszystko zaprzepaścić i pogrzebać europejskie rolnictwo, które odpowiada za mniej niż 1 proc. produkcji gazów cieplarnianych. To czysty absurd. Dlatego wierzę, że zbliżający się protest rolników będzie iskrą do tego, aby obudzić polityków w Brukseli.

Czytaj także: Ardanowski: Zielony Ład doprowadzi do masowych bankructw rolników

źródło:fot.TT, jardanowski,pixabay.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.