Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Portal rolniczy - porady dla rolnika - informacje agro
Kaptan twitter swiatrolnika.info youtube swiatrolnika.info
Autor: Sebastian Wroniewski 29-10-2021 12:15:51

Ardanowski: Strategia bioróżnorodności uderzy też w polskie rolnictwo

Ardanowski

Poseł Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Wsi i Rolnictwa przy prezydencie RP, wyraził opinię na temat Europejskiej Strategii Bioróżnorodności.

Podczas sejmowej komisji ochrony środowiska, zasobów naturalnych i leśnictwa, poseł przekonywał, że unijna strategia bioróżnorodności nie jest dokumentem skrojonym na potrzeby i możliwości Polski.

Ardanowski krytykuje Europejską Strategię Bioróżnorodności

Na posiedzeniu komisji trwało wysłuchanie informacji resortu klimatu i środowiska nt. Europejskiej Strategii Bioróżnorodności do 2030 r. O szczegółowych zapisach dokumentu mówiła wiceminister Małgorzata Golińska. Ogłoszony w lipcu dokument ma w teorii chronić gatunki zagrożone wyginięciem. Strategia przewiduje m.in. ,,ścisłą ochronę lasów pierwotnych i starodrzewów, odbudowę zdegradowanych drzewostanów, a także zapewnienie zrównoważonej gospodarki leśnej”. Jednak unijne pomysły budzą wiele kontrowersji. Były minister rolnictwa, Jan Krzysztof Ardanowski, podkreślił, że wyśrubowane wymagania uderzą w polskiego gospodarza.

Europejska Strategia Bioróżnorodności do 2030 r. generalnie dotyczy ochrony środowiska, ale tyczy się także rolnictwa. Ma być radykalne zwiększenie terenów chronionych. Mają mieć miejsce również różne działania na rzecz ochrony środowiska. To wszystko bardzo ładnie wygląda. W warstwie ogólnej  deklaracji jest to piękne, tylko kiedy pytamy KE oraz komisarza pochodzącego z Polski, skąd będą środki na ochronę i działania, które będą musieli podjąć rolnicy, to odpowiedzią jest milczenie albo wzruszenie ramionami. Zarówno strategia „Od pola do stołu”, jak Strategia Bioróżnorodności do 2030 roku, czyli sztandarowe strategie Europejskiego Zielonego Ładu pewnie będą wdrażane na siłę przez Komisję Europejską.

– wskazał.

Zagrożenie dla Lasów Państwowych

Pomysłom zawartym w dokumencie sprzeciwiają Ardanowskisię m.in. władze Lasów Państwowych. Leśnicy zaalarmowali, że wdrożenie jej zapisów doprowadzi do spadku sprzedaży drewna, a co za tym idzie, dojdzie do utraty wielu miejsc pracy, także w sektorach powiązanych z przemysłem drzewnym.

Wdrożenie niektórych elementów unijnej strategii bioróżnorodności oznaczałoby zagrożenie dla integralności Lasów Państwowych.

– mówił p.o. dyrektora tej instytucji Józef Kubica.

Europejska Strategia Bioróżnorodności do 2030 r. pod nazwą „Przywracanie przyrody do naszego życia” została opublikowana przez Komisję Europejską w maju 2020 r. Strategia zapowiada odbudowę różnorodności biologicznej Europy z korzyścią dla ludzi, klimatu i planety.

Założenia strategii przewidują m.in., że do 2030 r. co najmniej 30 proc. europejskich ziem i obszarów morskich miałoby być chronionych. Strategia wskazuje też na konieczność objęcia ścisłą ochroną co najmniej jednej trzeciej obszarów chronionych, czyli 10 proc. obszarów lądowych i 10 proc. obszarów morskich w UE.

Czytaj też: Niewygodna prawda KE, czyli Copa i Cogeca miażdżą Strategię Bioróżnorodności

radiomaryja.pl/fot.AR/fot.fb

Opublikował:
Sebastian Wroniewski
Author: Sebastian Wroniewski
O Autorze
Wychowany w małym mieście nieopodal Warszawy. Od dziecka pasjonat natury i rolnictwa. Po kilkuletniej przygodzie z dużym miastem powrócił w rodzinne strony, by oddać się pisaniu na bliskie mu tematy. W wolnych chwilach podróżuje po Polsce i świecie.
Ostatnio opublikowane artykuły tego autora


Autor: Oliver Pochwat 07-12-2021 12:00:00

Lech Kołakowski: Redukcja populacji dzika jest konieczna do walki z ASF

Wiceminister rolnictwa Lech Kołakowski w wywiadzie dla ŚwiatRolnika.info mówił, że zmniejszenie populacji dzików w Polsce jest konieczne do walki z ASF. 

Wiceminister wypowiedział się o planach, jakie ma w kwestii walki z afrykańskim pomorem świń. Jego zdaniem do osiągnięcia sukcesu potrzebne są trzy kroki. Resort rolnictwa będzie walczyć o to, aby doprowadzić do depopulacji dzika w Polsce. Kolejnym ważnym krokiem w walce z groźną chorobą jest powszechna bioasekuracja, która zdaniem wiceministra jest już wprowadzana. Ostatnim krokiem jest odbudowa trzody chlewnej, dziesiątkowanej przez wirusa afrykańskiego pomoru świń.

ŚwiatRolnika: Co należy zrobić, żeby wygrać z afrykańskim pomorem świń, który niestety dziesiątkuje polskich producentów trzody chlewnej?

Lech Kołakowski: Państwo Polskie podejmowało już działania, natomiast ja zechcę mieć na to nowe spojrzenie i mając na uwadze obecny stan prawny, dokonać nowelizacji. Najprawdopodobniej będę chciał do tego podejść w ramach ustawy czy też nowelizacji ustawy w ramach specustawy. Będę miał w najbliższych dniach cykl spotkań w tej kwestii z osobami i z zaangażowanymi instytucjami.

ŚwiatRolnika.info: Warto przywołać pomysł posła Jarosława Sachajko, który powiedział, że w walce z ASF dziki trzeba przede wszystkim zliczyć dziki i zaangażować do tego OSP. Co pan o tym sądzi?

Lech Kołakowski: Bardzo cenię kolegę posła, Kołakowski natomiast trzeba dokonać znaczącej redukcji populacji i policzyć dziki po redukcji. Dzięki temu – mówiąc kolokwialnie – będzie mniej liczenia. Jest to duży problem i w tej chwili jest to konieczne, ponieważ ASF oraz upadający rynek trzody chlewnej mogą zagrażać bezpieczeństwu żywnościowemu Polski. Trudno opierać się z dostaw z importu, bo jeśli za granicą będzie kryzys, to u nas zabraknie wieprzowiny.

Przygotowałem w ramach pakietu rolnego punkt o nazwie Likwidacja ASF, odbudowa pogłowia trzody chlewnej. Redukcja populacji dzików jest nieunikniona, aby walczyć z ASF i odbudować populację trzody.

ŚwiatRolnika.info: Ministerstwo mówi, że należy zmniejszyć populację dzika w Polsce, nie wiadomo dokładnie, ile jest sztuk dzików w kraju, są tylko szacunki. Jak się Pan do tego odniesie?

Lech Kołakowski: Owszem, są szacunki, liczba sztuk wynosi ok. 400-500 tys. Potrzebny jest konkretny plan. Po pierwsze redukcja populacji, całkowicie na pewno się nie uda, zawsze 10-20% dzików gdzieś się schroni, ale to dobrze, musimy zachować też hodowlę dzików w naturze. Natomiast to jest zasadniczy powód roznoszenia się ASF – przemieszczanie się dzików, jak również aktywne uczestnictwo ludzi, zwierząt na ścieżkach chorych dzików i przenoszenie choroby. Po drugie bioasekuracja, większość hodowców już opracowała plan bioasekuracji. Po trzecie odbudowa pogłowia trzody. Będę chciał przygotować programy odbudowy do pół miliona lub nawet miliona sztuk stada podstawowego loch.

Kwestię walki z ASF zgłosiłem do Polskiego Ładu jeszcze w sierpniu i na to muszą być środki, ponieważ jest to polska racja stanu. Oprócz ASF są też inne problemy takie jak: ceny mleka, ponieważ rolnicy skarżą się, że ceny w stosunku do kosztów są za niskie, a także odbudowa bydła mięsnego, zwiększenie liczby drobiu. Chcę postawić na polski produkt i żywność. Działania rządu muszą wspierać polską wieś. Ponadto kwestia wysokości VATu. Jestem za tym, aby dokonać analiz i rozważyć obniżenie VAT tak, aby rolnik mógł taniej kupować środki produkcji.

ŚwiatRolnika.info: Być może to kontrowersyjny pomysł, ale co Pan sądzi o tym, aby postawić płot na granicy polsko-ukraińskiej, żeby tę migrację dzików jednak ograniczyć? Podobny pomysł zastosowali Niemcy na granicy z Polską.

Lech Kołakowski: Polski rząd musi podejmować szereg działań. Chcę przywołać pomysł ministra Jurgiela, który chciał zbudować ten płot już ok. 5 lat temu. Szkoda, że od tego odstąpiono, bo gdyby wówczas zbudowano ten płot, dzisiaj tego problemu ASF by nie było.

Czytaj też: Oficjalnie: Lech Kołakowski nowym wiceministrem rolnictwa

fot.Sejm/fot.wikimedia Valentin Panzirsch


Autor: Polska Agencja Prasowa 07-12-2021 09:30:00

PSL ma być silny i samodzielny – Kosiniak-Kamysz kreuje przyszłość partii

PSL ustami swojego prezesa Władysława Kosiniaka-Kamysza zapowiedział rozwój. Podstawą ma być budowa silnej i samodzielnej partii.

Drugim celem jest budowa Koalicji Polskiej i współpraca w ramach opozycji – stworzymy dwie listy z szansą na wygraną – mówi w rozmowie z "Rzeczpospolitą" prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz. Był również pytany przez "Rz", czy jest zadowolony z przebiegu kongresu PSL, który odbył się w ten weekend.

Lider ludowców o przyszłości

"Jeżeli trzeci raz z rzędu zostaję wybrany na prezesa Stronnictwa i dostaję 90 proc. głosów delegatów po sześciu trudnych latach, kiedy nie rządzimy, to jest to wyraz ogromnego zaufania. Wierzyłem w zwycięstwo, ale skala sukcesu, który odniosłem na tym kongresie, jest ogromna i bardzo za to dziękuję" – powiedział lider ludowców.

Pytany o plany i cel PSL, podkreślił, że merytoryczny program zaczyna się od wsi i rolnictwa. Zwrócił uwagę, że nawiązano nie tylko do korzeni, ale też pokazano, gdzie dzisiaj nierówności są bardzo duże.

"Raport Klubu Jagiellońskiego jasno pokazuje, że nie ma już dzisiaj podziału na Polskę wschodnią i zachodnią. Zrodził się nowy podział: wielkie metropolie, które zasysają wszystko – siłę, energię i umiejętności – a z drugiej strony mamy mniejsze miejscowości, które zostają wydrenowane, gdzie kobieta nie ma dostępu do ginekologa, nie mówiąc o opiece psychologicznej w szkołach. Nie ma możliwości funkcjonowania w podstawowych sferach, jak np. transport – wykluczenie komunikacyjne wciąż jest realnym problemem. Rolnicy zostali oszukani przez PiS" – ocenił Kosiniak-Kamysz.

Jak dodał, "dzisiaj polska wieś nie ma gospodarza, to rządzący są panem na włościach". "Rządzący mają na celu wyłącznie gromadzenie dóbr dla siebie, a nie jakiekolwiek rozwiązywanie problemów. Jeżeli chodzi o cele polityczne, to dalej będziemy budować silny i samodzielny PSL, rozbudowywać Koalicję Polską i współpracować w ramach opozycji – stworzymy dwie listy z szansą na wygraną" – zapowiedział Kosiniak-Kamysz.kongres psl 02

PSL o Łukaszu Mejzie

Na uwagę, że z listy PSL do Sejmu trafił Łukasz Mejza, podkreślił, że nie posiadano wówczas wiedzy o tym, że "pan Mejza tak oszuka swoich wyborców i swoją formację, czyli Bezpartyjnych Samorządowców".

"Na szczęście dla PSL nie zapraszaliśmy go później do klubu, to już było po wydarzeniach, które są dzisiaj opisywane, dotyczących złudnych nadziei na leczenie – one nie miały miejsca przed wyborami 2019 r. Startując do wyborów, mieliśmy obraz pana Mejzy jako zwycięzcy wyborów samorządowców – dostał najlepszy wynik w Lubuskiem w wyborach samorządowych. Oszukał wyborców, PSL oraz swoich kolegów i koleżanki" – powiedział lider ludowców.

Pod koniec listopada Wirtualna Polska podała, że Mejza założył w przeszłości firmę medyczną, która miała się specjalizować w kosztownym leczeniu nowatorskimi metodami chorych na raka, Alzheimera czy Parkinsona. Jak twierdzi portal, Mejza miał osobiście przekonywać potencjalnych pacjentów, w tym dzieci, o skuteczności stosowanych przez firmę metod, które jednak zarówno w Polsce, jak i na całym świecie uznawane są za niesprawdzone i niebezpieczne. Według portalu interes Mejzy nie wypalił, za to pozostawił po sobie wielu oszukanych pacjentów i ich rodziny.

Na wiceministra spadła ostra krytyka ze strony ugrupowań opozycyjnych. O tym, że sprawa będzie wyjaśniona, zapewniali m.in. premier Mateusz Morawiecki oraz szef PiS Jarosław Kaczyński.

Sam Mejza zapowiedział, że treść artykułu WP będzie przedmiotem postępowań sądowych oraz że podjął kroki prawne, mające na celu ochronę jego dobrego imienia i reputacji.

Czytaj również: Zgorzelski (PSL): Wynik potwierdza przywództwo Kosiniaka-Kamysza w partii

PAP/fot.twitter.com/nowePSL


Autor: Emilia Gromczak 06-12-2021 21:30:00

Ekoschematy – zasadnicze znaczenie dla wspierania dochodów rolniczych

Według ekspertów ekoschematy będą miały zasadnicze znaczenie dla wspierania dochodów rolniczych. Znamy proponowane stawki dla poszczególnych praktyk.

Resort rolnictwa opublikował III wersję Krajowego Planu Strategicznego, który zastąpi dotychczasowy PROW. W polskim KPS znalazło się 16 różnych ekoschematów do wyboru, które dotyczą m.in. posiadanie planu nawożenia, dobrostanu zwierząt czy też produkcji ekologicznej. Według WIR, dobranie 3 ekoschematów pozwoli dopiero na wyrównanie poziomu dopłat bezpośrednich do tego, co rolnik otrzymuje dzisiaj.

Ekoschematy kluczowe w WPR

W polskim Krajowym Planie strategicznym znalazło się 16 różnych ekoschematów. Jak wskazują eksperci, to właśnie one będą miały zasadnicze znaczenie dla wspierania dochodów rolniczych. Symulacje przeprowadzone przez WIR wskazują, że dobranie 3 ekoschematów pozwoli dopiero na wyrównanie poziomu dopłat bezpośrednich do tego, co rolnik otrzymuje dzisiaj. Ponadto, jak zauważa WIR, eksochematy będą dostępne dla większych gospodarstw rolnych, co w połączeniu z płatnością redystrybucyjną spowoduje, że duże, rodzinne gospodarstwa towarowe, które wytwarzają około 70% krajowej produkcji rolniczej będą miały pogorszone warunki konkurencyjności.ekoschematy praktyki

16 różnych praktyk 

W ramach ekoschematów wyróżniono 16 różnych praktyk. Znane są już proponowane stawki płatności dla każdej z nich. MRiRW zastrzega możliwość skorygowania stawek w przypadku dużego zainteresowania. Ekoschematy to dla rolnika konieczność podjęcia racjonalnej decyzji, która powinna opierać się na rachunek ekonomicznym korzyści i kosztów.

Oto proponowane stawki: dobrostan zwierząt (stawki uzależnione od gatunku zwierząt, najwięcej 595 zł/szt. w przypadku dobrostanu krów mlecznych), rolnictwo ekologiczne – stawki zróżnicowane w zależności od wariantu od 1000 do 3000 zł/ha, obszary z roślinami miododajnymi – 1 198 zł/ha obszaru miododajnego, międzyplony ozime/wsiewki śródplonowe – 786 zł/ha wsiewki lub międzyplonu, zróżnicowana struktura upraw – 339 zł/ha, ekstensywne użytkowanie TUZ z obsadą zwierząt (od 0,3 do 1,5 DJP/ha) – 1 050 zł/ha, zróżnicowana struktura upraw – 339 zł/ha, opracowanie i przestrzeganie planu nawożenia / narzędzie FAST – wariant podstawowy 129 zł/ha (tylko plan), wariant z wapnowaniem 649 zł/ha (raz na 4 lata),  doglebowej – 291 zł/ha, uproszczone systemy uprawy – 601 zł/ha, zagospodarowanie resztek pożniwnych w formie mulczu (matowania) – 382 zł/ha, wymieszanie obornika na gruntach ornych w ciągu 12 godzin od aplikacji (potwierdzane za pomocą zdjęć w aplikacji ARiMR) – 428 zł/ha, stosowanie płynnych nawozów naturalnych innymi metodami niż rozbryzgowo, tj. w formie aplikacji doglebowej – 291 zł/ha, retencjonowanie wody na trwałych użytkach zielonych (tylko w połączeniu z wybranymi pakietami przyrodniczymi) – 280 zł/ha, utrzymanie zadrzewień śródpolnych – 2 494 zł/ha zadrzewień, utrzymanie systemów rolno-leśnych – 300 zł/ha, przeznaczenie 10% powierzchni UR w gospodarstwie na obszary nieprodukcyjne – 85 zł/ha, prowadzenie produkcji roślinnej w systemie Integrowanej Produkcji Roślin – 1300 zł/ha, biologiczna ochrona upraw – 400 zł/ha.

Czytaj: Rolnictwo ekologiczne – producenci rolni przeciwko nowym podatkom

wir.org.pl/fot.pixabay.com

BULT SMOGOWICZE

Ta strona wykorzystuje pliki cookie

Używamy informacji zapisanych za pomocą plików cookies w celu zapewnienia maksymalnej wygody w korzystaniu z naszego serwisu. Mogą też korzystać z nich współpracujące z nami firmy badawcze oraz reklamowe. Jeżeli wyrażasz zgodę na zapisywanie informacji zawartej w cookies kliknij na „x” w prawym górnym rogu tej informacji. Jeśli nie wyrażasz zgody, ustawienia dotyczące plików cookies możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej o polityce prywatności możesz przeczytać tutaj.